Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

8fun

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1664
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

726

3 obserwujących

Ostatnie wizyty

1886 wyświetleń profilu
  1. Zwietrzała miłość to jak zapach kwiatu - nie jest zdolna do reaktywacji.
  2. Poziom medycyny, świadomość leczonego mają duży wpływ, by rozpoznać kto znachor, kto szaman, kto lekarz. Upraszczając, bardziej świadomi wybiorą lekarza i lek z mniejszą listą skutków ubocznych. Pozdrawiam :)
  3. 8fun

    na ogół nie kocha się

    A moze ty jestes .... A moze robisz wlasnie Itd. Insynuacje
  4. 8fun

    na ogół nie kocha się

    Dlaczego to powtarzasz? Przecież napisałaś Odpowiedziałem Ci i zapytałem odp. Ja cię przecież nie pytam, w jakim Ty zmierzasz teraz w kierunku. Pytanie przeciesz jest dziecinnie proste "czy, Twoim zdaniem nie ma ludzi ktorzy potrafia panowac nad emocjami?" odp. "zmierzam teraz w kierunku umiaru" to nie ma sensu. *Obraziłaś grupę ludzi, sugerując, że ludzie, którzy wyrzucają niepotrzebne przedmioty nie mają serca dla innych ludzi. Nie odpowiadasz na pytania a jak odpowiadasz to nieretorycznie Itd. Nie chce być niemiły, ale ta rozmowa nie ma sensu. *Czy ludzie, którzy wyrzucają przedmioty z żalem, mogą nie mieć sera dla innych ludzi?Czy ludzie, którzy kochają zwierząt mogą niemiec serca dla ludzi? Czy ludzie, którzy... itd. można tak ciągnąc i ciągnąc. Wychodzi na to, że każdy człowiek może nie mieć serca dla ludzi. Pisząc to sugerujesz, że jest jakaś zależność, bo po co byś to pisała, jak każdy może nie mieć serca dla ludzi. Nie przedstawiasz żadnych faktów, statystyk, czyli zwykła manipulacja. Szkoda mojego czasu.
  5. 8fun

    na ogół nie kocha się

    Ja myślę że często kłamiesz, bo łatwo Ci przychodzi posądzać innych o kłamstwo. (Oczywiście to nie znaczy ze tak jest ;)) Gdy pod Twoim innym tekstem napisalem, że podobają mi się powtórzenia, to też nie był sarkazm, czasami bywa tak, że widzimy co chcemy zobaczyć, dodatkowo emocje wypaczają obraz, dlatego by zobaczyć naprawdę, powinniśmy się pozbyć emocji. Wtedy patrząc na księżyc, będziemy widzieć księżyc, a nie np. bochen chleba, jak to mógłby widzieć ktoś kto jest głodny Pozdrawiam ...związaną i przyrosłą do ciała, i przymuszoną oglądać byty przez ciało niby przez kraty więzienia: dusza ich nie może patrzeć sama przez się i w tej ciemnocie swojej wije się i widzi, jak straszne jest to więzienie, w którym ją żądze trzymają, a sam więzień pomaga własne zacieśniać kajdany...
  6. 8fun

    na ogół nie kocha się

    Status materialny tu nie ma znaczenia, bo gdy chcemy ocenić czy ktoś się martwi utratą posiadania, wartość przedmiotu utraconego musi być relatywna do zasobów portwela. Proszę poczytać "Aleja wisielców w Sopocie" Możliwe Oczywiście są tacy ludzie (jak wcześniej pisałaś sama jesteś tego przykładem) Pytanie, czy twoim zdaniem nie istnieją ludzie, którzy potrafią zapanować nad emocjami i nie zamartwiać się? A co z innymi emocjami. Czy istnieją ludzie, którzy potrafią zapanować np. nad emocjami wstydu, agresji, pożądania? Zamartwianie się jest złe, paraliżuje racjonalne myślenie, spowalnia działanie naprawcze itp.
  7. 8fun

    na ogół nie kocha się

    Co wydaje Ci się nierealne, to że mi ukradli rower czy to, że się tym nie przejąłem? Justyno, dodam, że sąsiadka wie kto go ukradł, jedyny dylemat, jaki miałem to strona "wychowawcza" tego zdarzenia. Nie czułem nawet przez sekundę złości, po chwili, gdy się zastanowiłem, poczułem żal, że musiał go ukraść, gdyby poprosił dałbym mu go. Dlaczego nie czułem straty po kradzieży, bo nie byłem emocjonalnie przywiązany. Nie wiem jakbym się zachował, gdybym go przyłapał na kradzieży, mam nadzieje, że podobnie. Nie powiem, że nie mam przedmiotów, na których mi zależy, ale są to przedmioty, które używam. Pomyślałem, że strata komputera mogłoby mnie zmartwić, ale za sekundę pojawia się myśl, że dobrze by mi to zrobiło, widziałem siebie na łonie przyrody z kartka i ołówkiem. Dużo chyba zależy od nastawienia człowieka i przywiązania do danej rzeczy, którą stracił, wiec lepiej się nie przywiązywać, by nie przeżywać utraty :) Podobnie jest z miłościom, lepiej się nie zakochiwać;) Tu gdzie mieszkam nie wyrzucamy niepotrzebnych rzecz, zanosimy je w niedziele do "poczekalni rzeczy niepotrzebnych" tam czekaja na następnego właściciela. Robimy to, żeby sobie pomagać. Po drugie, fajne uczucie jak widzisz, że rzeczy, które miałeś wyrzucić komuś jeszcze służą. Nie wiem, czy Cię dobrze zrozumiałem. Czy zgadzam się ze stwierdzeniem, że rozwój duchowy to, absorpcja wszystkiego, co nas otacza, zarówno dobra, jak i zła? Nie wiem, co masz na myśli pisząc "po przemienieniu" ?
  8. 8fun

    na ogół nie kocha się

    Mnie się wydaje, że nie chodzi o to by nie "gasić", ale nie martwic się tym, że się spalilo.
  9. 8fun

    na ogół nie kocha się

    Te dwa opowiadania, mówią o względności dobrych i złych wypadków, czy się wydarzyły naprawdę, nie jest ważne, ważne jest przesłanie. "względność dobrych i złych wypadków"
  10. 8fun

    na ogół nie kocha się

    To przykład na Twoje "argumenty", bo dla Ciebie to "bajki", to tak jest i już?, rozmawiajmy konstruktywnie, bo w inny sposób to niem sensu.
  11. 8fun

    na ogół nie kocha się

    Przekonały mnie twoje argumenty :))) To tak jakbym powiedział w opozycji do religii katolickiej "Tak, znam dobrze tę historię. Był taki czas, gdy karmiłam się takimi bajkami i ochoczo je opowiadałam innym. Ale później przyszedł zimny prysznic. Bardzo zimny. Od tego momentu systematycznie wzrasta mój racjonalizm" Przekonałem Cię tymi "argumentami"?
  12. 8fun

    na ogół nie kocha się

    Nieszczęście? Szczęście? Kto wie? Względność dobrych i złych wypadków Stary człowiek i jego syn pracowali na małej farmie. Mieli tylko jednego konia, który ciągnął ich pług. Pewnego dnia koń uciekł. – Jakie to straszne – współczuli sąsiedzi. – Co za nieszczęście. – Kto to wie, czy to nieszczęście, czy szczęście – odpowiadał farmer. Tydzień później koń powrócił z gór, przyprowadzając ze sobą do stajni pięć dzikich klaczy. – Co za niesamowite szczęście! – mówili sąsiedzi. – Szczęście? Nieszczęście? Kto wie? – odpowiadał starzec. Następnego dnia syn, próbując ujeździć jedną z dzikich klaczy, spadł z niej i złamał nogę. – Jakie to straszne. Co za nieszczęście! – mówiono. – Nieszczęście? Szczęście? Przyszło wojsko i wszystkich młodych mężczyzn zabrano na wojnę. Syn farmera był nieprzydatny, więc pozostał. – Szczęście? Nieszczęście?
  13. 8fun

    na ogół nie kocha się

    Nie, niebyła sarkastyczna.
  14. niesłusznie uważany za niesprawiedliwego osiągnąłem sprawiedliwość doskonałą zapuściłem się w sferę tego cowiadome tylko największemuz dóbr
×
×
  • Dodaj nową pozycję...