Anastazja Sokołowska

Użytkownicy
  • Zawartość

    74
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  1. Anastazja Sokołowska

    Chodź, podejdź

    Podoba mi się, ale ostatni wers trochę spłaszcza ten utwór. Nie wiem, czy w ogóle jakoś szczególnie potrzebna jest ostatnia zwrotka. Ogólnie lubię jak malujesz:) Pozdrawiam
  2. Anastazja Sokołowska

    Niekończąca się podróż

    Chwyta za serce :)
  3. Anastazja Sokołowska

    wołanie

    Zgadzam sięz Annie_M, można byłoby jeszcze popracować nad tym wierszem. Jest dobry, podoba mi się, że podmiotem lirycznym jest kubek, a jednak, czytając pierwszy raz odebrałam jako wyznanie nocnego kochanka do swojej lubej... Pozdrawiam! :)
  4. Anastazja Sokołowska

    autobus

    Dziękuję Marcinie za stałą obecność i szczerą opinię :D Pozdrawiam serdecznie!
  5. Anastazja Sokołowska

    autobus

    Dziękuję bardzo :) Pozdrawiam serdecznie
  6. Anastazja Sokołowska

    By upiększyć popsute

    Piękny przekaz tak niewiele trzeba, a tak ciężko czasem z siebie wydobyć chociaż ten jeden gest... Pozdrawiam
  7. Anastazja Sokołowska

    autobus

    Dziękuję pięknie i życzę miłego, słonecznego dnia :) Pozdrawiam!
  8. Anastazja Sokołowska

    autobus

    Subiektywna interpretacja jak najbardziej wskazana, aczkolwiek miałam bardziej emocjonalną stronę na myśli :) Pozdrawiam
  9. Anastazja Sokołowska

    autobus

    Oj faktycznie coś przeoczyłam, źle to brzmi. Dziękuję za uwagę - poprawię! Pozdrawiam również serdecznie :))
  10. Anastazja Sokołowska

    autobus

    jadę autobusem który nie ma kierowcy nie ma rozkładu jazdy nie ma na swojej drodze przystanku siedzisz obok zerkasz w moje oczy z nadzieją próbując znaleźć odpowiedzi na pytania na które sama nie znam rozwiązania autobus jedzie stale napędzany przez emocje to przyśpiesza to zwalnia jak nasz oddech toczy się po błyszczącym asfalcie nie potrzebujemy rozkładu jazdy aby wiedzieć dokąd zmierzamy nie potrzebujemy przystanku aby znaleźć odpowiedzi na pytania potrzebujemy siebie
  11. Anastazja Sokołowska

    intensywność mi na imię

    Dziękuję Ci, Deonix za tak ciepłe słowa :) Właśnie długo zastanawiałam się nad ostatnim wersem, też mi coś nie pasuje, ale nic innego nie przychodzi mi na tą chwilę do głowy. Może uda mi się jeszcze coś pozmieniać. Pozdrawiam serdecznie :)
  12. Anastazja Sokołowska

    intensywność mi na imię

    jest pierwsza nad ranem a ja nie palę już o tej porze za dnia wolę czytać to mi pozostało z nostalgią gładzę księżyc odbijający się w szybie kiedyś niebo spadało dzisiaj kołysze się łagodnie i to wszystko jest cudem ale moje serce się rwie rozrywa klatkę piersiową na myśl o ogniu gdzieś tam pozostałam i pozostaję codziennie i rodzę się na nowo z nowym dniem mnie więcej vanitas vanitatum jest mnie coraz mniej intensywność mi na imię wyszepczę kiedyś też
  13. Anastazja Sokołowska

    świat z delikatnością motyla uklęknął w mojej ręce

    Dziękuję, Deonix :) Cieszę się, że zaglądnęłaś do mnie. To policzki są różowe od bezwstydności, a gdyby powietrze zabrało im ten kolorek, poczułyby się nagie :) Pozdrawiam :)
  14. Anastazja Sokołowska

    świat z delikatnością motyla uklęknął w mojej ręce

    Dziękuję :)) Pozdrawiam
  15. Anastazja Sokołowska

    świat z delikatnością motyla uklęknął w mojej ręce

    Dziekuję, MaksMaro za poświęconą uwagę, ale jednak pozostanę przy korzeniach :) Pozdrawiam cieplutko