Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Anastazja Sokołowska

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    193
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

119

1 obserwujący

O Anastazja Sokołowska

  • Tytuł
    transcendencja myśli

Ostatnie wizyty

927 wyświetleń profilu
  1. Mniejsza bezpośredniość. Tracimy tutaj utkany wcześniej klimat. Pozostawiam do samodzielnej refleksji ;)
  2. Podoba mi się zamysł i ogólne przesłanie, jednak jeszcze spróbowałabym popracować nad trzema ostatnimi strofami. Daję serduszko :)
  3. Deonix, moja uszanowanie :) Podoba mi się, jednak nie pasują mi te mniej smaczne obrazowo fragmenty ("gorzej", "bruzdy i wrzody"). To chyba dlatego, że księżyc wydaje się taki piękny i ciężko mi go sobie takiego owrzodzonego wyobrazić :D Poza tym, jestem na tak! Pozdrawiam
  4. przyjemna tońotula moje ciałozewsządwlewa się przez uszyprzepływaniżejznowu tu jestempo zamknięciu oczuprzenoszę się w znaneaspekty nieznanegote same twarzebliskie po ostatnimspotkaniu a jednaknieosiągalnezamknięte we mniew miejscu do któregowracam staleczy mogę was dotknąćco mogęczy mogę was zabraćze sobąale po co tutajdo świataw którym i tak się umiera
  5. mnie mnie i nie mnie nie trzeba nie nie trzeba mnie nie trzeba mnie nie tykać
  6. Dziękuję, bardzo miło mi czytać taką interpretację. Pozdrawiam serdecznie
  7. zdrap mnie tam na ramieniu czy pod kolanem gdzie swędzę najbardziej zrób to teraz bo później zaschnę zakleszczę się i odpadnę a tak to zostawię chociaż po sobie bliznę
  8. Z nutą erotyzmu, na koniec miłe zaskoczenie :) Utwór mi się bardzo podoba. Pozdrawiam
  9. Anastazja Sokołowska

    Zawieszenie

    Odważnie, poezję ciężko jest zmieścić w jakichkolwiek ramach. Na myśl przyszedł mi Bukowski - on również lubił bawić się słowem i obrazami, które nie kojarzyły się ze słodką watą cukrową ;) Pozdrawiam
  10. Dziękuję @iwonaroma i @Deonix_ za komentarze, byłam bardzo ciekawa, jakie myśli i uczucia wywoła ten wiersz u odbiorcy. Przesłanie, które niesie, niestety dotyka każdego z nas. Dziękuję również @Silver oraz @evicca za obecność i uwagę. Pozdrawiam
  11. z oddali unosi siędźwięk powolnego umieraniahałas jest codziennościącisza nie alternatywąa luksusemsłychać nasz klapkami na oczachciągniemy wózpot wtula się w bruzdyna zmęczonym czoleto się nazywa życie!ostry bat uderzao nagie plecy z którychzamiast miękkich skrzydełsączy się krew o smaku rdzydalejjazdaszybciejbat roztrzaskuje sięna mlecznej skórzei pęka kryształamiopadamy na kolanamodląc się o wiaręby ci którzy siedząna wozie już nigdynie doznali błękitu
  12. Piękny, poruszający utwór. Widzę ten obraz :) Pozdrawiam
  13. umieram kiedy ta tęsknota trzyma w ryzach moją duszę opadam bezwładnie toń pragnień przygniata moje ciało ja paradoksalnie mogę tu oddychać skraplam się i odradzam na nowo zahipnotyzowana nie jestem w stanie oderwać oczu wyciągam dłonie ku światłu to nieznane mnie woła idę w podniesioną głową oddychając pełną piersią żyję
  14. Dziękuję pięknie, pozdrawiam również!
  15. zawieszeni między materią marzeńa brutalizmem rzeczywistościszukamy siebie w wielkich rzeczachzamiast zacząć od tych najmniejszych
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności