Ithiel

Użytkownicy
  • Zawartość

    424
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  1. Kiedy już uporam się z wszelkimi sprawami zawodowo-translatorsko-sercowymi, wówczas będę kontynuował. Z góry dziękuję za cierpliwość.
  2. Wstęp A zatem wypada mi skreślić ciąg dalszy retrospekcji, za rozmówców obrawszy sobie zjawy z dalekiej przeszłości, które martwe w rzeczywistości, uparcie trzymają kompanię z ową zdradliwą wszetecznicą, która wszystkiemu oddaje chętnie łono, niczego jednak nie płodząc. Na imię zaś jej pamięć i tym większą ciąży winą, gdyż jest pamięcią ludzką, najgorszą z możliwych, niebywale bowiem skłonną do zmiennokształtności, ukrywania szpetoty i eksponowania zalet. Jedyna, co nie opuści cię, człowieku, do śmierci, choćbyś miotał przeciw niej wszelakie zaklęcia lub obojętniał na podszepty. Niespeszona, wciąż powraca falą wspomnień. Możesz uważać się za poczytalnego, ale nie zaczerpniesz mądrości z tej lektury, skoro księga dawno już otwarta, ale znaki zatarte przez czas. Dwa są powody, dla których zawsze potrzeba rozmówców. Po pierwsze i zupełnie humanistyczne, ażeby spokojnie móc podzielić z kimś odpowiedzialność za występki lat dawnych i z dosyć sterylnym sumieniem objawić się teraźniejszo oraz po wtóre, aby odbyć z ich pomocą ów tajemny rytuał powrotu do nieistniejącego świata, który dla każdego oznacza to, co lepsze, zdrowsze, świeższe, gdziekolwiek i kiedykolwiek. Mówiąc w skrócie: uczynić sobie ze śmierci bramę do życia. Niepotrzebne cmentarz osnuty mgłami, północna godzina i guślarskie inkantacje. Ani nici poezji w tym tkaniu prozy, choćby i nieaktualnej. Nie przeczę, że zakradną się tutaj treści, które kto, rażony talentem, mógłby gładko złożyć w wiersze, bo i o przyjaźń zahaczę, co czyni znośnym kręcenie kołowrotem dni, i o jej młodszą siostrę – miłość, która jedną ręką unosi ku niebiosom, drugą zaś strąca w otchłań i nie ma przy tym bynajmniej opaski na oczach, jak owa bogini. Pomieszczę również ich antonimy, trudno bowiem rozdzielać bliską rodzinę. Zdaje się, że nie wspomniałem jeszcze słowem o tak zwanym „zdobywaniu wiedzy”. Ach, jakże ohydne faux pas, zwłaszcza że rzecz cała opiewać ma licealny okres nauki. Cóż powiedzieć, najlepiej zaś zamiast gadać, ze świecą szukać indywiduum, które uczęszcza do szkoły i bierze dobrowolnie, a instytucjonalnie udział w mitrędze określonej na wyrostek procesem uczenia się po to tylko, aby rzeczywiście czegoś się nauczyć. Otośmy więc uczyli się, ale na marginesie, w formie didaskaliów do wielkiego dramatu, którym było nasze wspólne bytowanie, odgrywane częstokroć w tragikomicznej masce, rzadziej bez rekwizytów, wśród przeróżnych póz i zmian scenografii, chóralnie i solo. Nie będzie w tym dziele doniosłej filozofii, śmiało więc wchodzę drugi raz do tej samej rzeki i dłużej nie ściemniam. W drogę.
  3. Noli a me, Sophia, versus quaerere, Quod cum Sophia ad patriam ierit Flos omnis versus Sophiae dicet Et omnis aster canticum vocabit. Ante flos abolerit et aster vanuerit Audi - hi sunt enim poetae optimi.
  4. Ithiel

    Anomalie

    Tak, przepraszam, ale ostatnio nie ma zbyt wielu interesujących wierszy do czytania na forum, większość zaangażowana albo o pogodzie. Niestety, trzeba będzie poczekać z tydzień, aż wszystkim przejdzie owo nieodparte pragnienie nurzania poezji w bagnie, jakim jest polityka (stulecie odzyskania niepodległości to bardzo wdzięczny materiał, choć mógłby być równie dobrze jakikolwiek inny) albo opiewania zjawisk atmosferycznych, jak deszcz czy mgła. Za chwilę spadnie śnieg i zetnie świat mróz, spodziewam się przeto adekwatnych wierszy. Przepraszam po raz wtóry, ale po prostu nie widzę sensu w tworzeniu poezji na ww. tematy. Podobnie, jak z zagadnieniami ze sfery religii, czy nie można przeżywać owej rocznicy w cichości serca, cieszyć się patriotycznie dla siebie, zamiast "produkować" twory z gotową tezą. Stąd szkoda, szkoda wielka, Czarku. Potrafisz kreślić tak piękne utwory, które niejednokrotnie zdołały zachwiać moją rzeczywistością, że nie spodziewałem się z Twojej strony podobnego produktu wierszopodobnego. Nie idzie mi o treść, gdyż jest mi obojętna, ale o sam fakt przyłączenia się do polsko-polskich swarów i to jeszcze poprzez poezję. Smutno mi, czar prysł.
  5. Ithiel

    Anomalie

    Szkoda.
  6. Ithiel

    Polska

    https://poezja.org/wz/Lechoń_Jan/4696/Herostrates Pozdrawiam również.
  7. Ithiel

    Polska

    Ale: HETMAN Czepiłeś się chamskiej dziewki?! Polska to wszystko hołota, tylko im złota; trza było do bękartów Carycy iść smalić cholewki: byłać ta we mnie cnota. Asan mi tu Polski nie żałuj, jesteś szlachcic, to się z nami pocałuj, jesteś wolny! Audiatur et altera pars.
  8. Po takiej rekomendacji czuję się zobligowany coś Ci, Maju, zapodać, chociaż przyznaję, że musiałbym się dłużej zastanowić. Będę na bieżąco aktualizował bazę, proszę więc o nieco cierpliwości. Poza tym nie bardzo pojmuję podział na utwory "klasyczne" i "współczesne". Proponuję więc inny, mianowicie starożytność klasyczna, to jest grecko-rzymska, średniowiecze, czasy nowożytne, współczesność, przy czym jest on oczywiście czysto iluzoryczny i umowny. Gdy już zbiorę ilość, która pozwoli mi nie wstydzić się za siebie, odezwę się, zapewne jeszcze w tym tygodniu, o ile grunt nie pali Ci się jeszcze pod nogami. Napisz, proszę, czy mam się zwijać, czy też rzecz jest na razie rozwojowa i staje nam czasu. No dobrze, tylko ze starożytności grecko-rzymskiej, ile zdołałem sobie na szybko przypomnieć: Homeros "Odusseia", rozłąka Odyseusza z Penelopą, Sappho "Dedyke men ha selanna", nie wiem, czy jest tłumaczenie, ale mogę przełożyć, jeśli potrzeba, Apollonios Rhodios "Argonautika", księga III, dzieje rozstania Orfeusza z Eurydyką, Euripides "Alkestis", rozstanie Alekstis z mężem Admetem, za którego poświęca własne życie; "Andromache", rozpacz Amdromache po stracie męża Hektora, Marcus Tullius Cicero "Epistulae ad familiares", księga XIV, listy pisane przez Cycerona z wygnania do żony i córki, Publius Vergilius Maro "Aeneis", księga IV, rozpacz i samobójstwo Dydony po rozstaniu z Eneaszem, Publius Ovidius Naso "Tristia", utwory pisane przez poetę na wygnaniu do Tomis; "Heroides", w tym zwłaszcza: "Penelope, Phyllis, Hypsipyle, Dido, Ariadne, Medea, Sappho", cykl fikcyjnych listów, pisanych przez kobiety rodem z mitologii do swoich partnerów, którzy je porzucili bądź wzgardzili ich miłością. Na razie tyle, więcej w późniejszym terminie. Pozdrawiam.
  9. Ithiel

    Wasze ulubione wiersze?

    Stanisław Wyspiański "Wesele".
  10. Ithiel

    Rozwój Poezja Org.

    Nie wiem, ale już po wyborach, więc chyba nie ma to większego znaczenia.
  11. Ithiel

    Rozwój Poezja Org.

    Dobrze, zaraz napiszę.
  12. Ithiel

    dotykają swoich rąk ust piersi

    W dziale "Proza" zamieściłem "opowiadanie", które wyjaśnia, dlaczego nigdy się jej nie doczekam i że już ją dałem. Obecnie zaś zastanawiam się, ile zaaplikować leku, żeby wreszcie skutecznie zadziałał.
  13. Ithiel

    dotykają swoich rąk ust piersi

    Akurat mi się kończy i czekam na świeżą dostawę, mogę trochę odsprzedać, ale oczywiście po wyższej cenie, niż sam kupuję.
  14. Ithiel

    koszmar

    Najważniejsze jest zadziwiające zakończenie.