Ithiel

Użytkownicy
  • Zawartość

    321
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  1. Ithiel

    Oświadczenie

    MaksMara, zapewniam, że tak się sprawy mają, czego nie mogę oczywiście żadnym sposobem potwierdzić z uwagi na to, iż to jedno konto. Ostatni raz przed zamieszczeniem tego oświadczenia byłem na forum bodajże w końcu czerwca, gdy zamieściłem mój stary wiersz pt.: "Exodus poety". Potem okazało się, że z powodu ekscesów brata konto zostało zbanowane, ale nie miałem czasu śledzić terminu, kiedy ban zostanie zdjęty. Zagroziłem bratu, że jeszcze jeden wyskok i zmienię hasło, na co, jak widzę, zareagował zemstą w postaci usunięcia części moich postów i utworów. Co poradzić, dwadzieścia lat różnicy, taki wiek. jan_kołmuzykant słusznie masz prawo mi nie wierzyć i nie będę Cię przekonywał do uznania mojego wystąpienia za prawdę, mogąc tylko powiedzieć, że odtąd "Ithiel" na forum to będę już tylko "ja" i proponując zachowanie zdrowego status quo, to jest neutralności.
  2. Ithiel

    Oświadczenie

    Szanowni Państwo Forumowicze! Zwracam się z do Państwa z przeprosinami dotyczącymi mojej rzekomej działalności na tym forum . Chciałbym Państwa serdecznie przeprosić za wypowiedzi obraźliwe dla Państwa. Trzeba przy tym Państwu wiedzieć, że udostępniłem konto mojemu młodszemu bratu, ponieważ chciał zamieścić swoje utwory i jak widzę, wykorzystywał moje konto, aby Państwa szkalować i zniesławiać. Nie wiedziałem, że moje konto zostało zbanowane, ponieważ ostatnio zalogowałem się w kwietniu. Szczególne przeprosiny kieruję do użytkowników jan_kołmuzykant, AnDante, Justyna Adamczewska, Łukasz Czuchoński, musbron45 oraz MaksMara. Jeśli kogoś pominąłem, wybaczcie, ale nie jestem w stanie prześledzić obecnie całej działalności mojego brata na forum. Zabroniłem mu użytkowania mojego konta, odtąd więc wszystko powinno być w porządku. Nie zamierzam go tłumaczyć, jest jeszcze stosunkowo młodym człowiekiem i niestabilnym emocjonalnie, stąd zapewne agresja skierowana przeciwko Państwu. Wierzę, że będę mógł dalej poznawać Państwa poezję i zachwycać się nią. Pozdrawiam.
  3. Ithiel

    Pielgrzymka

    Na modlitwę o rozum już chyba za późno.
  4. Ithiel

    odpływ

    Wody odeszły.
  5. Ithiel

    ach, weekend rozumie

    Gówno to ten wiersz.
  6. Ithiel

    Człowieku jesteś śmieciem

    Otóż odebrawszy staranne klasyczne wykształcenie uważam, że wręcz przeciwnie, tak zwany "postęp cywilizacyjny" jest jednocześnie postępującą w zastraszającym tempie degrengoladą kulturową, objawiającą się atrofią szeroko akceptowanych jako pozytywne imponderabiliów czy też, co daleko bardziej niebezpieczne, ich niefrasobliwą relatywizacją, której wykwitami są dezorientacja jednostki w systemie relacji społecznych, wątpliwy dogmatyzm behawioralny oraz konceptualna inercja, grożąca fluktuacją preferencji. Cóż z tego, że posługujemy się zaawansowanymi technologicznie urządzeniami, skoro rozluźnieniu ulegają wszelkie nasze więzy z otoczeniem i dobrowolnie, a częstokroć bezwiednie, wtrącamy się w niewolnictwo względem przedmiotów i nawyków, które same martwe i obojętne, takimi w końcu czynią nas samych.
  7. Ithiel

    Prośba/ propozycja

    Dobranoc, Nato. Mój nick tutaj to Ithiel, ale nie chowam urazy. :)
  8. Ithiel

    Prośba/ propozycja

    Nadobna Nato, istnieje zgoła niewielkie prawdopodobieństwo owego "wstrzelenia się w myśl autora", ponieważ banałem się posiłkując "quot capita, tot sententiae", jednakowoż nie na tym rzecz cała polega, jak sądzę. Idzie mianowicie o podążanie śladami rozumowania autora, o ile nie kulawy albo pląsający, ażeby móc zbliżyć się na tyle, że wilk się nasyci i owca całą ostanie, to jest konceptom komentatora w ich probabilizmie zadość, i twórca kontent, że jego dziecko tyle nieznanych mu talentów objawia. Przecież jest to nierozerwalna zależność na linii czytelnik-autor, dlaczego przeto nie okrasić zacnego poema stosownym komentarzem, zwłaszcza gdy zainteresuje, zadziwi i spodoba się? W moim przypadku stało się tak z wierszami Czarka Płataka, rozkoszowałem się ich lekturą i ucztowałem tłusto, rozważając treść w cyklu przemijających dni, by wreszcie być gotowym do skomentowania, choć niekiedy słów nie starczało. Nie oferuję pomocy, "dorozumienia" utworu, który autor sam winien znać najlepiej, lecz prezentację własnych odczuć i przemyśleń, jeśli zaś znajdzie on wśród nich pewien punkt styczny z własnym zamysłem, rodzi się empatyczna radość.
  9. Ithiel

    Człowieku jesteś śmieciem

    Rzeczywiście, gorzka, lecz prawdziwa refleksja o roli jednostki we wszechświecie, pomimo lansowanego gdzie popadnie "nadczłowieczeństwa", będącego tylko, jak widać, zręcznym chwytem marketingowym. Zafrapowała mnie zwłaszcza strofa: on jest zbyt poważny by martwić się czymś co jest odwrotne - bo nie ma w sobie W zasadzie dopowiedzenie w następnej strofie może być wszystkim i niczym, jak komu wygodnie, wspólny mianownik pozostaje ten sam, nic i wieczna pustka, życie bez celu i powodu. Istnieje w literaturze motyw zaczerpnięty z Biblii "vanitas vanitatum", tu według mnie dobrze i dobitnie wykorzystany. Dziękuję za ten wiersz, nie spodziewałem się.
  10. Ithiel

    Prośba/ propozycja

    Przeto gwoli dbania o "dobry, fachowy, przejrzysty", ale wciąż "wizerunek".
  11. Ithiel

    Prośba/ propozycja

    Zwykle tak bywa, że wysoka aktywność w zamieszczaniu nowych utworów rzutuje na ich jakość i rzeczywiście, muszę niestety z pewnym rozczarowaniem stwierdzić, że większość wierszy na tym forum prezentuje niski poziom, tak jakby tworzący je autorzy przejmowali postawę Adasia Miauczyńskiego z "Dnia Świra", czyli "jestem teraz poetą i wiersz sobie piszę", co nie tylko świadczy o braku szacunku dla czytelnika, ale również o niskiej samoocenie tychże autorów, stracie czasu i energii, które poświęcają na pisanie. Nie mam na myśli początkujących poetów o nierozwiniętym warsztacie, ale tych, co chełpliwie i bezkrytycznie uważają się za owych "wprawnych". Zawsze sądziłem, że powoływanie do istnienia literatury, nadawanie jej formy i wypełnianie treścią, wymaga namysłu, obserwacji i pewnej dozy poszukiwań własnych, stąd z niechęcią podchodzę do hurtowników, płodzących wiersze codziennie. Być może w przemyśle taśma zdaje egzamin, ale na Boga, nie w sztukach wysokich. Podobnie rzecz ma się z komentarzami. Czy my tu społem uczestniczymy w jakowymś konkursie piękności, żeby za księdzem Chmielowskim "widywać konia, jaki jest" i kwitować czyjąś, bądź co bądź, pracę jednozdaniowym wdepnięciem, które niczego nie wnosi, pożytku żadnego autorowi nie przysparza, chyba że ów zadowala się tylko "byciem czytanym", bez względu na przyczynę. Takie bezbarwne miniatury to w moim przekonaniu żadne komentarze, a jedynie podyktowane wygodą "odbębnienia" dziennej dawki poezji. Ponownie, piszę ogólnie, niektórzy bowiem zdobywają się na bardziej szczegółowe podejście do utworu, prezentując własną refleksję dotyczącą lektury, ogólnie tendencja jest jednak niskopoziomowa. Przychylam się do propozycji zamieszczania jednego utworu na tydzień, ale obawiam się, że nie wejdzie w życie. Po prostu niektórzy mają zbyt wiele wolnego czasu do dyspozycji (emerytura, renta czy co tam jeszcze) i nie wytrzymają bez kolejnej dawki upublicznienia własnego tworu. Niedopracowanego, naiwnego w treści czy z błędami, nieważne, byleby go światu pokazać. Jest także u części użytkowników inna metoda postępowania, mianowicie hurtowe odpowiadanie na komentarze, bez podejmowania dyskusji czy polemiki, gdy komentarz jest nieprzychylny, co może dziwić, bo w końcu autorowi powinno zależeć na zrozumieniu i byciu zrozumianym, kolejny znak nieprzywiązywania wagi do tego, co się zamieszcza. Zdaje się, że jest to jeszcze jedna walka z wiatrakami, zaś wiatraki to przyzwyczajenia użytkowników i co do nich, jak wiadomo, bardzo trudno o reformę, ponieważ niewielu porzuci lub zmieni to, co doskonale mu znane i sprawdzone. Wskazówka jednak godna pochwały i potrzebna.
  12. Ithiel

    Miłość

    Przychylam się do opinii poprzedniczki, koncept interesujący, nieco przypomina starożytny paraklausithyron, ale to zdecydowanie nie jest poezja.
  13. Ithiel

    Czy nie jest Ci smutno

    Jesteś młody, przejdzie Ci prędzej czy później. Natomiast owym "gwiazdom" nie ma naprawdę czego zazdrościć, bo zwykle ich "twórczość" to tania szmira i chłam.
  14. Ithiel

    Tak na marginesie

    Margines się zgadza, zwłaszcza gdy idzie o świat literatury.