Luule

Użytkownicy
  • Zawartość

    637
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  1. Luule

    Nie zdążyłeś upaść

    Beto, to nie przystoi, wydaje mi się, że znam mechanizm wypowiadania takich słów, ale o tym pisać nie będę;) a nie przystoi bo po 1 (w moim odczuciu) nie jest to byle jaki wiersz o niczym, żeby miał być stratą czasu, po 2 domyślam się która wypowiedź nacisnęła w Tobie ten guzik- więc zważ, że nie jest to opinia wszystkich pozostałych, po 3- no jak tak w ogóle możesz:) Dalej. Co do 'prób zrozumienia' to z tym zawsze może być różnie. Ale jeśli piszesz: no to ja tak to właśnie odczytałam. i podoba mi się w jaki sposób to zmetaforowałaś w wierszu. Rozwinęłabym dalej, że z tą poduszeczką to nawet nie musi chodzić wyłącznie o upadek, ale o zbytnie wyręczanie, podtykanie pod nos itp. Potem gdy tej poduszeczki braknie okazuje się, że się ma dwie lewe ręce i nie umie samemu odnaleźć, załatwić spraw. A tak poza tym ...:)
  2. Luule

    Nie zdążyłeś upaść

    Z własnej perspektywy patrząc, to racja, zjawia mi się często ten puch- w formach różnych. Ale czy to dobrze tak zawsze mieć- żyć dzięki temu lżej- może czasem przydałoby się jednak potłuc, żeby się sprawdzić, musieć postarać wstać o własnych siłach - albo po prostu dostać zasłużoną karę? 1wsze czytanie przeszło mi bez refleksji, ale za 2 już zaświtało-subiektywnie:) dobrej nocki!
  3. Luule

    Nuty straconej miłości cz 1

    Cześć! Po pierwsze wydaje mi się, że możnaby zrezygnować z kilku nadtadtków typu moje, we mnie itd, tam gdzie to oczywiste czyje. Troszkę zwęży wiersz i nada mu smaku, tak myślę. Zerknij poniżej (rozwiń cytat) jak to Tobie zabrzmi, czy nadal będziesz czuł się z tym komfortowo, że to nadal Twój wiersz (tak piszę, na wszelki wypadek, bo różnie się reaguje na wszelkie propozycje korekt:) ) Poza tym w reszcie nie grzebę, choć możnaby nad tym popracować. np. zgrzyta mi 1wers i ogólnie jest troszkę zbyt bezpośrednich słów, jak na mój gust. Po drugie - też mam manierę stosowania szyku przestawnego, który nadaje tak jakby patosu, ale z drugiej strony bywa, że i komizmu, a tutaj parę osób na ten przestawny się buntuje, i chyba miewają w tym rację;) Tylko się nie gniewaj:) wiadomo, każdy ma swój gust, styl jakim chce lub potrafi pisać, maniery, nawet mody -świadome lub nie. Nie muszę mieć racji co do uwag, takie są po prostu moje odczucia jako czytelnika i amatora;) pozdrawiam
  4. a ja tu znalazłam coś dla siebie, choć jakbym gdzieś coś w podobie słyszała - to nie odbieraj tego jako zarzut. Pozdrawiam:)
  5. Luule

    Afrodyzjak zwany wiernością

    Rozumiem, wyobrażam to sobie, a przynajmniej tak mi się zdaje. Ta ciągłość musi być straszna, skoro pojedyncze ataki są dość ciężkie, a do tego tylko wyimaginowane (z mojej strony), że tak to ujmę... Więc zapewne sobie jednak nie wyobrażam jak to jest, gdy ma się prawdziwy powód. A akurat słowa 'komu bije (ten) dzwon' od lat z automatu układają mi się w głowie w tę melodię, wybacz za powierzchowność. Dobrej nocki
  6. Luule

    Świetne wieści!

    Wierszo-list z fajnym pomysłem. Lubię takie ataki lekkiego absurdu, zawsze to jakieś zaskoczenie:)
  7. Luule

    Zachoruj

    Czasem cienką strużką się przedostanie:) Dziękuję za uwagę nt. budowy. Co do marginesu masz rację, a przynajmniej też mam takie zdanie. Myślę, że wiele rzeczy można wypracować, ale odruch jest odruchem-w kwestii np. pesymizmu. I ponuractwo, heh na to chyba też choruję, też ciężko wyplenić, zatuszować choćby, ale nawet jak się coś uda, to może to tylko przypudrowanie krostek;) napewno można się nauczyć widzieć więcej kolorów i światła, a to już dużo. pozdrawiam:)
  8. Luule

    Afrodyzjak zwany wiernością

    Mówi się, że zakochanie to choroba... Ale takie zakochanie raczej mija, więc pozostaje się cieszyć (?), że nie zawsze. Byłam tu parę dni temu, wróciłam ze śladem, głównie przez wspomnianego przez Ciebie Koheleta. oj, mnie wiesz ile dekad dopiero minęło, a te słowa Koheleta od dawna dzwonią mi w głowie- a gdy dzwonią, to już jest naprawdę bezsensownie. Ale te Norwida jakoś pokrzepiają, chociaż, za przeproszeniem -pierwsza to rzecz względna, z drugą jestem sercem bez zastrzeżeń. :) pozdrawiam urlopowo:)
  9. Luule

    wołanie

    Fajny pomysł. A ja na odwrót upatrywałam pod metaforą pęknięcia 'materiału' (kubka)- ludzkich uczuć, sytuacji. I wtedy wydało mi się to zbyt objechane, to pierwsze: posklejaj mnie w całość - w piosenkach itd. A tu jednak kubek jest kubkiem - i to mi się podoba:)
  10. Luule

    Niekończąca się podróż

    Podobają mi się te 3kropki na końcu. Niby szczegół, ale ten zabieg, jak dla mnie dodaje uroku. Do tego w ramach rymów niedokładnych. jakbyś napisał to słowo normalnie to robiłoby to mniejsze wrażenie. pzdr!
  11. Luule

    rymowanka o rozwoju

    Myślę, że możemy mieć podobnie, tak pozwolę sobie napisać, zresztą już od jakiegoś czasu mam takie wrażenie:) A te do wiwatu- oj tak, jakby kipiało z głowy, jak z garnka, szczególnie gdy się człowiek zapędzi w psychoanalizach i rozkłada z automatu już- na czynniki pierwsze- zbyt wiele rzeczy. Wtedy kipi- u mnie. dobrej nocki! Ostatnie czerwcowe..
  12. Luule

    Lobby

    Spoko:) To tak z przymrużeniem oka- powiem więcej - teraz tymi oczami patrzymy właśnie pewno na to samo -drugą połowę meczu;P
  13. Luule

    Lobby

    Troszkę nam zarebusowałaś tym utworem Justyno:) Mam kilka odczuć, co jest celem, ale nie wiem czy właściwych. Być może m.in. ukazywać ma 'banał' jak to napisał Dawid, ale ja akurat tego nie odczułam. Mi wychodzą na wierzch takie komunikaty: * lobby - jako z wielu definicji «wpływowa grupa w jakimś środowisku», więc jakby myśl, że to piłka nożna zawładnęła światem, pod wzgl. popularności - dalej idąc przeogromnej kasy jaka się z tym wiąże. *ale najpierw to podrzucanie do góry piłeczki-kozłowanie? Komunikat, że ktoś coś każe, ten dialog o tym - zapewne chodzi o narzucanie zasad gry, nie tylko w temacie sportu * wyniki, statystyki- z 1strony komputery w moment wyliczają teraz np. ile km przebiegł każdy piłkarz, ilość celnych/niecelnych podań itd - więc to przychodzi mi na myśl w połączeniu z podejrzliwością, że chodzi o jakieś ustawienie wyników czegoś, z góry, gdy Więc w podsumie mam tu nieuczciwą manipulację naszymi duszami i ciałami. Heh to takie moje drugie dno tego utworu, które jednak dudni w uszach mocniej od pierwszego. No ale być może popłynęłam sobie w zbyt odległe, niewłaściwe wody:) pozdrawiam!
  14. Luule

    Koniec- początek

    👍 Można. się starać bynajmniej:P Ostatni wers dużo znaczy
  15. Luule

    rymowanka o rozwoju

    To bardzo fajnie wymyśliłaś Betko - niejako z matczyną czułością względem swoich dzieci-myśli, czasem rozwrzeszczanych, rozbieganych w 4strony, czasem cichutkich i zalęknionych. No i ukazanie tego dualizmu, gdy cicho na zewnątrz, a w środku wojna:)