Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Luule

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1222
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

601

7 obserwujących

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Luule

    Na głodzie

    Wow, pysznie mi do żłoba nalałeś:) dziękuję! Zwierzęce i duchowe, w sumie tak:) podoba mi się to ujęcie, a że wiersz był spontanicznym krzykiem, także czuję, że dobrze to wyczułeś:) lubię temat zwierzęcości w tym cyberświecie (oprócz zdrad);) pozdrawiam!
  2. Luule

    Na głodzie

    Nadchodzi czy zlatuje, mniejsza o to, wiesz, to nawet nie chodzi o wenę stricte, tylko ten nadmuchany patos i nadwrażliwość, czas bez skóry, że tak ujmę, uporczywe zresztą w nadmiarze, ale za brakiem też tęskno. Organoleptycznie ujmując- idę, śpiewa ptak, uszy słyszą, zdobędę się na mimiczny uśmiech, ale w pudełku pusto, ptak jest poza, nie we mnie. I widoki i wschody słońca. Są, ładne i owszem, ale albo są poza albo w nas, to robi różnicę.. Dzięki Janko za miłe określenie:) Tak, skoro nie nadchodzi sam -ten czas, myślę jak go sprowokować, rozpalić:) albo w końcu dostrzec, wśród pomijania. Tobie także życzę, skoro się szlaja (jak Twój avatar:P) gudnajt!
  3. Luule

    o niczym?

    Przyjemny wiersz, taka ot zabawa skojarzeniami. Najbardziej spodobała mi się ta puchata, co rozgrzewa :) Na szczęście w naszym kraju już 3 strofka nie jest codziennością, ale nie znaczy, że temat zniknął. Pozdrawiam
  4. Luule

    Na głodzie

    A także za serduszka na paluszkach dziękuję Marcinowi K, @Liryk i @Maja Cyman
  5. Luule

    Na głodzie

    Ach no to i ja przesyłam doppel Dank za tak łechcące słowa:) 💃
  6. Luule

    Na głodzie

    Jest moc - to mocne i miłe słowa:) wiem, że jest tak kanciasto, marszowo, po żołniersku niemal. Sama często 'oschlej' odbieram te krótkowersowe formy, po 1 im dłuższy wers tym ławiej szyć płynniej, ale to nie reguła, po 2 to dobór słów, tak jak piszesz. Ale też i taka mocna kondensacja, to próba złapania najistotniejszego motywu szkicu. Też nie do końca ta moja forma mi odpowiada, ale w ten sposób ze mnie to wyszło, wykrzyknęło się, wypluło.. Ale nie znaczy, że się nie doczeka kosmetyki:)
  7. Luule

    Na głodzie

    :D no na pewno przydałoby się pobyć trochę samemu z naturą. No ale, póki co komfort beztroskiego obcowania bez poczucia obowiązku, bez zegarka, trochę poza zasięgiem;) dzięki!
  8. Luule

    Na głodzie

    Dziękuję Duszko. Tęsknotą za głębszą refleksją i takim byciem poezją, po prostu:) Nie wiem czy oglądałaś, albo ktoś tu z odwiedzających oglądał film 'Patterson'?
  9. Luule

    Na głodzie

    Witaj Jacku. Powiem tak, wygładziłeś ten wiersz, jest taki bardziej puszysty, mniej kanciasty, poetycko płynie. Tylko wtedy to zakończenie zgrzyta. Zmienić nie zmienię, bo już nie nosi mojego 'zapachu';) i też i sens gdzieś się rozmija. Myśli miały się błąkać a nie być obłąkane, ale kto wie, jakby mnie w taki czas zdiagnozować, to i może conieco obłąkane bywają:P No i krzemyk właśnie nie odnaleziony, znaczy gdzieś może jest, nawet blisko, ale go nie zauważam, może kopię z nudy, nie dostrzegając. :) pozdrawiam
  10. Luule

    Na głodzie

    Nie wiem czy dziękować czy jak, bo nie do końca łapię metaforę;) Ale bez podejrzeń mogę podziękować za serduszko:P odpozdrawiam:)
  11. Luule

    Na głodzie

    odprawię obrzędy szamańskie podrygi po żywy ogień rozetrę patyki zajrzę w zaułki na ulicy głuchy wiatr i w noc niepatrzenie senne dryfy będę wołać i wołać doskwiera brak siebie w sobie myśli błąkania głodna tych dni gdy pióro chwil nadlatuje wersami zmysły odsłania niech zaskwierczy ogień krzemień gdzieś jest kopany jak kamyk po chodnika prozie jak ćpun jestem na głodzie
  12. Zdjęcie na koniec, jeśli dobrze sobie wyobrażam, mówi, że nie było happyendu.. ? W nawiązaniu do klimatu wiersza to jestem w stanie sobie wyobrazić to uwięzienie wśród ścian, które niestety kojarzy mi się z wegetacją. i wiersz ten głód 'zewnętrza' oddaje. A nawiązując do komentarzy, to tak, peel się z reguły wciela, pamiętam pierwszą tu przeczytaną przeze mnie wcieloną postać niewidomej, co musiała brać ten świat 'na wiarę'. :) pozdrawiam
  13. Luule

    (...) nie utrzymasz

    Podoba mi się ta metafora anielska, i jakże mi bliska. Artyści, ale też po prostu marzyciele i Ci co odpływają w myślach wysoko, wysoko, patetycznie, idealizując świat - tak sobie charakteryzuję tą grupę. Im wyżej, tym niżej - gdy słońce roztopi wosk;) ładny wiersz, płynie. Pozdrawiam Beto
  14. Luule

    pamięć

    Tajemniczy ten wiersz, bo zaskakuje mnie tym 'odwrotem sytuacjii'. Dlaczego odwrotem? Bo osobiście mam wbitą już w głowę metaforykę, gdzie dzień i noc oddają stan psychiczny, noc to depresja, dzień - rozpogodzenie, odpędzenie mroków, dzień jest wybawieniem. A tutaj peel czeka nocy a dzień staje się mu nieznośny. Może chodzi o sentyment nocy, jej magię i refleksje, które ze sobą niesie, wyciszenie, melancholię. Albo najzwyczajniej wspomnienie sytuacji jak z 'już teraz wiem, że dni są tylko po to..' Zastanawia mnie to dziecko, czy dosłownie? można sobie popuszczać różne filmy w głowie:) pozdrawiam
  15. Luule

    ty jesteś

    Baardzo ładnie. Krótko, ale zdąża urzec na dłużej, dzięki metaforyce:)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...