Luule

Użytkownicy
  • Zawartość

    1159
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  1. Luule

    C i ą g

    No, ciekawie, z tymi resztkami, tak bez pardonu;) Ale podoba mi się ta 'bezpośredniość metafory';) Może dlatego, że wiersz/stan po prostu bywał mi bliski, to i zauroczyła mnie trafność. I rozbroiło 'nie za daleko'. Mimo, że peel mówi, że niewiele ostatnio myśli i właśnie nie ma ochoty zerkać za daleko, za głęboko, to właśnie odczuwam, że w innym stanie jest wręcz przeciwnie;) pozdrawiam
  2. Luule

    Obraz ojca

    Witaj. Sam pomysł, metafora relacji i ich piętna, jak dla mnie okej. Ale forma wiersza - przydałaby się operacja;) Tak jak Marcin napisał, powinno się unikać takich rymów 'malowałam - przyozdabiałam', ciut poucinać, poprzestawiać, żeby nie było aż takiej prozy. Nie denerwuj się na to grzebanie (pamiętam swoje pierwsze reakcje na 'propozycje' zmian), ale w zacytowanym niżej wierszu zrobiłam małe przemeblowanie. Zerknij, wiem, pewno zabrzmi obco;) Ale nie chodzi, żeby tak zmieniać toćka w toćkę, a żeby popróbować samej. To nie krytyka, ale chęć pomocy, rzadko się aż tak wtrącam, ale z racji, że sama treść wiersza ma potencjał, szkoda by było go nie podreperować I tak wyszło mi kanciasto;) W pierwszej części wkradał mi się lekki rym. 'Uzyskiwał kolory', zamiast 'nabierał kolorów' - ale wtedy trzeba by pójść lekkim rymem w każdej strofce. Np. w drugiej: 'miłości' w rymie do 'więdł powoli', dlatego w tej wersji białej, aby uniknąć rymu zmieniłam szyk. No i dobra, mam nadzieję, że się nie gniewasz. Trzeba kombinować, bawić się słowem, nie pisząc zawsze wprost, zbyt oczywiście - szukać ładniej brzmiących opcji ( jak w tym 'kolorami przyozdabiałam'). Powodzenia!:) pozdrawiam
  3. Luule

    symetria cudu

    Ależ bardzo mi miło:) Dziękuję Ci za głosik, a także @evicca i @Marcin Krzysica
  4. Luule

    symetria cudu

    od serca wyrastają niepowtarzalne odnóża podobne - nigdy takie same mikrokryształy w galaktyce puchu małe diamenty jak ty jak ja schematyczni niepowtarzalni
  5. Luule

    poranek poety

    linie papilarne? A mnie ta metaforyka odpowiada, ta zacytowana wręcz zaskoczyła. Obraz z wiersza, jak mi się zdaje, celowo jest momentami strasznawy, odczuwam niezgodę podmiotu na ten stan, wiek. No i ten pies. pozdrawiam
  6. Luule

    kiedy śmierć daleko

    A dla mnie to po prostu chodzi o, nie wiem jak to nazwać, dostrzeżenie, docenienie życia, pragnienie wykorzystania go do ostatniego tchu, jak najintensywniej, czy jak kto woli ;) ale uważniej i pełniej. wizja śmierci często otwiera oczy na to, czego się nie dostrzegało. Podoba mi się ta mini, nieźle 'podszczypujesz';)
  7. Luule

    fotofobia

    Poleciałaś Deo:D Ok, co do formy gramatycznej to masz rację. Może więc, Tetu, po prostu 'zapijam prochy'?
  8. Luule

    Lubię spacerować w deszczu

    To i tak z tym ogrodem, że się udawało go utrzymać! Serio, to ja nie wiem jak te wielodzietne matki, w czasach, gdy też już pracowały ogarniały jeszcze dom, gotowanie, prasowanie i masę innych rzeczy- ja zawsze gdzieś mam tyły, a i tak partner szczęśliwie czasem odciąży. Może za dużo na orgu siedzę hehe to się tyczy też czytania;) No ale zamiast czytać znanych, czytam nieznanych orgowiczów i też ma to swoje plusy;) Żeby nie było, że narzekam, bo nie zamieniłabym dziecka na przywileje wcześniejszej wolności. Choć czasem bywa tęskno za spontanicznością. Miłego dnia!
  9. Luule

    Lubię spacerować w deszczu

    Uwięziona - sobie nie pozwalam. Ano, powodów kilka. Bycie mateczką, wychodne, jeśli już, to bardziej docelowe niż ot sobie spacerowanie, choć w nocy niby by się czasem udało, ale już właśnie tak nie woła i coś blokuje, chyba jakiś strach. Właśnie niedawno sobie zdałam sprawę. Ten wiersz akurat musi odleżeć, poczekać na swój remont:)
  10. Luule

    Lubię spacerować w deszczu

    No cóż, zazdroszczę z lekka. Też miałam kiedyś takie ciągoty, dziś niby uwięziona sobie już nie pozwalam. Zajrzałam tu z ciekawością, bo gdzieś na laptopie czeka rozgrzebany wiersz, w którym właśnie trochę na ten temat 'krótko dywaguję';) pozdrawiam - deszczystym wspomnieniem
  11. Luule

    ...(ludzie choćby raz do roku)

    Temat - jak najbardziej jestem za, tym bardziej, że idziesz tu krok dalej, a więc nie jest to po prostu świąteczny wierszyk o wspólnocie lub jej braku, choć to wytknięcie też jest widoczne. Np. Te więcej światełek w oknach - czytam jako przerost formy nad treścią dzisiejszego obchodzenia się ze świętami... Jedyne co, to ta krótkowersowo-rymowana forma mi jakoś odbiera powagi, choć sama w sobie leci zgrabnie. Ps. Tak mi wpadło w kontekście komentarzy. Niestety na podstawie laboratoryjnych doświadczeń na szczurach, dowiedziono, że śmiertelnie chore osobniki żyją dłużej w społeczności, dłużej niż te, co chorują samotnie. Sorry, za taką puentę. Pozdrawiam Betko:)
  12. Luule

    Uczta z nowym wcieleniem

    Byłam tu już wcześniej, wróciłam, z nadzieją, że ciut więcej nadgryzę ten zgrabny i ciekawy, ale tajemniczy orzech... Podoba mi się wiersz i metaforyka, choć wciąż błądzę (lub nie) w różne opcje. Ten sen, czakra...podpowiadają mi niby jaki to może być obszar, czas się tu jakby kończy i zaczyna, jakby schyłek życia i gotowość na podróż w nowe - koło samsary. Ten wstęp, jeśli dobrze czytam, bardzo smaczny:) pozdrawiam
  13. Luule

    fotofobia

    Ja wyczytałam na pierwszy rzut światło i 'męsko-miłosny'wstręt. Podoba mi się metaforyka wiersza, masz ciekawe pod tym względem, jak dla mnie, pióro. Jeju, 80%, śliwowica, czyś Ty Tetu z górskich rejonów? Bo centrum, mówię za siebie, tego trunku nie daje rady posmakować ani polubić;) Mnie te zapijane prochy zupełnie nie drażnią, jakby co. @Kobra brzmi żeńsko, ale wiadomo, płci obie. Próbowałam poszukać jak się rozpoznaje, niestety w większości tylko po ogonach;) a więc w tym nicku musisz być gender;)
  14. Luule

    gra w chowanego

    Uroczy pomysł i wykonanie - i to się chwali. Okołookoliczne uszczypliwości zostawiam dla siebie;)
  15. Luule

    TAJEMNICA CZASU

    Hehe nie, nie, akurat po prostu 'wdepnęłaś' w moje największe strachy, dlatego ten moment zwrócił największą uwagę