MaksMara

Użytkownicy
  • Zawartość

    4639
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  1. MaksMara

    Czasodrzew

    Tyle się Ci naodpisywałam i uciekło w eter. Wrócę z lepszym zasięgiem. Może jeszcze dzisiaj.
  2. MaksMara

    Lokowanie produktu

    Taka polska lokalna rzeczywistość.
  3. MaksMara

    Lokowanie produktu

    Mamrot to nazwa taniego wina, a małpki to wódka w chyba setkach.
  4. MaksMara

    Lokowanie produktu

    Nie neguję tych zachowań, tylko opisuję, stałym piwoszom też się należy świeże pieczywo, zresztą w tym sklepiku mają najpotrzebniejsze artykuły spożywcze, ale i tak wybierają zawsze swoje ulubione. Wiersz nie miał zamiaru krytykować, tylko przedstawić rzeczywistość, a ona jest stęchła, szara, śmierdząca brudnymi skarpetami, odorem piwska i papierosów.
  5. MaksMara

    Czasodrzew

    Też tak myślę, że białe dają wolność w przekazie. Nie na darmo nazywane są wolne, białe. Dziękuję pięknie:)
  6. MaksMara

    Czasodrzew

    Czasami myślę, że pomysły mi się już wyczerpały, a tu niespodziewanie o, o tym mogę jeszcze napisać i piszę jak na razie, prawie codziennie. Pozdrawiam serdecznie :)
  7. MaksMara

    Czasodrzew

    Ja ciut inaczej piszę wiersze stroficzne. Najpierw wybieram obiekt lub temat, później wiąże myśli w supły, każdy supeł to wers, i tak leci jedna zwrotka po drugiej, póżniej liczę sylaby i ewentualnie wyrównuję średniówkę.
  8. MaksMara

    W jesiennym natchnieniu

    Bardzo dziękuję :) może kiedyś dane będzie nam zaśpiewać ?
  9. MaksMara

    Czasodrzew

    Myślałam, że taka forma wiersza białego będzie dobra, ale jeszcze pomyślę. Może stworzę wiersz stroficzna o tym konkretnym drzewie. Fajnie, że też lubisz drzewa, bo ja bardzo. :)
  10. MaksMara

    Czasodrzew

    Niezdecydowanie czego / kogo ? Nie bardzo rozumiem.
  11. MaksMara

    Czasodrzew

    To wczorajsze spotkanie z drzewem, może bardziej pamiętnikowy, albo kronikarski zapis. Żeby upoetycznić, muszę jeszcze raz podejść do tematu, ale to nie dzisiaj. Dziękuję :)
  12. Poddaję się:) nic dzisiaj nie wymyślę.
  13. MaksMara

    Fajrant/Jesień

    Olgierdzie, mam takie wrażenie, że chalić - żle, ganić - też nie dobrze. Powiedz, czego oczekujesz dla swoich wierszy? Ja proponuję konstruktywną krytykę. 🤭
  14. zobaczyłam cię przypadkiem idąc starym sadem chciałam minąć, lecz nie mogłam więc się zatrzymałam uśmiechałeś się do mnie pomarszczoną korą, spękanym pniem podeszłam, starość całowałam liście skradł październik i nigdy nie odda, lecz słońcem ogrzewa nagie stare gałęzie zdrewniałe, bez krwi życie odpływa powoli w błękity ktoś o tobie zapomniał, bo dawno przeminął będę tu wracała Ty drzewo jesteś znakiem czasu przemijania Kawęczynek, 14 październik 2018 rok