Zuzia uboga w wieku

Użytkownicy
  • Zawartość

    5
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  1. Zuzia uboga w wieku

    Morze

    Opuchnięta, nabrzmiała ciemność w morzu zaklęta Widzę zmęczone oczy Cóż, mówi: nie jestem po jednej stronie, nie widzę Z własnego doświadczenia muszę cierpieć Chciałabym teraz pomóc. Ale nie jest ona warta nocy, To jest sekret wzrostu mojego serca On podniósł ręce w ognia czeluści Położyłam moje serce na skrzydłach Jest to jedyny cel ich testu i miłości On też stał na baczność Czy ten biedny człowiek płakał, trzymając moją dłoń? To szczęście i żart A dochód nie jest stały. Więc chodźmy Na końcu świata nie możemy go przezwyciężyć
  2. Szaleje ciemność, morze wzburzone A ja wciąż patrzę w oczy znużone Idę przed siebie, nie widzę ręki A w swoim wnętrzu przeżywam męki Nie ma nadzei, znikąd pomocy Lecz spotkam Ciebie dzisiejszej nocy I ta iskierka w sercu tajona Ogniem błękitnym, wzniosę ramiona I twego ciepła zaznam rozkoszy Matczynej dłoni, lęki wypłoszy I tak przy sobie będziemy trwać Na krańcu świata już zawsze stać
  3. Zuzia uboga w wieku

    Potwór i przyjaciel

    Czy uda ci się zniknąć z serca mego? Czy smutek zgasi gniewu pożogę? Dwa dni, Dwa dni Czy spamiętam twój chłodny pocałunek? Po którym łza w oku zatańczy walca? Dwa dni, Dwa dni Czy zdołam z zimnej ziemi padołu podnieść twarz? Czy maska upadnie? Maska... Odkryjesz moje wnętrze? Masz na to: Dwa dni, Dwa dni Ja żyję, po tobie tylko żywe wspomnienie... Dwa dni, Dwa dni Czy zobaczysz na mej twarzy piekielne stworzenie? Dwa dni... Ale wciąż pamiętam... Pusta ławka... Gdzie ona? Pewnie chora?... Wraca... Uśmiechnięta... Ale w środku BESTIA NIEUGIĘTA Dwa, tylko dwa... A ona skomli, drapie i warczy! Lecz uciszyć ją łatwo... Tobie łatwo? Mi niełatwo... Dwa dni, Dwa dni... Ostatni czas by otworzyć serca mego drzwi... A ona mnie woła każdej nocy Widziałeś ślad na twarzy długowłosej? Widziałeś cierpienie? Nie? Więc bestia przegrała. Przegrywała przez długie dwa dni... Skąd cierpienie na twarzy długowłosej? dlaczego ławka pusta? Dlaczego serce rozerwane? Bo znalazła przyjaciela... Tam... Na drodze... W krwi skąpany... W czarnym worze... Widziałeś cierpienie? Nie... To maska... To maska, więzi potwora... Słyszę warkot... Nie potwora, nie mojego... Potwór inny równie straszny Ten z metalu, blachy, szkła... ten... Co zniszczył piękno psa... (zawsze będę pamiętać 6.11.2017)
  4. Zuzia uboga w wieku

    Hołd

    Doskonale cię rozumiem, mój najukochańszy pies odszedł kilka dni temu
  5. Zuzia uboga w wieku

    Kruki

    Jestem naga, sama, zapomniana... Tu na brzegu leżę... sama, załamana... Jednak... Sama! Wyzwolona! Z pęt niedoli uwolniona... sama, nowa... choć... zbrukana... znowu stać ma! nieskalana... Jednak leżę... Nie mam siły... Kruki lecą! Znowuż zgroza... szarpią, drapią... Stare rany znów majaczą Krew jest wszędzie... moja? twoja? Bez różnicy... Popiół w ustach, siarka w nosie Ja... od brzegu oddalona... Już na zawsze... Uwięziona...