Natalia Urbaniak

Użytkownicy
  • Zawartość

    55
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  1. Natalia Urbaniak

    Wakacje

    Kominek zgaśnie podczas wiosłowania i na dodatek okopci niebieską powłokę swych ścian. Okna się wypatrzą od deszczu, będą skrzypieć i wpuszczać chłód. Jedwab przesiąknie dymem na dużym łóżku, te się rozkaszle skrzypaniem. Ogród i różnokolorowe kwiaty połkną dom, chwasty połkną ogród i kwiaty. Śniadanie ostygnie tak bardzo, że nikomu już nie będzie się chciało go robić. Jezioro zostanie, chłodne jak oko cynika. Pisklęta będą śpiewać tenorem a Ty na leżąco... będziesz to wszystko malować w swojej pozie oddania, paznokciami na zbroi żuka.
  2. Natalia Urbaniak

    ciemna strona

    To mój problem... krnąbrny rumak zwany pospiechem...
  3. Natalia Urbaniak

    ciemna strona

    ależ Czarku, to nie opinia... to szelest liści w płonącym ognisku, wiatr rozdmuchanej żałości na polu, krzyk czarnych punktów pod szarugą niebios, nie... to nie opinia
  4. Natalia Urbaniak

    ciemna strona

    Przejmuję się Tylko sobą bo za słaba jestem na resztę...
  5. Natalia Urbaniak

    ciemna strona

    w pocie słońca drążę noce i zwiedzam miasto w taksówkach dotyka mnie przepych nędzarzy dotyka dłońmi tych co za starzy i kuszę milczeniem zerkając ostrożnie, przebierają, mijają pokornieję zwątpieniem
  6. Natalia Urbaniak

    Rekrutacja do czyśćca

    może... ale czy się da
  7. Natalia Urbaniak

    Rekrutacja do czyśćca

    wierszyk brzmi lekko... a to temat jak armata
  8. Natalia Urbaniak

    te dni

    dusza z duszy :)
  9. Natalia Urbaniak

    te dni

  10. Natalia Urbaniak

    Rekrutacja do czyśćca

    Czyściec jak sama nazwa wskazuje musi lśnić... do czysta Powiedz co oni by tam zrobili bez upadłych kobiet?
  11. Natalia Urbaniak

    Rekrutacja do czyśćca

    nie pozwala wyzionąć ducha... bo i tam ktoś musi sprzątać
  12. Natalia Urbaniak

    te dni

    Nadchodzą czasem dni że plotę trzy po trzy że rozglądam się jak na uwięzi szukając smukłej gałęzi Nadchodzą noce że nie starczają koce że smutku się dławię choć doskonale bawię Nadchodzi dojrzałość ochota na stałość na miejsce przy stole w swojej kuchni wolę i ty opuszczona panno wątpliwości straszysz mnie widmem bezczelnej starości I ty co byłaś dla oczu zbawieniem stajesz się znużonym wspomnieniem westchnieniem Kładę się na na prostokącie marmurowego kamienia czekam dzień miesiąc nic się nie zmienia tylko listy pisze wiatr i drze się do ucha zamknij się! - krzyczę... nie słucha
  13. Natalia Urbaniak

    Raj kobiet

    mężczyzno z niemego spojrzenia co ja mam z Tobą wspólnego mój los drogi nie zmienia i że możesz mnie mieć za nic co mogę mieć z Tobą wspólnego prócz kroku za krawędź grani kiwasz rozżaloną głową że mogę mieć wszystko być całą połową że gwarancja - skała na papierze co z tego wynika nie wierzę namawiasz mnie cud po cudzie i tak uparcie sześć dni aż się dziwią ludzie że zanim gady stracą głowę spadnie na nas wstyd przez całości połowę zrozumiesz to w mig nim sito i dłuto ochłonie od prochu i gliny na dnie oczu twego skłonie się zabliźnimy
  14. Natalia Urbaniak

    Na progu

    Wczoraj przyszedł do mnie chłopczyk wyszedł mężczyzna mieszaliśmy we krwi oceanów a na parapetach gołębie uprawiały tango Wczoraj była noc nad noce której nie zapomnę długo niepokój zwiesił się na oparciu krzesła w gęstwinie miejskich cieni pareja tomada podejrzane Niepewność ostrego smaku ledwo za sobą zdążyłam i wyszedł pijany, przewracając latarnie jedna po drugiej, leci szkło na chodniki Liczę i wszystko się zgadza wyrazy wdzięczności gniotę w dłoni ponuro ze złości
  15. Natalia Urbaniak

    W zielone

    Urocza mieścinka i lasy... w koło lasy...