Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

    • Mateusz

      Przerwa techniczna   07.12.2017

      Ze względu na trwającą migrację danych mogą występować problemy z dostępem do forum.

kot szarobury

Użytkownicy
  • Zawartość

    1229
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

532 Excellent

Ostatnio na profilu byli

2847 wyświetleń profilu
  1. ***(w ciszy poranka)

    Każdy chłopak śpi z misiem. Ja ze swoim spałem do 11 roku życia. I z tego się nie wyrasta, tylko miś się postrzępi i rozpada. :))))))))))))))))))))) Pozdrawiam i dziękuję :)
  2. ***(w ciszy poranka)

    Dziękuję, Waldemarze i pozdrawiam :)
  3. ***(w ciszy poranka)

    Kto na ławce wyciął serce i podpisał... :)))))))))))))) Pozdrawiam :)
  4. młodzieńcze marzenia

    Bardzo fajny wiersz o usychaniu duszy. I bardzo dobry. POzdrawiam
  5. ***(w ciszy poranka)

    :) Pozdrawiam, Andrzeju i dziękuję za odrobinkę Twojego czasu :)
  6. moja mała Warszawa niedaleko Tarczyna

    26.11.2012 Maria Bard czyli nasza poczciwa Ela napisała: zielony romansik zakochała się naiwna w psychopacie krok po kroczku stąpają po stromych schodkach on wsuwa w nią każdego dnia bylecosia ona składa dla niego z rymami gniotka Myślę, że w tym Tarczynie ludzie jednak nie tacy sami i problemy też mają inne. Nie ma tam dobrego psychiatry?
  7. ***(w ciszy poranka)

    Dla mojego Misia w ciszy poranka kiedy spod powiek sen jeszcze spływa ciepłym strumieniem niebem wiatr pędzi chmury różowe a ja się budzę wtulony w ciebie nie jesteś zjawą jasnym złudzeniem widmem rozwianym w blaskach przedświtu mgłą ponad wodą którą promienie słońca rozjarzą w nagłym rozbłysku i nie odnajdę słów by nazywać wszystko to w sobie gdy jesteś blisko spalona zorza w błękit zastyga słoneczna kula wpadła do Wisły a kiedy w dłoniach zamykam twoje odkrywam światło w twych szarych oczach to tak mi wtedy no sama powiedz czy można bardziej na świecie kochać
  8. Kto z kim przystaje (lepiej nie)

    Trzeba mieć odrobinę wyrozumiałości dla ludzkich przywar, ale nie wolno też pozwolić sobą manipulować. Ostatnia część nie pozostawia miejsca na kompromis. A któż jest bez wad, niech pierwszy rzuci słowem. pozdro
  9. Nawet wiatr smutniejszy

    Właśnie, taki to czas, kiedy przechodzimy pomiędzy kolejnymi erupcjami życia, Dzięki niemu tak potrafi ucieszyć wiosną odradzające się życie. pozdrawiam, Waldemarze
  10. Obłędu twarz

    Od połowy sierpnia, od kiedy mam ponownie konto, widziałem całe garście takich "za cienkich". Wrzucali po parę wierszy i znikali, bo ani wyświetleń, ani komentarzy. Nie ma co zakładać, ze akurat tutaj są dobre ciocie i wujkowie, którzy nie marzą o niczym innym, jak tylko o komentowaniu takich "za cienkich". Wszystkimi takimi portalami rządzą takie same prawa. A czasu często brakuje na to żeby skomentować tych, którzy podarowali mi swój czas. Więc po co rozpychać się na boki? A jak ju mnie tutaj zarzuciło, to dodam, ze inwersja w tytule skutecznie odstraszyła mnie os przeczytania tekstu. Nie pozdrawiam, bo jeszcze nie wiem czy jest sens i czy warto.
  11. Zranienia posypane solą

    NIe rozumiem o czym piszesz. Jedynie ten fragment udaje mi się oblec w treści. A więc tylko odcisk nieco umorusanej kociej łapki zostawiam
  12. 13 grudnia 1981

    Co prawda większą tragedią dla Polski był grudzień 70 czy czerwiec 56. Ale stan wojenny, to jest dla wielu z nas przeżyta historia. I każdy ma swoje wspomnienia oraz własną ocenę tego co się zdarzyło. Jest wiele pytań o tamte czasy, na które odpowiedzi pozostaną w sferze gdybań. Czy Europa była gotowa na rewizję jałtańskich traktatów na początku lat 80? Rosjanie nie musieliby wchodzić, bo na naszych ziemiach od 1944 r. stacjonowały ich tysiące. Z kim walczyłoby polskie wojsko? W tamtą noc umarło coś, co się już może nigdy nie powtórzy. Ogromny, spontaniczny ruch, którego karykaturą, cieniem jest dzisiejsza Solidarność. Miniona noc jest znamienna, bo warszawska manifestacja odbyła się nie na Ikara, ale na Starówce. Pozdrawiam
  13. lustro

    Nato, dziękuję za pochylenie się i przemiły komentarz. Ale będę się zapierał jak żaba błota, że ostatni jest również 13-zgłoskowy. Niemniej przemodelowałem go nieco jakiś czas temu, przedkładając rozkład akcentów, jak to nazywa Oxy nad treść.
  14. lustro

    Pewnie dlatego, że zmianie uległ pierwotny zapis. Ale jest to puenta i w puencie zmiana tych akcentów, jak je nazywasz, dla mnie to segmenty, nie jest tak mocno rażąca. Dziękujem i całujem :)
  15. gra na cytrze po pół litrze

    Widzę, że utwór żyje i jeszcze rośnie. Nadzieja, że szef nie czyta Twoich wierszy, bo zada cios ostateczny jeszcze przed świętami. Na Mordorze pracowałem krótko, zaledwie pół roku, ale miło wspominam sobie zwłaszcza dojazdy w porannym ścisku. Zawsze jakąś młodą laskę tłum we mnie wciskał. I tak od Politechniki aż do Wierzbna. Fajna satyra. Pozdrawiam :)
×