azk

Użytkownicy
  • Zawartość

    2363
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  1. azk

    modlitwa

    Nie zamierzam polemizować, bo jest powiedzenie, że każda potwora znajdzie swego amatora. Podoba się?. To proszę. Mi nie, autorkę uważam za grafomankę i mam do tego pełne subiektywne prawo. Nie pozdrawiam
  2. azk

    modlitwa

    Hejtowanie? Proszę nie używać słów, których się nie rozumie. Publikacja może mnie się nie podobać i danie wyrazu temu nie jest hejtem, a tylko wyegzekwowaniem przysługującego mi prawa. Zgadzam się, że komentarz nie do końca grzeczny, ale nie miałem wątpliwości, że Autorka dojdzie nad nim do porządku. To nie jest hejt, a tylko nazywanie grafomaństwa po imieniu.
  3. azk

    Wprawni poeci

    Co prawda mnie to nie dotyczy, ale jeśli nie będzie odpowiedniego zapisu w regulaminie, to takie publikowanie jest naruszaniem praw autorskich. Co do opcji ignorowanych, to przynajmniej w jednym przypadku, który sprawdziłem - działa jak powinno. Pozdro
  4. azk

    modlitwa

    Widać, że nie tylko wierszy nie umie Autorka pisać, ale i modlić się również. To raczej lista żądań jak w urzędzie, a nie pokorna modlitwa. Może pomodlić się o odrobinę talentu? Kolejny grafomański wyczyn na koncie. Gdyby była potrzeba odreagowania, to zostawiłem jeden wierszyk aby sponiewierany autor miał gdzie odreagować.
  5. azk

    Żądz naszych ciąże

    Nie większą niż ten wiersz mi :)
  6. azk

    A miało być

    Dlatego się dzielimy zawsze na swoich i obcych. Tak ludzie, jak i zwierzęta. Wilki są bardzo opiekuńcze w stosunku do pobratymców z własnego stada. Takie twory jak naród, państwo są sztuczne. Naturalną i podstawową jednostką jest stado, plemię. Wszystko wyżej jest abstrakcją. Pomimo, że od dwóch tysiącleci wyznajemy boga, który umarł ponoś za wszystkich ludzi, to nie przeszkadza nam aby tych obcych pogonić. A że tak jest,to wina przede wszystkim kościoła, który przez stulecia skupiał się bardziej na budowaniu swojego ziemskiego królestwa niż na rzeczywistym egzekwowaniu głoszonej filozofii. Biskupi niemieccy kropiący święconą wodą karabiny i czołgi w przededniu napaści na Polskę. Długo jeszcze nie przestaniemy metkować innych. Ten pedał, tamta lesba, a ten to Żyd, tamten Polak - to złodziej, a ten - Niemiec - tępy pożeracz kiełbasy i kapusty bez wyobraźni. Co to znaczy być człowiekiem niewilkiem ponad regularne dawanie na tacę, przynależność do najsilniejszej partii politycznej czy kibicowanie drużynie najlepszej w sezonie? Bardzo emocjonalny wiersz. I oczywiście dobry. Bo wołać trzeba. Nawet na puszczy.
  7. azk

    Nauka życia

    Bolesławie, toczka w toczkę to co napisał Stary Kredens. Fajne rymowanie. Pozdrawiam :)
  8. azk

    Peregrynacje

    słyszę, słyszę i dopiero z puenty dowiaduję się, dlaczego mi pęka tak bańka od rana - walnąłem się :) Piszesz o marzeniach odwiecznych, a przynajmniej od czasu kiedy zostaliśmy wypędzeni z rajskich ogrodów Edenu. To se ne wrati - jak mawiają ziomale dzielnego Szwejka. Ale pomarzyć dobra rzecz. Pozdrawiam
  9. azk

    xxx

    Właśnie, dobre pytanie. O co chodzi w tej krzątaninie i zabiegach? Bo wynik jest zawsze ten sam. A im człowiek mniej nagromadzi, tym lżej mu po śmierci, kiedy nie cisną go zwały granitu postawione przez wdzięcznych spadkobierców. Bardzo filozoficzny wiersz z pytaniem, na które nikt nie znalazł jeszcze odpowiedzi. Aż mnie sprowokowałaś do rzucenia tutaj wierszem nieco pokrewnym w temacie. Pozdrawiam.
  10. azk

    Podróż która nie ujrzy końca

    Waldemarze, te dwa ale nie pasują mi tu wcale miast pierwszego tu od biedy można by napisać kiedyś a za drugie prosta rzecz zgrabniej jest napisać lecz Kosmos wydaje się nieogarnięty i nieskończony z powierzchni tej skorupki nazywanej Ziemią. Jedni badacze twierdzą, że za 80 miliardów lat energia i materia tak się rozproszą, że nasz Wszechświat będzie zimną i ciemną pustynią. Inni głoszą, że cała materia i energia zbiegną się w jednym punkcie i wszystko zacznie się kręcić od nowa. Do żadnego z tych końców nie dotrwamy jako gatunek. Pozdrawiam
  11. azk

    stan cywilny

    Wiersz tak osobisty, że trudno komentować, Wiktorze. A ogłoszona decyzja - nie do przyjęcia. Ale wracaj.
  12. azk

    Żądz naszych ciąże

    Zabieram tę perełkę do swoich zakładek, Sylwestrze. Pozdrawiam
  13. Ach, polmanku, spłakałeś się w klapę wszystkim? Dziękuję za nazwanie mnie tuzem, ale ja nie czuję się ani tuzem, ani rajtuzem, ani zamtuzem. To, że utwór nam się nie podoba, to nie powód aby wjeżdżać z komentarzem właśnie takiej treści. I każdy na moim miejscu poczułby się, że właśnie wszedł kontakt z kretynem, albo ze sfrustrowanym osobnikiem, który próbuje się podbudować skacząc na plecy komuś, kto mu się wydaje lepszy. Ludzkość przez tysiąclecia wypracowała metody pokazywania nawzajem dwóm nieznajomym osobnikom podchodzącym do siebie, że nie mają złych zamiarów. Ten aspekt chyba pominięto przy twojej edukacji. Nie podoba się,? To bądź na tyle asertywny, aby to jasno i czytelnie wyartykułować, a nie pisz takich debilnych komentarzy. Wyniki losowania totolotka możesz sobie sprawdzić na dziesiątkach stron. Ja nie gram, więc nie jestem w temacie. I tyle. Wracasz z powrotem do ignorowanych osobników. Czyli na drzewo.
  14. Oj, widzę, że dyskusja osiągnęła temperaturę odwrotną do tego co za oknem. Wsadziłeś Teslicusie spory kij w to mrowisko. Istotą każdej dyskusji powinna być możliwość swobodnego wyartykułowania poglądów, a nie przekonanie adwersarza do naszej, jedynej słusznej racji. Każdy ma prawo nic nie widzieć w tym co opublikował Autor jak i coś tam sobie zobaczyć. I nie ma powodu aby nadziewać na pal tego kto tej naszej racji nie podziela. Nie mam siły śledzić całości konwersacji, jestem na to zbyt chory i padnięty. Uszanujmy cudze poglądy, jeśli chcemy, żeby szanowano nasze. Publikacja wywołała poruszenie, a to jest cechą wielkiej sztuki, ale i wielkiego kiczu. Powiedzmy spokojnie, po której stronie stajemy i nie napadajmy tych po przeciwnej. Mają prawo tam stać. A ZOMO tam nie stało. :) Pozdrawiam wszystkich.
  15. azk

    Niepoeta Stephen Hawking nie żyje

    Ooo... Dopiero co z Oxy oglądaliśmy film biograficzny o nim. Poruszający. Kiedy w wieku dwudzisestuparu lat zdiagnozownao jego chorobę - lekarze dawali mu 2 lata życia. Przeżył jeszcze ich ponad 50, dochował się trójki dzieci. Smutne