Skocz do zawartości

Justyna Adamczewska

Użytkownicy
  • Zawartość

    1734
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

365 Excellent

5 obserwujących

Ostatnio na profilu byli

3720 wyświetleń profilu
  1. Beethoven - A melody of tears

    Beethovenowi przypisuje się różne schorzenia - zapalenie jelit, chorobę Pageta, schorzenia wątroby i nerek, wreszci alkoholizm. Miał być także głuchy, co, zdaniem autorów najnowszego artykułu, wyczuliło kompozytora na bicie własnego serca. Pozdrawiam, Justyna Fr. filmu "Wieczna miłość".
  2. człowiek znikąd

    Urzekajacy wiersz. Samo sedno, Johny. Dziękuje, wlałeś w moja duszę nadzieję. Justyna.
  3. O ufek

    Marcinie, Grafit – pospolity i szeroko rozpowszechniony minerał z gromady pierwiastków rodzimych Stosowany jako naturalny suchy smar. Jest – obok np. diamentu – odmianą alotropowa węgla. Nazwa pochodzi od gr. graphein = pisać, nawiązuje do tradycyjnego zastosowania tego minerału. A zatem grafit jest szlachetnym wytworem Natury. Dłuuuugo trwa, jeno człowiek ograniczył jego siłę, dla swoich potrzeb. Wiem, ze to wiersz, b. dobry wiersz. Taki dotykowy - haptyczny.. Pozdrawiam. Justyna. i jeszcze nieśmiertelny Szekspir, coś z grafitem wspólnego. :)))
  4. ostatnie drzewo

    Johny, ja też próbuję. Często postrzegane to jest jako fanaberia, ale staram się jak mogę. Czy ludzie się ockną? Oby. Pozdrawiam. Justyna.
  5. Czy do pisania poezji potrzebne jest wykształcenie?

    Ithiel, wiedza to potęga. B. często zanika, nawet nie mamy pojęcia , ilu geniuszy zostało zapomnianych. Tak, do jej rozwoju potrzebny jest fart i mecenat. Pozdrawiam. J.
  6. Czysta Kartka

    Tom Tom, "Wytchnienie"? Też fajnie, dziękuję za odpowiedź i wyjaśnienie.
  7. Nie moja wina

    To smutne, ale niebanalnie wyrażone. Maks. Przyciąga uwagę słowo "niewinnie" w zestawieniu ze słowem "ukradkiem". Dobry wiersz. Spokojnych snów.
  8. Do czego to doszło?

    Bolku, aleś napisał, cud. Serio. Masz pomysły przednie. :)) Dałeś mi inspirację, bo cienko u mnie z Weną. Mam nadzieję, ze to cienko, oczywiście, przejściowe. Pozdrawiam. Justyna.
  9. Czy do pisania poezji potrzebne jest wykształcenie?

    Homer to geniusz. Witoldzie tak, np. Wikingowie byli niepiśmienni a ich sagi przetrwały, Pozdrawiam Justyna.
  10. Ładunek Nikodema (I) tir Nikodem jechał spokojnie autostradą. Podziwiał piękne widoki – szerokopasmową asfaltową drogę, zjazdy, objazdy i patrzył uważnie na znaki. Nie chciał przeoczyć właściwego kierunku. Liczyły się sekundy, minuty. Wiózł bowiem ładunek nie byle jaki – oczy. Były one poukładane w specjalnych hermetycznych pojemnikach. Dla bezpieczeństwa. Skupiał całą uwagę na prowadzeniu ciężarówki. Kierowca myślał bez przerwy, co jest na pace jego tira, bronił jednak własnych zmysłów przed strachem i rozkojarzeniem kiedy słońce spojrzało (mu) w oczy (…) lęk (go) dopadł przed sądem kiedy żar lał się z nieba. Wiedział jedno, ostrożności nigdy nie za wiele. Gałki, odbierające rzeczywistość w całej krasie, to najbardziej drogocenny skarb, jaki do tej pory powierzono jego opiece. Zaufano jego nieomylności, doświadczeniu i bystremu wzrokowi. Nie chciał zawieść ani dostawców, ani tym bardziej, odbiorców. Ociemniali ludzie czekali, aż Nikodem powiedzie (ich) przed (…) oblicze w którym ( odbiją) się jak w lustrze i (pokochają). Z czołem otwartym z losem za barki. Podróż męczyła, łzy przeszkadzały, ale nie na tyle, by stracił czujność. Gnał przed siebie, gaz do dechy, opony rozgrzały się, czuł swąd palonej gumy. Wtedy nieco zwolnił. Bo a nuż nie osiągnie celu. Skupienie, jak świat w źrenicach. Gra barw, nieznana ślepym. On miał szczęście – teraz to docenił. Ważkie stało się tez jego życie. W końcu na coś się przydał ten samotny człowiek. Jego trwanie drepcze nieśmiało. Zatrzymał się na chwilę, gdy (już) puste oczy niczego nie widziały. Potrzeba snu nim zawładnęła. Odpłynął. Śnił o ratunku i niesieniu niewypalonej żarówki. Słyszał głosy: twój cień jest tam gdzie szlocha osamotniony ogień. Oprzytomniał, włączył silnik pojazdu. Ten zaterkotał i podjął pracę. Tir ruszył zabrać cień utrudzonym, którzy (otwartymi) powiekami wypłyną na horyzonty a gdy niebo uśmiechnie się księżycem zapomną o śmierci. I popatrzą w niebo. Nikodem doprowadził tir tam, gdzie … dowodzący gramofon … umiejętnie celuje igłą i rozświetli mrok każdego ranka stworzy siły… by oczy, rejestrujące rzeczywistość, spokojnie dowiezione przez wybrańca były „pieśnią nad pieśniami” patrzącymi w niebo. Justyna Adamczewska. ____________________ W miniaturze wykorzystano fragmenty utworów ze zbioru wierszy Agnieszki Miodowskiej – za zgodą i aprobatą autorki. Fragmenty te napisano kursywną, wplatając je w tekst. Bibliografia: Agnieszka Miodowska „Patrząc w Niebo”, wyd. BLACK UNICORN, wyd. I ISBN 978-83-7732-388-5 Jastrzębie Zdrój.
  11. Czy do pisania poezji potrzebne jest wykształcenie?

    Od tego się zaczęło, Marlett, od tego, od układania. Kolorowa gazeta i wiersz z własnej wyobraźni, ale gazeta była potrzebna i te kolory. Gratuluję, szczerze , Marlett, umiejętności i kreatywności. :))) Justyna.
  12. Czy do pisania poezji potrzebne jest wykształcenie?

    No tak Marcinie, ale te kredki i długopisy ktoś wynalazł. Kto? Ludzie, aby pisać. Tu dostrzegam, ze można oczywiście, "układać", Jednak wiedza jest potrzebna do owego "układania". Juz daaawno temu, jak wiesz, zapewne, ludzie rysowali, przy pomocy Natury, na skałach, Tak się rozwijali. A w ogóle, to Sztuką jest nie lada. Natura dała nam intelekt i możliwość tworzenia, owo "wystarczy" wiele znaczy, choć myślimy czasami, ze niewiele. Pozdrawiam Justyna.
  13. ostatnie drzewo

    Johny, niszczą, a odpowiedzialność typu: "Zasiałoby się, zebrałoby się..." i nic z tego nie wynika. Konstruktywne działania są często krytykowane, ale niszczenie "to normalka", Taki świat, mawiają niektórzy. Jest taka historia: Pewien człowiek szedł po plaży, było na niej dużo ryb, które otwierały pyszczki, dusiły się, słońce prażyło. On zbierał nieszczęsne ryby i wrzucał do morza. Płynęły wolne, żyły. Ktoś zapytał człowieka owego: - Po co to robisz? Przecież i tak wszystkich nie uratujesz? On rzekł, trzymając jedna z ryb w ręku - Ale ją uratuję i to jest ważne. Pozdrawiam Johny. J.
  14. Czy do pisania poezji potrzebne jest wykształcenie?

    Wiesławie rozpocząłeś ciekawa dyskusję, to fajnie. Pisanie to trudna sztuka, serce i dusza w nie włożone dają piękno, acz wiadomości też trzeba mieć, chociażby te niezbędne, inaczej pisanie może zasmucić i pisarza, i odbiorców. Pozdrawiam Justyna.
  15. ostatnie drzewo

    Cześc Johny, okrutny wiersz. Robi wrażenie. Deptanie, kule u nóg, cisza... zła. To powyżej zrobiło na mnie wyjątkowe wrażenie. Pozdrawiam.
×