Skocz do zawartości

Damien_Dam

Użytkownicy
  • Zawartość

    36
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

4 Neutral
  1. Bez tytułu

    Jako, że składnia tęga trzeba patrząc, Gdzie jest Przysięga, z Racji obylonemu racząc, Kultury znamy przecież nagle, Czasy, które przyszły, tak ponagle, Jako, że ujmując się w swoim przekonaniu, przy Wielkich Ludziach Staraniu - Stanu? Dziękuję za odezwę. W Panu staraniu. Czyżby? Pozdrawiam.
  2. Nadzieja

    Jak Kiść grono owszem ma wiele, Listopadowe noce w mroźnym Ciele, Śnieg bielą zatrwoni gamę, Gdy Kolor ujrzy Piękną Damę, Pomniki dłutem rąbano wielce, Lazur niebieskim w podzięce, Toż w nasadzie bliskości, Tak jak Gwiazdy uczą Miłości Piękna, aczkolwiek niespełniona. Romans? Mezalians? Czy Wielkie Słowo? Pozdrawiam. Na nowo.
  3. Ona

    Gdy patrząc ogniem ku lodu, Każda Miłość taka jest za młodu, Ponoć dwa przeciwieństwa się przyciągają, Jak żywioły - swoje ciągle trzymają, I gdy sen jak ten żywioł się okazał, Wtedy więcej lodu - ogniu pokazał Piękny wiersz. Pozdrawiam.
  4. Bez tytułu

    Zobacząc jak nagle Skała, Zobacząc jak swe Lico ukazywała, Zobacząc jak Klifem też się zwie, Zobacząc jak przez swoje wciąż brnie, Zobacząc, gdy gładką powłokę ma, Zobacząc jak latami się wyrzeźbia, Zobacząc przy rwących Nurtach, Zobacząc jak przy wąskich Gruntach, Zobacząc, gdzie Wiekami widać, Zobacząc jak Tysiąclecia na nią wpływa, Zobacząc jak kreśliła swoje Piękno, Zobacząc Skały – Uczucia miękną, Zobacząc zaiste przez Łono, Zobaczącz jak kwitnie przy Niej Grono, Zobacząc jak Kropła Łzy po Niej – spływa, Zobacząc Godność – Tajemnice skrywa, Jako, że Skała kroplę uroniła, Także Skała swą Łaskę wytyczyła
  5. Twarz

    Złości - Kłótnie - Zgromadzony, Tato - Mamo - Szukaj Żony Dwa wersy. Pozdrawiam.
  6. Baletnica

    Gdy widząc tego męża obok, W ciszy zerkając - Cześć - mogąc, Patrząc na niego zdobądź odwagę, Spotykając się tak przecież nagle, Co poleci Los przez Życia smugi, Nadzieją przez wychowane Strugi Pozdrawiam.
  7. W Sobie

    Żaden człowiek od człowieka, Gdy nagle zamknie się powieka, Nie mogąc zobaczyć ciągłe schody, Nie słuchając ciągłej Mody? Mowy? Łany zboża - Łany piękne - Oby, Żadne tam przez kopytami mowy . . . Pozdrawiam.
  8. Bez tytułu

    Gdy pejzaże przez wzrok zobaczysz, Gdy Rękę swej Ukochanej znaczysz, Gdy Wielkie Krajobrazy wnet ujrzysz, Gdy wielka Miłość - Smutek oburzysz, Gdy Żale kroplami Łez wiercą mury, Gdy Gromy walą błyskawicą sznury, Gdy tam dostrzeżesz świetliste tańce, Gdy tupot przestrzeni - ostre lance, Gdy przeszłości zmienia starzec, Gdy inni boją się o trwałe Straże, Gdy Ktoś trzymając okrąg wielki, Gdy biegnąc tuż obok - męki, Gdy pot z potylicy srogi zbierając, Gdy słowami także wnet raniąc, Gdy Serce żadna obłuda nie da, Gdy Rozum wciąż także powiewa, Gdy podróże za Chlebem skryte, Gdy przez Pewną Skałę - ryte, Gdy dotykając przez Twardy, Gdy wiedząc - Kto jest Otwarty
  9. Poeta 

    Gdzie natchnienie trudzi się, Gdzie na to mając Mienia, Marzenia swoje tutaj chcą, Jak swoje Sny nasze brną Pozdrawiam.
  10. Można zawadzić o nogi Boga

    Jako My - Jego Duszy nie znamy, Ciało nie jest Nam wyjaśnione, Prawdy mające wiele Stulecie, On ponad Nami poskromione, W Uzmysłowieniach wciąż plecie, Niedoskonałości Złości przecież Dwa ostatnie wersy do dotknięcia. Pozdrawiam.
  11. Moim Wnusiom Opowiadanie O Nocy I Leśnym Świtaniu

    Upiory - znajomym powiedzieć trzeba, Potrzeba na to kawałek Drzewa, Okryj swe Ciało na chwilę Tą Iskrą, By z Ogniska Szczerości wycisnęło Skrą, Jak to Lasy - Drzewa ciszą tam będą, Gdy te Lasy - Lekiem Naszą przędzą, Gdyż czasami ponad wszystko, Oddając się ponad zwaną Iskrą, Skra jak swe zamiary trafić - Tak, Jak Iskra Trwogę tego domówić ma, Popatrz przecie chwilę cicho mając, Jak to Radą się wciąż tak oddając Chociaż miłe i zawiłe nie zrozumiesz choć przez chwilę. Pozdrawiam ciepło.
  12. Odlot

    Miotełką kurz otrzyj z lekka Zegara, Aby piękna była ta mniemana Ściana, Okno zamknij - Zmrok Oczyma przepatrz Nietoperz szybko ścieżką - lotem zmyka, Rysem ściany swoje Malowidło oddają, Piórem czarnym błogością malowaną, Zmierzch - Księżycem ciepłym pokaże, Mrok ma Swój w swoim nadmiarze, Ciemność, która dotyka ludzką skórę, Pytam - Pytamy się - zaś - przecież które, Ludzi nie zaznając - Człowieka dobrego znając, Lustro swoje przecież znanym odpowie, Jaki jesteś? Podpowie - Jakże jesteś Człowiek Trochę głęboko. Pozdrawiam
  13. Grafokleta i muzy

    Tak jak te Trzy Muzy - do Nimf skoroszyt mają - Jak i to piwo wciąż za pazuch trzymają - Poznajcie się wreszcie z Matką Gają, Chociaż nie w waszych Czasach pisane, Jak określić Wenę - Tą Wielką Damę, Czeluści wielkie ponad lat niespełna Paru, przecież ogromne - zaś - może paru , Historię przypomnę z Duszy Daru Ach ta Wena. Pozdrawiam.
  14. Młode Złote Pawie

    Jak ogień - Skry wciąż idą, Woda skrapla jak Pogoda, Płynąc beztrosko Drogą obok, Wbrew wszystkim Pozorom, Muzyka zawsze Radość niesie, Jak na Rodziny - Klnę się, Słońce od Wschodu widać, Jak w Sercu to skrywać, Jak grot wyciągnięty z salwy, Widząc legendarne barwy, W Biegu nieposkromionym, Czując te nagle koło Nas Ambony, Czas - Młodość odbiera, Gdy Starość wciąż napiera Tak uradowany wierszem, powiedziałem sobie, napiszę swoją kwestię. Wiersz bardzo mi się podoba, więc może tak - i tak, poetycko chciałem odrecytować.
  15. Wyznanie w starym stylu

    Człowieka wobec silnego, Człowieka sobie bliskiego, Staraniom wciąż budzić, Powiedz - Miłość czas zbudzić Pozdrawiam.
×