Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Deonix_

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2498
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

1045

Ostatnie wizyty

7339 wyświetleń profilu
  1. Deonix_

    Ty

    Nie jest to źle napisane, przynajmniej jeśli idzie o formę fonetyczną. Trochę bardziej mi to pasuje do działu satyrycznego, niż tu, ale być może tylko ja tak uważam. Jednakże, pomimo iż zgrabnie jest ten utwór spleciony i ma w sobie dość interesujące przesłanie, mnie osobiście nie zachwyca. Moim zdaniem ma wydźwięk moralizatorsko-dydaktyczny i wycieka z niego sztambuchowy klimacik, którego po prostu nie znoszę, budzi we mnie jakieś obrzydzenie. Sorry. Nie wszystko co jest proste, jest najlepsze i jedynie właściwe, wg mnie. Pozdrawiam ;)
  2. Deonix_

    Igła jeża

    I dobrze, bo by było nierówno ;) Ale jak się wyrównuje, to się nie powinno przy tym języka kaleczyć, stąd moja propozycja. Na którą oczywiście nie musisz przystawać, nie zamierzam Cię ograniczać ani narzucać się ze swoimi widzimisiami :) D.
  3. Deonix_

    Igła jeża

    Osobiście napisałabym "Zbyt się martwisz szczegółami", w celu zachowania poprawności gramatycznej i rytmu. Poza tym - nie mam uwag :) Z przyjemnością przeczytałam ten zręcznie spleciony, oryginalny i ciekawy wiersz :) Pozdrawiam :)))
  4. Wracam, czytam dalej - powoli odbiegam od warstwy dosłownej, zabrałam się teraz za alegoryczną, to dobrze świadczy o tekście, choć dalej mam wrażenie, że być może nie jest on dla mnie, może zbyt wielkie mam zamiłowanie do przyrody i życia, żeby tak szybko zaakceptować tę formę przekazu. Za zabicie motyla wstawiłam sobie unicestwienie uczuć PL-ki, które pomimo swojej szlachetności i naturalności z jakiegoś powodu zostały zniszczone, może nikt nie dostrzegał i nie doceniał ich piękna? Natomiast uwierający grzech objawił mi się teraz jako jakaś indywidualna cecha PL-ki, na którą nie ma ona zbytniego wpływu i nie podejmuje się dalszego zwalczania jej w sobie (może orientacja seksualna, zaburzenia psychiczne albo uzależnienia ?) Z kolei zbieranie martwych żab może być erzacem zduszonych w sobie emocji, uczuć, unikaniem problemów z nimi związanych, może PL-ka usiłuje zapomnieć o nich uciekając w przygodne, pozbawione więzi kontakty seksualne i nie tylko z niekoniecznie dobrymi, pokiereszowanymi przez życie ludźmi , czego symbolem jest zbieranie rozjechanych żab do kartonu. A adresat wiersza nie drgnie, bo -albo go to nie obchodzi, albo jest porażony zachowaniem PL-ki, tutaj puentowa dwuznaczność pokrywa się z tą obecną przy dosłownym odbiorze utworu. Przepraszam za psychoanalizę PL-ki, nie mogłam się powstrzymać, nie wiem, na ile trafiam, na ile nie, ale to z pewnością dobry wiersz, skoro skłania do takiej rozbiórki :) Pozdrawiam, nie wykluczam, że jeszcze go parę razy przeczytam ;)
  5. Mimo że lubię turpizm i makabreskę w wierszach, ten mnie jakoś słabo przekonuje. Poraża perwersja i okrucieństwo podmiotu. Nie wiem też, czy dobrze odczytuję przesłanie, więc nakreślę, jak czytam : Pierwsza zwrotka - zabicie motyla, chronionego gatunku, estetycznego organizmu - w oczach świadka, do którego PL kieruje swoje słowa - bezsensowne okrucieństwo budzące niesmak i powodujące negatywną ocenę osoby PL. "grzech spłukany za późno uwiera między żebrami" - próba usprawiedliwienia się przez PL, oświadczenie, że skoro za późno zainteresował się swoim sumieniem, poniewczasie podjął "mocne postanowienie poprawy", ( albo też grzech jest nieodwracalny), to już nigdy nie będzie dobrym człowiekiem i odbiorca powinien się z tym pogodzić. Grzech "uwiera między żebrami", czyli sprawia cierpienie podmiotowi, ale ten zamiast pozbyć się balastu woli dopuszczać się sadystycznych czynów, które jeszcze bardziej go obciążają, dostrzegam tu złośliwość wobec własnej osoby, autodestrukcję. Ostatnie trzy wersy: "zbieram rozjechane żaby w karton po butach nawet nie drgniesz" - brzmi jak oskarżenie w stronę świadka zabicia motyla, który obojętnieje na widok martwych żab zbieranych do kartonu, ich los jest mu obojętny, zostały zabite niezamierzenie i nie są tak piękne jak paź królowej, więc może nie ma czego żałować, może dobrze, że ktoś przyszedł i posprzątał. - ironiczny przytyk w stronę zniesmaczonego na początku adresata. Albo - druga możliwość - adresat nieruchomieje ze strachu, jest porażony obcowaniem PL ze śmiercią, zbieranie rozjechanych żab wydaje mu się jeszcze bardziej zboczone i przerażające niż zabicie owada, widok osoby zbierającej zwłoki płazów go paraliżuje (tym bardziej, że nie wie, w jakim celu PL to robi). Te makabryczne sceny mogą też być też pewnie alegorią jakiś scen z życia codziennego, ale na razie ciężko mi się w to wgłębić, dopasować zdarzenia. Tyle mojego czytania, na tę chwilę, ale może jeszcze powrócę, bo coraz więcej odnajduję w tym tekście z każdym czytaniem :)
  6. Deonix_

    Nie ma mnie

    Kurczę, miało być "zabawna", jak to się można zabawić i zakręcić przez te błędy ;) Niemniej zgadzam się z treścią komentarza ;)
  7. Dobry wiersz, pełen emocji i zgrabnie spleciony :) Tu masz chyba literówkę: Mnie cudzysłów przy tytule akurat w tym przypadku nie wydaje się błędny, gdyż można go traktować jako cytat z modlitwy albo sarkazm wobec Anioła, bo też jaki on Boży, skoro kopie Peelkę po nerkach i podtapia. Zaś co do powtórzenia tytułu - też nie lubię :) Tyle, co do formy. Jeśli zaś chodzi o treść, to spodobał mi się ten fragment: ciekawa, quasi-oksymoroniczna metafora, w pierwszej chwili - światło się zapala, a nie ciemność, więc oksymoron, w drugiej - podpalenie, zniszczenie ciemności, ciemnego materiału, materii i uzyskanie z tego energii, jak płomienia ze spalanego węgla. Wieloznaczne i bardzo fajne. Bardzo mocne, esencjonalne sformułowanie, wciągnęło mnie w wiersz. Zaś co do puenty: też mnie to zaniepokoiło, mam nadzieję, że Peelka jest w szoku, że to tylko poryw chwili i jej to przejdzie. Bo naprawdę nie warto. Nie warto wyrzekać się własnego szczęścia i spełnienia w imię czyjegoś. W tym samolubnym świecie - nie. Wiele pozornie altruistycznych zachowań to w gruncie rzeczy inwestycje, a nie bezinteresowne poświęcenia. Kochamy i lubimy bliskich nam ludzi dla nich, ale też dla siebie, mamy z tego korzyść, jest to dla nas po prostu przyjemne. Bo w zasadzie dlaczego miałoby nie być? Czy naprawdę czyniąc dobro trzeba cierpieć? Zostawiam Cię z tymi myślami i oczywiście daję przyzwolenie na niezgadzanie się z nimi, po prostu coś mnie dźgnęło, by uzewnętrznić tu swoje poglądy :) Serdecznie :)
  8. Deonix_

    Nie ma mnie

    Że tak powiem - WOW :) Zwłaszcza druga zwrotka - eteryczna, oryginalna, obrazowa i mimo swojej lotności wyrazista, jestem oczarowana :)))))))))))) W pierwszej jedynie mogłabym się przyczepić tego wersu: trochę mi tu brakuje jakiegoś dookreślenia, zaimka osobowego, niby wiem, że adresat miałby o Peelce rozmyślać, ale jakoś to mnie nie do końca satysfakcjonuje, jako odbiorcę, ale może to przez to, że jestem marudna, a przestrzeń do domysłów jest w pełni zamierzona, może mnie dzisiaj lepiej nie słuchaj :) Poza tym reszta - wspaniała, kokieteryjna, zabawa i zręcznie spleciona, jak zwykle. Nawet niekonsekwencja w rymach mi nie przeszkadza, może dlatego, że sama nagminnie używam :) Pozdrowienia serdeczne :)
  9. Witaj Jedyna, też przyznam, że mnie Twój wiersz niespodziewanie poruszył i okazał się całkiem dobrym utworem. Zawarłaś w nim emocje, ukazałaś uczuciową rozterkę, w sposób prosty, lecz ekspresyjny, a to wcale nie takie łatwe. Dodatkowo zamknęłaś to wszystko w lubianej przeze mnie chaotycznej formie, trafiają Ci się tu bardzo ciekawe konstrukcje pod względem fonetycznym i merytorycznym. Ale przyczepię się też nieco i nakreślę, dlaczego Twój utwór ostatecznie okazał się dobrze napisany, mimo iż się tego nie spodziewałam. Wszystkiemu winny powtórzony, przekreślony tytuł, który mi na myśl przynosi fotoblożkowo-sztambuchowe klimaty, których po prostu nie znoszę, to po primo :) A po drugie "primo" pretensjonalne są w moim odczuciu dwa pierwsze wersy, rym winy-miny brzmi dla mnie okropnie, mam wrażenie, że nic lepszego Ci do głowy nie przyszło i tylko dlatego go użyłaś, sorry. Czytając pierwszy dystych odniosłam wrażenie, że dalej będzie już tylko ckliwie, niezamierzenie groteskowo i pamiętnikowo-marzycielsko-popierdółkowato. Ale nie. Na szczęście nie. Miło mnie zaskoczyłaś. I świadczy to o tym, że masz talent, brak Ci tylko doświadczenia, ale zdobyć je możesz zawsze, zresztą ja też cały czas je zdobywam (jak każdy człowiek), więc nie traktuj mojej opinii jako niepodważalnego wyroku, ot po prostu chciałam, żebyś znała moje zdanie nt. swojego tekstu. Jeśli jakkolwiek uraziłam, to przepraszam, nie miałam takiego zamiaru :) Serdecznie :)
  10. Deonix_

    ulotność

    Bardzo ładny, głęboki, liryczny. Choć w związku z moją wrażliwością na zapachy -pierwsze dwie zwrotki pachną mi korzennie, ciężko, piżmowo (i bardzo mi się to podoba), ale nie widzę w nich korelacji z tytułem, co nie znaczy, że wiersz jest źle napisany, po prostu tak czuję :) Zaś jeśli idzie o ostatnią zwrotkę, to mam... brzydkie, turpistyczne skojarzenia :))) Ale to też nie jest wada tekstu, wyrażam jedynie swoje odczucia, może niepotrzebnie aż tak otwarcie :) Serdeczności :) D.
  11. Deonix_

    Moja melancholia

    Śliczna ta Twoja melancholia, urocza, pachnąca, świeża, można by rzec, że wręcz sangwiniczna ;) U mnie to tak nie wygląda, ale nie mówmy o mnie - wracam do wiersza i się niestety trochę przyczepię: Jak dla mnie, to ten wers lepiej brzmiałby bez "chyba", poza tym - "co tam widzi" - jest ok, ale "co tam (...) szuka" - już nie, trąci błędem gramatycznym. Tutaj wprawdzie mogę się mylić, ale zaryzykuję stwierdzenie, że czasownik "mitrężyć" wymagałby tu zaimka zwrotnego. A tutaj już całkiem prywatnie pomarudzę - mianowicie, nie jestem przekonana, co do tego myślnika. Jeżeli miałabym użyć w tym wersie jakiegokolwiek znaku interpunkcyjnego, to byłby to przecinek za "odtąd". Ale podtrzymuję, że klimat, obrazowanie i metaforyka spełniają moje oczekiwania :) Pozdrowienia i uśmiechy :))))
  12. Deonix_

    Bezimienny

    Mroczny klimat mi pasuje, ale rymy... NIE. Gramatyczne, częstochowskie, jednosylabowe, sąsiadujące - w skrócie - paskudne :) Poza tym rytm się wykrzywia gdzieniegdzie: "Kostuchę" można na "śmierć" podmienić, żeby się nie kolebało, ale to może zbanalizuje zbytnio ten wiersz. Podobnie z dryfowaniem, zdało by się jakieś krótsze słówko, ale nie mam pomysłu, więc wszystko w Twoich rękach :) Tyle na razie ode mnie, proszę, nie miej mi za złe powyższego :) Pozdrawiam :)
  13. Deonix_

    Mysz

    Ładnie, zgrabnie, jest pomysł, jest (czasem irracjonalny) dowcip, rytmika, gra słów, fajnie. Ale jednego nie mogę tu zdzierżyć: mysz pomimo całej swojej wredoty jest ssakiem, doceniam wyrażenie irytacji podmiotu i chęć nakreślenia komizmu sytuacji, ale tego fragmentu nie kupuję, sorry :) Pozdrawiam :) P.S. "nie przeraża jej" (...) - powinno być ;)
  14. Mnie również wiersz się spodobał, bardzo wymowny, konsekwentnie poprowadzony, świetna, zaskakująca puenta. Jedynie: w tym fragmencie trochę za dużo przerzutni, jak dla mnie, nie jestem przekonana co do tego, że są tu one niezbędne. Ale to tylko moje zdanie :) Reszty nie ruszam ;) Pozdrowionka :)
  15. Deonix_

    Nic nowego

    Dziękuję uprzejmie :)) I wzajemnie :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...