Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Maciej_Jackiewicz

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1479
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Maciej_Jackiewicz

  1. Maciej_Jackiewicz

    * * *

    nie przepadam za poezją współczesną ale twój wiersz podoba mi się i jestem na TAK
  2. Anioł pochylił się nad łabędziem tyle zła wokoło jest wszędzie ciągle czai się z każdej strony bezinteresowny brak miłości kochany mój ptaku zraniony ktoś ci skrzydła okaleczył białe to przecież barwa niewinności zabieram cię skrzydlaty bracie tak wysoko tam aż w obłokach gdzie kołyszę wszystkich do snu przemyję rany przy źródle życia będziesz latał nad chmurami wraz ze wszystkimi aniołami i będzie pięknie jak w poemacie w którym chór niebiański z wysoka śpiewa hymn dla tych co jeszcze tu łakną zbawienia jak wody do picia bo kiedyś nadejdzie czas jak po rozłące pokój i miłość na zawsze powrócą i uśmiechną się którzy się smucą serca rozbite znów się staną całe i wygoją się skrzydła łabędzi krwawiące
  3. Cicha i święta to noc -zaczarowany czas nie słychać jeszcze w stajence płaczu dzieciny znów odliczam świętej tajemnicy godziny to Emanuel narodzi się tu pośród nas od tylu lat świeci betlejemskiej gwiazdy blask pozdrawia królów -przybyszów z obcej krainy bądźmy wszyscy gotowi by nasze rodziny zaśpiewały Dzieciątku kolędę z nami wraz w boską porę gdy oznaczona jest godzina ta która się mnoży od nowa na lat wiele w czas przebaczenia gdy darowana jest wina w tylu rodzinach jako domowym kościele Pan Jezus życie w naszych sercach rozpoczyna dziś nim połamię opłatek słowem się dzielę
  4. Kierownik na urlopie w Nairobi, opowiadał jak na stołku zarobił. Padły takie doń pytania. Czemu robi wciąż zebrania ? Żeby nie mówili, że nic nie robi… Znudzony prezes, emeryt z Sokółki, sięgnął raz po kodeks handlowy z półki. Miał już puste kieszenie, czas więc na zgromadzenie. Pora uchylić likwidację spółki… Więzień wraz z kolegą z celi w Sztumie, dyskutował o władzy rozumie. Nie ma co tutaj sądzić, bo każdy chciałby rządzić, a nie każdy rządzić jeszcze umie.
  5. Znana sędzina z miasta Tłuszcza, zawsze winnym wyrok wyłuszcza. Ale bez cienia choć rozgrzeszenia. Ona nie ksiądz, więc nie odpuszcza. Wojak pod przełęczą Somosierra wpadł na minę jednego sapera. Pół łba aż urwało a jemu wciąż mało, więc pół gęby cesarzem wyciera. Jeden pismak z Oraczewa Małego prowokował autora mniej znanego. Niesłuszne nań oskarżenia pisywał do obrzydzenia. żeby umniejszyć …od siebie gorszego.
  6. Rozkoszny bobasek z gminy Stoczek, gadułą został jak skończył roczek. Dziś bajki opowiada i na innych napada. Tylko jak takiemu wsadzić smoczek ? Pewien znany polityk z Doniecka mawiał, że iks to morda zdradziecka. Miał on uraz od dziecka kiedy dawniej z zapiecka podglądała go gęba …radziecka. Jeden staruszek z wioski Idzików, pragnął raz zostać królem krytyków. Na tapetę wziął Vip-a, jaka to z niego lipa. Czepiał się potem też …nieboszczyków.
  7. pewnie,że zostanę to tylko peel odchodzi drogi(a) Jemallu
  8. Taka niewdzięczna dziś jakby odwetu płoche serce szukało bardzo zranione nie pożyczyła mi klucza do życia sekretu powiędły już w wazonie róże czerwone drewno w kominku pięknie się dopala czuję miłe ciepło ale nie niewinnego ciała zmęczony umysł zalewa znów myśli fala sam jak liść na łące gdzie dzięcielina pała oglądam w snach film ze wspomnieniem tamtych chwil delikatnych w każdym dotyku czas pokrywa twoje słowa szarym cieniem już jej niczego nie ułożę choć jednego liryku kiedyś była moją na co dzień pierwszą muzą samotny idę na przeznaczenia krętej drodze jeszcze piórem oddam cześć miłości gruzom odeszła na zawsze i …dlatego ja odchodzę
  9. Kingusiu jeśli to w zamyśle jest wiersz wolny to rytmem a tym bardziej rymem się nie przejmuj Marysia chyba się zagalopowała
  10. Dwaj bębniarze zagrali raz w Zbicznie. Pierwszy grał pałkami całkiem ślicznie, drugi partię solową, walił w swój bęben głową. Chwalił się potem, że grał rytmicznie. Dwie blondynki koło miasta Spały na rynku na skrzypcach ładnie grały. Za udane kuplety wrzucali im monety. Sęk w tym,że te skrzypce strun nie miały. Nie mógł się zięć pod Nieporętem pogodzić z teścia swego talentem. Ten wszystkich instruował że żonę też wychował. Bowiem z profesji był dyrygentem.
  11. Wyzywał bardzo chłopek w Kamieniu głupku idioto lub ty jeleniu często w wulgarnej parze, że głąbowi pokaże…. Gadał tak do lustra przy goleniu. Obrażał miejscowych chłop we wsi Trąba ci doszli że pomoże tylko bomba. Kiedy już spał jak zjadł rybę wsadzili mu pod kolibę. Nie zostało po nim nawet pół głąba Przezywał kolegów facet z Makowa za byle co używał brzydkie słowa. A, że zniewagi łączył repertuar się skończył. Te same obelgi rzucał od nowa.
  12. Chłopek roztropek z mazowieckiego, codziennie czepiał się do wszystkiego, szczególnie dobrej zmiany. Gdy odkryli te ,, plany,, czym prędzej wymienili też… jego. Pytali raz sołtysa ze Słupi, czy propozycję od rządu kupi na członka pewnej rady, bo zna dobrze zasady. Ale on twierdził, że jest za głupi. Pewien mieszkaniec spod miasta Ryki, wciąż obrażał VIP-ów z polityki. Lecz te jego opinie on sam cenił jedynie, Wszystkie były poniżej krytyki.
  13. Oglądał docent transmisję w Krakowie z marszu w stolicy drapiąc się po głowie. Co tam race i petardy, ani znów słowa pogardy faktem jest, że poszło nań ludzi mrowie.
  14. Ta co przeszła w historii niezliczone burze nasza matka ukochana Ojczyzna choć od żałoby po dzieciach cała czarna ona nadal jest i żyje i będzie żyła jeszcze dłużej bo tych co dzisiaj ją nadal jadem opluwają mieszają ze swym ohydnym błotem dziś po latach odrodzona przeżyje zwłaszcza tych co nigdy niczego nie dają jedynie na polach śmierci sieją rozrzucając jako zgniłe zepsute ziarna nieodwzajemnioną nienawiść i zwyczajną głupotę kończy się epoka bolesna i koszmarna dobry anioł dziś Ją okryje za lud co nie stracił ducha wiary spełnioną po tylu wiekach nadzieją Boże! Coś Polskę przez tak liczne wieki chroniłeś i w tamten czas daleki tobie niesiemy w darze podziękowanie Polsce wolność dałeś Nasz Panie
  15. Tobie dzisiaj z ręką na sercu gram bo tylko jedną Ciebie mam matulu moja przez lata liczne poraniona aż pola przesiąknięte krwią w Twojej ziemi dzisiaj śpią rycerze którzy Ciebie strzegli całe wieki anioł nad nimi rozkłada ramiona lecz nie na darmo oni polegli i oddali swego ducha dobry Bóg ich za to dziś wysłucha i z naszych modlitw ułożoną pieśń nadszedł czas odbudowy znów zalśni hetmańska zbroja by zdusić węża nienawiści miłością zalejemy zgniłą jego pleśń Tobie dziś z ręką na sercu zapiszę nowy fragment historii do wielkiej księgi nareszcie sen pokoleń się ziści i nikt już nie skruszy tej potęgi spełnią się wreszcie sny o lepszej przyszłości gdzie nadzieja i wiara jak wody rzeki popłyną wzruszenia łzy Tobie dzisiaj z ręką na sercu gram bo już wreszcie nie jestem sam słyszę okrzyk radości niedaleki Matko co powróciłaś z dalekiej tułaczki znów jesteś Ojczyzno moja
  16. Pytał raz sąd chłopa z wioski Zielone co ma do powiedzenia na obronę ? Tak kochał babę za młodu a ona żąda rozwodu. Bo to wszystko przez teściową i żonę. Jeden oskarżony z Białegostoku patrzył na sędziego cały czas z boku. Nie przyznawszy się do winy robił tylko głupie miny. ,,Występ,, zakończył wkrótce po wyroku. Winnego udziału w zbrodni pod Wschową zapytał sędzia o ostatnie słowo. Strat i tak mam dzisiaj krocie, niech już będzie dożywocie tylko nie zamykajcie mnie z teściową.
  17. dedykuję nieodżałowanej pamięci poetkom i poetom ,którzy odeszli na zawsze… Nie płaczcie po nas nasze słowa pozostaną z kartką do połowy zapisaną pożegnaliśmy się zbyt wcześnie to Thanatos gonił nas nieprzytomnie przez całe życie a teraz dopadł tak nagle i boleśnie nie płaczcie po nas tylko żyjcie godnie abyśmy mogli się kiedyś wszyscy spotkać tam gdzie teraz zawitamy i na zawsze zamieszkamy gdzie świeci największa gwiazda samotni bez bliskich jak wyrzucone pisklęta z gniazda ale nie osamotnieni zapisujemy już kolejne strony na zawsze wieczne deszczu kroplami na białych chmurach nie potrzebując niczego popijamy nektar nieśmiertelności nie płaczcie po nas bo jesteśmy pomiędzy wierszami w których opiewaliśmy zwyczajne ziemskie życie które czasem jest jak bzdura tak niedorzeczne nie płaczcie po nas pamiętajcie o miłości
  18. W milczeniu toczymy rozmowy w pierwszy dzień listopadowy posępny szum drzew na cmentarzu przerywa przejmującą ciszę w myślach nad grobami odmawiamy ciepłe dziękczynne modlitwy litanie do wielkiej Bożej miłości uczyniwszy na piersi znak krzyża płoną niezliczone znicze i lampiony rozpraszając mroki długich ciemności jeszcze własne kroki teraz usłyszę jeszcze nowa wędrówka się nie zbliża i spakować bagaż przeszłości nie czas chociaż porudział znów trawnik zielony zmęczona troskami głowa włosami białymi jak śnieg już jest pokryta zapisze znów kolejny dzień słowami które dobry anioł stróż przeczyta uwieczni w księdze wiecznej pamięci a oni pozostaną na zawsze pośród nas w sercu duszy albo na barwnym witrażu nasi kochani wszyscy święci
  19. Jesteś pan i władca bo wielki i bogaty tak z tego bogactwa jesteś taki dumny co dzień same nowe zyski i zero straty tylko tego złota i pieniędzy do trumny nikt ci wówczas przecież wszak już nie włoży i skarbu tak cennego też chętnie nie pomnoży Wszędzie ciągle pokusy i do złego zachęta a przecież niczego ci teraz już nie potrzeba a ciebie też kiedyś pochowa ziemia święta który żałujesz biedakowi kromki chleba bądź człowiekiem i podaj rękę też człowiekowi albowiem tylko zło nie śpi i nikogo nie uzdrowi Jesteś najlepszy i masz same nagrody tylko ten czas przemija i lata nowe plecie już włosy pokrył szron boś nie tak młody lecz nie zapomnij i dziękuj za słowo poecie bowiem często o tym co dobre przypomina i zawsze wie kiedy słońce dzień rozpoczyna Tu żyjesz tworzysz i zostawiasz swój ślad kiedyś pożegnasz tutaj stare domu progi i tam gdzie czeka ten naprawdę dobry świat poprowadzą ciebie nieznane dotąd drogi bądź jak ten dobry anioł dla innych w potrzebie i wysłuchaj zawsze rad mądrzejszych od ciebie Zdobyłeś zaszczytny tron i masz też władzę wciąż dyktujesz warunki a nie niewolnicy starego żebraka nikt nie ma dziś na uwadze on pozostanie na zawsze na zimnej ulicy w ciemnym grobowcu staniesz się mu jednaki i tylko zwłok twoich nie rozszarpią złe ptaki Los przyjmujesz tak często jak wyrocznię ze swym przeznaczeniem nieraz się mierzysz nie wiesz kiedy serce naprawdę odpocznie a wystarczy jeśli w to wszystko uwierzysz i mała chałupinka na chmurze sobie będzie stała a tobie starczyć będzie tylko jedna koszula biała
  20. Marysiu,chętnie to by go przejechał jakiś psychopata
  21. Kiedyś chłopinę z wioski Moczalec* uderzył raz ktoś w serdeczny palec Aż zawołał wtedy w głos : zostawcie tylko mój nos Bo znany to był zarozumialec Pewien roztropek z wioski Moczalec w mig zrobił się płaski jak padalec od stóp aż po samą głowę Wpadł na roboty drogowe a tam przejechał go jeden walec Chłopek obżartuch z wioski Moczalec uwielbiał tłusty boczek i smalec Baba się nań raz wściekła cienkie ciasto upiekła Dostał biegunki - bo był zakalec
  22. Na aukcji sprzedawał z Konotopu stary telewizor chłopek chłopu ,,ma tylko jedną wadę,, ,,poza tym daje radę,, Fakt, bo nie miał tylko …kineskopu Blondynka kupiła raz pod Wschową ruską książkę czterdziestotomową -Aż tyle makulatury… czy to nie są stare bzdury … -Przecież zamówiłam półkę nową Lalkę wnuczce kupił w Pacanowie pan na aukcji –bo tam lalek mrowie Żona go pogoniła niedobra lalka była Taką się bawią raczej… panowie
  23. W zapadłej wsi wybierali raz nowego sołtysa a,że sami byli to kłamcy i jeszcze złodzieje to i kandydatów odrzucano tamże bez liku z nadzieją by odnaleźć go choćby w kurniku lecz nawet kogut na kacu cienko dziś pieje poszli więc wraz do lasu i wybrali sobie lisa *** A z tej krótkiej bajeczki morał jeden wynika taka władza jaki wybór a nie ...polityka
  24. pamięci Ani Przybylskiej ,która odeszła cztery lata temu to niemożliwe… to nieprawda… to nie jawa powiesz dzisiaj to tylko zły koszmarny sen jeden z tych których tak wiele październikową jesienią kiedy w słońcu liście się już nie zielenią barwami tęczy w słowa się poukładają niczym w rymy ostatniego pożegnania pełen cierpienia pisany z serca tren przecież ty tylko śpisz wielkim bólem zmęczona znów otworzysz piękne brązowe oczy świata łaknąc będziesz ciekawa ocieram łzy które niczym krople rosy o poranku srebrzą się na cienkiej jak pajęczyny sieci niczym całun na grobie szara zasłona dopóki poranny deszcz jej nie zmoczy i przyozdobi jako perłowe wodne korale a w kąciku świerszcz cichutko tobie na skrzypkach gra za chwilę anioł stróż ku niebu z powrotem wzleci to sen o jednym życia przystanku a jeśli to senna mara dlaczego wciąż trwa ?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności