Andrzej_Wojnowski

Użytkownicy
  • Zawartość

    875
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  1. Andrzej_Wojnowski

    Szlif szmaragdowy

    Niby takie proste, a... Przeczytałem z przyjemnością. pozdrawiam
  2. Andrzej_Wojnowski

    Osa

    Co prawda nie muszę jeszcze (przynajmniej tak mi się wydaje) , ale jestem za. Przeczytałem z przyjemnością. pozdrawiam
  3. Andrzej_Wojnowski

    na pewno warto

    No i już Cię lubię. Zawsze wierzyłem, że młodość przychodzi z wiekiem. W moim przypadku po pięćdziesiątce. pozdrawiam
  4. Andrzej_Wojnowski

    na pewno warto

    Dzięki. No to coś mi się dzisiaj udało. pozdrawiam
  5. Andrzej_Wojnowski

    apostołowie prawdy

    Dziękuję Justyno. Unikam całe życie korpo-apostołów, chociaż raz było blisko , ale …. pozdrawiam
  6. Andrzej_Wojnowski

    apostołowie prawdy

    Zgadzam się z Tobą. Taka szafa z IKEI. Prosta w konstrukcji, a po złożeniu, pusta w środku. pozdrawiam
  7. Andrzej_Wojnowski

    Coś ty koleś przeskrobał

    Chyba za szybko . Wolne ruchy cechują mistrza. pozdrawiam
  8. Andrzej_Wojnowski

    na pewno warto

    patrzę ci w oczy, opuszczasz wzrok udajesz, ze nie widzisz mnie myślisz, kto to jest ten gość czego on od ciebie chce twój ciemny włos przykrywa twarz ruch ręki znów odsłonił ją ja wciąż wpatrzony w oczy te myślami pragnę uwieść je odwracasz głowę odejść chcesz sto myśli kłębi się nawzajem serce zaczyna mocniej bić lecz nogi już cię nie słuchają wyciągam rękę mówiąc, że to nic, my jeszcze się nie znamy wyjaśnię wszystko, jeśli chcesz czuję już chemię między nami napotkać miłość trudno jest ona przychodzi, kiedy zechce nie zauważysz jak nadejdzie obrazie się, nie przyjdzie więcej każdy z nas szuka dziś miłości każdy jej bardzo potrzebuje lecz mając ja w zasięgu ręki często ze strachu rejteruje więc spróbuj w jednej chwili tak zakochać się po granic kres miłości szybko szansę dać ufając, że prawdziwą jest na pewno warto uwierz mi spójrz tylko w błękit oczu moich zobaczysz w nich miłości sens której tak bardzo potrzebujesz
  9. Andrzej_Wojnowski

    apostołowie prawdy

    apostołowie prawdy, na rzeź prowadzą tłumy radosne, uśmiechnięte cel każdy z nich rozumie korporacyjny sztandar co raj im obiecuje jest dobrą motywacją tego wyścigu szczurów lemingów zwarta horda, momoną uskrzydlona naszprycowana kawą i sensem swych dokonań dzisiaj wydłuża dobę, by normy swoje spełnić najlepsi to żołnierze i firmie zawsze wierni bezmyślni noworysze, zalążki klasy średniej na kredyt życie biorą, w uczuciach raczej bierni galeria ich kościołem, najlepsze wolne związki na stałe czasu niema, bo praca, obowiązki wciąż żyją w przeświadczeniu, że kraj ten rozwijają niestety, ile tracą o tym zapominają a gdy duszności łapią, bo są już wypaleni skaczą w przepaść niebytu, nikomu niepotrzebni apostołowie dalej, uzupełniają stado chętnych jest coraz więcej, problemu z tym nie mają oni zostają zawsze, lemingów nie brakuje i ciągle wygrywają, głupota dalej królem
  10. Andrzej_Wojnowski

    Nauczyli nas

    Pozdrawiam.
  11. Andrzej_Wojnowski

    będę czekał

    Dzięki Marcin. Czujesz te klimaty. Pozdrawiam.
  12. Andrzej_Wojnowski

    będę czekał

    Dziękuję Waldi ale to żadna wena. Z niedzieli na poniedziałek padał deszcz a ja zostawiłem samochód z otwartymi oknami. Poniedziałek było O.K., a dzisiaj od rana dyskoteka. Wyświetlacz pokazuje cuda typu" : defekt obwodu elektrycznego - defekt , motor stop , ABS , poduszka powietrzna, alternator -defekt itp...… Co mi zostało - suszarka do włosów i suszenie oraz ładowanie akumulatora (chyba się rozładował w wyniku zwarcia instalacji). I tak w jednej ręce suszarka w drugiej pióro - i efekt wysłałem. Uciekam dalej suszyć . pozdrawiam
  13. Andrzej_Wojnowski

    będę czekał

    leci bocian na południe, ciebie przy mnie nie ma może kiedyś będzie lepiej, może czekać trzeba giną liście, las szarzeje my wciąż się mijamy kiedy przyjdzie taki ranek, że będziemy razem nikt mi wtedy nie przeszkodzi duszę ci otworzyć może właśnie, właśnie wtedy coś się nam urodzi rok kolejny zwija żagle śnieg zabiela mosty ty ubrana w sztuczne futro oczekujesz wiosny ja jak zawsze nieustannie łapię to spojrzenie dalej widzę smutne oczy nic się w nich nie zmienia będę czekał wbrew logice, w końcu to się zdarzy w noc upojną zjemy owoc naszych chorych marzeń szybko wspólnie wykonamy trudny skok na bandżi jak nie zerwie się nam lina nasze życie zadrży co nam wyjdzie z tego skoku sam do końca nie wiem ale skoczę z tobą w otchłań poznam nową przestrzeń zawsze chętnie wbrew wszystkiemu to od razu zrobię a dlaczego? - bo bez ciebie dzisiaj żyć nie mogę
  14. Andrzej_Wojnowski

    Ostatnia szansa

    No i jest dylemat. Czy wisieć na krzyżu, czy wbijać gwoździe. pozdrawiam
  15. Andrzej_Wojnowski

    tramwajarz

    Dziękuję . Pozdrowienia od tramwajarza.