Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

anna_barbara__czuraj-struzik

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    290
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

58

O anna_barbara__czuraj-struzik

  • Urodziny 13 stycznia

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. uśmiecham się :) i pozdrawiam.
  2. Wiersz jest delikatną próbą połączenia odczucia zniechęcenia z radością jaką daje nam piękno przyrody. To trudny temat sam w sobie, jednak sądzę, że uchwyciłaś go prawidłowo. Trzeci wers drugiej strofy, chyba powinno być "czyżbym" ? pozdrawiam serdecznie.
  3. Ostatnie pytanie w utworze bardzo zasadnicze panie Andrzeju.Trzecia strofa drugi wers chyba brakuje litery "e" w słowie takie. Wiersz bardzo przypadł mi do gustu, poprawiłabym jedynie czwarty wers drugiej strofy "czy nienawiść ten obraz zrobiła" - słowo zrobiła jest dysharmoniczne w stosunku do całości utworu. Pozdrawiam serdecznie :)
  4. podoba mi się, osobiście jednak zrezygnowałabym z fotografii poniżej, zabiera pole wyobraźni własnej :) pozdrawiam
  5. Dziękuję serdecznie za uwagi :) :) Do Pana Gordon lub Pani :) nie Magda Geppert tylko Edyta Geppert. I odpowiem pytaniem - czy poetę musi coś wyróżniać? Przecież jest człowiekiem, jedynie wrażliwość ma bardziej wyostrzoną. I za tę wrażliwość jako poeci Bogu powinniśmy dziękować, reszta to już praca nad sobą, tak to widzę. pozdrawiam. A co do pytań w wierszu Panie Wiktorze hmm - wiem, że mam pan na myśli powtórzenie, ale trochę to jak z filozofią. Im więcej ich zadajemy tym więcej nowych nam się jawi :) :) :) pozdrawiam serdecznie.
  6. Wiersz pozostaje w pamięci :) :) pozdrawiam serdecznie
  7. pazurami duszy w kołowrotek przeznaczenia wczepieni tkamy nasze pieśni na bocznym torze pytań na zawsze nie na chwilę uwalniamy wiarę w życie zbyt często płacze w kącie zapomniana po koniuszki palców tak wielu nas na świecie i ciągle za mało brnących pośród lepkiej pajęczyny pytań z głową spuchniętą od nienarodzonych myśli przecież puste słowa ranią nawet wiatr więc zanim trafimy między strofy śmierci gdzieś na rozstaju snu i epitetów zajadle gryziemy pępowinę lęku tę korę co więzi najczystszy łyk światła przecież gdy patrzę na morze ono patrzy na mnie –
  8. Bardzo interesujący pomysł :) :) pozdrawiam :)
  9. wiersz aż prosi się o muzykę :) :) :) pozdrawiam serdecznie :)
  10. Wiersz wzbudza refleksję :) pozdrawiam serdecznie.
  11. Powiem krótko. tekst świetny i przemyślany do tego trafia w sedno. Zaraz przychodzi na myśl Folwark zwierzęcy Orwella :) pozdrawiam
  12. Dziękuję Wam za ważne dla mnie uwagi na temat wiersza :) postaram się znowu częściej gościć na Naszym portalu... pozdrawiam serdecznie :) :) :)
  13. zawsze czekają na nas przycumowane do mostu jak dwie kręte drogi choć zupełnie proste bo wiarą tysięcy wydeptane nadzieją i pożądaniem wybór milczeniem żagli przetykany na granicy słabości kołysze rytm marzeń i trudny lęk przed samotnością prawdy świadectwo którego istnienie zdumiewa gdy nurt najsilniejszy w głębi i bez empatii szepcze trzeciej nie będzie nie będzie nie jak obowiązek od którego nie można się uchylić
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności