Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking

Popularna zawartość

Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 24.09.2020 uwzględniając wszystkie działy

  1. Weź teraz oddech i wyciągnij ręce- Pewne, spokojne, posłuszne ci w pełni. Co im rozkażesz to ich ruch wypełni. Spójrz na te dłonie. Czy trzeba ci więcej? Następny oddech. Słyszałeś w piosence Parę słów rzewnych o minionych latach O czasach przyszłych, wieczystych zaświatach. Masz dzień dzisiejszy. Czy trzeba ci więcej? Wydech i oddech, lecz zawsze w udręce Zawsze w obawie topora nad głową Gasnącej świecy nad mogiłą nową! Wszak teraz żyjesz. Czy trzeba ci więcej? Z oddechu w oddech. Z przeszłości uciekasz, Zmi
    22 punktów
  2. teraz nie wzięło się z teraz i teraz wcale nie zginie w przeszłość się ciągle przemienia z przyszłości zaraz wychynie we rwącym czasu potoku toczy się liścia kołyską nie wie skąd w strumień upada w jaką oddala się przyszłość lecz tyś nie liściem Człowieku głazem nie jesteś też przecież do źródła wolno Ci wracać rozumieć dokąd Cię niesie teraz co znikąd nie przyszło i dokądś zawsze prowadzi by nie dać zamknąć się w chwili masz chyba dosyć odwagi leje się woda na głowy z idei mglistych jak chmury już prawie prawdy nie widać w deszczu zas
    17 punktów
  3. Widziałem żółwia w wielkim mieście. Cóż ma ze sobą począć żółw? Gdy wszystko wokół dudni, biegnie, od świtu goni którąś z ról. Czy ściągnąć pancerz i być lżejszym ? Czy uczłowieczyć życie swe ? On nie ostatni i nie pierwszy, z rozdartym sercem kończy dzień.
    17 punktów
  4. oto historia super pechowca co to się potknął wpadł na staruszkę bojową wielce torebką dostał tak że mu głowa jak Jowisz puchnie po tej przygodzie można rzec przykrej kiedy przechodził biedny przez tory Jowisz dosięgnął sieci trakcyjnej świeci jak neon dyskotekowy niby z imprezą się człek kojarzył lecz nikt mu nie chciał już podać ręki po tym jak kumpla prądem usmażył wszyscy piorunem się odsunęli żona odeszła zeszłej niedzieli bez niej samemu trochę się przykrzy nie stracił jednak ciągle nadziei że
    12 punktów
  5. kocha brązy złocistości i czerwienie i przerzedza drzewom farbowane włosy jest liryczna snuje mgły i światłocienie w pajęczyny lubi wplatać krople rosy jest malarką świata i kompozytorem gra na liściach dzwoni w rynnach wiatrem świszcze w ciepłym jasnym świetle świec późnym wieczorem między strony książek wkłada barwne liście często tęskni albo chodzi zamyślona czasem pisze smutne wiersze o rozstaniach na jej dłoni zeschła trawa cicho kona uczy kwiaty spokojnego umierania zrzuca z drzew ostatnie jabłka ptaki pędzi gdzieś w odległe i nieznane świata strony w jej k
    12 punktów
  6. czy śmierć lekiem na samotność prawda to czy zwykły fałsz a może to tylko gra wymyślona przez czas czy miłość jest dla wszystkich a może tylko dla wybranych dla których łaskawe gwiazdy pola łąki drzewo motyl ptak czy prawda zawsze prawdą jest - czy w niej tli się to coś a może to tylko moment za którym nie ma nic czy te moje rozważania mają sens - czy to tylko pomysł na zabicie połamanych chwil które pukają do mych drzwi
    12 punktów
  7. Zawsze jest zbyt wcześnie Jestem kobietą. Więc jestem czekaniem. W co ty się przebierasz? W ateizm, w Mam talent? Ja jestem czekaniem. Życie jest ruchem. Pod skóry powłoką rozmawiam z embrionem czy śmierć przędzie Kloto, gdy — jestem czekaniem? Na pierwszy ząbek, na wróżkę zębuszkę, a potem czy zdążysz odwiedzić staruszkę. Jestem czekaniem. Próbuję zliścieć, zastygnąć, skasztanieć, pokochać i kurz na obrazku na ścianie. Pokochać mijanie. Zamykam się nie tam, gdzie każą, otwieram na własne ryzyko. Zbyt późno na odwrót, zbyt wcześnie, by zniknąć.
    11 punktów
  8. w przychylnych stanach ducha bez zasłon i rozproszeń zdumienie uskrzydla nasze ciała w ramionach wiatru obejmuję przez ciebie niezmierzony świat wieczny cud na wiecznie żywej ziemi
    11 punktów
  9. od tego, co nie dla mnie nie teraz się wdzięcznie odwrócić i odejść nie wybierać gdy nie mam wyboru, odejść od stołu .
    11 punktów
  10. Ktoś mnie zapytał gdzieś na forum czemu nie piszę erotyków? Czy może jestem na coś chora? A może się nie lubię bzykać? Odpowiedziałam mu króciutko: "bzykanie to domena pszczoły, a jak chcesz zajrzeć w moje łóżko, to połóż się do niego - goły!" Czy uznał to za zaproszenie? Nie wiem, lecz o nic już nie pytał. A ja prywatność moją cenię, i nie chcę, by ktoś o niej czytał. Młodość wciąż goni za golizną i nie wie tego, że wraz z wiekiem pytanie: "jakim jest mężczyzną?" zmienia się w: "jakim jest człowiekiem?" I nie jest to, broń boże, szpilka, którą wbić pragnę w m
    10 punktów
  11. lecz czy płacząc nie kocham najbardziej? miękka cicha otwarta nagle świata pełna tak, że aż się przelewam .
    10 punktów
  12. śniły mi się 24 serca pod moim wierszem same wpadały jedno za drugim nie mogłem przez nie spać… wtem kolega z dzieciństwa odkrył mroczny sekret zhakował konto i nie chciał oddać na nic zdały się prośby i błagania zabrał wirtualne szczęście - koniec pisania nawet czasu na pożegnania nie było wszystko szlak trafił lecz poezji i to nie skończyło piszę kolejne wiersze i wysyłam gołębiem pocztowym znów mam lekko na umyśle znów odczuwam zawrót głowy słowo i słowo żywe jedyne przelane - jedyne prawdziwe rozdaję serca by się narodzić powtórnie –
    10 punktów
  13. Słońce krzesze na rzęsach września białe tęcze, Błyskotki samochodów sypie w chciwe oczy, Wrzesień miodem obdarza wszystkie chętne ręce, Wiatr drzewa do jesieni żółte listy toczy. Kolczyki z diamentu to chwili ozdoba, A jej wdzięki powietrzne ubóstwa nagrodą. Autobus młody szykiem chce się przypodobać, Zajeżdża na przystanek żółty nową modą. Wrzesień drogi otwiera tym, co nie czekają... Na swej nitce jedwabnej gdzieś z wiatrem przeznaczeń Samotny leci, dzielny i szczęśliwy pająk – Śmiało ziemię porzuca i w nieznane skacze.
    10 punktów
  14. Chcę odwiedzić wszystkie piękne miejsca Jak niektórzy ludzie - mieć Prowansję wypisaną na twarzy Póki co - zmagam się ze sobą w satynowych prześcieradłach Nie mając grosza na to, cokolwiek się wydarzy Nie podpalajcie katedr! Nie marnujcie poranków! Nie rozpaczajcie w czerwcu! Świat nie polega na tym, by się prześcigać gniotąc - wzajemną ludzkość kolanem Zanim umrzemy - doceńmy wartość ... śpiącej maciejki nad ranem Puste wieżowce - ktoś wyrwał z nich serca: kable i procesory Są teraz w innych d
    10 punktów
  15. nim jesień łupinką kasztana rozpęknie i wpadnie ze śliwką jak w kompot w piosenkę zezłocą się słowa i stanie się cieplej niech będzie czym prędzej tak będzie nim rdzawo rozbierze już drzewa z sukienek zielonych jak oczy dziewczyny dziś w ciebie wpatrzonych sczerwienią się słowa niegrzesznie odnajdą się usta i ręce niech miłość jak wino nie woda się leje a ziemia na głowie niech stanie i niebem w burgundach ach westchnę i w ochry och wejdę dla ciebie kochany jesiennie
    9 punktów
  16. Bożym igrzyskiem jesteśmy. Wola nie moja Będzie nade mną, człowiekiem. I żadna zbroja, Żadne zaklęcie nie wstrzyma pewnych strzał boga. Dokądże ścigał on będzie mnie, trwoga, trwoga! Lecz, czekaj! – mówię do niego – mój duch głęboki Także jest boski! on w szrankach zmieni wyroki Boga, co razi strzałami przenikliwemi. Niestraszne mu one wcale trucizny swemi! Tak Amor pierwszy raz w dziejach pogromion będzie, A duch mój w gronie przedniejszych herosów siędzie! Bo nikt zmóc nie mógł tej siły: ni nieśmiertelni, Ani królowie, ryce
    9 punktów
  17. nie uderzać duszy słowem ale pisać tak by w niej zaległa cisza choć na chwilę, choć po jednej burzy . .
    9 punktów
  18. blady świt uśmiecha się do poranka jeszcze śpisz w ekspresie śpiewa już kawa wstaje dzień żółte liście wiatrem przyniesie spadnie deszcz swoje rządy ogłosi jesień może być jasna piękna i cudna albo też ciemna brzydka i smutna siwy włos delikatnie szroni ci głowę taki czas ale w oczach wiosna jak wczoraj kończysz sen i uśmiechem oświetlasz przestrzeń ty to wiesz razem każdą przetrwamy jesień
    9 punktów
  19. lato się nie poddaje idzie dumnie kiecka przed kolano na głowie wianek pachnie ciepłym wiatrem lato nie odpuszcza słońca nam nie żałuje częstuje zielonym szarego nie prowokuje nas to cieszy - nie zamykamy drzwi bo jest miłe
    9 punktów
  20. Domy murowane seniorów zlęknionych, covidem omszałe, płaczą ściany śmiercią. Kąty jakby smętne, gdzie nie spojrzysz - cierpią, dzwon w oddali, bim - bam, na sumę zadzwonił. Na werandzie cieni po prawej i lewej, zebrali się starzy, a młodzi się śmieją. Sen miałem z przymusu, jak trudno o szczerość, Oni niepotrzebni - spalę - nie pogrzebię. Szacunek, opieka, niech to robią inni, wychowali w bólu, nie spali po nocach. Dziadek może babcia na łóżku się miota, powiedz czyżby koniec rodzinnej idylli. Przemijanie z twarzą - nasze przecież geny, załzawione oczy
    9 punktów
  21. zdejmuję maskę czy to naprawdę ja rzeczywiście tak wyglądam więc gdzie ten dzieciak z psem ze zdjęcia ten chłopak który rowerem w Polskę a ten w garniturze po zdanym egzaminie nie pamiętam już którym i cała reszta przedtem i potem czy może żyją jeszcze wolni w tamtym świecie niekolorowym czarno-białym raczej z wątłymi nadziejami na świetlaną przyszłość zakładam maskę tak to ja wychodzę
    9 punktów
  22. . twoje światy się otwierają a ja czytam ich smaki, kolory i ruch a w ciało wpisuję ich dotyk - wierszem mówi Bóg .
    9 punktów
  23. uśmiechem witam dzień nie przejmuje się nocą która plotła byle co chciała ważną być otwieram drzwi i okna zapraszam lepsze by poczuło że tu mu lepiej niż tam bo na gorsze jeszcze przyjdzie pora czas nie uniknę tego bo to życia brat uśmiechem witam chwile nie każę za drzwiami stać skupiam na nich myśli wyganiam płacz
    8 punktów
  24. zakwitłam jesienią barwne myśli osiadają na drzewach płyną w strumieniu którego nikt nie zatrzyma zakochana zbyt jaskrawo żeby móc to ukryć ledwo trzymam się gałęzi pomiędzy nimi każdy liść jest jak kwiat w odcieniach imienia wrośniętego we mnie jak winobluszcz oddaję się więc w ręce żywiołu nie chcę być zapomnianym ziarenkiem piasku w oczach błądzących po pustyniach tej ziemi ograniczona tylko światłem i cieniem w żywym testamencie natury piszącej ze mną prosty scenariusz życia o
    8 punktów
  25. Pewnie już nadchodzi pora do lamusa wstawić pióro lub przekazać nieodpłatnie lecz czy znajdę takie biuro gdzie je przyjmą, bo nie mają lub złamała się stalówka bo choć lata nim pisałem dla mnie to jest prawie nówka. Kiedyś byłem zapatrzony na piłkarskie ideały i dlatego z braku korków wieszam oba me sandały. Legnę sobie na tapczanie w przedpokoju stres zostawię będę czekał na wezwanie przyjdzie to się zaraz stawię przed obliczem jedynego który władzę ma nade mną bez różnicy cz
    8 punktów
  26. Jest o grubość oddechu to królestwo baśni; Czeka piękne i straszne, jest wszechświata duszą. Wielu odeń ucieka i jeśli nie muszą, Nie zachodzą, aż słyszą rozkazanie "zaśnij". Upomni się o ciebie u twej własnej jaźni, Kiedy mur przyzwyczajeń przeciwności skruszą. Wtedy poznasz że prawda, uwierz swoim uszom! Nie istnieje bez bajki, jak pokój bez waśni. Znaleźć tę nić łąkową w zupełności miasta, I krasnoludków tropy w dziko rosłym zielu; Ciało – świątynia czarów – to przemiany piasta. Wtedy ta śnistość rzeczy twe oczy prz
    8 punktów
  27. Oswajamy już z jesienią każdą chwilę, przeganiając lęki świata po kryjomu i szukamy ciągle w oczach tej nadziei, która kiedyś przekroczyła progi domu. Częściej z żalem oglądamy się za siebie, licząc zmierzchy spadające z kalendarzy. Coraz lepiej rozumiemy słowa wiersza, że nic w życiu się dwa razy nam nie zdarzy.
    8 punktów
  28. ''Bóg daje pieśni w nocy'' - choć sam nigdy ich nie śpiewa. Wykańcza jedynie sopranem: ''Umrzecie!'' - grzmi dostojnie. ... I pozostaną drzewa. Na podobieństwo ludzkie. Troskliwie rzeźbione słoje tych, co byli razem, co 'zawsze' dzielili na dwoje I suche, splecione konary - tych, którzy w samotności, ze smutkiem kontemplowali - las, w którym brak jest bliskości Mimo, że runo gęste i sosny ciasno przy sobie ... Zerwa
    8 punktów
  29. Ty mnie jednak trochę lubisz, już nie musisz tego mówić i nie musisz udowadniać, ja to wiem! Ty mnie jednak trochę lubisz, nawet kiedy wprost się kłócisz! za plecami pokazujesz jęzor ten. Moja barwna suknia w malwy zasłoniła mi dwa garby, ideałem wszak nie jestem, przecież wiem. Czasem trudno jest mi z sobą aż mi żal Ciebie - niebogo! Tolerować uparciucha? to nie sen. Doprowadzasz mnie do szału, kilometry "ideału", gdy o swoje pole walczysz - to się drzesz! Ale przecież wiesz mój miły, my zwyczajnie się lubimy. I to właśnie fajne w życiu, ważn
    8 punktów
  30. Podaruj mi czasem naręcze słów, jak kwiaty zerwane o świcie. Barwy dobieraj z wielką czułością, by mogły mnie ciepłem nasycić. Długo nie zwlekaj już gaśnie lato i jesień bieg do nas zaczyna. Echo zawróci słowa - za późno i z żalem przywita nas zima.
    8 punktów
  31. miętowy oddech jesieni odświeża mi pamięć przypomina jak bardzo lubię kawę z papryczką chilli twój stary szetland i ciepłe oczy psa kiedy czuję się jak zamrożony mamut syberyjski o szóstej nad ranem z wiatrem pod włos wkradającym delikatnie swój zimny nos w szczeliny mojego życia nie walczę z żywiołem staję się nim tańcząc dwie stopy nad ziemią dwie bliżej ciebie z objawami jesieni czerwonym rumieńcem i żółtą sukienką czekam cierpliwie aż zapiszesz wszystkie liście barwnymi wierszami
    8 punktów
  32. gdy poczujesz ciszę tul się do niej nie pozwól by była sama cisza nie lubi samotności jest czuła delikatna rozumie nas cisza to nie pustka - jest namacalna ma w sobie dużo poezji ciszy trzeba się nauczyć ona jest tego warta nie omijajmy jej
    7 punktów
  33. wydziela pot oraz ekstrementy staram się nad tym panować płaczę i śmieję na przemian uff... chłodny umysł byle nie zamrozić całego człowieka jednak przeobrazić
    7 punktów
  34. piękni ludzie wśród oszałamiającej przyrody z przebogatą kulturą i tacy w wojnie popierdoleni
    7 punktów
  35. i pozwól myślom złapać oddech jeszcze przed słowem i zamiarem uchroń przed czynem gdy pokusa podsuwa własne prawdy wiary
    7 punktów
  36. Nie rozmawiajcie ze mną więcej o polityce bo wszędzie jest jej pełno i działa mi na nerwy od haseł na bilbordach aż krzyczą miast ulice aż strach jest zajrzeć do konserwy Czy przypadkiem coś z niej też nie wyskoczy i w głowie znów pomiesza albo wręcz otumani potem jak zawsze walnie na odlew między oczy nie mówmy już o polityce proszę pani Sama sobie we wszystkim wciąż pięknie dogadza poleruje złote trony i buduje swoim wielkie pałace ty ledwo biedaku masz grosze na niedzielną tacę człowiek nic nie znaczy tylko władza Ten schemat się pcha tyle lat co dzień od rana t
    7 punktów
  37. nocą na peronie spacerowała dziewczyna sukieneczka szpileczki sweterek w zgięciu łokcia torebeczka mijając zasłyszałem wie, pan może z... lecz w pośpiechu poszedłem dalej w pociągu pomyślałem, jakaż to musiała być ciekawa osoba, na pewno chciała porozmawiać o romantycznej filozofii życia (Hegla) wie, pan morze znękane rzuca fale o skały... ___ 24 września obchodzimy Światowy Dzień Morza
    7 punktów
  38. wyłonili się jak gołębie z ciemnego pokoju w puencie ściskającej za serce księżyc grawerował epitafium promieniem słońca na skale od niej rozpoczęli wspólną podróż pośród kryształowych dzwonów ich pogłos usłyszysz w wierszach przechwytujących najdelikatniejsze pąki tego czego nie zobaczysz a jedynie zdołasz poczuć sercem poety zawieszonym między niebem a ziemią Art: Igor Morski
    7 punktów
  39. proszę pana niech pan spojrzy w lustro jaki jest pan dzisiaj niedorzeczny i fryzura i facjata plus mimika proszę pana - żart wariata proszę pana kiedy pan równał krok i ostatni raz zrobił coś z życiem choćby weksel wziął z pokryciem proszę pana - tak już nie wypada proszę pana ja bym pana i nie wykorzystała dla zabawy z nudów z rana czy z litości trzeba już zrozumieć tę grę w kości proszę pana - facet nosi i ubiera spodnie
    6 punktów
  40. dziś starszy tekst, archaiczny zmysłowiec. graphics CC0 [erotic -2016] Maluję – oczyma wodzę puszczam cugle fantazji ja wszystkie swoje sekrety ukryłem pod pantoflem Jak święty kot birmański efemeryda kosmosu fryz z wydłużoną głową i szafirowe oczy Ty jesteś moją seal na wyspie czekoladowej masz takie duże oczy subretka – z mojej mangi Uwielbiam chleb orkiszowy podany z dłoni do dłoni dziś we śnie cię nie widziałem lecz wiem że pachniesz seza
    6 punktów
  41. ogranicz do pięciu pytań chcesz mniej nie zmuszam strofa max 10 linijek jest Twoja rymy dozwolone 1. pierwsze jakie sobie stawiałem -Jaka będzie przyszłość? 2. gdy dorosłem byłem ciekawy -Co mogę, na ile mnie stać ? 3. myśląc rodzina, pieniądze... - Czy zdążę ? (zrealizować swój plan) 4. nie przewidziałem przeszkód, z tamtej perspektywy - Czy zmieniłbym przeszłość? 5. trzęsienia,wypadki i wirus...teraz - Po co? A Ty, czy też takie masz? Pytania, które znalazły odpowiedź, pytania
    6 punktów
  42. Niczym melodia snująca się rzeką Grzmiąca w kaskadach, szumiąca srebrzyście, Cicho cieknąca przez palce harfiście, Płynąc daleko, daleko, daleko... Jest opowieści misternej osnowa Tym szlachetniejsza im życiu jest bliższa. Lecz gdy opowieść tę prawdę przewyższa Wszechświat się rodzi oraz prawda nowa. Niczym bogini spoglądam nań z góry Nic jednak zmienić w tym świecie nie mogę- Kazać radować, ani bić na trwogę. Nie masz mi nad to straszliwszej tortury. Nic tylko patrzeć, umierać sto razy, Sto razy rodzić zmier
    6 punktów
  43. Był sobie grabarz pewien w Lombardii Co swą robotą ciężką się martwił Więc wciąż powtarzał - O rany! Jestem śmiertelnie skonany Niech już się skończy ten sezon martwy!
    6 punktów
  44. w dni bez brzasku bez iskry do lotu oglądam perłowe zdjęcia pachnące maciejką przez dziury babcinej szafy w objęciach ciepłych rąk pozłacanych słońcem lata miało ono trwać zawsze kołysząc w łupinie orzecha do snu na skraju leszczynowego lasu wypełnionego świecowymi kolorami tańczącymi delikatnie z wiatrem nad łąką dźwigającą łzy nocy osuszone przez dzień dające nowe życie i drogę wprost do chłodnej spiżarni dojrzałych jagód poprzez falujące pole rzepaku wprost w ukochane ramiona hipnotyc
    6 punktów
  45. gotowe na wszystko słońce podkrada się w zenicie pomiędzy zgrabne nogi brzóz las oddycha coraz szybciej promienie uciekają przed własnym cieniem by miłość ponownie uśpić w wierszu pod starym dębem zakreślić jej samotnię na spokojnej tafli wody jesteśmy widoczni tylko dla siebie a to co między nami istnieje to niedopowiedziane myśli odczucia tworzące całe pustkowia kruche grunty potężne niezniszczalne struktury rusztowanie dla zmysłów wiesz że możesz nie widzieć całego świata ale bez niej żyć nie potrafisz
    6 punktów
  46. Nie opłacało się ufać ludziom. To była dla nich za wysoka poprzeczka. Ch. Bukowski savoir-vivre nie sprzyja utrzymaniu moich okularów przeciwsłonecznych w dobrej kondycji oddalam się o krok by odzyskać przestrzeń osobistą status quo to jedyne czego potrzebuję 20 wrzes 2020
    6 punktów
  47. . to linia, nigdy prosta - jestem falą się wyginającą jeśli zechcę płynę w górę jeśli nie rozbiję się o skałę ale wstanę . .
    6 punktów
  48. łączy nas romantyczna więź mimo chwilowej rozłąki nadal jesteśmy złączeni w jednym wszechświecie przemierzasz galaktykę szeptem nucąc pieśń delektując się nektarem z drzewa życia złotą nicią owijam zebrane kwiatki te ze Słonecznej Polany gdzie czekaliśmy za zmierzchem aby podziwiać kryształowy ogród budzący się nocą przechodząc tamtędy nawet jeszcze długo przed zmierzchem słyszę Twój głos na wibracjach wiatru Klaudia Gasztold
    6 punktów
  49. wybieramy się w podróż na drugą stronę ulicy dziś nie przyjechał tramwaj 23 zbyt mokra i pusta jest ta niedziela rozdano tylko parasole w kolorach mocnego drinka bez promieni cytrusowego słońca każdy polał sobie z sumieniem ust koty owinięte w swoje mruczanki zagubiły własne ścieżki cztery łapki śpią w zaciszu dnia nie rzucajcie w niebo kamieniami niebo jest odporne na agresję
    6 punktów
  50. na dnie nadziei iskierka się tli warto o nią dbać nie pozwolić by zgasiło ją zapomnienie na dnie nadziei czeka lepsze nie możemy pozwolić żeby coś je popsuło na dnie nadziei dużo prawdy pilnujmy jej nie pozwólmy by z kłamstwem przegrała na dnie nadziei czuwa miłość bądzmy cierpliwi ona kiedyś ujrzy nas na dnie nadziei coś się dzieje musimy to poczuć nie bać się
    6 punktów
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności