Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking


Popularna zawartość

Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 02.12.2019 uwzględniając wszystkie działy

  1. 9 punktów
    zimowo jako tako ale nie tak jak kiedyś pamiętam zaspy po kolana i pługi sapiące od nadmiaru zakrętów lawina słów rzeźbiła pośpiech na ulicach a dzieciakom iskrzyła wyobraźnia mnie też pojęcia mieszały w głowie musiałam dorosnąć nie wiedziałam jak wymykałam się z sankami na górki byle dalej od domu lecz w zasięgu okien skąd wołanie migotaniem lampki dzisiaj szukam powrotów za torami podróży odległe lata złożone w jedną datę ziębią kości pod odzieniem z granitu drgający płomyk ogrzewa pamięć kreśląc ołówkiem zbiory wspomnień grudzień 2019
  2. 4 punkty
    Też myślę, że to jakaś epidemia. Obserwuję zjawisko może nieco z oddali, bo moje dwudziestki już się pomnożyły niestety, ale jak ptrzę na to wszystko, to groza mnie ogarnia. Najbardziej przerażającym doświadczeniem dla mnie było, gdy dziesięciolatek wymienił mi kilkanaście sposobów na popełnienie samobójstwa. Skąd taka wiedza? Z Internetu, głównie z YT. Jeśli to się nazywa postępem, to ja dziękuję i coraz szczelniej zamykam się w mojej konserwie. Ciekawy jestem, czy zdajesz sobie, że Twój wiersz ma drugie dno. Można z niego również odczytać porównanie wejścia w relację/związek do próby samobójczeczej, założenia sobie pętli na szyję. Tym bardziej, że został położony nacisk na to, że ta druga strona, też zostanie w jakiś sposób poszkodowana, odcieta, powiedzmy, od gałęzi. Ani jednego, ani drugiego, w sumie, nie pochwalam i raczej buntuję się przeciw całym swoim jestestwem, ale ogólnie, szczególnie z tą końcową przewrotką, wiersz super. Miłego dnia :)
  3. 3 punkty
    Kasia, mieszkanka miasta Poznania, wolała dziewczyny od zarania. Było tu wiele racji, bała się penetracji. Miała przy niej negatywne doznania. Józek, przemierzając knieje, stwierdził: chyba jestem gejem. Dziewczyny mi dają lecz nie podniecają. zresztą, może się starzeję. Krzysztof, mieszkaniec małej wsi, w tajemnicy powiedział mi, że chce pić z facetami, a mieć seks z dziewczynami i twierdził, że chyba jest bi. Pewien złodziej z miasta Pszczyny przebierał się za dziewczyny, Podczas rabunku krzyczał: ratunku, tam uciekły sukinsyny.
  4. 2 punkty
    Mój pies ma proste życie psa nie wie że biała sierść i rasowe uszy stawiają go w alfabecie pod konkretną nazwą nie pyszni się ogonem nie rozumie programu dodatkowych świadczeń nie oddaje głosu jeśli nie chce nie rzuca się do gardeł innym psom pozwala im chodzić własnymi ścieżkami na zimne spojrzenie reaguje szczerze otwartym zdziwieniem nie planuje zemsty jeśli go zawiodę zawartością miski chwali dach nad głową uśmiechem przez sen na twardej podłodze o miłości wie tyle ile trzeba żeby ją okazać
  5. 2 punkty
    lepsza w zimę Kama, Sutra i goło leć niźli w futrach
  6. 2 punkty
    jest coś co sytuuje ciebie wysoko w ostatniej z możliwych hierarchii dzięki temu dumnie przemierzasz pasaże kolejnych galerii moderujesz i w zasadzie patrzysz tylko przed siebie czasem w bok z obawą że ktoś mógłby swoim spojrzeniem lub dwoma słowami naruszyć ostatni azyl twojej arbitralności - gust
  7. 2 punkty
    ... we mnie wywołał emocje... dobrze napisany. Pozdrawiam.
  8. 2 punkty
  9. 2 punkty
    W świecie starszym niż twój ból, większym niż najgorszy lęk, dziwi nieskończoność ról, w które nas przybiera pęd. Każdą tak wyraźnie czuć, gdy żołądek ściska stres, wśród nich gwar zazdrosnych sióstr – jedna drugiej wieszczy kres. Świat cierpliwie niesie nas. Każdy własny toczy bój, – inni mają lepszy czas – każdy widzi kłopot swój. Ten za mało jeszcze ma, tamten gdzieś zatopił sens, ktoś tam skrywa własne ja, ten przecenia czym jest seks. Brak im sławy pośród mas. Chcieliby być wreszcie kimś, zamiast swych usłużnych prac, mieć, co obiecali im. W głowach huczy armat trzask. Wybuch sypie w oczy piach. Dla strategii braknie map. Wierzchni śmiech przykrywa strach. Kiedy oblężenia czas chwyta i wyżyma krtań – cicha myśl – ostatni as szepcze: choć na chwilę stań. Każdy krzyk swój koniec ma. Milknie najgroźniejszy zwierz. Burze złe rozgania wiatr, ukojenie przyjdzie też.
  10. 1 punkt
    "U mnie wszystko w porządku" Moim zdaniem ten wers zbyteczny. Jest ok, cieszę się że spróbowałaś pisać bez rymów bo przyniosło to dobry efekt. Pzdr.
  11. 1 punkt
    Waldemarze, chodzi o rozkojarzenie, pojęcie czasu jest względne, wystarczy boska chwila i po nas. Sek w tym co my myślimy, postanowimy, bo choć opanowaliśmy świat, to on wystarczy, że lekko zadrży i mamy problem.
  12. 1 punkt
    najlepsza mimo wszystko
  13. 1 punkt
    mam wrażenie ze miało być trąca Eterycznie i zmysłowo
  14. 1 punkt
    💙 Jeden z bardziej przejmujący wierszy, które czytałam Light. Dosiegasz głęboko swoją wrażliwością. Pewnych rzeczy nie można się nauczyć, ona jest jedna z nich. To dar.... wiem co mówię. Pozdrawiam
  15. 1 punkt
    Aaaa podmiot liryczny... Phi.
  16. 1 punkt
  17. 1 punkt
    A ja, w przeciwieństwie do mojego przedmówcy uważam, że niefajny. Tzn.fajnie napisany, ale z niefajnym przesłaniem. Biorąc jednak pod uwagę, że to dopiero wtorek i do niedzieli jeszcze trochę... niech będzie :)
  18. 1 punkt
    Ciśnie mi się tytuł "kołysanka", cześć
  19. 1 punkt
    Wiesz co, nie muszę zmieniać pracy. Poezja jest moim hobby, moją odskocznią i sposobem wyrażania. I zdanie zwykłego, nieznanego mi ludzika z internetu raczej tego nie zmieni :) (szczególnie, gdy ten ludzik ocenia całokształt mojej twórczości po jednym wierszu). Nie napisałam, że nie rozumiem swojej poezji. Napisałam to w odniesieniu do wypowiedzi Marka odnośnie tego, że kobiety czasem nie są same pewne czy chcą kogoś do siebie bliżej dopuścić czy nie. Jak już piszesz krytyczny komentarz do czegoś, powinieneś przynajmniej spróbować dobrze zrozumieć kontekst... Wiesz, moja poezja może Ci się nie podobać. Każdy ma inną wrażliwość, do każdego przemawia coś w inny sposób. Nie podoba Ci się - masz prawo. Nie chcesz - nie czytaj. Jak krytykujesz to przynajmniej rób to konstruktywnie. Trudno wyczuć kogoś, kto siebie sam nie rozumie... ;) Nie jest to zadaniem czytelników poezji. To na przykład nie jest konstruktywne :)
  20. 1 punkt
    Kuba czemu taki deferyzm na noc wprowadzasz :-) Łap uśmiech :-)
  21. 1 punkt
    @Polman Autor też tak myśli :) Pozdrawiam,.
  22. 1 punkt
  23. 1 punkt
    Może na razie próbuj pisać bez rymów? Patrz też czy nie przegadujesz np. tytuł - wystarczą same "maski" "Rękawy bluz naciągamy na dłonie I mocno zaciskamy paznokcie obgryzione" Dobrze jak w tekście nie ma niepotrzebnych inwersji, poprawniej byłoby" i mocno zaciskany obgryzione paznokcie" Młodą ma rację, każdy z nas tak zaczynal i nie jest to absolutnie powód do wstydu. Pisz, pracuj nad tekstem, a czasem przyjdą efekty. Pzdr.
  24. 1 punkt
    Pesymistycznie zabrzmiało.
  25. 1 punkt
    Równe. zgrabne, a sama depersonalizacja do integracji, więc i wyleczenia. bb
  26. 1 punkt
    @Nata_Kruk Jest mi bardzo miło że dotarłaś do tego tekstu. Dziękuję za czytanie i komentarz. Pozdrawiam.
  27. 1 punkt
    Rzeczywiście, bez obrażania, ale z humorem :) fajnie się czytało. W pierwszym może coś bym zrobiła, żeby nie było powtórki- miała miała. pozdrówki
  28. 1 punkt
    Podziwiam zwinięte w rurki ukryte wymiary wypełnione śmietankową bezą. Rozpędzone zmysły delektują się mikroświatem sycąc równie skąpą świadomość. Kruche ciasto abstrakcji sypie się nad supersymetrią strun głosowych. Jesteś jeszcze Ty. Spoglądasz szyderczo, bo mój deser bawi się mną jak ofiarą. Gra ze mną w kości. Moimi kośćmi. Cierpkosłodka polewa żywi się ludzkim podniebieniem, gdy ja zastanawiam się z ilu jeszcze talerzy składa się mój własny talerz. Dziwisz się, gdy widzisz, że zastygłam w słodyczy na wieki niczym woskowa figura w muzeum niesamowitości. Jednak ja nigdy nie zaspokoję głodu ciekawości ani pragnienia wiedzy podczas uczy, w której sztućce rozbłyskują srebrem umierających gwiazd.
  29. 1 punkt
  30. 1 punkt
    I tak się ciesze - dziękuje za odwiedziny Spokojnej nocy życzę.
  31. 1 punkt
    I nawet jest powiedzenie, że głupi umarł ;) w związku z tym musi dojrzewać... raz po raz :) Hej, i dzięki :)
  32. 1 punkt
    Ha :) minki i miny... takie dla dobrego sapera ;) Hej Natko
  33. 1 punkt
    bo w zalaniu trwam jak Plac Świętego Marka w falach przypływu
  34. 1 punkt
    ***[jedna zarwana noc i już miasto jest inne] jedna zarwana noc i już miasto jest inne pełne gryzącego światła pędzi jeszcze szybciej kontrolerzy ruchu na każdym chodniku sprawdzają bilety i szkolne legitki w sklepie spożywczym odbywa się turniej prawdziwi patrioci kontra pozostali ruda ekspedientka znowu ma awarię cichaczem z każdą wpłatą chowa dym do kasy zasłoniłem okna przed nalotem bombowym w bombowym nastroju zasłoniłem okna muszę się nawalić słońce mi dziś szkodzi z ilu promieni słonecznych zbudowany jest pocisk? jedna zarwana noc i już miasto jest inne czuję się jak ślepiec a to ono ślepe może mnie rozpoznaje może nie dam głowy następnym razem wyjdę przebrany za ogień
  35. 1 punkt
    Szepcę nieumyślnie za Tobą, sucha kości ciszy, stająca w poprzek gardła. Skarżę się na gniecenie pod mostkiem; wzdęte wargi tłumią głód mojej małej krwi. Spisuję wiersz, świeży jak poranna melancholia, by doiły go różane palce snu; by mówić o nim krzykiem. Odbił się od dna – szerokiego i wysokiego jak Twoje mieszkanie, Panie – niedojedzony lęk, którego nie sposób wyrecytować. Dłubie w zębach wykałaczką mojej – wyssanej ze szpiku – piszczeli. Z odsieczą przybędzie Bóg – spotkają się dłonie snów, wieczór zapadnie na złość światłu. Zrodzi się z miasta lunatyków zjełczałe pragnienie świtu, niepokornie sennego i brzydko smutnego. Wtedy, Panie, wyjmiesz z wewnętrznej kieszeni słone ostrze światła; wieczność pomyliła się o sześć minut. Nie ma nikogo, by podniósł kotarę powiek; umrę, nie zaznawszy zmiłowania. Pociąg naszej świadomej zagłady wykoleił się przed zamierzoną stacją; maszynista miał osobliwe poczucie humoru. Gdy zatracę się na cienkim parkiecie, kiedy nie będzie ramion, mogących unieść kłodę mego cienia – otrzepię pióra z resztek malowniczej przyszłości, by los kwitł na przekór suchej glebie.
  36. 1 punkt
    Myślę że nie jestem w stanie zrozumieć całego przekazu tego wiersza, ale mimo to... Pociąga mnie sobą. Ciekawi i coś porusza. Jest taki... Wymagający, tajemniczy i dobry. Pozdrawiam! I rozmyślam nad nim dalej!
  37. 1 punkt
    zgubił wspomnienia nie umie odnaleźć martwi się wypytuje gwiazd lecz one milczą a to zły znak zgubił wspomnienia które dobrze znał więc płacze bo wigilia tuż tuż minione zapuka a tu nic tylko smutna twarz w myślach gdzieś zagubiona
  38. 1 punkt
    ... 'podpinam się' pod wypowiedź, Janko, bardzo mi pasuje. "głupi"... jest super na samym końcu. Pozdrawiam.
  39. 1 punkt
    Tak jest, a są jeszcze inne, jak samotność. W dodatku często rodzice i nauczyciele są tak samo sfrustrowani i zagubieni i niewiele mogą wnieść w temacie. Pozdrawiam. Ważny temat na bardzo duży plus.
  40. 1 punkt
    Bardzo przyjemna kołysanka. Po niej mogą być tylko dobre sny. :) Pozdrawiam! :)
  41. 1 punkt
    odkładam bezsenność wtulony w szklankę whisky z szeroko zamkniętymi oczami by przetrwać do rana pigułki jak dropsy byle nie pomylić kolejności szarej prozy życia bez nutki poezji zjadam i wydalam siebie dla innych uśmiechów z przyklejoną maską a może to twarz sam nie wiem jak odnaleźć siebie w świecie krzywych zwierciadeł pozytywnego myślenia I tak kolejny dzień z uśmiechem w napadzie paniki by nikt nie poznał że jestem
  42. 1 punkt
    Ponoć o gustach się nie dyskutuje :-) Ja mam spaczony :-)
  43. 1 punkt
    Msz, poetycka proza.
  44. 1 punkt
    Dzięki Marcin:) dobrze że powiedziałeś hipnotycznie, a nie hermetycznie, bo byłaby lipa:) Musimy się z Lightem różnić, wszak to facet:) jest mniej delikatny i bardziej wulgarny. Mam nadzieję, że jestem tą delikatniejszą stroną:D ale fajnie że tak to widzisz. Pozdrawiam. Gerber, fenks za słowo jednak ten orgazm zostanie, pomimo wg ciebie zbędnego dopowiedzenia. Jakby nie było, szczyt szczytowi nierówny :) ale fajnie znać zdanie i miło że byłeś. Lighcik brutal:) - żarcik:) ja bym to bardziej powiedziała w stosunku do Trepifajksela:P Łobuz jeden:) Ale to bardzo mądry człowiek. Zgadzam się z Tobą Lighcie, że druga bardziej oczywista, taka ugładzona. Poza tym z interpunkcją czyta się inaczej, a tak w ogóle, to też trochę tu zakamuflowała ta pierwsza wersja:) dlatego też tak się zabawiłam:) Bardzo dziękuję że byłeś.
  45. 1 punkt
    Wkraczaj pewnie, tak trzeba, bowiem to wszystko, co podajesz w wierszu, to prawda, smutna prawda. Bardzo podoba mi się ogólny przekaz, a kończące wersy, dla mnie, śliczne. Pozdrawiam. ... musiałbyś mój zobaczyć... :D i żadne nowsze para.. i.. metry nie są w stanie przebić mojego (bez)"guścia"... :) ps. znów mi łączy to, czego nie chcę.. zostawiam.
  46. 1 punkt
    @Polman Dobra wersja, nie zrobiłeś demolki tego tekstu.Podoba mi się. Staram się tak zapisywać myśli by nie stały się zadadką, rebusem. Jednocześnie chcę aby prowokowały czytającego do własnej interpretacji, słów i pojawiających się obrazów powiązanych z pointą. Dzięki. Pozdrawiam
  47. 1 punkt
    "jeżeli chcesz mnie naśladować to weź swój krzyż na każdy dzień" noszę go od lat na piersi czasami czuję jak złoto drażni delikatną strukturę skóry ludzie mówili podobny do matki nie dostrzegając piwno miodowej głębi źrenic rósł chłop na schwał brodą dosięgał poręczy krzesła czasami wdrapywał się na nie poszerzając perspektywę zachwyt wzbudzały włosy które lekkimi falami opadły na kark cherubinek przykryty niebieską poszewką przed snem owijałam kosmyki na serdeczny palec ciepłem dłoni przeganiałam złe sny odszedł cicho bezszelestnie na palcach tak że nawet nie drgnęła firanka
  48. 1 punkt
    "grzech (no, czasem strach) wejść, żal wyjść" - stara prawda, a jednak ludzie to robią. A nawet lubią. I "życie" faktycznie ma z tym coś wspólnego.
  49. 1 punkt
    Przepadam za wierszami, których do końca nie rozumiem. :) Tutaj spodobało mi się, że przy czytaniu trzeba się głębiej zastanowić. Lubię poezję, przy której trzeba się zamyślić. Pozdrawiam. :)
  50. 1 punkt
    To najnowsza wersja Wiara_2 Wiara_2 zdarzyło się lata tego iż idąc do domu swego na obiad i by odpocząć od upału dnia skwarnego  spotkałem tak oto pana ledwo będąc krok od celu którego co dnia widuję gdy nam sprząta na osiedlu nieomal tej samej chwili u uchylonych drzwi bloku stanęła nasza sąsiadka co niosła wór śmieci w ręku gdy sąsiadka przy nim była wtedy tak do niej powiedział: „do wózka to Pani mi da bo jadę do kontenera” sąsiadka, to ja przypuszczam słów do niej nie usłyszała i wciąż idąc własną drogą sama worek wynieść chciała pan tym nieco zaskoczony rękami do niej pomachał zrobił też ku niej pół kroku tak pomocy swej zaniechał osłupiały wtedy stanąłem ja Polak, co mu zlecono by normę homo pawłowicz w nim zaintrodukowano  ale jutro już, już z rana gdy już minie osłupienie znajdę pana na ulicy z podzięką za ocalenie  bo powróciła do mnie wiara że ktoś we mnie ujrzy brata że może być jedna prawda że nas już nie dzieli krata moje prośby też przekażę by pan lekcję tą powtórzył marszałkom dla prezydenta a też wózka nam użyczył  byśmy na nim tych powieźli tam gdzie dla nich słuszne miejsce tych wszystkich, którzy nam wiarę tą okrutnie odebrali Myślę, że na rytm wiersza mają wpływ: ilość zgłosek w wierszu, średniówka ale również zachowanie układu akcentów w ramach wiersza. To ostatnie ma ogromne znaczenie. To jest ten przykład, który przywołałaś w Twoim komentarzu: Zgłoski akcentowane mają stałe niezmienne położenie. Pozdrawiam :-)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności