Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Ranking


Popularna zawartość

Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 18.09.2019 w Odpowiedzi

  1. 9 punktów
    Dnia pewnego późno w nocy Opuściło mnie natchnienie Czas więc spojrzeć prawdzie w oczy I napisać ogłoszenie Poszukuję pilnie weny Dużych nie mam zbyt wymagań Warta ma być swojej ceny I co ważne: ma być naga Niech by miała piękne usta I zmysłowy, czuły dotyk Nie za chuda, nie za tłusta W sam raz taka na erotyk I na każde me skinienie Ma być chętna i gotowa Gdy obdarzy mnie natchnieniem Ubiorę ją w piękne słowa A czasami znów rozbiorę Zmienne miewam wszak nastroje I kudłate myśli skore Z pięknych kobiet ściągać stroje A to wszystko w wyobraźni Tej nie może jej brakowac Pełna musi być fantazji I nadzwyczaj pomysłowa Niech nie będzie gadatliwa Wystarczy mi ciała mowa Niepotrzębna mi zrzędliwa I niech jej nie boli głowa
  2. 8 punktów
    * nakazał chan ogrody budować wiszące rzekom wody zawracać brody zgolić wąsy * nakazał chan miasta budować wieczne siłą przyjaźnie zawierać boga usunąć ze świątyń * nakazał chan zaprzeczyć wszelkiej logice zbrodnię ogłosić cnotą cnotę nazwać ciemnotą * nakazał chan prawo podeptać odwieczne a ponad tym prawem postawić filozofa – swego pochlebcę. * nakazał chan i całe chanów plemię raz jeszcze stworzyć świat na kształt swych mrzonek sennych *
  3. 5 punktów
    (szklanka pierwsza) Na początku jest Adaś i pogodny błękit z niewypowiedzianym jak kot, który się pręży do skoku po ostatnie słowo na gałęzi. Cisza lasu – zielony szeleszczący język za zębami koronnego świadka, który jest głównym podejrzanym. Lampa słońca zniża się nad stołem i ciaśniejszy jest sznur poszukiwań, wokół krtani kobiety, przez którą przeciska zdanie - tylko dajcie mu pić. Na suchy język ściółki upada nieznośna iskra, żeby tlić jeszcze przez rok, w którym powoli popielał sznur, by lżej było ponieść trumnę niż dół wykopać. (szklanka druga) Marta była martwa gdy dotknęła poezji szerokiego uśmiechu i stalowych oczu - - dwóch niezwiązanych zwrotek, pozbawionych treści. Wolno czytać, uwolnić się od nich nie sposób. Wprost odbierają ci mowę, wprawiają w drżenie od paznokci po cebulki włosów. Jak alfa i omega wypełnia cię fala, aż wierszem podchodzi do gardła, w nocy wychodzisz naga na ulicę, każdym wersem, jak tatuażem więziennym, do szpiku kości przeszyty dreszczem ślepnie owoc żywota twojego i brajlem czyta ostatnią kropkę, okrywa ją, szepcze - (szklanka trzecia) Mógłbym ci opisać ostatni śpiew Aidy z ósmego piętra, wystarczająco wysoki i długi, ażebyś mógł usłyszeć odbity echem ostatni aplauz od głuchych ścian bloków, tylko po co. Jej łabędzi śpiew był szeroko komentowany w prowincjonalnym foyer, mówiono o jakimś suflerze. Nasze grono przy maleńkim stoliku dobrze wiedziało, że Aida stała na krawędzi sceny solo. Jednak milczeliśmy o tym zapobiegliwie, żeby grono krytyków swoim unisono nie zesłało jej w ciszę na wieczną porfirię. (szklanka czwarta) Dziubek – chłopak z równoległej, w szkole numer dwa, jeden z wielu w serialu "Zdążyć przed biegunką”. Niezapomniany zapach toalet, z których kwiat okoliczny wspinał się po więzienne runo, z szarej dziury, chyba od zawsze podzielonej na wszyscy o wszystkim, a jak gdyby co - to nic. Zapomnieć. Oczy od jasnych po dożywocie i wystraszone oczy Dziubka spomiędzy nich - - oczy syna policjanta poprzez sezony dymu. Kędzierzawy, dobrze grał w koszykówkę. Chcesz wiedzieć co było kiedy poszedł na tory? - Takim świeżym i czarnym rzucili go drukiem. (szklanka piąta) Można smacznie wspomnieć kogoś, kto jak samuraj wziął kąpiel? że skwitować ją zgaszonym światłem, i poduszką, z której dzwonił Hipek. Posłuchaj, bo dobrze jest pamiętać o Walcie Whitmanie którego mi pożyczył. I nie mam jak oddać oślepłych okien w gasnącej ruinie domu, ni stygnącego popiołu chemicznych wiązań, uwolnionego dymu, jak jego wyboru wierszy Whitmana, ich niepojętej prostoty z którą Astronom spoglądał w górę, zmęczony szukaniem na mapie, szósty zmysł kazał oczy otworzyć w nawilgłe nasiona Mlecznej Drogi.
  4. 5 punktów
    ubieram się w fiolet do twarzy mi w śliwkowych odcieniach podobno przypominam śmierć - tak mówią ci co widzieli podkrążone oczy wiedzą najlepiej potrafią wyczuć zapach wabię nim muchy przylegają do ran moje ciało jest raną ma bakłażanową skórę i głębokie bruzdy skraplam w nich wszystkie cienie od cienie - pamiątki po nieszczęsnych wojnach mam twarde żyły i spękany sen ubieram się w fiolet podobno przypominam tak mówią
  5. 4 punkty
  6. 4 punkty
    Chcę wyjść, lecz nie mam maski – jakże twarz pokażę? Gdzie smutku ciężar schowam, jak dzban łez ukryję? Przecież mroku udręki z oczu swych nie zmyję, Nie zatuszują żalu żadne makijaże... Chcę wejść, lecz nie mam maski: kto mi drzwi otworzy? Kto rękę poda, a kto wewnątrz mnie powita? Co z odsłoniętej, nagiej twarzy tam wyczyta? Co pocznę, jeśli jeszcze niemoc mą pomnoży...? Namaluj dla mnie maskę, ułóż w uśmiech usta, Niech brokat rozsypany wzrok mi rozpromieni; Niech wszystkich łudzi gra radosnych światłocieni i barw - gdy moja dusza chmurna jest i pusta.
  7. 4 punkty
    Wrzesień soczyste słońce niemalże pęknie jest pięknie-smutno i smutno-pięknie wrzesień gdzieś ptaki po niebie niesie zwijam się w siebie szczelniej i głębiej
  8. 4 punkty
    jestem święcie przekonany gdybym został papieżem ateiści by uwierzyli miałbym to na papierze kleksy słów rozmazane plamy księża masowo kastrowani ale niestety mnie nie wybrali jestem święcie przekonany gdybym został lekarzem po pijaku operowani pacjenci zrywaliby tatuaże wyścielając życia korytarze dobijają się do bram szpitala nie spotkałaby ich żadna kara niestety na lekarza mnie nie wybrali przyrzeczenie lekarskie w butli na bimber ugotowali jestem święcie przekonany gdybym został prezydentem z białego domu uczyniłbym zlot chorych umysłowo - sjestę biały dom wtedy odsłoniłby swoje przeznaczenie może wtedy zabłysnąłby mądrzejszym faktów kojarzeniem niestety do żadnych z powyższych profesji mnie nie wybrali jestem za to święcie przekonany że wszyscy święci by podobnie uważali
  9. 3 punkty
    @Konrad Koper, @duszka, @iwonaroma, @Dag, @Pia, @Ast Voldur, @bronmus45, @Bartosz, @Jacek_K Dziękuję wam za komentarze! @Pia Dzięki za słowa krytyki. Myślę, że jednak trzecia linijka może być swego rodzaju zaskoczeniem. :) @Jacek_K @Pia @Jacek_K i @bronmus45 To z całą pewnością nie jest typowe haiku. Nie posiada i nie będzie posiadać "kigo". Chociaż to w sumie zależy co kto przez to rozumie. Ja poza kilkoma wyjątkami uznaję tylko kigo japońskie. Jeżeli jednak jest ktoś zwolennikiem polskiego, czeskigo, słowackiego itp "kigo" to idąc tym tokiem rozumowania można powiedzieć, że ten utwór kigo posiada. Powszechnie wiadomo kiedy miał miejsce atak jądrowy na Nagasaki. Wiadomo, że to było lato. @Pia "koszyk" to nie jest kigo. :) @Pia utwór ten jest nawiązaniem do historii japońskiego lekarza Takashiego Nagaia (tak na marginesie był on bliskim przyjacielem innego polskiego franciszkanina, bardziej znanego ze swojej śmierci w Auschwitz Maksymiliana Kolbego) Nagai będąc na dyżurze w szpitalu przeżył atak atomowy. Zebrał on do wiaderka kości swojej żony. Jego dzieci zaś cudem przeżyły atak bo w chwili wybuchu znajdowały się poza miastem. Pozdrawiam!
  10. 3 punkty
    Przeciera jasne oczy zmęczona tak dziś chciałaby jeszcze spać pod chmurą córka Tei zamglona wiatr zerwał resztki babiego lata między konarami drzew się rozbija co by tu jeszcze tarmosić i rwać dzień za dniem jak liść opadły przemija minął jak chwila ciepły wrzesień krople deszczu grają z nowych nut dopóki na blaszanych parapetach nie rozbiją się jak okruchy kryształu i w plamy się przemienią na parasolach razem z nimi zagramy w ten świt ciemny jak z końca świata wszystko odchodzi ponownie pomału październik pisze dla nas tautogramy na literę jot jak jesień atramentową z liści czerwienią jaśniejesz już jutrzenko jem jabłuszka jarzębinę je jemiołuszka jednym łykiem piję herbatę z róży i jagody Eos różanopalca zostałaś ze mną otulone poranną mgłą spały ogrody
  11. 3 punkty
    Jadą koksiarze, wciąż pedałują. Wszyscy kolarze świetnie się czują. Z samego rana zastrzyki, prochy, dieta dobrana, żadnej taniochy. Nogi i serce zapierdalają, po tej wyżerce dosyć nie mają. Za metą sikam, mocz do kontroli. Na chwilę znikam, kłamstwo nie boli. Mocz od kolegi jest zawsze czysty, proste zabiegi czymś oczywistym. Jeszcze wieczorem się pokoksuję, z moim doktorem wszak współpracuję. Jutro od rana znowu zastrzyki, horda naćpana mknie po wyniki. Znowu koksiarze jadą do mety. Tylko kolarze? No nie. Niestety.
  12. 3 punkty
    jesteś wielki usłyszał głos możesz wszystko zapewniał ton zmienisz przeszłość rozstrzygał los tymczasem smutek zapłakał w nocy zraszając nowy wschód mgłą powitania rozlewał nadzieję zmian nastał dzień upragniony stan zarumienił wodę odpoczął od ciemnych dolin wydając na świat przyszłość © Artbook
  13. 2 punkty
    o Lepiej mieć w garażu opla, niż w swej głowie kota (hopla) oo Lepiej pozbyć się toyoty, niźli czytać czyjeś gnioty ooo Lepiej uruchomić skodę, niż iść pieszo w złą pogodę oooo Lepiej kupić volkswagena, niż narzekać ... ta syrena ... ooooo Lepiej było mieć warszawę, niż iść pieszo na zabawę
  14. 2 punkty
    ucichł wiatr - orzech toczący się po dachu jeszcze rozbrzmiewa...
  15. 2 punkty
    Nowego szczęścia szukam: jak ma wyglądać - nie wiem; powstała w życiu luka, więc gdy do drzwi zapuka, przyjmę je z uniesieniem! Na nowe szczęście czekam: kiedy ma przyjść - nie zgadnę; choć czas jak wartka rzeka bezwzględnie w dal ucieka - fortunę swą mu skradnę!
  16. 2 punkty
    nie pomoże drżenie, trzepotanie, szalone bicie i krwią zalewanie... On już tam jest! i pozostanie. i odpuścisz sobie (na pewno) to wszystko zostaniesz. amen amen amen
  17. 2 punkty
    cukiereczku chciałbym cię mieć na wyłączność masz sąsiadów rozmowy przeze mnie niesłyszane kiedy kończę z tobą rozmawiać skąd mam wiedzieć że nie umawiasz czegoś poza nami poza granicami naszych wątpliwości jeździsz samochodem do miasta spotykając potencjalnych partnerów wracaj szybko do domu zanim przypadek zwycięży nawet w pracy jestem Twój na wyłączność cukiereczku rozkręć się do naga szelest kolorów rozwiń żądze ubierz w nierząd perfum najdroższych nie żałując - - przecież kupiłem Cię całą bez reszty na bezpłodne kłótnie cukiereczku nie bądź taka gorzka daj się possać od środka zrobię Tobie dobrze między udami rozpętam tsunami cukiereczku kiedy nie będzie już nas na sali w sylwestrową noc ogrzewaj blade niebo sufitu pierwszym i ostatnim zimnym ogniem bądź co rozpalam w Tobie tę srebrzystość szarą przed nowym początkiem końca kochajmy się zawsze w odsłonie najdroższej bielizny każdy dzień będzie jędrny i gotowy flakon Gucciego rozepchnie smród dnia codziennego szlafrok Triumpha w kolorze zgniłej zieleni uczyni Cię królową nie przekwitania misiaczku chciałabym mieć Cię na wyłączność jesteś w pracy rozmawiasz z innymi ze mną zaledwie dwie trzy minuty przez telefon możesz wszystko ukryć skąd mam wiedzieć czy jesteś mi wierny bez reszty kłamstwa misiaczku wracaj szybko i oddaj mi te królewskie oczy nasiąknięte innymi kobietami zdarzeniami poza moim zasięgiem bedą martwe zaraz we mnie pokładaj ciepło futra które masz do kości rozlej na mnie aż nie będzie czuć na Twoim ciele stos dopalających się damskich perfum włóż we mnie maksimum swoich uniesień przez moje wzgórza dojdziesz do całej prawdy jeszcze bardziej rozchylę dla Ciebie rąbek tajemnicy misiaczku jestem Twoja na wyłączność
  18. 2 punkty
    Kochasz mnie? Przecież wiesz Ale powiedz, nie bój się Kochasz mnie? Przecież wiesz Ale powiedz, odwróć się Kochasz? Bardzo? Już mówiłem Sny zrywałem I szukałem Życie własne zarywałem Wybaczałem W trawie leżąc Łzy puszczałem Pięści twardo Zamykałem Boga w niebie Odkrywałem Dzieci nasze Prowadzałem Serce w kamień Zamknąć chciałem Przecież wiesz Kochasz mnie?
  19. 2 punkty
    Bronmusie Szanowny, spróbuj być z czegoś jednak zadowolonym. Czy nie lepiej, że z haiku się nie zlepie lepiej? To napiszesz, że to nie haiku. Nie twierdzisz chyba, że to wszystko co jest w wierszach, to są wiersze, a zwłaszcza gotowe? Ja Twój głos np. zawsze sobie cenię (nie znaczy, że się muszę zgadzać). Jakakolwiek twórczość, jeśli jest zupełnie niezrozumiała, nie ma sensu. Pozdrawiam serdecznie:-)
  20. 2 punkty
    Do mnie przemawia - jest relacja, są emocje, a jednocześnie nie ma generalizacji, każdy sam sobie dopowiada pointę. Taką, jaką chce. Pozdrawiam. PS. Wizualnie trochę za dużo znaków, powiedziałbym, "przestań owych" - ale nic mi do tego, co kto gdzie umieszcza.
  21. 2 punkty
    @Nata_Kruk To jeszcze nie impas, ale gdybyśmy mieli władzę nad czasem, może wszystko byłoby bardziej proste... któż to wie? :)) PozdrawiaM.
  22. 2 punkty
    ...tak naprawdę nie chodzimy po Ziemi tylko obracamy ją pod swoimi stopami jak piłkę, po prostu stojąc w miejscu. ...narzekamy na życie, samemu tak naprawdę stwarzając większość smutnych sytuacji.
  23. 2 punkty
    Świat z kątów, skier, kół, promieni i trójkątnego powietrza wessał mnie świszcząc za okno, świat lepki z muzyki kątów myśli mi kwiat programuje, liczby stężonej ukwiały, które w najdalsze sięgają efemeryczne równania. Platon powietrza nasiąka destylowanym gdzieś światłem, a jego wódka = absolut, rozdaje pieniądz duchowy: łódź złotą, pianę święconą, wehikuł czasu sennego, całus ku słońcu niesiony na gwarze szkieł rozmodlonych, tam gdzie jedyną jest wiarą liczba tajemna Stworzenia, za którą dostać dziś można Nobla tej ostrej sekundy... (Zanim sekunda przebrzmiała ujrzałem Budzik Prawdy i oto jest proroctwo które zostało mi przekazane) Kiedy pająki z genami brzoskwini jako maskotki podbiją salony (strach pierzcha przed gracją kota w chitynie), gdy białko nie będzie miało na duszę już monopolu, kiedy hamburger się wstydem będzie okrywał jak bułką, pijane auta polecą za spłoszonymi ptakami, ostrożne smoki przeniosą domy z obłoków do książek, znajdzie się nowe imiona dla pszczół, a krzyki nie śmiecić ciche zaśmiecą nam parki, przyjdzie już pora na Prawdę... Na prawdę w czapce błazeńskiej żeby przełknęły ją trony, prawdę która z cukierków pięściami podbije narody, a będzie likierem z tęczy należnym po ciężkim życiu; jej dzieci będą płomieniem, płomieniem na pajęczynie, kosmitą w muzeum, mieczem logiki niesionym w latarce; kłamstwo nie będzie niczego posiadać na swoją obronę i będzie, będzie tak pięknie że piękniej już być nie może!
  24. 1 punkt
    A tak na poważnie, to z tego co pamiętam, takie żarty zawsze służyły tak naprawdę zachowaniu swoistego status quo. Zauważ, że nie ma tu żadnej alternatywy. Co do wizerunków szubienic itd, powiem Ci, że to są symbole, które łatwo sobie zakodować. Czyli protestujesz przeciwko czemuś, ale paradoksalnie utrwalasz ten wzorzec. Jak usłyszysz 10 razy nie pal - to chcesz zapalić. Pozdrawiam ;-)
  25. 1 punkt
    Nie wszystko można udowodnić ale można być przekonanym nie szkodząc nikomu i sobie też. Jestem przekonany że mam duszę to ona domaga się abym nie był ani maszyną ani dzikusem a więc kim? Na to pytanie ona nie odpowiada ale podpowiada mi jak mam żyć aby nie grzęznąć tylko unosić się. Janusz Józef Adamczyk
  26. 1 punkt
    Masz coś w sobie co cię marnuje. To siedzi w tobie, to cię oszukuje. Myślisz, że tak łatwo ot tak ze wszystkim zerwać? Myślisz, że tak łatwo tak po prostu przetrwać? Zadrwij ze świata! Walcz z własnym odbiciem, Co smutki twe pozmiata? Co na prawdę nazywasz życiem?
  27. 1 punkt
    przewrócony znicz wyschnięte chryzantemy - twarz zapomnienia
  28. 1 punkt
    @Dag nie musisz przepraszac za komentarz ja sie ciesze ze jest , dobrze ze ci sie podoba , tak sobie ostatnio siadlem i pomyslalem RAZ , potem znalazlem jak najwiecej wyrazow z rdzeniem raz i zlozylem to do kupy najlepiej jak mi pasowalo . pare razy zrymowalo . jak by ktos chcial kupic prawa autorskie do zrobienia piosenki to jak najbardziej moge sprzedac ;)
  29. 1 punkt
    przegrałem całe życie powiedział pierwszy grałem na gitarze i na pianinie przegrałem całe życie powiedział drugi grałem w piłkę i w tenisa przegrałem całe życie powiedział trzeci grałem w filmie i w teatrze przegrałem całe życie powiedział ostatni a przecież nie grałem
  30. 1 punkt
    No i tak ma być!!! Jeden lubi schabowego, a inny pierogi ruskie ..
  31. 1 punkt
    są tacy którzy chwalą świat ale i tacy którzy przeklinają mówią to jedno zakłamanie że nic że tęcze i kwiaty one tylko prawdę zamazują którą każdy inaczej widzi zwłaszcza ci którzy na górze którym zawsze jest dobrze mówią Bóg świat stworzył nie wolno nań się obrażać tylko z nim się pogodzić że tylko w tym jest sens a gdzie leży czysta prawda kto najwięcej o niej wie musisz sam czytelniku dojść tylko aby nie we śnie
  32. 1 punkt
    Ostatni wers walczy o przetrwanie, nie mam propozycji, pozdrawiam
  33. 1 punkt
    @Ast Voldur Dziękuję, jestem mistrzem antyhaiku i uwielbiam je profanować. Pozdrawiam. @Dag Dziękuję :)
  34. 1 punkt
    z tch 3-ch najlepsze senryuu...
  35. 1 punkt
    @Silver ładny utwór , piękny pozdrawiam zk
  36. 1 punkt
    nie, raczej podzielmy się na części @Jacek_Kza co to?
  37. 1 punkt
    @tomass77 pieknie napisane...idealny wiersz na dobre zakonczenie dnia.
  38. 1 punkt
  39. 1 punkt
    @Marlett najlepsze najgrzeczniejsze dzieci świata!! @Marlett Ale największym łobuzem jest mój Najdroższy ;)Potrafią kochać:)
  40. 1 punkt
    Rosłego Felka z wioski Michalin znali tu wszyscy (i się go bali). Nie sprosta jednak kobiecie, która to mniejszą jest przecież - lecz z wałkiem w ręku. Tym .. w łeb przywali
  41. 1 punkt
    @iwonaroma Ja usłyszałem tylko ten pierwszy, resztę przeoczyłem. Ale faktycznie, są :)
  42. 1 punkt
    A ja uwielbiam jesień i to właśnie taką jak opisałaś. :)
  43. 1 punkt
    moim też :) Wiersz z "dołkiem", ale lubię -trzeba pomyśleć, przeczytać, jeszcze raz pomyśleć. Pozdrawiam.
  44. 1 punkt
    wyrwane ze snu cienie w tworzącej się mgle - rozmywają się
  45. 1 punkt
    czasem się gubię odnajduję pomiędzy i już mnie niema
  46. 1 punkt
    Witaj Tomaszu - zacny wiersz - oddawanie krwi to coś więcej niż dużo - kiedyś dawne czasy oddałem pięć razy krew po 450 - jestem z tego dumny. Trzymam kciuki za wszystkich krwiodawców. Pozd.
  47. 1 punkt
    Gdybym pisał długo nie pisałbym wcale człowiek przez ćwierć Gdybym był wysoki do nieba bym sięgał Babel 3/5 Gdybym był zamożny jadłbym papierówki w mieszkaniu ze szkła Tak byłbym stanowczo taki sam jak ja
  48. 1 punkt
    A co powiesz moja droga o tabletce wzrostu nie jest ona ni niebieska ani musujące w proszku raczej taki sobie arszeniczek zdarzeń głowę pruje i wyciąga prościuśko do marzeń
  49. 1 punkt
    Biorę go w całości. A sens dwu ostatnich wersów pojmuję tak: nie bogiem jest zwyczajne zwierzątko, takie jak na przykład mrówka. Nikt z nas nie wie jak pojmuje świat. Skłonni jesteśmy przypisać jej tylko instynkty ale każdy wie, że robi swoje. Ciężko pracuje i walczy o życie przez cały okres jego trwania. Trudno powiedzieć, czy nie realizują woli Bożej, jak by nie patrzeć, przez Niego zostały stworzone. Czasem myślę, że świat byłby lepszy gdyby ludzie pojmowali go jak zwierzęta.
  50. 1 punkt
    chociaż lęki na straży jednak z oczu na milę wyfruwają po ciebie niecierpliwe motyle czy tęsknoty zbłądziły gdzieś wzdłuż drogi bezkresnej czekam w poprzek za późno czekam także zbyt wcześnie a tymczasem codziennie tylko w pragnień przedsieniach spotykają się nasze potajemne pragnienia
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności