Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 04.08.2020 uwzględniając wszystkie działy

  1. Nie unoś się! Nie wstawaj ... Sama sobie otworzę. Drzwi - do twojej duszy ... Zawiasy skrzypią, choć nowe Budzik - na poniedziałek Pragnienie - ogniem suszy Zabarykadowane ... Fosa ... Nie przepłynę. Warowne gmaszysko - zamieszkane tobą. Zostaję. Na obiad będzie dziś szpinak. Odcedzam, gorzko płacząc. Przegryzam czekoladą: ''łajdak, łotr i ladaco!'' Nie musisz wracać na noc. Ale jeżeli wrócisz, pamiętaj - buty w porządku: lewy i prawy. U mnie ma być: in Ordnung - u dziwek jest: dla zabawy. Ty śmiejesz się, a ja - naw
    10 punktów
  2. Jest taka szkatułka, którą się chowa przed ciotką wódką, wujkiem szlugiem. Drewniana komórka lokatorska, wynajęta od Boga, skulona pod przedwojenną czynszówką, w ostatniej pipidówie nad Bugiem, gdzie czajnik babci wciąż działa, rumianek odświeża blask wspomnień. Pas ojca - zawsze wisi bezczynnie. Siekiera dziadka - nie wyważa drzwi. Groby i krzyże nie chodzą po drogach. Jedyny złodziej z podwórka, to stary wiatr, wyrywa tylko ziarnka piasku z fug - a oddaje matkom torebki. Nie sieje fug w swoich ziarnach Siewca. Kolędnik ma wiarę, a nie mordę. Gdzie Kościół j
    6 punktów
  3. Anna wychowana przy rzece dobrze wie jak uniknąć przypływów czasami zanurza stopy w lodowatej wodzie pod wpływem zimna pękają naczynka Ona zgubiła kiedyś matkę widać w sposobie jaki tuli koty głaskane pod włos mruczą niechętnie zasną z brzuchami napełnionymi powietrzem Anna jest dziwna nie ma w niej błogosławieństwa jedynie wymuszony spokój twarz utraciła właściwości
    6 punktów
  4. Byłaś dla mnie natchnieniem barwą iluzji wśród śmiałych snów kielichem, po którym pragnienie spłynęło tysiącem słów. A słowa znaczyły tak mało niewiele, tyle co gest w sercu zawarty jak anioł o skrzydłach ciężkich od łez. Byłaś też dla mnie muzyką szelestem wśród traw i rzęs biegłam za Tobą donikąd po kolcach zrzucanych we mgle. Zbyt hojnie stawałaś się naga piękniejsza niż zamysł i sen rozkwitłaś na rzęsach, na trawach nadzieją, kolejnym dniem.
    6 punktów
  5. zabij nie zatrzymam się dotknę twarzy usta odnajdę rozchylę wargi nabiorę słodyczy włosów miękkości szorstkości zarostu wsunę język musnę powieki policzek poliżę zaboli tysiąckrotnie nie zatrzymam się
    4 punkty
  6. Kiedy kapelmistrz czasu spadał z nieba gromem Śmierci, łąki krzyczały, lasy ogniem ciemne Zastygły, słowem lęku nad wiecznym wyłomem W ziemi, gdzie piekło prawdą przemawia pojemne. I rozlał się kryształ burz żelazną pożogą, Nad horyzontem twego pustego imienia, Lecz opuściły cię ptaki i nie pomogą, Gdy nasze włócznie bok cię ugodzą z kamienia. Zabiliśmy go struną wiatru uwieszoną U szyi, cięciem pychy w szkatułę aorty, A potem owinąwszy myślą rozcieńczoną W kolorze przenieśliśmy na biel akwaforty. Zostały kro
    4 punkty
  7. Do mistrza przyszedł szlachcic mizernej postury. - Znasz dobrze tajemnice niewieściej natury powiedz, czy któraś będzie mnie miłować szczerze bo straciłem nadzieję i już w to nie wierzę. - Wiele jest niewiast, które chcą kogoś miłować, daj którejś tę sposobność i nie chciej pojmować. Bez urazy lecz zobacz, jakie pieski mają im któryś bardziej szpetny, mocniej go kochają.
    3 punkty
  8. choć nie minął nawet miesiąc ja znów z tobą jem precelki te z Półwiejskiej najsmaczniejsze i szczerzymy się w uśmiechach pod pretekstem ziarn sezamu co utknęły w nich bezwiednie a my mamy w sobie coś z tych białych ziaren bo też trwamy w swych potrzaskach oddzieleni marząc iż może w przyszłości los tak sprawi że będziemy znowu razem połączeni
    3 punkty
  9. W czwartkowy wieczór (Lub rankiem w piątek) Czytam te listy Tak na pamiątkę Chociaż nie muszę Znam wszystkie słowa I trochę wierszy (Pisał je o nas) Bo kiedyś, dawno Oddałam serce Chłopcu - co poległ Na wojny męce
    3 punkty
  10. W szklanej tafli ekranu, w dalekiej witrynie Bezmiaru, widzę słodkich winorośli misy, Myśląc, że to jej oczy, jej spojrzeń kaprysy Wnet ożywią fantazję, a myśl ma odpłynie… Szukam wśród czystości szkła wspomnień o dziewczynie, W cukierniczkach z fajansu znajduję jej rysy, Prawdziwe lub nie, śnione jak rajskie cyprysy, Czcionką tęsknoty szczere, jak światło w bursztynie. Czekam lecz nie ma Cię, ta chwila nie nadchodzi, Nie napełnisz zapachem kosmyka Swych włosów Mych ust, w których - nim ciężki jęk smutku się zrodzi, Szept nostalgii, skargę wyśle d
    2 punkty
  11. Pamiętając o błędach ojca, wiedząc czemu je popełnił, jakim był człowiekiem, jak marniał zżerany przez raka i gorycz, gdy młodemu dłużny się zwierzyć poczuł – synu, chcę byś wiedział, że ja przez całe życie się myliłem. Widząc wciąż wyraz jego twarzy, jakby chciał z niej zetrzeć flegmę, gdy patrzył w kuchni w telewizor, kiedy serce mi tłucze jak w szamański bęben, wiedząc czym go zraniłem, wierząc, że jest światło na drugim końcu wierszy, będąc wdzięczny, wdzięczny ojcu za dotrzymane słowo, za życie z matką, „córką wroga ludu
    2 punkty
  12. @Alicja_Wysocka, @Victoria, @iwonaroma, @Somalija, @Karina Westfall, @M.A.R.G.O.T @Marcin Krzysica z serca za serca dziękuję
    2 punkty
  13. zamocowana tensegralnie latami topiła siebie we mnie ścinałam łby przegryzały gardło fastrygując umysł w dwuwymiarowy świat prześlizgując wietrzyły mojej energii wchłaniały szarpiąc nerwy czaszki i krzyża nie dawały rosnąć jeśli umrzesz powieś klucz wiem co moje
    2 punkty
  14. @annzau Tym razem ten zbiór przemyśleń idzie sznurkiem, zachowana jest nie tylko ciągłość myśli i słowa ale i niejednokrotnie końcowa myśl czy sama konkluzja jest dalej niż na końcu każdego dwuwersu, jeśli tak się dzieje zupełnie niepotrzebny staje się ten podział, który zaproponowałaś. Starałbym się skrócić to i skoncentrować gdyż spora część moim skromnym zdaniem mogłaby zostać pominięta. Czy mogę się pobawić Twoim tekstem i zaproponwać Tobie zmiany? Tak tylko by pokazać o co mi chodzi, a kto wie może się to do czegoś przyda. Pozdrawiam Pan Ropuch
    2 punkty
  15. Miłość jest kobietą. Miłość jak rozlana miękkich włosów fala, miłość w roztargnieniu suknia rozpinana. Miłość nago śpiąca. Miłość jest poetą. Miłość do białości żelazo rozpala, miłość Boska wolność, nam dwojgu zabrana. Miłość w sercu wrząca. Miłość jest podnietą. Miłość z nas uczyni biernego wasala, miłość dar od życia i wartość dodana. Miłość bunt rodząca. Miłość naszą metą. Miłość ich oboje w jedno ciało scala, miłość przygarbiona, tęsknotą nazwana. Miłość łka... gasnąca. Miłość żegna fetą. Miłość wspominana, nie pije już z graala,
    2 punkty
  16. * długo pusta stała ta kapliczka w polu nie powracał latami skruszony złodziej * aż dnia pewnego niebieski gość zawitał skrzydlaty śpiewając uwił gniazdko swej rodzince *
    2 punkty
  17. Jest coś w mej woli, coś co czarną drzazgą boli, Przychodzi i odchodzi, jak jej przepastny cień, Gwarem powietrza, wyrwą ciszy nad mym światem, Drzewem rozprutym śmieci natchnionym gniewem. Jest coś w mej doli, skaza na tarczy busoli, Pod czołem, które płodzi i rodzi każdy dzień, Cierniem wspomnień, kieratem pokrytym szkarłatem I fałszem łez upitych snu smętnym powiewem.
    2 punkty
  18. Prośba Póki śmierć nas nie rozłączy, póki śmierć nas nie rozdzieli, pozwól oczy mi wciąż topić w głębi jezior twoich źrenic. Póki w piersi bije serce, póki jeszcze tutaj jestem, pozwól niech me troski koi twoja skroń przy mojej skroni. A gdy przyjdzie ruszyć w drogę i pójść tam, gdzie trzeba odejść, nim mnie wieczne cienie połkną, trzymaj mnie za rękę mocno.
    1 punkt
  19. marzenia ulotne deszcz nadciąga przyszłość śmiech ukryta agresja gdzieś i ten piękny zapach poproszę bez
    1 punkt
  20. Lubię pisać te pierdoły wierząc że to jest poezja w prostych rymowanych strofy chcę opisać tylko piękność tej prawdziwej niespełnionej która cicho w środku nocy łzą pamięci zrasza oczy on by chciał a ona nie chce albo złe koleje losu niemożliwa wspólna przestrzeń każde pływa w innym morzu on niestety uczuć biedny dla niej to nie wszystko jedno o wirusie uczuciowym co jak covid atakuje daje inne bóle głowy ale zdrowie też zrujnuje każdy może zachorować trudno jest się przed nim schować
    1 punkt
  21. pogrąża się w niepewność śledząc strony dnia następnego w którą udać się wnękę by przeczekać nieuniknione w którą wydać ducha by odkupić przeszłość ruszyć, nie ruszyć utonąć w studni życia niewiedza jak cień co rośnie w chmurach by z nagła piorunem potknięcia wyliczyć nasycić ziemię ciszą już się nie odezwie nie może ciągle mówić będzie lepiej
    1 punkt
  22. zdarza mi się przechodzić w stan śpiączki idę w tłum, z nadzieją zniknięcia bez śladu przyglądam się mijającym przechodniom dla każdego z nich mogę nie istnieć - umrzeć tak, jak i oni dla mnie - mogą wyparować wnet sunie z naprzeciwka intrygująca sylwetka, zatrzymuje się i planuje wyciągnąć ku niej rękę spogląda na mnie, jakbym stała się kulą u nogi... nie czuję się znieważona jej postawą, bawi mnie... kobieta, która chce mnie zepchnąć pod samochód ma chyba krótkie, kruczosiwe włosy, brązowe oczy uśmiech wykrzywiony w grymas, ubrana na biało wygląda na roztrzęsioną
    1 punkt
  23. nie ma żadnej blizny pęknięcia wewnętrznego utraty zmysłów a jednak jest pod płaszczem dnia stawia swe kroki nawet nie wiedząc po co łapie oddech nocą zasypia i tu się zaczyna koszmar oślizły co spaja sen z jawą może inaczej można by zniknąć lecz co ma powiedzieć pamięć rozmyślnie wytłumaczyć nie chce zmęczonego oblicza i sięga tylko w czas z nad przepaści ludzie zawiedli syczeli w modlitwach gdzie zatem szukać swoistej ciszy legenda normalności to jakiś n
    1 punkt
  24. 1 punkt
  25. @Henryk_Jakowiec @Henryk_Jakowiec Jaka skarbonka, tak; nob, rak, sak - aj.
    1 punkt
  26. @Pan Ropuch przecież boleć będzie peelkę, tysiące razy bardziej niż przed pocałunkiem. ? To nie żadna instrukcja. ???. Dobrej nocy ?.
    1 punkt
  27. Łzawiące sklepienie niebieskie, sypie roześmiane nutki Zwilżając znużone powieki, strząsając wszelkie smutki Spływają chóralnie z cieczą, opuchłych, półżywych oczu Zatrzymują się na spragnionej szyi, gorliwie ją łaskoczą Subtelnie opadają na tęgie barki, znużone jarzmem pracy Stykając później z szczytem klatki, łagodząc doznane rany Zbliżają do kruchego serca, poczynającego pośpiesznie walić, Starając się go namiętnie od przegranej ze śmiercią wybawić... Apollińską melodie wlewają, zblazowanym od dawna już uszom Ścierpnięte lichut
    1 punkt
  28. Trochę przegadane ale nie złe jak na debiut
    1 punkt
  29. @annzau Melodia przestała grać a mama podała kolację, widelec zarządza umysłem, nie czas na orację. Pozdrawiam po raz drugi.
    1 punkt
  30. @Somalija Aga poszła na całość, byle najdłużej trwało. Wszystkiego dobrego w uwodzeniu.
    1 punkt
  31. @w kropki bordo Kropeczko dziękuję☺ Szczerze mówiąc jeszcze tego tekstu w całości nie czytałam i nie naniosłam poprawek☺ Najpier piszę później myślę ☺
    1 punkt
  32. @Konrad Koper Jesteśmy manifestacją Stwórcy, a więc nieobce są mu "marzenia". Ale czy są takie jak nasze? No nie wiem... Dał nam wolną wolę, zdolność kreacji i możemy marzyć o czym chcemy i grzeszyć do woli, choć wszystko "co damy" kiedyś wróci do nas. Tak myślę ;)
    1 punkt
  33. Wypróbować „ diabli stolik” : który zabiera wszystko, gdy jest przepełniony.
    1 punkt
  34. @Konrad Koper Ale to lepiej jednak nie wypróbowywać ;)
    1 punkt
  35. podłogi twarde i zimne historie kolan przetartych pod siłą nacisku lepiej nie mówić pudrować siniaki milczenia plaster przyklejać w dramatach poziomych kadrów bawić się w chowanego z odpowiedzialnością bo tak najłatwiej, najciszej podłogi patrzą i czują gdyby tylko mogły powiedzieć krzyknąć, zbudzić z letargu ale milczą przyjmując wstrząsy wchłaniając kropelki krwi i łzy następcy tyranii który jeszcze nie zrozumiał że zaraz jego kolej
    1 punkt
  36. Piszesz Waść o przesadzaniu? Może pomyśl o wracaniu? Rozkrusz beton miast nerwowych I wyruszaj znów na łowy! Złowisz wzrokiem ptactwa stada i jeleni. I gromada saren przemknie gdzieś polami Będą wołać: Pomknij z nami! Wszak Poeta wolnym ma być, za pan brat z Naturą żyć a nie w ciasnych blokowiskach przez betony się przeciskać! Zatem? Po co czas marnować? Wróć do lasu! Tu się schowaj! (zapraszam:))LP
    1 punkt
  37. @Somalija Noooo, dobrze Ci wyszło:)
    1 punkt
  38. Po drugiej stronie jawy w otchłani zwierciadła, Pod mchem sekretu szklanej gamy firmamentu, Szukam Twego spojrzenia, rozbłysku diamentu Twych oczu, gdzie niewinna nieśmiałość przysiadła. Po drugiej stronie snu, na krawędzi wahadła Czasu, między wiecznością a trwaniem momentu, Szukam Twego wspomnienia, dotyku fragmentu Twej czułości, która na mnie miękko opadła… Choć jest mi tak bliski, nie znam Twego widoku... Namalowany myślą, lecz nieokreślony, Jak nadzieja tląca się niepewnością w oku. Podążam za obrazem Twym więc zamyślony, Z czartem i aniołe
    1 punkt
  39. No nie, nikt nie zwrócił uwagi na średniówki w tym utworze? To ja też zamilczę.
    1 punkt
  40. 6 sierpnia 2020 - planowane zaprzysiężenie prezydenta RP na nową kadencję ~~~ Uroczyste ślubowanie dotrzymania wierności Konstytucji w warunkach jawnej recydywy krzywoprzysięstwa, w demokratycznym (z założenia) kraju europejskim XXI wieku, nie przyśniłoby się zapewne nawet Mrożkowi, przy tworzeniu swoich, jakże mrocznych tekstów dramaturgi współczesnych nam dziejów .. ~~~ Stado sępów na grobach smoleńskiej tragediirozgrzebując rany już przyschłe po latach,karmi wciąż ochłapami kłamstwa, nazbyt wielu ..Tak to pośród nas zrodził się gatunek nowy,co z obłudnej treści tworzy mroczn
    1 punkt
  41. @Henryk_Jakowiec O, zaufaj, a Baja - fu - Azo.
    1 punkt
  42. @Natuskaa Bo w człowieku tkwi pazerność lecz gdy jest nieujarzmiona niekończącym się wyścigiem często bywa okupiona. pozdrawia Henryk I - dadaista ;)))
    1 punkt
  43. Powtórzenie 3x to akurat w sam raz, by wbić coś odbiorcy do głowy, choć zdarzają się "wyjątki", które powtórzeń nie rozumieją. (I ci będą klęczęć :)) Zdrówka, wiersz na poziomie (wcale nie podłogi ;))
    1 punkt
  44. W sobotę, samotnie w drodze do Tyńca Minąłem o siódmej smutnego odryńca Bez tarczy, bez konia wędrował powoli Szedł prosto z ruskiej do pisiej niewoli. Kilka faktów dobywszy z pamięci afazji Pytam go uprzejmie: Co słychać u Azji ? Rzecz rzadka i gest miły, niespodziany, Widzisz jam biedny, on wciąż nadziany. Od rana jeno wiatr, deszcz, pola i zagony Masz Waćpan coś, bom nieźle zdrożony ? Świetnie! Odparłem, dychę dam zarobić A w zamian szablą nauczysz mnie robić. Ha! Wrzasnął ordyniec wielce ucieszony, Na Akermanu nareszcie wypłynę strony
    1 punkt
  45. @annzau Fiu fiu, czy to debiut tutaj na portalu? Naprawdę mocne i dobre wejście skoro zaćwierkałem choć żaba;) Pozdrawiam Pan Ropuch
    1 punkt
  46. @fregamo Faktycznie Freg o zdradę nie zawadziłem, może jest w moim mniemaniu zbyt idealna. Ale w coś trzeba wierzyć. Wiem tylko jedno, zawsze się kończy w ten czy inny sposób. Miłego poniedziałku. @huzarc Boskie to mało powiedziane, Bóg stworzył miłość w niedzielę jak odpoczywał po ciężkim tygodniu pracy Stworzyciela. Wszystkiego dobrego. @valeria Valerio nieraz mam wrażenie że to ona nas niesie. Czasami daje szczęście, czasami zostawia w połowie drogi. A bywa niestety że zdesperowana - zabija. Kłaniam się uniżenie.
    1 punkt
  47. O mnie kolega wypisuje?! Żartuję, świetny wiersz. Z ukłonem
    1 punkt
  48. @Frohnixe Śliczny...
    1 punkt
  49. pamiętam by zapomnieć sklejając z dłonią policzek i rozbite lustro w przedpokoju myśli nikt nie zaprzeczy pierwszy nie pochwyci skażony czasem wniknie za głęboko unicestwiając wszystko ulotne prośby wczorajszego dziecka nie dadzą spokoju same przez się przywykną dni przeklęte nadzieje starość odbierze skazana na siebie z nagła zastygnie tuż przed śmiercią
    1 punkt
  50. żeby ktoś wysłuchał bez nakazów zakazów zaleceń by przytulił do serca bez żebrania o dotyk i pokochał jak potrafi najlepiej za to że jestem człowiekiem
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności