Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 31.07.2020 uwzględniając wszystkie działy

  1. możesz podzielić czas na takty rozbić na sample lub na bity możesz w ogóle go nie stracić a może zyskać nawet przy tym możesz podzielić czas na wersy rymem zaplatać go w warkocze zielonookiej wciąż nadziei brzemiennych nowych ciągle zwrotek możesz podzielić czas na klatki myśli zamieniać na obrazy możesz wyrzeźbić kamień rzadki który się jeszcze nie przydarzył możesz podzielić czas na działki albo roztrwonić go na gramy możesz się przy tym dobrze bawić gdy nieprzytomny i pijany masz chwi
    14 punktów
  2. Prośba Póki śmierć nas nie rozłączy, póki śmierć nas nie rozdzieli, pozwól oczy mi wciąż topić w głębi jezior twoich źrenic. Póki w piersi bije serce, póki jeszcze tutaj jestem, pozwól niech me troski koi twoja skroń przy mojej skroni. A gdy przyjdzie ruszyć w drogę i pójść tam, gdzie trzeba odejść, nim mnie wieczne cienie połkną, trzymaj mnie za rękę mocno.
    12 punktów
  3. W szklanej tafli ekranu, w dalekiej witrynie Bezmiaru, widzę słodkich winorośli misy, Myśląc, że to jej oczy, jej spojrzeń kaprysy Wnet ożywią fantazję, a myśl ma odpłynie… Szukam wśród czystości szkła wspomnień o dziewczynie, W cukierniczkach z fajansu znajduję jej rysy, Prawdziwe lub nie, śnione jak rajskie cyprysy, Czcionką tęsknoty szczere, jak światło w bursztynie. Czekam lecz nie ma Cię, ta chwila nie nadchodzi, Nie napełnisz zapachem kosmyka Swych włosów Mych ust, w których - nim ciężki jęk smutku się zrodzi, Szept nostalgii, skargę wyśle d
    8 punktów
  4. Siadł, podumał i napisał, bo to tylko umie pan pretendent na poetę zagubiony w tłumie może nawet to i dobrze, że anonimowo bowiem w dobie inkwizycji mógł zapłacić głową. Na polanę starej puszczy nie dociera hałas i to tam poeta przyszły zrobił sobie szałas a w szałasie legowisko i kąt literata gdzie mu w nocy przyświecała księżyca poświata. Za dnia kąpał się w promieniach słonecznych od świtu potem pisał, potem czytał i pełen zachwytu sam do siebie nieraz mówił o przedziwny losie już mnie święta inkwizycja nie spali na stosie
    8 punktów
  5. Sierpniowe słońce płacze płaczą pierzaste chmury w dole umiera miasto płoną ulice mury ognia teutońska rzeka krwią maluje dzielnice jedna farba zwycięża nikt się przed nią nie skryje dojrzałych starców dzieci to już nie jest selekcja przykrywa kolor śmierci nie ma dokąd uciekać czarne złamane krzyże pracują metodycznie to miasto musi umrzeć bo taki rozkaz przyszedł bardzo posłuszny naród zakochany w Führerze dziś o tym nie pamięta i nie chce w to uwierzyć ale m
    6 punktów
  6. I. nie wiesz o mnie nic skąd możesz wiedzieć siedzę i myślę jak gorzki jest świat chyba nawet piołun nie dorówna mu tak niewiele znaczę w twoich oczach brzydzisz się mną zostałem sam na sam z wrednym w głowie który powtarza jak mantrę - jesteś do niczego - II. kiedyś zdobędę jakąś cudowną moc i przeniesiemy się do krainy idyllicznego spokoju z dala od cywilizacji zdrady i obłudy gdzie trawa jest bardziej zielona nikt nie choruje śmierci już nie ma a za oknem biegają dzikie konie III. noc już głęboka czuwam niespokojnie spoglądając w sufit
    5 punktów
  7. Jej oczy błękitne, zwierciadło jej duszy łączącej się z sercem ogromnych rozmiarów spojrzały na mnie w momentach mej burzy i chmury z nad mojej głowy rozwiały Jej uśmiech do twarzy wciąż przyklejony i na moją twarz w końcu został przelany Pod skrzydłami prawdziwe szczęście poznałem po raz pierwszy w życiu, tak długo czekałem I za to dziękuję Ci z całego serca Kochanie za każdy Twój dotyk, za każdy gest ,,mały’’ że wstajesz codziennie, bym miał najlepsze śniadanie za każde ,,jak się czujesz?’’ i ,,jesteś wspaniałym’’ I pragnę tylko w ten błękit spogląda
    5 punktów
  8. Mam taki dyplom Ze złotym orłem Kochani rodzice Co będzie potem ? Mam te świadectwa Z czerwonym paskiem Aleś ty zdolny ! Echo za lasem .. Mam dzisiaj domek Na wsi daleko Mały stołeczek Siadam pod strzechą Mam teraz siebie Nie z czyichś marzeń Tamci odeszli W spełnieniu pragnień
    4 punkty
  9. Nie umiem już pragnąć niczego; Twór zwany Kowloon Walled City Wchłonął mnie, gąbka bezprawia, I od przeszłości uwolnił. Heroiną oddechów zbawiony Czczę skrzynki klimatyzacji. Praca, to być tu i teraz; Za myśli płacą mi ekstra. Nie mam już oczu na zewnątrz, Lecz ściany nimi smakuję. Ze śmieci, szczurów, wilgoci Wróżę przyszłości wygnanie. Tylko tu mogę rosnąć swobodnie; Nieopodatkowany, neony Zajadać, co ciemność jątrzą Jadłodajni, dentysty przynęty, I pełznąć na dachy powoli, Na z
    4 punkty
  10. rzeka której wczoraj jeszcze nie było zgasiła młodą jabłonkę w sadzie utopiła słońce zmyła z mojej twarzy jest jak jest w mule znalazłam jajo dinozaura powiedziałeś żeby nie ruszać wróciły czarne pszczoły czarne bociany połykają wróble w całości siedzimy przed domem rozmawiając o smaku wina smaku aktorów czytających poezję o poetach skaczących na główkę dopalasz papierosa opuszczam kurtynę idziemy spać śnią nam się pękające skorupki 230520
    3 punkty
  11. różne bywają jesienie i lata nie takie same jedna spełniona i złota a w drugiej dni dżdżystych lament w jednej jest gorycz piołunu w tej drugiej słodycz ogrodów a każda przez własny pryzmat spoziera w stronę zachodu
    3 punkty
  12. zamocowana tensegralnie latami topiła siebie we mnie ścinałam łby przegryzały gardło fastrygując umysł w dwuwymiarowy świat prześlizgując wietrzyły mojej energii wchłaniały szarpiąc nerwy czaszki i krzyża nie dawały rosnąć jeśli umrzesz powieś klucz wiem co moje
    3 punkty
  13. Jakby oczy otworzył pod szczęśliwą gwiazdą i żaden demon klucza do nich nie odnalazł, aż do tej chwili kiedy Bob Dylan się zaciął na Hurricane, w momencie gdy ojca mu zabrał samochód na przejściu dla pieszych. Ojciec pierwszy zaszczepił w nim miłość do gór, Boba Dylana, wspólnych nocy w pieczarze, do której bezpieczny, bo znajomy wiódł szlak. Ćma na Tatry opadła i Janek zew jaskini usłyszał – znam drogę, z ojcem chodziłem nie raz, widzimy się rano, nie martw się Olek, muszę iść sam. A kto w mordę kumplowi by dał kiedy trzeba?
    3 punkty
  14. choć wie jak smakują łzy nie żałuje tamtych chwil choć wie jak boli śmiech który siebie udawał jest ciągle za byłym wciąż do niego wraca pomaga mu tęsknota bo jest jak siostra choć wie jak smakuje zło na nim buduje lepsze chce by jego dom zawsze miał otwarte drzwi
    3 punkty
  15. W dniu Administratora @Mateusz pęczek adminek z życzeniami najlepszego :))) *** kto rozrabia na literach tego admin łup! do zera *** szuru buru koło wierszy admin banem zaraz zdzierży *** wolność! wolność dla literek! czasem admin zmusi w szereg... *** dzieciaki-poeci rozrabiają w ramach twardych reguł admina w stosowaniu bana *** można krzyczeć, mówić, pisać! spływa wartko ślina... wolność dla języka - tak, ale ze smakiem. t
    3 punkty
  16. nie zdołam już osiągnąć co chciałbym ci powiedzieć nie starczy słów wiary w powodzenie życie zabrało czas nieunikniony przywitał taranem splecione dłonie twarde, bezsilne, nieczułe gorące, piękne, cudowne jest rosa potem, pot solą sól składnikiem duszy nie wiem czy kocha czy nienawidzi dzielnie uczucia nie wyblakły nie stały się ciszą teraz jak nigdy krzyczą wypełnieniem lecz to nie wszystko istota rzeczy jest myślą której nigdy nie dosięgnę
    3 punkty
  17. na owdowiałej ulicy wyżeracz snu na zdrowie i po jednym wszyscy człowiek upada po raz trzeci pod krzyżem między rowem a kołem gospodyń wiejskich na samotnej stacji poranny peron i wciąż ten sam pociąg do alkoholu
    3 punkty
  18. Usiadł na skarpie, pod wielkim drzewem, baldachim liści zesłał mu cień. Patrzył na rzekę, co myślał - nie wiem. I nie wiem nawet, czego tam strzegł. Właśnie przed chwilą tam go ujrzałam; był odwrócony tyłem, jak sen. Czyżby przeżywał gorycz rozstania, czy odpoczywał, kto to dziś wie? Siedział tak sobie, niby ktoś znany, choć był potrzebny, nie przybył tu... A może tylko liczył barany; czy ich wystarczy na noc, do snu? Czy niespełnione nigdy marzenia przelał w klepsydrze biegnący czas? Nic się nie stało,
    2 punkty
  19. Otwierasz się przede mną masz przebogate wnętrze taka ważna a jakże mościsz miejsce najświętsze A ja stoję w dół głową i nie wiem już co myśleć otwierasz się przede mną może sygnał mi wyślesz A ja stoję w dół głową myśli zbieram na zapas ty oświecasz mnie znowu gdy się w tobie zatracam Masz przebogate wnętrze a ja głupia wciąż nie wiem zdecydować nie mogę czy zjeść torcik czy pieczeń.
    2 punkty
  20. Odkąd zamieszkaliśmy na obrzeżach piekła próbujemy nie słyszeć pod nami sąsiada, w tych ścianach gdzie westchnienie komara brzmi niemal jak orgazm, co dopiero ty, moja kochana. A co z tego sąsiad ma, gdy żyje tam z bratem do spółki z chorą matką plus babką też chorą? Nadal stać go na piwo i foliową siatkę. Już zaczynam się martwić kiedy pod podłogą cisza strunę przeciąga.
    2 punkty
  21. Obietnic pokłady przy muzyce zdrady
    2 punkty
  22. Wypływam na szerokie wody, na pokładzie statku mojej melancholii. Płynę poprzez wzdęte przypływy ignorancji i izolacji. Statek wznosi się i opada na rozgoryczonych falach, czasem przychodzi mu to z trudem – – nie idzie na dno. Nie zna celu swej podróży, nie wie, dokąd zaprowadzi go kompas serca; może jedynie polegać na wewnętrznej ciszy. Nad statkiem przetaczają się krwiste błyski, pokładem wstrząsa pobliski grom nawałnicy – – podróż w nieznane wciąż trwa. Mó
    2 punkty
  23. Bardzo ciekawy i poruszający tekst. Czas to nasz wielki kapitał i ważne jest jak i gdzie go zainwestujemy, z tym, że żadna inwestycja pewna nie jest, co do zwrotu, bo są czynniki od nas niezależne, jak szczęście, miejsce urodzenia, geny. Z obserwacji, przy uśrednionym szczęściu, ci, także zupełnie średni, który zainwestowali dobrze, wyszli na tym nie najgorzej. To taki banał, że praca przynosi efekty, a problemem jest, ze pracować się nie chce, bo własny leń jest największym wrogiem i trzeba z nim walczyć. Życie to sztuka wyboru, a dobry wybór to wielka sztuka - ta druga część autorstwa
    2 punkty
  24. *Akt ostatni* Narrator: - Biskupowi kutas stoi, Co niczego się nie boi! Twardy jak na zawołanie! Siada biskup na posłanie, Cudną kapą zaścielone W łożu - dziewczę podkulone Na nią płótno zarzucone. Główka dłońmi zasłonięta Drży dziewczyna. Jest napięta. Kapka - z płótna jedwabnego Prześwituje. Wielebnego Widok bardzo ten podnieca! Odlatuje na bok kieca! Wcześniej krzyża się pozbywa I różaniec z piersi zrywa! Pada w kąt Ukrzyżowany Chrystus! Znów sponiewierany! Koraliki podskakują
    1 punkt
  25. w rzeźbie wieczoru lampa i kufer bal roznegliżowanych lal podąża za korkiem szampana jak w zwierciadle wspomnień nie ma ulicy ze złotą podkową konia oddano Trojanom batem przegnano media czas uczty w paszczy lwa z półlitrówki została ćwiartka na dokarmienie nocy porcja mięsa gdy miasto śpi kobiety na Piotrkowskiej wynurzają się z Łodzi na odległość chwili
    1 punkt
  26. Kwarantanna Czekam Aż moja kwarantanna Dobiegnie końca Spoglądam Z wysiłkiem W źrenicę kamery Za pancerną szybą Przyklejam się Do niej wzrokiem Nadaremnie Nikogo Słyszę tylko Chłodny szum Klimatyzatora I rytmiczne piknięcia Maszyny podtrzymującej życie To zegar z kukułką Otoczony białymi ścianami Dla zabicia czasu Układam w myślach Białe wiersze
    1 punkt
  27. Pewien admin z Hondurasu nie miał na nic krztyny czasu. Rzucił kodowanie. Zaczął gotowanie dla legionu głodnych krasul. ___ W ostatni piątek lipca obchodzimy Dzień Administratora ;)
    1 punkt
  28. @Somalija Hej Somalija, dzięki za nowe słowo "tensegralnie". Nie znałem go wcześniej. Nawet mój komputerowy słownik ortograficzny go nie znał :). Mam swoją interpretację tego wiersza. Nie wiem czy trafną, ale spróbuję :). Według mnie tekst jest o toksycznej miłości. Takiej która latami przytłacza. Taka w której jest się współzależnym z drugą osobą w nieszczęśliwym związku. W której są ciągłe kłótnie aż zdzierające gardło. Huśtawka emocjonalna nie pozwala racjonalnie myśleć. Ta druga osoba to wampir energetyczny. Wysysający energi
    1 punkt
  29. i obiecuję że nie będę już pisać o czereśniach czarnych jak niebo które zagnało mnie w letnie popołudnie do chaty tego cudaka w środku lasu okoliczni mówili że on chyba jednak żyje gdzieś pod powierzchnią z innymi zagonionymi w niewjaśnionych okolicznościach podniosłam kawałek z podłogi była jeszcze ciepła rozpłakałam się pierwszy raz w życiu 110420
    1 punkt
  30. Nie wolno zdradzać! Każdy, kto zdradza, to myśli, że się odradza, niedobór sobie wynagradza, ale to zaraza, bo się w złym czynie zatraca. Pozdrawiam.
    1 punkt
  31. Ojciec odjeżdża konno: A patataj, a tata pa!
    1 punkt
  32. Ciągnie się za mną ten wiersz, to oswajanie lęku przed śmiercią. Z drugiej strony, żeby być tym, kto trzyma za rękę.
    1 punkt
  33. No, no. się dzieje w tym Szczecinie.
    1 punkt
  34. @w kropki bordo Dziękuję. Chyba takie zawodowe klepnięcie po plecach lepiej mi robi niż porady psychoanalityczne. A z Jankiem to tragiczna historia, to był mój kumpel z ASP, i wszystko ale to wszystko zapowiadało się dobrze, miał mieć wystawę w stanach, ludzie lubili jego kolaże, obrazy, moim zdaniem, malował nieomal fatalne, bo próbował w nich powtórzyć to co zrobił w kolażach, i takie towarzyskie trochę te obrazy były, jakieś prywatne historie ze znajomymi. Raczej za te kolaże był ceniony, a robił ich mnóstwo. Czasem myślę, że jego problemem był wrodzony nadmiar endorfin, mógłby nim obdzieli
    1 punkt
  35. @notabeneable A tam z tej górki można srodze... spaść, jak się ma z nawiązką jeszcze kilka żabć. Pozdrawiam, omijaj złych proroków.
    1 punkt
  36. szukam przerw zapach kawy, powiew wiatru, twoje oczy...
    1 punkt
  37. @Jan Paweł D. (Krakelura) Świetnie to napisałeś, oba, bardzo plastyczne obrazy, działają na wyobraźnię, dziękuję. To, co mi najbardziej wybrzmiewa to "(...) muszę iść sam"....Czasami wydaje nam się, że gdybyśmy coś zrobili, na przykład dali w pysk, to zmieniłoby to koleje losu, uratowałoby kogoś i nas od tego nieszczęsnego poczucia winy....Temat rzeka, dzięki Pawle, miłego :)
    1 punkt
  38. W moim odczuciu nie, to chciałam wyjaśnić w komentarzu. Tylko powiew wiatru, bez wspomnień, bólu, zapachu przeszłości, setki możliwych poetyckich zestawień. Samo słowo powiew przywołuje właśnie ten bagaż, powiew wiatru - niczego więcej. Tak ja przynajmniej poczułam tę miniaturkę. Pozdrawiam serdecznie☺
    1 punkt
  39. @>Marianna< Nie do końca dograne. Wspak czytamy: A laicy soi kot i Tokio tsyci Ala A laika Kaja, kaki, Ala?
    1 punkt
  40. @fregamo wspominasz o mało czytelnych tekstach, nie wiem, czy ten taki jest, ale takie bywają bardziej "odczuwalne"... a ten taki jest. Podskórnie;) Za @Czarek Płatak "każdy wers jest tutaj kapitalny"... a "rozsądek klaszcze zapłakany" przyjmuję za puentę, dla mnie - najlepszą :) pozdrawiam:)
    1 punkt
  41. Cholera, a ja tak lubię błąkać się po lasach i chynchach. Współczuję peelowi. W takim wypadku trudno cieszyć się błąkaniem.
    1 punkt
  42. To prawda, ale czy Pan Henryk jest na zawołanie?... :))) Gdybyś umieścił @Mateusz w wierszu to by na pewno przeczytał:) ale i tak dojdzie do tego wątku, tak czy siak :)
    1 punkt
  43. Świetny! Aż się ma ochotę autorowi wlepić pionę, a ziemię obok grobu adresata zrosić browarem, choć po dosyć wariackiej młodości alkoholu od lat nie zażywam :) Salut!
    1 punkt
  44. No kurde, dzień bez choćby kawałka to dzień zmarnowany :)
    1 punkt
  45. Nasz Administrator to nie jest konserwator ni sekator ni fotoreambulator ni dezintegrator ni likwidator ni granulator ni kombinator ni półamator ni dyktator ni eksterminator lecz prędzej kardiostymulator katalizator humanizator inhalator innowator komunikator modulator modyfikator popularyzator obserwator termowentylator reorganizator racjonalizator koordynatoor pacyfikator kontemplator cywilizator aktywator kreator stymulator akompaniator to też nie poświętnik skarabeusz tylko Terminator Mateusz!
    1 punkt
  46. tyś wszechświat onyś jam też każda jedna każdy jeden każde jedno modelem jego jest zaś zroszony balonik na zewnętrznej powłoce pęka-początkiem materiał u podstaw leży więc słabość i zmęczenie tyś wszechświat...
    1 punkt
  47. O, to 31.07 czyli jutro :) można się podlizać do administratora @Mateusz :) i napisać jakąś laurkę poetycką ;) A dziś cieszmy się nami :) I wsuńmy trochę ? sernika np. z bitą śmietaną i truskawkami... ?
    1 punkt
  48. @Blatt13 Do Europy po lepsze życie, chociaż się na nas trochę gniewacie. Pozdrawiam, oni też gnają, gnamy wszyscy, tylko nie wiemy czy we właściwym kierunku.
    1 punkt
  49. 30. 07 - Międzynarodowy Dzień Sernika oraz Przyjaźni 31.07 - Dzień Administratora 01.08 - Dzień Musztardy oraz WWW 02.08 - Dzień Kolorowanek 03.08 - Dzień Arbuza 04.08 - Dzień Pantery hahahaha, nic tylko pisać :]
    1 punkt
  50. ładny prezent
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności