Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 28.06.2020 uwzględniając wszystkie działy

  1. Pestki Ze wspomnień pocałunków, ze światła smug przez okno,, z marzeń, co tak po ludzku, znów w siódme niebo niosą. Z bólu niezabliźnionych ran i z łez, z tych gorących, a skoro o tym to i z niespełnionych miłości. I z postrzępionych myśli, i z nocy nieprzespanych, i z tego co się przyśni, też zdarzy się czasami. Z niczego i ze śmierci, bo coś nas w niej pociąga, z pytań w typie — co jeśli nie ma żadnego Boga? I z życia, z życia, z życia! z życia chyba najlepiej, nic tylko brać i pisać,
    5 punktów
  2. Nie podchodź kochasz bezbronnie. Roztopisz skute lodem turkusy mych oczu, zbudzisz ją. Śpi twarzą do ziemi, przyciśnięta kamieniem serca. Nie podchodź, szczypie, drapie, gryzie. Nie potrafisz, jej nie spotkać. Myślę, o tym żeby nie myśleć. Nie odchodź szczypię, drapię, gryzę.
    4 punkty
  3. A kiedy mnie położą w kołyskę dębową, Przykryją kołdrą piasku i postawią znicze, Niech zagrają mi raczej piosenki słowicze, I zatańczą oberka miast łkać nad mą głową. Nie dość, że raz się wyśpię, jak zawsze marzyłem, To nie będę się martwił o strawę i wodę. Aż otrzymam nareszcie nowe ciało młode, Bowiem Pan nie dopuści bym pozostał pyłem. Jeśli prostym uśmiechem można wzniecić radość, Jeżeli dobrym słowem można dźwignąć kogo, To jak będzie na nowej świętej ziemi błogo Kiedy Stwórca uczyni swemu słowu zadość. Jeśli w drobne uczynki jest wielkość wpisana, Jeżeli choć zepsuty człek świętym być
    4 punkty
  4. kiedy myślisz co chcesz napisać wpadasz w złość dawno nie miałeś poczucia winy właściwie nigdy nie miałeś i to cię złości nie ma przecież ludzi o duszach z kryształu wierszy czystych jak łza wszystkie są winne cierpkie w smaku gęste w odbiorze pełne czasu dokonanego przeszłego z jednego w drugi z próżnego w nabrzmiałe te winy masz w krwi kościach przestawnych szykach nieoczywistych spojrzeniach (metaforycznie i procentowo wychodzisz na swoje) jesteś poetą epoki przypadku nie bierzesz na siebie nic więcej prócz
    3 punkty
  5. lubiła kiedy padał deszcz zostawał w domu trzymał za rękę czasem mogła się przytulić do jego silnego ramienia i poszli w dolinę utracenia bił mocno bił pięściami bił się w piersi wybaczała niepotrzebnie stał się złodziejem kiedy jej czujność usypiała brał budząc się krzyczała w niebo głosu nikt nie słyszał zawsze można było zatkać usta przeklina deszczowe dni nawet już nie cierpi złodzieja prosząc o litość
    3 punkty
  6. przymknęła oko na kamyki na przeciwne wiatry i na tak zwane dobre rady nasza miłość choć nieraz marznie boso biega po kałużach tańczy z czasem ocalała
    3 punkty
  7. w dolinie zaginiony wiatrak przegryzam ciastko uśmiechem przecież odnalazłem wirujący dach na którym możemy gardzić światem tu nikt nie będzie zaglądał nam w usta krzyczał promocjami i rozdawał talony możemy kochać się dziś i zawsze być jak wschód słońca pragnący dnia bez końca zamieszkać w sobie mieląc noc i dzień w rozmowie z Panem Bogiem ofiarować odrobinę poezji i karafkę z winem a winą obarczyć huragany za ich chciwą dłoń i rozdarte wargi w walce z wiatrakami
    3 punkty
  8. wiatr dogonił echo powiedział mu - ty żeś mój brat ojcem naszym jest zaćmienie matką nocna dal echo tym zdziwione rzekło a to mi się brat trafił w miejscu nie usiedzi goni tu goni tam kradnie liście mam gdzieś takiego brata wole swą siostra a wiesz kto nią jest - powiem ci że to poranna mgła o niej poeci swe wiersze piszą a o tobie nawet diabeł boi się śnić
    3 punkty
  9. zebrałem się w sobie i o najwyższą stawkę zagrałem z Bogiem w kości otrzymałem od niego, przy(domek) Oszustek
    2 punkty
  10. kiedy wioletta villas bierze wysokie cis siedzące na widowni inne wioletty villas wyciągają jednorazowe chusteczki wioletta villas proszona na scenę odgarniam kosmyk z czoła i przeciskając się między fotelami kieruję do wyjścia tej budy z kebabami wcześniej tu nie było schodów również oraz kontenera na zużyte jednorazówki wioletta villas proszona na scenę przez interkom słyszę jak bisuje po raz kolejny i kolejny czekając aż wejdę próbuję przypomnieć sobie twarz johna malkovicha cokolwiek wiol
    2 punkty
  11. Spać Trzeba iść spać Niedługo zacznie świtać Niedługo tupnie brać Spać Trzeba iść spać Niedługo wrzask na szynach Niedługo zacznie grać Spać Trzeba iść Niechaj do snu położy Bóg Zgubiony liść Spać Idź spać Nie martw się O roślinne nerwy To był tylko sen Spać Śpij Nie nudź więcej Jak liść bądź Jak oko Mgieł
    2 punkty
  12. Zaplątana w sieci pająka, czekam aż mnie uwolnisz, od złych rzeczy, miłością swoją uzdrowisz, bądź moim rycerzem ja będę twoją księżniczką. Bo przy tobie czuję że mogę wszystko. ktoś zamknął serce moje w pajęczynie, jest trochę rozdarte niczyje, lecz myślę że jest jednak twoje, bo jest nas już dwoje, widziałam jak pajęczynę rwałeś, z dnia na dzień mnie z niej uwalniałeś, dzisiaj na nowo wierzę w ludzi, ufam kocham, to mi się nigdy nie znudzi, zaufanie moje zdobyłeś teraz musisz o mnie dbać, bo moje serce znowu będzie niczyje. I będzie mi smutno tak, ale ty d
    2 punkty
  13. w połowie drogi zamyka się w skorupce ślimak winniczek
    2 punkty
  14. Pan przeszedł koło mnie a ja nie jestem godzien sandałów mu wiązać powiedział że wybrał mnie pośród tłumów mózg warunkuje przeżycie do tego został ewolucyjnie stworzony mam zdiagnozowaną schizofrenie paranoidalną czy czujecie to że wariaci i artyści są dotknięci palcem opatrzności? mimo że świat stał się racjonalny i wyszliśmy już dawno z jaskini Lascaux w Akwitanii Mój czas się kończy jestem niedobitkiem sztuka w tym świecie nie jest potrzebna a uprawiam ją od dziecka popatrzcie na mnie na byt niedoskonały piszę wiersz kilka godzin ten jest wyjątkiem krótkim czas
    2 punkty
  15. Mówi szlachcic do szlachcica twoja żona się zachwyca mną i mówi jaśnie panie kiedy męża mi nie stanie bo to różnie w życiu bywa często szpady on dobywa jakaś sprzeczka, bijatyka i mój mąż na zawsze znika wtedy będę po grób twoją a ramiona twe ostoją będą dla mnie a twe usta już ogarnia mnie rozpusta więc mój najjaśniejszy Panie zanim się mężowi stanie jakaś przykra niespodzianka chcę już dzisiaj jak kochanka zrobić próbę twej męskości i zaszaleć w szczególności mam na myśli moj
    2 punkty
  16. Słuchamy artystów bo oddziałują na nasze emocje. Dlatego ich podziwiamy, chcielibyśmy być tacy jak oni na scenie. Każdy z nas w głębi duszy jest wiolettą villas. To jest jeden z bardziej podobających mi się fragmentów :). Już już wydaje się, że PLka jest TĄ violettą villas, już się przeciska między fotelami wzywana na scenę. Gdy znienacka pokazuje się wers "kieruję do wyjścia" :). Mega. PLka słyszy wezwanie by być violettą, by być artystką, by wystąpić, chce za tym wyzwaniem podążyć, gdy w ostatniej chwili zawraca. Zawraca do normalnego prz
    2 punkty
  17. hehehe, nie, chyba na wróżbitę się nie nadaję ;) W magię czary nie wierzę, uważam - intuicja jest zawsze wpisana w pragnienie dobra - no a miłość jest przecież ludzkim cywilizacyjnym pragnieniem i wspólnym, jest więc z zasady - DOBREM, chyba bez lęków i infantylizmów. przynajmniej nie ma ich w twoim wierszu ;) Kochajmy wszystkich ludzi, a będziemy zawsze obiektywni w potrzebach bilateralnych i tych wyższego rodzaju też. ehhh, Nie za dużo - grandilokwencji w tej naszej wymianie zdań? ;] ;) Mówi się potocznie, afrykańska natura ;)) Trochę jak twój nick ;) żartowałem ;)
    2 punkty
  18. @Tomasz Kucina masz chopaku ,,szczęście'' do komentarzy ?. Pozdrawiam ?.
    2 punkty
  19. To dobrze, że rozumiesz. Nie widzę, realnego komentowania, jeżeli, komentujący pod kolejnymi tekstami i kolejnych autorów stawia komentarze typu "żałość wielka", albo że czyjś wiersz to "pier..olenie kotka za pomocą młotka", lub pisze, o obgryzaniu przez psy genitaliów jak się domyślam po przeczytaniu wiersza kolejnego autora. W moim rozumieniu to wymyka się ci już spod kontroli. Dla mnie (wybacz) to nie jest racjonalne. Oj, na pewno do stolika z tego wiersza nikt by ciebie nie zaprosił. Nigdzie i niczego zgłaszać nie mam zamiaru, nie jestem konfidentem, i to nie moja sprawa. Proste.
    2 punkty
  20. kto by zatrzymał nas w chacie gdy były nasze wakacje a życie śniło się młodo i każdy dzień był przygodą zaszyliśmy się pamiętasz gdzie kusił niczym przynęta zielony groszek na tyczkach i w grochy twoja spódniczka pęczniały strąki od słońca a ziemia była gorąca w roślinne skryci zasłony cieszyliśmy się skradzionym pierwszym pachnącym tak słodko splątanym nieco za mocno zielonym groszkiem na tyczkach gdy spadła twoja spódniczka wieś drżała bardzo daleka cień się na tyczki nawlekał
    1 punkt
  21. Nałożyła Hania czepek, i maseczkę - tak - lekarską. Cały zestaw miała wcześniej, więc została pielęgniarką. Hania chętnie się przebiera, bada mamę oraz tatę, zaszczepiła babcię, dziadka, zajęła się młodszym bratem. - Nie, nie będą chorowali, toż Hania się opiekuje; od rana świetnie się bawi, nad wirusem zapanuje.
    1 punkt
  22. * >>>>jeśli żyjemy ułudą to i tak tylko ona nas może ocalić na górze synaj nasz początek ku końcowi zdążamy<<<< * * jeśli żyjemy ułudą czy może i ona ocalić ? na górze synaj nasz początek ku końcowi zdążamy *
    1 punkt
  23. @tomass77 Podpisuję się pod przedmówcą :) Pozdrawiam
    1 punkt
  24. Zamieszkałem w winnicy, w słonecznym ogrodzie. Skromnym rąk dwóch wysiłkiem, od chwili świtania Doglądam drzew bujności, ich pąkom się kłaniam Bo dzięki ich owocom, nie myślę o głodzie. Nie sięgają w me progi smutku, strachu fale I pogardy dni przeszłych nie wyje tu burza. Mój ogród jest gościnny, jak dla pszczoły róża, Mój ogród i twój ogród- nasz ogród na skale.
    1 punkt
  25. @Pan Ropuch Ropuszku dziś myślałam o Twoich dwóch wierszach, o tym brzydkim z mydłem w tytule i o tym o niewierzącym ???. Dziękuję za uwagę. Pozdrawiam ?.
    1 punkt
  26. Prawie wszystko jasne, ale zastanawia mnie ciągle czy można "brać wysokie cis". Nie znam się specjalnie na muzyce, ale nigdy takiego sformułowania nie słyszałem. Myślę że można zaśpiewać wysokie Cis, albo je wyciągnąć... ale... tak jak napisałem, nie znam się. Pozdrawiam
    1 punkt
  27. Nie chcę się modlić o ciszę, spadnie przelotnie jak deszcz, by zmywać z ulic powszedni dzień. To miasto jest pułapką, trzyma nas w betonowej garści, cuchnie zepsutym powietrzem i strachem przed samotnością. Zaścianek syntetycznego szczęścia, okupiony krwią i potem, nasz dom w którym ciasno od obowiązków... Zamykam oczy, czuję jak sen wykrada wspomnienia. Posklejane w pośpiechu będą snuć swą opowieść... tylko dla mnie i przeze mnie, tak trochę na niby, jak rekonstrukcję zduszonych marzeń.
    1 punkt
  28. @Somalija Nie moja domena, nie moja odsłona a do białych wierszy nikt mnie nie przekona nie czuję klimatu i w przedbiegach odpadam co innego rymy coś tam z nich poskładam. pozdrawiam ;))) p.s. Wszystko można odłożyć na potem.
    1 punkt
  29. @tetu O to autorowi szczególnie chodziło żeby czytających do śmiechu skłoniło albowiem powtarzam to już po raz enty opis sytuacji prócz ukrytej puenty powinien zawierać scenki rodzajowe frywolne, rubaszne oraz przygodowe bowiem nasze życie jest wielką przygodą gdzie u kresu drogi śmiech jest jej nagrodą. pozdrawiam ;)))
    1 punkt
  30. @tetu Witaj, dziękuję za czas , za korektę - zdecydowanie lepiej teraz w środku. Pozdrawiam.
    1 punkt
  31. Królowa pokrzywa mało się odzywa Marny jest los tego kto ja dziś przezywa Nie lubią jej chłopcy, nie lubią dziewczynki Co z tego ze parzy ? …. jak ma witaminki Lecz smutno jej samej ,każdy się odsuwa Samotność tak bardzo serce jej zatruwa…. Wiesiołek wesołek szepnął jej na uszko Nie martw się wyleczę dziś Twoje serduszko Nagle pac .. cos z góry okrągłego leci Pierwszy, drugi, uwaga !!! Leci już rzep trzeci Chowaj się , uciekaj – to bombardowanie Odczep się od nas natrętny łopianie My chcemy sobie spokojnie posiedzieć No.
    1 punkt
  32. Rozumiem. Nie ważne, jak dla mnie za ostra tam kuchnia ;)
    1 punkt
  33. @Tomasz Kucina hahaha ??? Nic się przed Tobą nie ukryje ☺️. Gratuluję intuicji i daru myślenia. Myślałeś o Tym żeby dorabiać, jako osoba wróżąca. U nas naród mocno przestraszony i dziecinny ?. Pozdrawiam Aga ?.
    1 punkt
  34. No i zdaża się też z radości, ale mnie osobiście te mniej porywają. Pozdrawiam
    1 punkt
  35. Bardzo na tak. W tym wierszu jest wielka kobieca intuicja, peelka przeczuwa swoją zaborczą moc miłości (jak się domyślam, lub pożądania) przestrzega przed nią, lecz ostatecznie realizuje to zawłaszczenie - o czym świadczy przedostatni wers. I ponieważ zrealizowałaś lirycznie zamysł już jako autorka tego wiersza ustanawiając taki właśnie epilog, mnie ta treść przekonuje - przekornie - a sam wiersz ostatecznie jest i wrażliwy i przewrotny i nawet z lekkim przekąsem. Mega-super moim skromnym zdaniem.
    1 punkt
  36. No myślę, że kończysz, bo ja w pyskówki pod własnym tekstem wchodzić nie planuję. Chyba chciałaś napisać "komentowanie komentarzy pod swoimi tekstami", bo to w istocie dokładnie uczyniłem, a że odnoszę się do tego co czytam obok własnego profilu, to mam argumenty, bo zaliż precyzyjnie zarzuciłaś mi, że punktowa reputacja nie ma znaczenia - tutaj, dla mnie ma, bo jest w regulaminie i użyciu praktycznym tego portalu, a zestawiając ten aspekt z normą używania przez ciebie charakterystycznego słownictwa w wielu komentarzach i pod enumeratywnie kolejnymi autorskimi postami, zmusił mnie naturalnie
    1 punkt
  37. czarne ptaki obsiadły nagie konary topoli sąsiad wypala śmieci roztańczone drobinki sadzy chwytam w dłonie kochany obserwujesz świat przez szpary między palcami w tym wszystkim ja wtłoczona w codzienność niczym kartka samolepka umieram pomiędzy wyrzutem i żalem
    1 punkt
  38. @Waldemar_Talar_Talar O co to to nie, jeśli coś wynika z tego tekstu, to marzenie o życiu, którego śmierć jest dopiero początkiem i przez co nie powinno się nią (zbytnio) smucić. Pozdrawiam serdecznie Waldemarze
    1 punkt
  39. Witam - najlepiej unikać takich szczelnie zamkniętych pomieszczeń - Pozd.
    1 punkt
  40. @iwonaroma Pohamuj się na litość, ja jeszcze żyję! ;) Pozdrawiam
    1 punkt
  41. Znów nastały upalne dni lata, słońce w okno zagląda natrętnie. Zwykle lato powrotów wymaga, nawet ptaki osiadły tak chętnie. Czas wakacji, i myśli zbudzonych, w porcie dobra, wyczekana kawa. Zamoczony w czystej wodzie kij, w kilka godzin krótka wyprawa... Jakieś miejsca zapisane w cv, a w pamięci zdarzenia, i słowa. Monotonne... mijają... dni, a być może wskazana odnowa (?) Kurs latawca, gdy po niebie mknie, w dłoni wiatr, i bezgrzeszne chwile. Dostrzec zbyt odległy drugi brzeg, zbudz
    1 punkt
  42. "wszystko gdzieś", np. w domu - m. Tak właśnie myślałam, ale puenta daje duże pole do interpretacji, i to się w wierszu liczy! Serdecznie pozdrawiam - baba
    1 punkt
  43. Według mnie; krótki, ale bardzo dobry wiersz. Puenta, również. "Wszystko" - jako wszystko, lub "wszystko" jako "wszystko gdzieś". Serdeczności - baba
    1 punkt
  44. a ja to rozumiem tak: Na łożu leżał starzec bezradny, jak dziecię, lecz co jakiś czas z piersi krzyk dobywał przecież. --> starzec na łożu śmierci, który jest już niby nieruchomy,a jednak daje jeszcze znaki życia Spał, oczy miał zamknięte, nieświadom był świata, --> ludzie często na łożu śmierci bardzo dużo przez usta rozchylone śpią (aż w końcu się nie budzą,smutne...) co rusz dźwięk 'ulatał'. --> często też mówią (czy jak kto woli majaczą...)
    1 punkt
  45. "dawno wiemy, co jest dobre a co złe," wszystko jest dobre - jak dobre jest istnienie - bo i dobre - jest dobre, i "nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło"! Zazdroszczę bardzo życzliwie peelom; oni wiedzą; my - poszukujemy całe życie! Ale ta droga - oby najdłuższa - to też sporo przyjemności! Serdecznie z uściskiem pozdrawiam - baba
    1 punkt
  46. bo życie zagra czasem jakiś fałsz pozdrawiam
    1 punkt
  47. jak to kto? BOBRY!!!!! albo jeden bóbr, ale dobry!!!!! cmokes mariannoja!
    1 punkt
  48. w moim ręku zwykła piła raz się w bobra zamieniła... dam więcej: w moim ręku zwykłe palce zamieniły się w padalce kto dołoży????? cmokeS mariannoja
    1 punkt
  49. zgadzam się , można! pozdr ES
    1 punkt
  50. Miałam piegi na nosie - banalne, żółte, duże, krocie, ale jak widać do czasu. Schowały się, zniknęły gdzieś w większości kiedy je policzyłeś jedną po drugiej. Pani Marianno - całe liczenie zmieściło się w 3 wersach. I co dalej? Tyle dookreśleń, że aż wstyd! Jednowyrazowe wersy? Jako rodzynki, a nie zasada. Pozdrawiam.
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności