Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 25.06.2020 uwzględniając wszystkie działy

  1. 10 punktów
    Gdy przyjrzysz się sobie wnikliwie - jesteś jak mapa świata: wulkany, pelikany, dni, namorzyny, lata Mięsista rzeźba terenu Kościste równiki, kręgosłup serca i góry: niepewne jutro i ... dzisiaj Z komputerowej chmury. W torebce z mchu zawsze noszę - akwarele czułości: najpiękniej na palecie mieszają się ... niedoskonałości Bo co komu po pięknie ...? Rzadko prowadzą tam drogi. Trudny jest transport publiczny, by iść - mogą zaboleć nogi Człowiek to targowiska, przestronne halle, poddasza Niektórzy z nas to urwiska - co nigdy nie mówią ''zapraszam'' Ja? Jestem pustym pokojem. Przepraszam! Stoi w nim dzbanek. Kręcą się czasem turyści, choć ... rzadko jest posprzątane ...
  2. 5 punktów
    W moim świecie mieszkasz od dawna, tak żywe wiedziemy rozmowy. Przychodzisz. Onieśmielona nie mówię nic, choć wątek gotowy. Gdy Cię nie ma - jesteś tak blisko, chcę się wtulić, czy objąć czule. Gdy się zjawiasz sztywnieję, gubię, ze wstydu nie patrzę w ogóle. Najczęściej szwendamy się razem, wplątani w galerie i tłumy, gdy jesteś naprawdę tuż przy mnie, strwożona odkładam albumy. Jak dać Ci - i nie dać sygnału? że czekam skupiona w marzeniach. Jak odkryć ten skarb mój najgłębszy? Że jesteś, choć Ciebie tam nie ma. To dzieje się we mnie naprawdę, choć prawdą jest, że tylko w głowie, Fantazję - jak przenieść na jawę? Dobrego nie zgubić. Podpowiesz?
  3. 5 punktów
    On się wpatruje odwracasz głowę zakładasz wariant niemożliwy nie chcesz budować mostów nowych twój wciąż stabilny po co ci inny bezpieczną chociaż wąską kładkę dawno wybrałaś minęły lata stabilizacja zapisana rodzina praca do domu wracasz tam wszystko jest poukładane na wiele lat pewnie do śmierci codziennie kiedy wstajesz rano schemat się kręci nie trzeba więcej nieznane brzegi trudno złączyć znów nowe przęsła znów problemy i spokojnego życia koniec lecz to spojrzenie czy warto nie wiesz
  4. 5 punktów
    kochamy za bardzo więc mało dokładnie bo serce nie może nadążyć dajemy za dużo z upartą nadzieją że nadmiar potrafi zapełnić mówimy za wiele lecz słowa ulotne nie zdążą się w nas ukorzenić
  5. 5 punktów
    Porzucam pancerz berła, od trosk mych egidę. Tam gdzie słońcem smagane wędrują barchany, Tam gdzie prądy rzek tylu toczą bystre piany, Tam gdzie gwiazdy coś szepczą na ucho- Tam idę. Tam gdzie ludzie czczą jeszcze kaleką Temidę, Tam gdzie lot swój podniebny kierują bociany, Tam skąd przyszedł przybłęda w obczyźnie zbłąkany, Tam gdzie sercu i głowie jest jaśniej- Tam idę. Bagniska niepowodzeń i pluty zwątpienia Że mnie dorwą niechybnie, wschodem słońca zbędę. Będę patrzył jak szarość w feerię barw się zmienia. Równo zbadam tak księgi, jak proch i lawendę. I póki mnie nie dogna jeździec zapomnienia I Prawdy nie zdobędę- póty iść Tam będę.
  6. 4 punkty
    wszystko już kipi brzegi rozpycha córka jak ta lala w pasek przyodziana odbierze nagrodę już wychodzi na środek zrób zdjęcie kochanie wraz ze świadectwem ozdobi portale mamy to - od wigilii z nią nie rozmawiałeś moja krew
  7. 4 punkty
    szukam ciebie pośród szarych skrawków pól gdzie szumią wierzby trznadel gniazdo wije wtłoczona w codzienność układam w pamięci chwile samotności między nami na skróty droga kamienista przecina wstęgą łąki umajone polny krzyż i chabry jednakowo piękne znaczą ślady stóp skierowane do mnie
  8. 4 punkty
    stąpasz po wodzie jak wiatr na kocich łapkach ze smutkiem w utkwionych w horyzoncie oczach podziwiam urodę smugi połyskującej pod zachodzącym słońcem przy akompaniamencie szumiącej wody jak ciepło wypromieniowuję z ziemi w bezchmurne niebo duchy nie posiadają adresu znów stoję twarzą do wiatru
  9. 4 punkty
    pozwól na miłość księżycu gdy słońce śpi w zaciszu dzieląc się niebem a otchłań kona zgiełku więzień czas idealny by w ciszy pozostać gdy milknie tętno a świat niby głuchy prawi rozterki sprawca posuchy wołam do ciebie ciemna blasku strono przychyl swej mocy bladego ciepła niech tańczą ramiona bawi szczęście będę człowiekiem człowiekiem jestem pozwól pochwycić wybredne szaleństwo uśmiech pokusy słowo milczenie oddam i wezmę
  10. 4 punkty
    Noc poślubna, łoże, Młodzi coś nie bardzo im wychodzi w końcu młoda żona pyta powiedz jak się w locie chwyta gołą ręką bez ryzyka to coś, co mnie w ucho bzyka i odbiera ci, co twoje a ja się o cnotkę boję. Mąż pomyślał małą chwilę chyba nie tak jak motyle a że w kącie stała packa więc pochwycił ją znienacka i przypieprzył jak obuchem swojąejżonie tuż nad uchem żona padła jak omdlała i przez chwilę tak leżała. Jednak w końcu się ocknęła i pod rękę męża wzięła mówiąc czule - bohaterze nikt nam więcej nie odbierze reszty nocy, intymności czyń, więc swoje powinności czyń chociażby i do świtu nie omijaj i odbytu usta także są dla ciebie bo chcę czuć się w siódmym niebie tylko proszę nie do ucha tam mnie wybzykała mucha.
  11. 4 punkty
    Wynurzam się z Hadesu owinięta strachem. Spływa smolista rozpacz na ślady miłości. Odgarniam więc dym wspomnień i z zeschniętym kwiatem idę wyrwana z objęć umarłej czułości. Spoglądam na promienie spalane jak pióra. Spadają strzępki wiary jak listy z zaświatów. Bóg poprzecinał niebo i tylko zła chmura jak twarz Zeusa zerka na szkielety ptaków. Składam kości w logikę wskazówką Aiona. Odkopuję nadzieję ukrytą w niemych snach. Pojawiasz się i znikasz jak Dusza zraniona i zamiast róży w dłoni trzymasz z klepsydry piach. Kiedy otwieram oczy rozpuszczam kamienie. Niech spojrzenie Ateny uchwyci złoty blask. Czy to Twoja tęsknota wylewa płomienie na kamienną pochodnię, by uchwycić znów brzask? Jak Achlys patrzę w górę i widzę tam piekło. Niebo jak zbite lustro okrywa mnie całą. Pościel w czerwone serca z poplamionych wspomnień otula moje zmysły i duszę zdrętwiałą.
  12. 3 punkty
    Żył pechowiec we wsi zwanej Dymne, który wciąż wpadał z deszczu pod rynnę; trapił go pech za pechem, sobie więc na pociechę mawiał, że życie jest bardzo płynne.
  13. 3 punkty
    Zostawiam sobie i nie przeganiam, cóż ona winna, że tak swawoli. Jak na polanie beztroska łania, już taka bywa - to nic, że boli. Beztroskość tęsknot, ma swoje prawa, są to zagrywki ludzkich przywiązań. Targane sercem - berło, buława, siłę miłości - łatwiej w nich poznać. Tam gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą, lecz co mam począć z miłości trotem? Chociaż kochanie - zwane jest checą, kiedy się kończy, co czynić potem? Dziś wciąż w źrenicach, tlące się świeczki, próbuję gasić, choć łzom brak już sił. Oczy zaciskam - więc, bez ucieczki. Skutecznie trafią przez serce do krwi. Gdy sól wytrącam wiecznie na ustach, biedne, spękane czerwienią wargi. Zadziwia wynik, jakby wbrew ustaw, soli w krwiobiegu, najsłodszej skargi.
  14. 3 punkty
    W maskach nie było nam miło, w maskach nie było nam dobrze, zwłaszcza, że wielu odkryło swój własny, cuchnący oddech.
  15. 3 punkty
    nad kanałem jest pas zieleni gdzie krasnoludki piją alkohol owinięci w plasterki sera w imię wolności rowery wyzbyły się łańcuchów kręcąc do woli przemierzamy chwiejne domy i uliczki pod czerwoną latarnią ...się koty w flakonach przytulają kwiaty zielone lizaczki rozdają martwi widzowie doktora Tulpa
  16. 2 punkty
    od ludzkich zmysłów złego słowa, oka, dotyku szkodliwego pożywienia odoru bezdomnego bo Ty sprawiasz bym mogła słuchać pieśni patrzeć na róże głaskać futerko kota i karmić się Tobą codziennie już czuję aromat wiecznego królestwa
  17. 2 punkty
    dzisiaj rano spotkałam siebie szła/m ze zwieszoną głową smutna mała dziewczynka czy przeczuwa/m wydarzenia dnia? na wieczór zaproszę ją/mnie do domu wypijemy gorącą herbatę uśmiechniemy się do książek na półkach do gwiazd za oknem popatrzymy w oczy chwycimy za ręce przytulimy nareszcie
  18. 2 punkty
    wyobraź sobie stado szpaków gęstniejące czarne stado szpaków ścianę deszczu ostrą jak lancet z czarnych szpaków wzbijają się w powietrze gubią pióra wydziobują nam oczy na drugim brzegu śmiech dzieci parno podciągam sukienkę do pępka zdejmujesz koszulę
  19. 2 punkty
    @M.A.R.G.O.T Zgodnie z cyklem kalendarza noc się taka nie powtarza te następne z biegiem czasu po cichutku, bez hałasu dziś małżonek kukuryku wnet nabierze ciała tuszy przyjdzie zastój, obowiązki i uczucia czas przyprószy seks podwinie pod się ogon pani będzie mieć migrenę ale póki, co szaleją okupując całą scenę dziś się czują jak aktorzy dzisiaj jeszcze są na topie lecz to nie trwa całą wieczność czas pod nimi dołki kopie. pozdrawiam ;)))
  20. 2 punkty
    Stare meble są nieme - lecz tylko pozornie. Głos ich nie każdy słyszy, lecz ci, co go znają odczytają z tych mebli niezwykłe historie, bo ich drewniane dusze wszystko pamiętają. Zapomniane rozmowy ludzi, których nie ma, śmiechy dzieci, płacz matek, albo wojny dźwięki, na pianinie zagrany miłosny poemat, szept wieczornej modlitwy, dziecięce piosenki... W starych meblach wciąż słychać dźwięki zakazanych słów patriotycznych pieśni śpiewanych półgłosem, bo w nich człowiecze losy drzemią zapisane. A one te historie ku przyszłości niosą.
  21. 2 punkty
    W cichości wiecznego zbawienia nadzieja- Noc Bartłomieja. O cnotach powszechnych sny olimpijskie- Kongo Belgijskie. Rabarbar, kolendra, chmiel, majeranek- Cyklon, cyjanek. Cydr, sery, desery wino i kawa- Vel d'Hiv obława. Choć pełna poświęceń, szczęśliwa dola- Wołyń i Wola. Oświaty płonący mocniej kaganek- Dachau, Majdanek. Stojący nad głupcem prawdziwy mędrzec- Sobibor, Bełżec. Skrzypce, harfy, lutnie, dzwonki i liry- Katyń, Palmiry. Angelo, Rafael, pałac Sykstyński- Głód ukraiński. Tafla niebieska tęczą spowita- Kurd i Szyita. Bóg-człowiek z ranami krwią broczącemi, Mój rząd na ziemi.
  22. 2 punkty
    Rozumiem, co masz na myśli pisząc o regulaminie, ale uważam, że dopóki się wzajemnie nie obrażamy i nie dokuczamy sobie, to wszystko jest okey :). Też napisałem, że utwór można by jeszcze nieco podszlifować, ale jest w rękach i głowie Autora, a w moim odbiorze, nawet w tej formie jest wystarczająco czytliwy. Co do moich dublujących się tekstów, to były tu kiedyś dwa działy, które zostały połączone w jeden. Jeśli zdarzyło się, że umieściłem ten sam utwór w obu działach (regulamin tego nie zabraniał :)), to teraz znajduje się w tym samym dziale, często obok siebie, szczegolnie jeśli wyszukuje się po tytułach. Usuwać nie chcę, ponieważ jednocześnie usunąłbym komentarze Czytelników. Wiem, że są użytkownicy, którzy potrafią kilkakrotnie publikować ten sam utwór, ale są tež i tacy, którzy swoje teksty po pewnym czasie usuwają. Tego też nikt tutaj nie zabrania. No cóż, żyjemy w wolnym świecie i myślę, że powinniśmy się z tego cieszyć i to doceniać... póki jeszcze możemy ;) Pozdrawiam P.S.: Takie rzeczy mi nie przeskadzają, ale nieco drażnią mnie ludzie, którzy zakładają po kilka kont, przeważnie tylko po to, żeby komentować i serduszkować swoje własne teksty albo trolować innych. Drażnią i trochę śmieszą. Szczególnie gdy nie są się w stanie oderwać od własnego stylu :))).
  23. 2 punkty
    To co nas różni bywa siłą, która pozwala świat tłumaczyć. Ja ci przybliżyć pragnę sacrum, ty mnie profanum częściej raczysz. Kiedy w poezji się zatracam, prozę mi tworzysz wciąż na nowo. A gdy w szarości życia toniesz, podaję ratunkowe słowo. Z odmiennej gliny ulepieni, wciąż się dzielimy jednym chlebem. Łatwiej połączyć różne światy, gdy świt różowi wspólne niebo.
  24. 1 punkt
    dałeś mi wszystko czego pragnęłam będąc dziewczynką o nieśmiałych ustach i lękliwym spojrzeniu czułam że z każdym dniem zawodzę cię bardziej niż ktokolwiek inny żałuję że nie nauczyłeś mnie walczyć o przyszłość gdybym umiała wywalczyłabym siebie jednak nie mam pretensji po prostu nie wiedziałeś jak nauczyć życia małą dziewczynkę której zbyt szybko wyrosły piersi i nie potrafiła stać się kobietą
  25. 1 punkt
    urodziłam się karaluchem zapierdzielam jak USAin Bolt po ciemnej kuchni w miejskim blokowisku mieszkam ze swoją oraz męża rodziną żyjemy w rurach kanalizacyjnych szafkach szparach gdzie Bóg da ale nastały ciężkie czasy codzinnie robią nam holokaust przez co nie mogę spać ze strachu o dzieci świat poszedł naprzód cywilizacje mutują a my stoimy w miejscu jak niedorowinięte żaby ciotki i wujostwo dawno przenieśli się do lepszego miejsca jakaś willowa dzielnica magazyny żarcia w bród i spokój nie wiem dlaczego ciągle tu mieszkamy chyba z sentymentu jesteśmy uchodźcami mamy genetycznie zaprogramowaną asymilację pragnę jednak ustatkować się w miejscu które nie narażałoby moich bliskich na utratę członków rodziny wiem że nas nie lubią gardzą nami wyzywają od brudasów czarnuchów czy to nasza wina że mamy ciemne ubarwienie wychodzimy nocą jak ninja by uszczknąć darów z Bożej łaski starsze dzieci też się wyprowadziły od pewnego czasu nie mam od nich wiadomości podobno wdały się w jakiś konflikt zbrojny urodziłam się karaluchem nie musisz mnie z tego powodu zabijać ale pamiętaj że roznoszę zarazki. ______ Dzisiaj obchodzimy ŚWIATOWY DZIEŃ UCHODŹCY.
  26. 1 punkt
    wysoki sądzie w pełni świadomy wypiłem niejedno jezioro alkoholu choć chciałbym powiedzieć ocean lecz ludzkie ciało czasami zawodzi próbowałem wyzbyć się wszelkich myśli tworząc oniryczną wizję w morzu Ballantine`s pożegnałem anioła z urzędu wsłuchany w syreni śpiew rozbiłem głowę na katafalku tak wiem nie ma tu miejsca dla duszy z czerwoną twarzą
  27. 1 punkt
    Ja już wolę ignorancję od arogancji. W pierwszym przypadku można się jeszcze czegoś nauczyć.
  28. 1 punkt
    @Henryk_Jakowiec 10 CALI - KAŻDA CHWALI ;))))))
  29. 1 punkt
    od wielu miesięcy wciąż każą myć ręce (siekierę w powietrzu myśl trąca) czy tusz po wyborach (a to już za chwilę) czy dadzą się kurrrwaaa wykąpać? ;)
  30. 1 punkt
    Księżyca blask oświetlił neon tym razem – nie jest kolorowy ulice przykrył ciszy welon tłum się zatrzymał - stracił mowę litery białe na tle czarnym krzyczą że każdy z nas jest winny głodnymi syty zawsze gardził jałmużną chciał sumienie przykryć miliony ludzi zdycha z głodu to najedzonych nie obchodzi my dalej swoje i do przodu stan konta najlepszy czarodziej i wszyscy nagle są zdziwieni dlaczego – tak przecież być nie miało dlaczego przyszedł ten co dzieli co w tym systemie nie zagrało chcemy zbudować raj na ziemi prawdziwy a nie wirtualny próbował tak towarzysz Lenin ale to chyba przykład marny co nam nie wyszło że wirusy światowy burzą dziś porządek ten kolorowy świat się kruszy nadchodzi czarnobiały wątek
  31. 1 punkt
    Jak zwykle u ciebie Janko nieźle zakręcone, chociaż to nie kogiel- mogiel ;) pozdrawiam
  32. 1 punkt
    @Pan Ropuch jeszcze nie skończyłam ☺ pochwalę się za kilka dni ☺
  33. 1 punkt
    @Pan Ropuch miło mi☺
  34. 1 punkt
    @dmnkgl Znów mega poziom jakim już nas przyzwyczaiłeś w swoich wierszach. Z przyjemnością od deski do ostatniej deseczki! Pozdrawiam Pan Ropuch
  35. 1 punkt
    @M.A.R.G.O.T witaj, uchwyciłaś ciekawy mistyczny klimat, który mnie zatrzymał, zmuszając do zadumy i o to chyba chodzi. Pozdrawiam.
  36. 1 punkt
    świat jest dziś pusty całkiem dziewczyno na długość ramion odległość godzin herbata z miodem strachy łagodzi czas za swój pośpiech obciążasz winą że znowu musisz wychodzić szybko bocznymi drzwiami odejść do nieba mówisz na razie kochany przebacz ja na chwileczkę tu naprzeciwko może nie wrócisz słowa zaginą pieprzone życie wypali myśli zanim odejdziesz mocno uściśnij świat będzie pusty całkiem dziewczyno
  37. 1 punkt
    Gdzieś poza zasięgiem racjonalnego myślenia, na marginesie pustosłowia, w nadprzeciętnej i raczej złośliwej mantrze, porozsypywanych niezdarnie nadziei... Gdzieś w zapomnianych notatkach, które milczą zadławione warstwą kurzu, między pierwszym a ostatnim wierszem o niczym, jest jeszcze trochę miejsca... na kilka wspomnień przy płomykach świec, na to by zwinąć w kulkę swój cień, zanim czas bez ostrzeżeń rzuci nim po ścianach. Tutaj zaczynam się i kończę, dopóki mnie ktoś nie odnajdzie...
  38. 1 punkt
    Stać się najlepszą odmianą. Ciebie i jej, to mało znaczące zaimki. Prognozują wegetację, lub śmierć. W warunkach płodowych dochodzi do konfliktu; surogatka nie czuje się matką. Bezobjawowa może wszystko i nic, co będzie produktem ubocznym nie ujdzie uwagi. Świat po upadku wyjałowił skórę. Nietoperze powinny żyć w jaskiniach, a ty z niedoborem chromosomu X poczujesz szczęście w nieszczęściu. Możliwe, że jednoniewiadome równania nie zostaną rozwiązane, że dla życia będziesz znaczył mniej-więcej i nigdy dosyć; spójrz, zastępcza matka brzemienna w skutki potrzebuje powietrza i przestrzeni. Odległość dwóch metrów wystarczy, by odciąć pępowinę wziąć oddech.
  39. 1 punkt
    Za darmo Klaus z Bonn już od ranka przyprawia poroża w altankach. Przeciwnie do żony, ta puszcza miliony, gdyż szyje mężowskim ubranka.
  40. 1 punkt
    @jan_komułzykant Maratończyk z Kołobrzegu postanowił, że na brzegu na plażowym piasku zawiśnie na pasku lecz nie dożył, zmarł w przedbiegu.
  41. 1 punkt
    Dziękuję Ani za kolejną inspirację. Maciek Patrzę na ciebie w moim śnie kiedy wszystko okryte nocą czeka na nowy dzień nawet krople deszczu śpią noce teraz takie krótkie i tylko dobry anioł już wie co powie tej nocy na to które godziny na zegarze się złocą księżyc pokazał znów swój cień minione lata jak nitki się rwą za kilka godzin na pobudkę zaśpiewają ptaki tak bym chciał stać się rybą aby popłynąć aż do oceanu i odczytać na nowo znaki odszukać drogę bożego planu patrzę na ciebie jesteś za niewidzialną szybą popatrz… mamy lato
  42. 1 punkt
    @~Marianna_ tak, przylatują z Afryki. I pamiętają swój szlak, by zawsze wracać w to samo miejsce... Pozdrawiam.
  43. 1 punkt
    @Andrzej_Wojnowski ,,Hmmm, czytałem na tym portalu coś bardzo podobnego, też o koronawirusie i niemal identyczną symboliczną grą kolorów."- tak pomyślałem i udałem się na twój profil. W rzeczy samej- to tak naprawdę https://poezja.org/utwor/179525-czas-pandemii/z drobnymi poprawkami. Przyznam, że nie rozumiem do końca sytuacji- czemu po prostu nie edytowałeś tamtego tekstu, zamiast wstawiać go jeszcze raz z innym tytułem? Czy to może po prostu pomyłka z wrzucaniem z notatnika? Pozdrawiam
  44. 1 punkt
    @Pan Ropuch haha ☺ Głupol
  45. 1 punkt
    @Konrad Koper Bardzo proszę. Otóż, był i żył sobie orzeł. Orzeł był rolnikiem. Dobrym rolnikiem, bo był orłem i wszystko robił doskonale. Pewnego dnia zobaczył swojego konia, który orłem nie był, tylko koniem, a w zasadzie kuniem i o mało nie padł na zawał. Kuń bowiem źle orał ziemię. A ziemia potrzebowała dobrej orki. Co zrobił orzeł? Wygonił kunia do chałupy, żeby odpoczął, nabrał siły, i orzeł sam zajął się oraniem. Dobrze mu to szło, ale miał również inne zobowiązania. Musiał krowy wydoić, owce ostrzyć, świniom błoto wyszykować, żeby się ubłociły. Tak, więc po kilku dniach stwierdził, że kuń wypoczął i powinien wrócić do swoich codziennych zajęć. I wygonił orzeł kunia z wersalki. No co będzie się kuń byczył? Co nie? W koń-cu jest kuniem, a nie bykiem. O i cała historia :)))
  46. 1 punkt
    pod piękną haftowaną haleczką poprzez bielutkie jak śnieg uda wydzieram się do najwrażliwszych i najintymniejszych części anatomii z tej nieuchwytnej wstydliwości do ciemności przepastnych kapią kryształy na kwiat pierwotny ogień święty ciepłe tchnienie życia
  47. 1 punkt
    Tak to w pracy funkcjonuje, zawsze ktoś ci rozkazuje. i nic na to nie poradzę, ty masz rację, szef ma władzę.
  48. 1 punkt
    podnosi cień głowę ze sztywnym karkiem po nocy w ogół wtopił się sen czas rozetrzeć oczy wytrzeszczyć kości do nieba prostując ścięgna poranka otworzyć puszkę nową oby była ostatnią
  49. 1 punkt
    Nie smuć się, że mijają lata a życie jest jak teatr cieni - pewnych prawideł tego świata najtęższa wola nie odmieni. Młodość - waluta papierowa, choć jest ulubienicą świata czas jej wartości nie zachowa. Nieopłacalna w niej lokata. Mówią, że czas to jest morderca młodości i nasz wróg przeklęty... Czas... ma szlifować nasze serca by w piękne zmienić je diamenty
  50. 1 punkt
    Kiedy wyjmę po babci starą porcelanę stół rozkwitnie jak ogród kwieciem doskonałym gdy jej sztućce położę obok posrebrzane to jakby gwiazdy blask swój na nim rozsypały ciepłym płomieniem świecy zmartwienia przegonię one często w ciemności po kątach się kryją i ogarnie nas spokój ludzi z lat minionych którzy Boga nie śmieli pytać - po co żyją.
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności