Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 09.05.2020 uwzględniając wszystkie działy

  1. na pierwszy rzut oka mam już wszystko co trzeba zdrowie dom i rodzinę spłodziłem karierę okno wystawowe - na wzór sztucznego nieba ponadto lazur palmy subtelny flirt z żoną drinki z parasolką - co przed prawdą uchronią młody trawnik w ogrodzie równo przystrzyżony talię znajomości - na raty pożyczonych dzieci uposażone w awans szkicowane służbowe weekendy - szaleństwem zawiewane cztery kółka z salonu
    7 punktów
  2. A na moście - w Mikołajkach - snuje się...... ciekawa bajka. Płynie statek - widzimisię - gdzieś w kierunku wyspy Mysiej. Są ulotki - reklamowe - na przeloty widokowe. Statek Chopin - cud żaglowiec - zauroczył....... mnie dosłownie. Tu wiatraczek - duża ryba - to
    5 punktów
  3. Ci przekłuci wykałaczką zgięci w pół czy niedorośli wytykani wykluczeni nieszczęśliwi i zmąceni ci zmęczeni od siedmiu boleści i depresji nie mówiąc o chorobie powszechnej bo alkoholowej pokłon złóżmy bo wielka jest niemiłość
    4 punkty
  4. A na dachu - anteny; rzekłbyś, że do nieba Ślą modlitwy i prośby. Racja, ale trzeba Pojąć, że nieb jest kilka, Bóg mieszka w najdalszym Siódmym; reszta oddana na mieszkanie starszym Braciom naszym w rozumie: roi się od światów, Jak zasiana przez stwórcę łąka pełna kwiatów. Wiele z nich jest podobnych, wiele różnych zgoła, Tak że pojąć ich bytu myśl ludzka nie zdoła, Jak mrówka nie odgadnie umysłu człowieka, Który z lupą na słońce niszczycielskie czeka... Więc na dachu zasobnym w strzeliste anteny Można czasem zobaczyć nieconocne sceny, Gdy obłokiem okryci schodzą ludzie gwiezdni, Z drog
    4 punkty
  5. miłość kwiaty drzewa niebo pełne gwiazd w kieszeni szczęście uśmiechnięta twarz zimny porywisty wiatr rzęsisty deszcz pogrzebowy marsz łzami okupiony dwie różne sceny na których główną role nauczył się człowiek grać
    3 punkty
  6. na cmentarzu owszem znicze a peel bez ograniczeń w wierszach wszystko jest możliwe można zjeść surową rybę można tworzyć dylematy i rozwijać wątki na tym ważne że
    3 punkty
  7. przy barierce ktoś z przeciwka pamiątkowe zdjęcie pstryka i utrwalił wola taka jak pan pani dał buziaka a ta pani to mężatka pan ma żonę
    3 punkty
  8. Bębni bęben i grzmi werbel, Tańczę a wraz ze mną świat. W wąską rzucam się przerębel Lecz nie zrzucam z siebie szat. Nawet lodowata woda Nie zadusi we mnie żaru. Stać mi się nie może szkoda. Jestem w władzy Potęg czaru. Mroczny ogień trzymam w sercu Jeszcze z przed początku czasów, Wznieconego ręką żerców Namiestników pól i lasów. Wraz wynurzam się nad fale Tak naradzam się na nowo. Wpełzam na brzeg ociężale Wstrętne mi jest cudze Słowo. Jestem nowy ale stary Jestem młody a umieram Jawią mi się senne mary Lekko dłonią je pocieram Ciemność we mnie żąda ofiar Całopalnych, dzikich, krwawych.
    3 punkty
  9. Rozdroże nad cmentarzem szybują cienie pośród gałęzi szepcą zaklęcia w zniczu uśmiech przypala smutek płomień zgaśnie czy zapamięta setki pożegnań spoczywa w ziemi a w każdej pełno skrytych tajemnic słońce zajdzie i po raz kolejny odpowiedź mrokiem znowu zaciemni gorące łzy wtopione w kamień pod literkami ciszą zastygłą ziemia przytula jasną nadzieją prawdą czy bajką jest przedziwną Chatka owinąć wspomnieniem chatkę rodzinną jak wstążką prezent k
    2 punkty
  10. @Jacek_Suchowicz Przerwę strofki te w pół słowa: nie mężatka, tylko wdowa. Chętnie sobie fotki pstryka, bo nic z tego nie wynika. Przecież wcale się nie żali: kiedy trzeba znicz zapali. Dzisiaj sobie w domu siedzi; bzdury z palca ssą koledzy (?)
    2 punkty
  11. nie o chemie tutaj idzie ani super rekwizyty pustka w sercu to samotność co w rodzinach towarzyszy z zewnątrz wszystko co najlepsze lecz po drodze zgubiono czułość miłość gdzieś na wietrze w szczęściach złudnych wymyślonych pozdrawiam
    2 punkty
  12. Kiedyś, gdy pracowałem w Afryce, spotykałem człowieka, który boso(!) orał jałową ziemię za pomocą osiołka czy muła. Był bardzo pogodny, jego oczy się uśmiechały do życia. Pewnego razu zobaczyłem go odpoczywającego na ziemi. Zjadał jakiś prosty posiłek. Zaprosił mnie gestem bym usiadł razem z nim i się poczęstował. Tak zrobiłem. Pomilczeliśmy wspólnie z braku werbalnego porozumienia. Pomyślałem, że chciałbym być tak szczęśliwy jak on.
    2 punkty
  13. Obudziłeś swoją Psyche boskimi łzami. Wrzuciła swój kokon milczenia w zapomnienie. Morfeusz malował czarno - białymi snami. Czas zacierał ślady jak Tanatos marzenie. Teraz wiesz Erosie jak smakuje tęsknota, kiedy w objęciach tulisz zmącone fantazje. Czy zapomniałeś już jakie barwy ma cnota i które najjaśniej świecą Duszy wibracje? Rozbudzona poezją uwierzyłam w słowa, pisane namiętnie blaskiem Twojego Serca. Rozchyliłeś zwątpienia, by powiedzieć kocham i ujrzeć swoją boginię całą w rumieńcach.
    1 punkt
  14. Umieram - przebita obłokiem Na rogatkach ... przedprogowej nadświadomości Jakiś człowiek dostarczył paczkę z moim zniknięciem Pocztówka z fatamorganą - braku obojętności Budzę się we fiolecie Wielu rzeczy nie pamiętam Do kilku - nie można mnie zmusić Kwef ustom nie pomoże Wolnoś
    1 punkt
  15. na co dzień umiem być miły robię przyjazne gesty i łagodność przedkładam nad konfrontacyjny styl bycia. Są jednak chwile gdy ku swojemu przerażeniu zamieniam się w potwora obrastam wtedy łuską mój wzrok staje się nieprzejednany ognistym oddechem zmiatam z drogi dylematy i subtelności. Niszczę wszystko w promieniu mojego nagłego szaleństwa. Wystarczy wówczas że zajdziesz mnie od tyłu obejmiesz wpół i szepniesz: choć potworze ja cię uczyć każę ...i wracam nawet nie z podkulonym a be
    1 punkt
  16. w kolorze twoich policzków upstrzone nad horyzontem chmurami niebo wschodzi słońce ogrzewam się i wznoszę z oddechem lasu lecę nad żółtymi morzami rzepaku w których chcę odcisnąć twój piktogram
    1 punkt
  17. Czasem wystarczy tak niewiele W ramionach zamknąć znajomą bliskość By oddech zwolnił zmęczone myśli zatrzymał ciepło w ułamku chwili A kiedy świat cały zaniknie Skurczy się do ziarenka piasku Wtedy energię mu przelejesz By znów podziwiać jak się budzi Niewiele czasem nam potrzeba Biją po uszach błache słowa Wystarczy objąć przyjaciela W zastygłej chwili ziemię ruszyć
    1 punkt
  18. @Jacek_Suchowicz Ach, pisarze... znicz - to wiecie; można także w internecie. W internecie, wirtualny... I nie taki lęk cmentarny. Nie jesteśmy tutaj sami; mamy kontakt z aniołami...
    1 punkt
  19. @Kot Piłaś - nie pisz. To by było na tyle, jeśli chodzi o reakcję i komentarze.
    1 punkt
  20. O Boże wielkiego miłosierdzia, który co dzień wszystko odnawiasz tchnieniem Twego Ducha i budzisz mnie do moich modlitw, który zachęcasz mnie do posłuszeństwa, dając mi w zamian moc Twoją, abym już nigdy nie palił papierosów, byłeś ze mną, kiedy poddawano mnie narkozie przed operacją i ogarnęło mnie Twoje miłosierdzie i zasnąłem w pokoju, byłeś ze mną, kiedy w wieku 15 lat ujawniły się moje skłonności i zacząłem się uczyć hiszpańskiego, byłeś ze mną na maturze z hiszpańskiego, kiedy znowu ogarnęło mnie Twoje miłosierdzie, zdjąłem marynarkę i zacz
    1 punkt
  21. @Marek.zak1 To śmieszne a zarazem tragiczne. Paradoks...
    1 punkt
  22. Pierwsze co dotarło do jej świadomości to śpiew ptaków dobiegający zza okna. Otworzyła oczy zdeterminowana dotrzymać danego sobie poprzedniego wieczoru słowa. Jeden głęboki wdech i wydech. Wstała w sposób wskazujący na gotowość do walki z własnymi słabościami. Wyszła z pokoju, zmierzając w kierunku łazienki, starając się za wszelką cenę nie patrzeć za okna. Nie chciała się zniechęcić w przypadku złej pogody. Zapomniała o świetliku na korytarzu. Na szczęście zobaczyła tylko błękit nieba. Żadnych chmur. Cudownie. Szybka toaleta poranna i wskoczyła w sportowe ubrania i buty. Jeszcze t
    1 punkt
  23. Majorowi Suchodolskiemu „l'enfer, c'est les autres” dostaliśmy zielone światło trwa na żywo transmisja z życia prywatnego influencerów jak pięknie świegoczą bez spiny w showroomach ich słowa śmieją się (hulaj dusza - piekła nie ma) lub płaczą jak żywe (piekłem jesteśmy my sami ludzie dla siebie samych) jest poklask jest też i drwina a pieniądze płyną szerokim strumieniem w tym cyfrowym świecie bez fizycznych udręk wszystko robimy na znak na raz na dwa jest
    1 punkt
  24. @Marek.zak1 Witaj Marek. Myślę , że w tego typu doświadczeniach życiowych, korzenie problemu mogą tkwić głęboko , a droga do wyjścia daleka, ale oczywiście możliwa. @Marcin Krzysica Myślę , że dużo w tym racji. To co na zewnątrz jest odbiciem środka. @Moondog91 Może kontrast to podbił ? Wcześniej po wierzchu, a w zakończeniu ukazany kadr z intymności.
    1 punkt
  25. @Lidia Maria Concertina nie, to niewinny komentarz do porozumienia panów J.
    1 punkt
  26. w mieście Aleppo pod kontrolą Rady nieBezpieczeństwa dzieci wybiegły na ulicę na prawym chodniku stał żołnierz armii amerykańskiej energicznie żuł gumę i trawił Jacka Danielsa na lewym chodniku stał żołnierz armii rosyjskiej z ukraińskim papierosem w ustach śmierdział zwykłą wódką kiedy zastanawiały się czy pocisk ma smak wybawcy ktoś z zaskoczenia zbombardował ich beztroskę nikt nie policzy chwil nieskończenie długich wypełnionych milczeniem
    1 punkt
  27. @Lidia Maria Concertina Mam jedno nieodparte wrażenie dotyczące tych TWOICH tekstów, a mianowicie podmiot liryczny ( czyli ta nieszczęsna peelka co mi kojarzy się z kimś kto nadużywa peelingu chemicznego ;) ) tkwi w jakiejś złotej klatce i rekompenuje sobie ją takimi, a nie innymi wycieczkami. Motyw femme fatale jest aż nadto widoczny, do tego w tym wszystkim urzekają mnie te jej wycieczki bo kończą się zawsze bądź prawie mocnym akcentem. Całość zaś jest podana na tacy przemyślanego i schludnie ubranego słowa. Pan Ropuch
    1 punkt
  28. Bóg w kamieniu wyrył słowa dyktując Mojżeszowi Poeta przelewa słowa na kamień, gdy Bóg pozwoli
    1 punkt
  29. Wstał, pomodlił się do bozi żonę w czółko pocałował i podreptał do salonu gdzie w kredensie ćwiartkę schował. Z namaszczeniem ją otworzył łyknął raz a potem drugi w międzyczasie się zachłysnął bo ten pierwszy był za długi. Gdy odchrząknął wziął tic-taca possał, possał i wyrzucił kontent z siebie i z pomysłu do żoneczki swojej wrócił. Zjadł śniadanie, jajecznicę oraz z ziarnem kromkę chleba wypił kawę ze śmietanką i pomyślał brać się trzeba. Zastanawiał się przez chwilę bo i wybór mi
    1 punkt
  30. poszła na bal szał dzikich ciał żadnego nie czuła bólu.
    1 punkt
  31. @Antosiek Szyszka Pani Hela z Honolulu założyła maskę z tiulu przypomniała sobie, że flaszeczki obie przechowuje w pszczelim ulu.
    1 punkt
  32. tydzień nie piła Bardzo smuciła uciekła do Liverpoolu.
    1 punkt
  33. Otworzyła gwałtownie oczy w środku nocy. Nie analizując zbytnio gdzie właściwie jest, wpatrzona w ciemność, szukała w pół-śniącym jeszcze umyśle przyczyny tej nagłej pobudki. Leżała tak chwilę w ciemnościach chłonąc otępiałymi zmysłami pustkę. Ciało powoli, jakby od niechcenia, zaczęło odbierać bodźce ze świata zewnętrznego. Najpierw dotarł do jej uszu odgłos kaloryfera. Z początku niezbyt intensywny, ledwie słyszalny - ukoił jej nerwy. Wsłuchała się w jego monotonną melodię czując, że z każdą sekundą staje się coraz bardziej przytłaczająca. Coraz głośniej i głośniej. Nim zdążyła zareagować,
    1 punkt
  34. @Antosiek Szyszka Pani Ola z Neapolu amatorka alkoholu gdy na rauszu była żmiję ukosiła a to działo się na polu.
    1 punkt
  35. małego jeża dzikiego zwierza uciekła aż do Neapolu.
    1 punkt
  36. @~Mari_anna~ Pani Ola na Podolu pogłaskała raz w przedszkolu dziobatego Staszka niebieskiego ptaszka on wycięty był z brystolu.
    1 punkt
  37. dotyk niewidzący sensorycznie rysuję opuszkami owal kolor oczu rozpoznawalny muśnięciem muszą być zielone wiosna zapach maj pachnie twoim ciałem sokami drzew i bielą konwalii braillem czytam spękania warg głaszczę wypukłości słów kwitnę dźwięki tylko nie mów o miłości nie płosz nie strącaj pyłu ze skrzydeł motyla powiedz o nadziei nie zna pór roku zawsze niespełniona w szarym habicie też ślepa
    1 punkt
  38. Ornitolog tak więc rzecze Czy to Warty jest dorzecze Jeśli tak to wyjmę ptaszka Przyczyna ku temu ważka Może się nie pokaleczę
    1 punkt
  39. @~Mari_anna~ Pożar strawił dwie litery, które z dymem uleciały więc to nie był żaden lapsus tylko taki byczek mały.
    1 punkt
  40. Rozgarnęłaś palcami strumyki siwizny. Wytrząsnęłaś bemole jak płatki łupieżu. Mistralu mego zamku, mój Boże, pomożesz? Ten świat taki dziwny. Tyle smutku mi mruga teraz na kołnierzu. Kochany, piszesz listy na igłach sosnowych, a w warstwach powietrza ukrywasz chmurności. Dotykałeś mnie przecież w alejkach parkowych. Że mało? Za mało. Czas nie znał litości. DNA masz straszne – zszarpane, rozwiane jak te źdźbła trawoziół zakręcone wiatrem. Kiedyś będę z tobą - kiedyś - tak nad ra
    1 punkt
  41. - Niech będzie pochwalony. - Kto? - No ja, bom na obraz oraz podobieństwo. Jestem kurzem i kosmosem – wszystkim i niczym, twórcą i tworem. Szaleństwo. - Kiedy ostatni raz...? - Źdźbeł trawy pytać trzeba, które pamiętają kształt na wieki wyciśnięty jak ślad dinozaurów - młodych listków, które z pożądania drgają patrząc na ciało - zaklęte w carraryjski marmur. Lecz wierzę. … byłeś u spowiedzi!? - Kto bredzi? Spowiadam się szczerze, do bólu, żył otwartych, sennego znudzenia. Wobec ciebie - Padre - i dziwek, które były piękne kąpiąc się w morzu bos
    1 punkt
  42. @Marek.zak1 Cześć Marek. Przestrzelone - trafne ujęcie. Może jest tak , że przestrzelone wnętrze kreuje przestrzelone oczekiwania ? Przyciągnie do siebie "przestrzelone" ? Zgadzam się , wartości o których wspomniałeś są dobre. Starałem się ukazać , że nie zawsze za pozorami stoi pokój serca, dobra relacja z nim.
    0 punktów
  43. Witaj - to płacą za nas lata - super myśl - no i reszta przemawia. Miłego życzę.
    0 punktów
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności