Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 29.02.2020 uwzględniając wszystkie działy

  1. 12 punktów
    świat za oknem okazał się prawdziwy deszcz zmył z twarzy kurz i lekko już na duszy wiatr osuszył słowem w powrotnej drodze słońce wzeszło na koniec dnia to nic że trochę zmokłam
  2. 5 punktów
    Kolos Przywileje zwą prawami Równe prawa - nierównością Głowy skute kajdanami Myślą nad całą ludzkością Czym się leczyć, jak się uczyć Ile, co i jak odkładać Jak żyć mają wszyscy ludzie "Wspólna sprawa" - durne prawa Kolektywne to robactwo Toczy ziemi krągłe ciało Za nic wolność ma jednostki Regulacji ciągle mało Kiedyś system się rozsypie Pod ciężarem własnym padnie Niczym kolos zerdzewiały Runie i osiądzie na dnie Przyjdzie siła ludzkich umów Wolny rynek i swoboda Wolnych ludzi dobrowolna Dóbr wymiana oraz zgoda!
  3. 4 punkty
    starłam kurz przypadkiem z dawnych półek napyliły iskrą tamtych ognisk dziś gdy nawet nie biegnę przysypiam raczej i mam to za kanwę praca dom rodzina choć nie chcę inaczej wiem że coś zgubiłam jakiś strzępek siebie okryty woskową powieką
  4. 3 punkty
    Jesteś jedyną zmienną w moim życiu - mówisz kibel po przebudzeniu śniadanie prysznic te same zapachy dźwięki i nagle ty rzeczowo rzecz biorąc wprowadzasz chaos humanistyczny a twoje (nad)interpretacje cisną się pod łóżkiem z plusem i minusem w nieskończoności i klaustrofobii Więc nie dziw się, że gdy boli mnie głowa badam to skrupulatnie i wciąż mi wychodzi że jesteś jedyną zmienną w moim życiu Bo przecież na wszystkie inne już się uodporniłem wirusy, drożdże, bakterie, samotności i inne robactwa dobrze już znam To musisz być ty jedyna zmienna w tym równaniu
  5. 3 punkty
    Janowi z Czarnolasu Jeszcze inny młodzieniec, cherlawej postury u mistrza się pojawił, z problemem natury osobistej. - Kobiety szpetnie mnie traktują, a z moich starań sobie jedynie dworują. - Dworuj sobie z nich także. Zdołasz je rozśmieszyć, poznają twój intelekt i zapragną grzeszyć.
  6. 3 punkty
    Stworzyć, albo tylko dotknąć. Nie za mocno, trochę, delikatnie. Aby nie zmącić i nie wystraszyć. W ciszy wysłuchać i milcząc, wynieść w splocie rąk na splątane drzew korony. Aby z nich spadło z trzaskiem, hukiem, wrzaskiem. Żeby gasnąc dało żar, któremu dymem będzie chęć by jeszcze raz się z nim zabawić.
  7. 2 punkty
    zazdroszczę tym co na lądzie krótkich chwil codziennie gdzie głowa bezpiecznie ląduje na ramieniu owszem zazdroszczę leniwych wieczorów gdzie buczy telewizor hałasu zabawy i śmiechu ale też nie oddam tego że kiedy powracam jestem na całego dla Was i tak jak zawsze Kocham tęsknię Wasz na zawsze Tata
  8. 2 punkty
    Dezyderata Do Dzieci, to Wy jesteście Nadzieją Do Dorosłych, to Wy jesteście Przemianą Do Starszych, to Wy jesteście Mądrością Do Umarłych, to Wy jesteście Drogowskazem Do Słowa, to Ty jesteś Wodą Do Czynu, to Ty jesteś Prawdą Do Czasu, to Ty jesteś Księgą Do Pamięci, to Ty jesteś Treścią Mówcie Prawdę, a gdy jest Ona bolesna, ubierzcie ją w Słowa Mądrości, tak, aby nie ranić. Patrzcie z Nadzieją na Przemianę, nikogo na siłę nie zmienicie, w tym też samych Siebie. Nie bójcie się pokazywać Waszych Wartości, wprawdzie nie ma nic szlachetniejszego od Odwagi niesionej z ♥m na dłoni. Każdy z Nas pije Gorzką Wodę Naszych Słów i Czynów, nawet wtedy, gdy są One kierowane Szczerą Miłością. Pamiętajcie, że każda rada może być błędna, tym bardziej ta nieprzemyślana. Niech Pamięć będzie Waszym Drogowskazem w Księdze zapisanej Treścią Naszych Przodków. Kochani nie jesteśmy tu przypadkiem, każdy z Nas ma swoją drogę w Życiu, lecz pamiętajcie, aby na tej drodze, nie myśleć, czy jesteśmy za kimś, czy przed kimś. To nie wstyd, pamiętać błędy Dzieciństwa lub krzywdy, zarówno te, które popełniliśmy, jak i te, wobec Nas popełnione. Wstydem jest za to stać się Dorosłym, odcinając się od przeszłości, Żyjąc w cieniu nienawiści i pychy, obwiniając Każdego za wyjątkiem Siebie. W ten sposób nigdy nie dorośniecie do miana Starszych, choć byście Żyli sto lat. Staniecie się za to Umarli za Życia, snując się niczym Duchy niespełnionych Marzeń i Nadziei. Bądźcie Pogodni, dążcie do Szczęścia.
  9. 2 punkty
    Mógłbym być inny mógłbym liście dłoni twoich mógłbym przylegać do nich mógłbym nie dotykać być blisko mógłbym Mógłbym srebrne takie płatki śnieżne Mógłbym w wodę rozmyte niebywałe Szarym rytem zamazane zmęczone Mógłbym Prosić przeproszeń wielkim rozkazem Zwrócić dążeń horyzontów słońc wiatrów Chmur i mórz jakichś Dążeń Mógłbym Wybaczyć
  10. 2 punkty
    deja vu mam wiesz to już było, sen, że chleję?
  11. 2 punkty
    na jabłko tu śpiesz zachęciłam że jabola poleję
  12. 2 punkty
    no a gdzie się podział Wieszcz jakież losu ma koleje
  13. 1 punkt
    I celuj Ela z sadu. Etiopia tai, poi... te uda. Szalej uleci. E, ino cara to kotara, co nie? Ona da zupkę tę. I miętę kpu zadano. Jada tę i zwraca car. Wzięta? Daj. Ok, z celującą rogami ma gorącą, Juleczko.
  14. 1 punkt
    A KRAWAT I KORONA? ANO. ROK I TA WARKA
  15. 1 punkt
    Ta co z ogniem igrała założyła mu obróżkę i wysłała do Archanioła Michała.
  16. 1 punkt
    Myśli moje wciąż błądzą odkąd ją spotkałem, przemierzają krainy odwiedzane z rzadka, a może i wcale. Odpowiedzi szukając na niezadane pytania, odkrywają na nowo coś dla mnie dalekie, tu blisko zupełnie. Ona serce me pieści, duszę głaszcze zbawiennie, gdy tymczasem ciało ogarnia zmęczenie za dnia, trochę częściej. Cena to niewielka za ciągłe ze snu okradanie nocy, by w niej tak zapamiętale odnajdywać mnogość zalet, rzadko skazy. Kochankiem czy więźniem jestem jej już nie wiem, ciężko bowiem odnaleźć różnice gdy w takiej niewoli, niczym nie zmuszony, sam się kajdanami przykuwasz do ścian ciemnej celi, aby odtąd z nią tylko w zapomnieniu życie swoje dzielić, płakać i się cieszyć. Przy niej uczucia latać uczę jak jesienią latawiec, a gdy powieje mocniej wiatr puszczam je swobodnie, w obcy świat. Być może dzięki temu ziści się marzenie nienowe i to co tkwi we mnie głęboko, ujrzy światło dzienne, ja wreszcie odetchnę.
  17. 1 punkt
    mini poemat z pamiętnego lata utlenionych muz graphics CC0 - bliskość... od Andreasa Schlütera twierdzisz – że jestem dziwak bo chce dać ci wszystko i chleb – i dom – i drzewo genetyczne a żądam intercyzy na swoje młodzieńcze wiersze nie zdołam ciebie do snu monad wpisać czy nie pojmujesz? – że to mój skarb i galaktyczna droga utrapienia? dla ciebie tylko… bursztynowa komnata zaczerpniesz z niej miarką mitologii a słowa? – cóż słowa? – jak Zamek w Człuchowie wolno je czesać – i często odwiedzać na moment możesz je ukryć w ciszy są nasze – wspólne – czyli niepodległe te wszystkie rozświetlone szepty szyku dekoracja – nagość intelektu to wolność nie podzielę się z tobą terpsychoryczną przeszłością co we mnie pamięta prawiczka i sceptyka noktambulika na niby w oprószonym księżycu zakopywałem rymy gwiazdą z perzyn lżyłem posągi boginek z atłasowych firan zauroczeń dmuchałem w ogień Afrodyt tańczyłem z Hamadriadami w krótką noc Kupały chodziłem po drutach wysokiego napięcia na szczudłach Olimpu w bożkach elektrycznych kiczu szukałem pułapu uduchowienia i piłem wodę ze źródła Aganippe przeglądając w łaknień tafli odkryłem w sobie Narcyza nad czym potwornie – dziś ubolewam aż nagle te wszystkie bóstwa lęków stały się chrześcijańskie bo pewnie zawsze – były i ożyły uczynnie w łasce Boga Jedynego jak miałbym ci to oddać? to kiść ocalenia wyrzucę je na wiatr pognam Pegaza niech zwiedza ośrodki galaktyk zasnute konurbacje a gdyby czasem zechciał z blasku wyparskać moje „niewierne imię”? tyle mi już wystarczy ty będziesz koniokradką lecz w stajni Augiasza niech ożyje we mnie ta słowa moc i niechaj będę przez chwilę – drugi Charles Leconte de Lisle a twoim kłem – będzie ślad muzy cielesnej mroczny czyn pejoratywny skłonności bluszcz popędu wiem – nie poprzestaniesz twój genetyczny despotyk tropi coraz to nowsze finezje w kolejnych innych luśniach babskich ślepi ów blask jantaru ci zagraża gdy nie wiesz kto szabrował tu rym przy jądrze mym intelektu w bursztynowej komnacie – kandelabrów --
  18. 1 punkt
    nie oszukasz jej ani nie przekupisz choć jest delikatna nie da się skruszyć tak tak czytelniku wiesz o czym mowa o czymś co szeptem do naszych serc woła pragnie być tulona pragnie być głaskana lubi być doceniona bardziej kochana nic więcej nie pragnie o nic więcej nie prosi więc niech twoja strzała ją ugodzi
  19. 1 punkt
    jeśli nie umiem pisać o miłości to znaczy ze nigdy prawdziwie nie kochałam? ale jak opisać to że chcę być w tobie głęboko zatrzasnąć drzwi nigdy nie wychodzić jak opisać łzę która nie chce opuścić oka twoje rozchylone snem usta cień padający na szyję nawet poeta czasami musi się poddać ustom łzom i cieniom porzucić słowa
  20. 1 punkt
    Najbardziej lubię myśleć cicho Rano Zostaw mnie Muszę dopić kawę Twojego wczorajszego spaceru Po ulicy moich zduszonych pragnień.
  21. 1 punkt
    Pływasz? Ja nie do końca. Wierciłem dziury w dnie morskim :)
  22. 1 punkt
    @Tomasz Kucina Teraz ja z kolei nie chcę rozwijać tematu. Zareagowałam komentarzem zupełnie spontanicznie, aczkolwiek ocena jest przemyślana i zasłużona. Mam nadzieję, że nie będziesz zbierał jakichkolwiek konsekwencji. Nie jest prowokacją. Nie, nie będę publikować wierszy, przez jakiś czas. Zdjęłam te które były. Pozdrawiam
  23. 1 punkt
    @Pseudomim Śmiech to jest podstawa życia śmiechem można zrywać boki ja na przykład mam dla śmiechu podziw wielki i głęboki na mnie śmiech kojąco działa panaceum to na smutki ja potrafię się śmiać nawet gdy w kieliszku braknie wódki że schabowy jest za słony można śmiać się ze wszystkiego w każdej jednej sytuacji lecz z wyjątkiem - nie z bliźniego. :)) - pozdrawiam
  24. 1 punkt
    @Henryk_Jakowiec MA TATA. LOLO LATA TAM.
  25. 1 punkt
    Śmiechłem z zaskoczenia:) Pozdrowienia
  26. 1 punkt
    Już na wstępie chcę przeprosić za błąd, który tkwi w tytule bo choć mą małżonkę kocham bardzo, bardzo mocno, czule muszę na nią się poskarżyć gdyż ją proszę od niedzieli dzisiaj mamy już sobotę a ta łóżek wciąż nie ścieli. Łóżek mamy w sumie cztery dwa w sypialni, dwa w salonie które stoją rozbabrane a to dzięki mojej żonie jej to, bowiem obowiązkiem dom prowadzić jak należy a ta sobie z tego bimba do południa w betach leży. Ruchem konia szachowego specyficzna to figura a małżonka tym to ruchem z łóżka w łóżko daje nura. Błąd w tytule? Już wyjaśniam to jest wina koncentracji być powinno Wyra żony zapomniałem użyć spacji.
  27. 1 punkt
    @ania mila milewska brawo xd... ale nie ma zmiennych... jedyne w twojej niedojrzałej głowie znam te zawiłości... niestety choć w sumie celna obserwacja... pozdrawiam nie zrozum mnie źle to nie znaczy że wiem lepiej czy więcej... nic podobnego nie mniej brawo
  28. 1 punkt
    @Tomasz Kucina Takie sytuacje zdarzają się na każdym poetyckim portalu...niezauważone wiersze, które zasługują na dużo więcej uwagi i pochwały niż "3 serducha". Chociaż wkurzyłeś mnie porządnie ostatnim razem, nie ukrywam, że jesteś najlepszym POETĄ, jakiego kiedykolwiek spotkałam w poetyckim środowisku w ostatnich latach. I marnujesz Tutaj swoje zdolności :) Pozdrawiam :)
  29. 1 punkt
    fajne, tylko ten kibel zamieniłabym na toaletę.
  30. 1 punkt
    Brawo :) wprowadzamy zatem ład i chaos
  31. 1 punkt
    a gdzie są wszyscy, czyżby poszli precz? odwołana impreza - jak pech to pech
  32. 1 punkt
    Bardzo pragmatycznie do tematu. Nie lubię używania liczby mnogiej w wierszach - patrzymy, nie chcemy, to trochę, jakbyśmy mieli za czymś głosować lub przeciwko czemuś. Co do problemu, dziwię się, że niewielu o tym pisze. Zwłaszcza, że ostatnio w mediach o tym się NAGLE NIE MÓWI lub mało. A może media działają już od dawna tak jak kampanie wyborcze, na zasadzie - dajcie ludziom tak, by chcieli oglądać, jak jest krew - to krwi, ale jak już nastąpi jakiś przesyt, no to zmiana tematu. Ja mam zupełnie spokojne podejście, ale w moim szpitalu było przyjęcie podejrzanej na zachorowanie, a jedną szkołę (to była nauczycielka) zamknięto. Syn studiuje, powiedział, że grzecznie poproszono Chińczyków, by zrobili sobie wolne - no więc są już jakieś sytuacje, chociaż choroby chyba nie ma. Jedno Ci powiem, moim zdaniem my nie jesteśmy przygotowani do żadnej sytuacji kryzysowej. W zeszłym roku jedna osoba zmarła na świńską grypę i miałam pecha, że w tym samym czasie musiałam odwiedzić SOR i wiem, co widziałam. Bardzo zła organizacja, a tylko jeden zgon na tę chorobę. Nie wyobrażam nawet sobie, gdyby to była rzeczywiście epidemia. Pozdrawiam :-)
  33. 1 punkt
    tylko nie wrzeszcz idziemy we trzech ;) Dobranoc
  34. 1 punkt
    kleji sobie wiersz jak wróci to wom naleje
  35. 1 punkt
    A kto to? Ko(sz)ta! Tok - samuraj i pop – popija rum As kota „T” - (sz)ok o to tka aj, a kto kotka oko w kajak? – o mamo! Omam o kajak w oko - a kto kotka? - ja! ;)) Dobranoc Janku, już zmykam dziś.
  36. 1 punkt
    tylko czasem plumka i skacze jak wesz ja już nie czuję, chyba, że wiatr silny zawieje
  37. 1 punkt
    u mnie smutki zbiera jeż mówi mi że przeoramy knieje
  38. 1 punkt
    chodź, pomogę i ogrzeję irokeza, by się trzymał jego ogon
  39. 1 punkt
    ramoneska glany - błogo namiocik kogut pieje
  40. 1 punkt
    ale to tak jakby się w ogóle nie ruszyć... chyba ;) dzięki pozdrawiam :) jedynie słusznym ;) dzięki, pozdrawiam serdecznie :)
  41. 1 punkt
    rzeczywiście ;)
  42. 1 punkt
    tylko wejdę w słowo wiatr mną trochę chwieje
  43. 1 punkt
    Super! Tylko co ta bajka rymowanka robi w prozie? ;)
  44. 1 punkt
    @Lach Pustelnik Twój obrazek idealnie dopełnia tekst - wielkie dzięki! Pozdrawiam :)
  45. 1 punkt
    I jeszcze do Ani i Tomka razem :) . Oczywiście bardzo lubię razgawory pod wierszami, uważam, że to błogosławieństwo dla współczesnych poetów, taka możliwość (może czasem przekleństwo ;) ale to w zdecydowanej mniejszości). Czasem te razgawory są ciekawsze i lepsze niż sam wiersz, i myślę, że dość często tak jest właśnie w przypadku moich tekstów :) Co do zjaśniania sensu wiersza to podzielam Wasze zdanie, że lepiej jak odbiorca sam się go doszukuje, po swojemu interpretuje, samodzielnie odtajnia tajemnicę. Czasem tylko interweniuje, gdy czytelnik wkracza na manowce :) Dopowiem tylko, że to co Tomek ujrzał jest również bliskie mojemu przekazowi. Całuski dla Was. @jan_komułzykant Jankowi podziękowania :)
  46. 1 punkt
    Tomku, a ja lubię Twoje analizy (jak też syntezy :)) oraz refleksje, bardzo ciekawe dla mnie. Dobrze, że te uderzenia obuchem wprowadzają w kanał logiczny, bo gdyby w inny kanał... to byłabym zmartwiona ;) Wiesz Aniu, że ja się tak troszkę przekomarzam :) Również maluję moją łupinę :) ubieram ją również we w miarę modne fatałaszki :) Z tym głaskaniem to już może mniej, od tego są przecież inni ;), podziwiać nie mam za bardzo odwagi, by nie być posądzoną o narcyzm, samouwielbienie, nadmierne skłonności do materializmu etc.etc... choć przyznam, że w lustro patrzę bez obrzydzenia :) Oczywiście, dualizm to pułapka, ale nie przywiązywanie się do nadmierne do łupiny to zadanie naszego ludzkiego życia. Integralną częścią z naszym sednem łupina jest do pewnego tylko czasu, trzeba przecież o tym pamiętać, w odpowiednim momencie podziękować i pożegnać - bez żalu. Wiem, że wiesz o trzeciej, wyższej sile, która moderuje dwa, stąd nie musimy obawiać się żadnych pułapek. Zdrówka też
  47. 1 punkt
    @jan_komułzykant @Marianna_ ale tu las!, korab, ot Ala – A lato?, barok? – salut Ela uskok a'la koks – Ela taki cel– leci kat, ale skok! Ala? - koksu! ;) Baw się Janku w palindromy – uwielbiam je! - jesteś the best – w tej konkurencji. Marianna też!
  48. 1 punkt
    Że tam Igor je i pierogi? Gore! I piej, rogi ma też. I gore tam obraz, a w kabel gleba, kwazar, bo ma... te rogi. (jak na mój fach, to Tobie nieźle idzie - i z jednego są dwa :)
  49. 1 punkt
    I na kajaku Kaja Kani. @Sylwester_Lasota I napisano; juka kujona, Si - pani.
  50. 1 punkt
    Trzeba nam tu moderatorów. Im większe gówno, tym więcej czytań, a chyba nie o to nam chodzi.
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności