Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 20.11.2019 uwzględniając wszystkie działy

  1. 7 punktów
    my nieuczeni wychylaniem wychylaliśmy się bez przerwy szukając złych lub dobrych manier w rzeczywistościach krwistościerwnych w niewychylaniu tresowani wychylaliśmy się jak głupcy ufając kłamstwom i przesłaniu którym zwodzono by nas dupczyć niewychylaniem przytłamszani wychylaliśmy nie za kołnierz w tłumie klakierów chociaż zdanie niejeden własne miał i obrzęk jaki wytłukli nam na plecach piętach podudziach i na gębie niekiedy gdzieś kolega przepadł czasem bez słów zgarnęli ciebie gdy ciebie nurt porywał słynny czyjegoś ojca prano w bramie żeby zeń łotr wyglądał zimny by ubeskurwiel wyrok dał więc wtedy ty wpierdol brałeś w suce łykając krew bo oddech w spazmach grało się śmierć bo mniej gdyś trupem dopadło ciosów ust i gardła cały ten świat zawsze coś znaczył więc w wychylaniu trwałeś wiernie tylko że świat się skurwił a ty tobie tłumaczyć coraz ciężej
  2. 3 punkty
    Morderca zabiłem pewną myśl stawała się niebezpiecznym tworem zaczęła uderzać w podwrażliwą strunę zbyt wysokim tonem z ciemnego niepokoju nasłuchuję podejrzanych głosów dusząc je na końcu gardła ciężkim oddechem mam tylko jedno życie chcę z nim skończyć w towarzystwie kilku starych wspomnień dogasając w promieniach nocnej lampki
  3. 2 punkty
    Do podróży mieszkanka Opola używała swego parasola; kiedy deszcz ziemię rosił, on ją w górę unosił i latała za lasy i pola. Pewna pani ze wsi pod Opolem raz przez wieś poszła gdzieś z parasolem; wichura się zerwała, i ją w górę porwała: lądowała za sto czwartym polem.
  4. 2 punkty
    Osobliwość Na skrawku materii Wiersz zapisany Zniekształca geometrię Czasoprzestrzeni Wpadają doń dusze Rozciągnięte jak spaghetti Na horyzoncie zdarzeń Rozrywane na cząsteczki W osobliwość zassane Kiedyś wyparują w nicość I będą zapomniane
  5. 2 punkty
    gdyby przy każdym upadku nie łapała tak łapczywie nie czułabym że mnie chce zachłannie boleśnie cierpliwie jak matka z imienia opieramy się czasami testując grawitację odpychamy i tęsknimy do jej wypukłych wzgórz i łona pradolin z góry świat wygląda inaczej a potem wracamy ona zawsze przygarnie dzieci na swoje twarde lądowanie niejeden zginął za nie gdyby nie matka ziemia poleciałabym w nieznane jak obca planeta *Pamięci tych, co zginęli dziś na lotnisku w Chrcynnie. Dwóch pilotów wiatrakowca.
  6. 2 punkty
    nie to nie prozac blues stanęłam na głowie z rana formę ćwiczę w czerwonej piżamie plastikowe znicze palą mnie poliki krew ku ziemi spływa okręgi zaginam odcinam krawędzie staram się jak mogę teraz tu i wszędzie chylę nisko czoło ku zimnej podłodze sztywna pewnie stoję twoje krzesło patrzy mówi mi że żyję ubrany w piżamę pokrowiec rozpaczy
  7. 2 punkty
    Otwieram gorącym tchnieniem północną sonatę Kolejny raz powtarzając niedokończony sen o umieraniu. Biała esencja wypala podniebienia mego komnatę Byłam kiedyś ambitniejsza. Wolałam LSD od wódy. Klawisze ciała drapią swój fortepian z namiętnością godną seksu bez prezerwatyw. Kocham poszarpane nuty, wypływające z żałośnie płytko naciętej rany. Podczas tych melodyjnych nocy przypominają mi, że jestem jedynie wirtuozem marzeń. Marzeń o byciu kimś więcej niż jestem. Brak geniuszu zastąpić muszę odwagą. Więc inni mają mnie za szaloną. Kieliszek jest mi wiolinowym kluczem, a papierosowy dym tancerką półnagą i kurtyną w teatrze, który muszę odstawiać. Zamykam chłodnym oddechem nadranne placebo Wspominając ten dzień z lat jeszcze dziecięcych, w którym zapłonęło niebo i nikt z popiołów wyczytać nie potrafił odpowiedzi na pytanie: dlaczego?
  8. 2 punkty
    przepraszam za spamowaniwe tego wątku ale dopiero go odkryłem :)
  9. 1 punkt
    pewien sługa, od lat dwóch dla swojego pana, nosił wodę ze źródełka, nosił ją w dwóch dzbanach. jeden z dzbanów dobry, cały chełpił się przed drugim: - słuchaj stary, tyś nieszczelny na cóż twe posługi? a pęknięty wciąż się martwił, aż duchem zgnębionym, zaczął sługę tak przepraszać: - wstyd mi z każdej strony. słudze żal wnet się zrobiło, więc objął go czulej, ach mój drogi, nie rozpaczaj nie martw się w ogóle gdy będziemy już wracali spójrz tylko na kwiaty, zobacz właśnie ślicznie kwitną, i ścieżka w bławaty. tak też było i z powrotem poweselał – krótko, bo popatrzył na dzban pełen i znów jest mu smutno. dosyć smętów, widzisz kwiaty rosną z twojej strony, kiedy ciekniesz, to podlewasz fantastyczny pomysł dzięki tobie od lat kilku wszak szczęście, nie dramat dekoruję pałacowe stoły mego pana! *** morał łatwy opowiastki każdy sam dopowie, ten, co zdatny jest zupełnie, oraz ten w połowie. Na podstawie opowiadania „Dzbany” 2005
  10. 1 punkt
    Jeśli zwierzęta nie mają duszy, a zważywszy na to, iż Pan Jezus opiekował się owieczkami, do których porównują się Katolicy (Pan jest moim pasterzem..) wynika że Katolicy także nie posiadają duszy... Inaczej nie porównywaliby się do zwierząt.. kolejnym faktem, który wchodzi w kolizję z teorią katolicką, dzieląca istoty żywe na ludzi i zwierzęta jest fakt, iż ludzie to też zwierzęta..... Klaudia Gasztold
  11. 1 punkt
    zatraciłam się w zgiełku miasta szybkości życia brakowało mi czasu aby się zatrzymać otworzyć oczy przejrzeć błądziłam po uliczkach zwiedzałam zaułki aż wylądowałam w rynsztoku złożonym ze strachu i wyrzutów sumienia byłeś też tam nie ma na świecie większej od twojej cierpliwości do podnoszenia mnie z upadku
  12. 1 punkt
    w 2017 roku powieść Szeptucha otrzymała tytuł Najlepszej Powieści Roku 2016 w kategorii literatura fantasy portalu lubimyczytać.plw 2018 roku powieść Żerca otrzymała tytuł Najlepszej Powieści Roku 2017 w kategorii literatura fantasy portalu lubimyczytać.pl w 2019 roku powieść Przesilenie otrzymała tytuł Najlepszej Powieści Roku 2018 w kategorii literatura fantasy portalu lubimyczytać.pl
  13. 1 punkt
    Kiedy krzyczysz, Przykładam palce do uszu. Widzę, jak zabawnie ruszasz ustami. Twoje ciało drga pod wpływem słów. Tworzysz taniec, Do niemej muzyki. Ekspresja, Temperament. Rytm. Wierz mi, Nie słyszę nic. Jedynie widzę i pragnę zatracić się. Tak jak ty. Jesteś gniewem I chyba nie zdajesz sobie sprawy Z własnego ja. Podobasz mi się w swoim amoku, Ale zginę, Jeśli wyciągnę serce w Twoją stronę.
  14. 1 punkt
    na szczęście urodziłem się bez długów i tak byłem nagi jedynie słowo nieco ciążyło jak dzwon albo dzban obydwa puste chociaż jeden z sercem rosłem szybko i długo - nogi nie chciały słuchać nosiły dalej i bliżej były ręce robiły co chciałem nie zawsze dobrze jednak najbliższa głowa myśli niemodne serce w końcu samo odkryło kredyt niespłacalny tym którzy odeszli
  15. 1 punkt
    (akrostych) Cały dzień lał ciurkiem Z nieba deszcz rzęsisty, A ściana mgły stała Na szlaku urwistym. To nie lada gratka, Oby tylko trwało... Rankiem wstało słońce I świat rozgrzewało. Ach... lato gorące :)
  16. 1 punkt
    Krzyk wydobył się z ulicy ostry ton bezradności przeleciał tuż obok potem zginął w tłumie nikt nie zareagował trwa dochodzenie czy udało mu się kogoś przeszyć
  17. 1 punkt
    Panie Boże, czemu od czasu do czasu się nie pojawiasz? Czemu do nas, swoich stworzeń, nigdy nie przemawiasz? Wiesz, ilu z nas by się wówczas nawróciło? I ilu by w Ciebie, w końcu i na zawsze, szczerze uwierzyło? Gdy tak nalegałem, w końcu mruknął pod nosem: - Przecież cały czas do was, durnie, mówię! - Ale jak? - Kosmosem! …. A potem, gdy się już rozgadał, sypał przykładami: - Przemawiam ja do was wszystkimi rzeczami, Które widzicie, smakujecie, i które słyszycie, Które odkrywacie, niszczycie - albo sami tworzycie, Przemawiam do was na niebie gwiazdami, I czarnymi dziurami. I galaktykami. Ciemną energią i czarna materią, Waszym cierpieniem i waszą mizerią, Ale też szczęściem, którego doznajecie, A nawet tymi wierszami, które tu piszecie! ….. Zamilkłem. Prawdę mówiąc byłem zdumiony! Co On mi tu wciska takie farmazony? Ja konkretów potrzebuję, a nie filozofii, I następnych pouczeń. Jakbym nie był dorosły! Zatem głowę prosto do nieba kieruję I tak głośno jak mogę, Jemu peroruję: - Ja chcę od Ciebie, żebyś się objawił, Żebyś z nami usiadł, napił się i bawił, Zaśpiewał nam jakieś fajne, odlotowe piosenki Zagrał na gitarze, sprowadził boskie panienki, A dla dziewczyn boskich, cudo-archaniołów, Prawdziwe ciacha. A nie prostych matołów! I gdy tak, w błaganiach swoich nie ustaję On nagle mi przerywa: - PRZECIEŻ WAM TO DAJĘ! I jestem z wami. Zawsze i wszędzie! W każdym. W bogaczu i w każdym przybłędzie! …. Wyznam Wam: Na chwilę całkiem oniemiałem, Ale wkrótce się jakoś w sobie pozbierałem I wołam: - Czy ja dobrze , co mówisz, kapuję? Że część Ciebie we mnie także się znajduje??? I że w części ja sam jestem również Bogiem? I nie muszę szukać Ciebie gdzieś daleko, za progiem? …. I nim uleciało w niebiesia moje zapytanie, Dobiegło mnie z nich radosne, Jego, zawołanie: - Mój synu, nareszcie, nareszcie zrozumiałeś, Tak daleko szukałeś, a tak blisko miałeś!
  18. 1 punkt
    Ja tam może jestem standardowym Januszem ale chyba przeczytałem to z przymrużonym okiem. Takie lekkie ironiczne z wiadomą puenta . Jedynie do wersu się przyczepiena w tej głowie mi kolorowo słówko tej można by było czym innym zastąpić bo tej to taki zapychacz do rymu Poza tym satyra i tyle.
  19. 1 punkt
    @Lach Pustelnik Owies i rżenie.
  20. 1 punkt
    Witam - żeby zobaczyć to i owo nie konieczna jest drabina. Ubawiłeś mnie. Znaczy jest o/k. Pozd.
  21. 1 punkt
    I tu jest qwa magia. I love poetry:).
  22. 1 punkt
    Ojej, powstała piosenka z moim tekstem? To bardzo miłe :)
  23. 1 punkt
    Zaintrygowała mnie ta podwrażliwa struna - nadwrażliwość to wiadomo, ale podwrażliwość? Dwie pierwsze strofy - bardzo na tak, myśl jako myślokształt. Natomiast końcówka rozczarowuje. Wybacz, ale to kończenie ze sobą, jest już strasznie oklepane, do tego w towarzystwie starych wspomnień - nie uważasz, że to melodramatyczne?
  24. 1 punkt
    Jestem zawsze zajęta marnowaniem młodości. W akompaniamencie Lany, opróżniając szklanki w towarzystwie pustych ludzi, czasem bez towarzystwa. W rytmie doby, w krzyku dzwonka, w samotności. Nie, nie mogę. Nie mam czasu. Jestem zawsze zajęta. - marnowaniem młodości.
  25. 1 punkt
    @bronmus45 ... zawlokłem go do komórki- I - do jego żony dziurki....
  26. 1 punkt
    ~ Ujrzałem dziś Jędrka, jak wchodził do baru - niby nic dziwnego, lecz złotówek paru potrzeba, aby wypić chociaż piwko sobie .. Wszedłem i ja za nim - nieznanej osobie sprzedawał krasnala, co mi zginął z działki .. Odebrało mi mowę (tak z początku) całkiem; lecz po chwili ryknąłem ile tchu w mej piersi. Ci dwaj przez okno wyskoczyli pierwsi; lecz, że to było piętro - połamali nogi a ja zbiegłem za nimi .. .. oj, co tam się działo - zapasów gipsu w mieście będzie im za mało .. ~~
  27. 1 punkt
    Skróc trochę, daj tytuł i będzie ok.
  28. 1 punkt
  29. 1 punkt
  30. 1 punkt
    Głos ludu. Ale ja, nie mam zamiaru nikogo przepraszać. Proponowałabym więc, zmienić my na ja. Idąc tym tokiem myślenia - nasi rodzice powinni nas przepraszać za 2 Wojnę Światową, a dziadkowie...itp. ? Smoki, wg mojej wiedzy, chyba już dawno wyginęły :)) Niestety muszę przychylić się do zdania innych komentujących.
  31. 1 punkt
  32. 1 punkt
    pewnej poetce gdzieś w Karkonoszach zrobił się nagle kołtun we włosach razem z nim spała aż zbaraniała i teraz laską jest w Merynosach
  33. 1 punkt
    Wartko hań w Karpacu, na Sportowej Hali, poziro se Mary noska dwoch gorali. I śpasów nie cyniom, ze z Alaski minom, jaze łowca bekła, z ty fotki w Australii.
  34. 1 punkt
  35. 1 punkt
    @iwonaroma Dzięki, na razie nie mam innego tytułu. Całkiem możliwe, że nie jest najlepszy, jak wpadnę na inny to zmienię. Pozdrawiam.
  36. 1 punkt
  37. 1 punkt
    - pomarzyć, dobra rzecz .. . ~~ Niemierzalna limes wieku dla porywów serca, sprawia wciąż kłopotów wiele - nawet sporo .. Wyjdziesz sobie na spacerek (solo) wiekowy człowieku (przeważnie w niedzielę), kiedy bóstwa wystrojone w przyciasne spódnice paradują tuż przed tobą .. Za nic masz kostnicę, która czeka już na ciebie (ponoć tak mawiają), wolisz pobyt w siódmym niebie - znów ich zrobisz "w jajo" .. Kawiarnia, wino i spacer w wiosenną noc księżycową - niczego Jej nie obiecuj (zachowaj się honorowo) lecz dąż ku bramom raju - one tam ciebie czekają ..
  38. 1 punkt
    @evicca bardzo dziękuję:)
  39. 1 punkt
    Lecz nie poddał się, chłopina, kurtkę wnet w tobołek zwinął borowików tam nawrzucał - w pół godziny się uwinął. :) Pozdrawiam :)
  40. 1 punkt
    - bez ściemy .. ~~ ~~ Naiwni .. lecz czy tylko? - jako małe dzieci. Wystarczy im bowiem byle bajkę sklecić, obiecując raz po raz koszyczek łakoci. A dzieci - jak to dzieci - zachłyśnięte magią obietnic Mikołaja - ersatzu świętego, zrobią wszystko co każe ktoś, komu chcą wierzyć .. Takich, lecz zapewne w większej skali przeżyć, dostarczają w nadmiarze historie wyborów i główni w nich macherzy, stojący na czele. Jeden z nich - specjalista od gruszek w popiele, tenże popiół dostarcza z wnętrza samych piekieł, no i nam tu serwuje, zwąc go właśnie lekiem, otulającym gruszki ciągle niedojrzałe. Naiwni czczą w nim bożka - ich ego .. wspaniałe
  41. 1 punkt
    Mój kolega z miasta Połaniec miał straszną ochotę na kanie. Wczoraj była stypa, bo zjadł sromotnika. Odróżnić ich nie był w stanie.
  42. 1 punkt
    Śmieci wydały bitwę pod Grunwaldem Ciepłej jesieni. Łzy butelek twarde Pierzchają przed szkarłatu wycieczkami, Liść - napalm żółty pole zmagań plami. Jagiełło z folii niebieskiej rozkazy Wydaje białe, zaraz się odważy Klinem pomiędzy zastępy zielnika Wbić swoją butę. Liść zielony zwisa, Gotów nalotów dokonać ponownie. Generalicja traw stoi ostrożnie, A bitwy losy wiszą na siekierze Blasku, co flanką szańce wroga bierze... Niech żyje wojna! - kształtów, barw i cieni, A bitew pięknych nie braknie na ziemi!
  43. 1 punkt
    Zgrabny wierszyk dla dzieciuff. Serce daje dla wierszyka i dla krówki, bo krówki są spoko.Swoją drogą to chciałbym przy tej okazji wspomnieć, że także bardzo przez ludzi uciśnione. Większość z nas nie zdaje sobie nawet sprawy, że w przemyśle mleczarskim krowy są zmuszane do ciąży od chwili kiedy tylko ich ciała na to pozwalają do momentu śmierci (średnia długość życia mlecznej krowy to 5 lat). Świat byłby lepszym miejscem i nie byłoby tak tragicznego problemu z zanieczyszczeniem ziemi (a także ginącymi gatunkami) gdybyśmy nie zabijali i nie zjadali zwierząt. A krowie mleko? To mleko dla cielaków nie dla ludzi ;) Przepraszam za ten wywód, ale tak mnie jakoś naszło.
  44. 1 punkt
    Spotkałem dziś Jędrka na piwie, lecz widzę, że ledwo się "kiwie". "Zatargałem" go więc do domu - a jego żonę ... po kryjomu ...
  45. 1 punkt
    Spotkałam raz Jędrka na furze, leży, przygląda się chmurze. Co ty robisz? Pytam zatem. W kosmos się wybieram latem.
  46. 1 punkt
    Spotkałem raz Jędrka u Ciebie - patrzę - on leży na glebie Pytam zatem - co ty robisz? - do kochania się sposobi ...
  47. 1 punkt
    Spotkałam raz Jędrka nad wodą, patrzę ... on z jakąś młodą. Pytam: na co, po co ci to? Chciałem spróbować z kobitą.
  48. 1 punkt
    Spotkałam raz Jędrka w salonie, patrzę ... ma przewalone. Pytam: po co, na co ci to było? Miałem spotkanie z byłą.
  49. 1 punkt
    Spotkałam raz Jędrka w komorze, podjadał suszone zboże. Pytam: po co przeżuwasz i słomę? Mam dziś spotkanie z koniem.
  50. 1 punkt
    Spotkałam raz Jędrka w łazience, szurował ciało na prędce, pytam: po co, na co ci to? Mam dziś spotkanie z kobitą.
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności