Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 21.10.2019 uwzględniając wszystkie działy

  1. 2 punkty
    Tłumy na dole nieustannie spieszą; Rzadko nań spojrzą, rzadko się ucieszą! A on sam stoi, trzymając niebiosa W rękach kolosa... Wieżowiec! Piękny, jakby liczył chmury, Syn starodawnej to architektury: Ściany kwadratu rzutem zbudowali Ze szkła i stali. W ich gładkich szybach niebo się odbija, A nieraz chmurka jak w lustrze przemija, Jakby przestworzy był jeno odbiciem, Ich płynął życiem. A ja się pytam, jakie tajemnice Skrywa to szklanne, nieprzeźrocze lice? Kto i dlaczego chciał ukryć przed nami Co za ścianami? Czy jest tam winda do boskiej siedziby, Czy może czarcie jakieś niby-niby, Albo ze światem spójni przewodami Królowie sami? Lecz może rzecz to wcale do pojęcia Nie jest, więc pilnuj swojego zajęcia, W twój rozum nie chcę, aby wkroczył zamęt Przez mój atrament... Na słońce zawsze odpowie błękitem, A na spojrzenie: jeszcze jednym mitem; Dość tu jednego, aby moja miła Fantazja żyła!
  2. 2 punkty
    tęsknięza rzewnym płaczemza przytuleniem do piersi dzieckanajdelikatniej a zarazem mocnożeby czuło się bezpiecznietęsknięza raczkowaniemza pierwszymi krokamiza pierwszymi upadkamii powstaniemtęsknięza grymasamiza uśmiechniętą buziąząbkowaniem po nocachi budzeniem mnie ze snutęsknięza prostotąza bezpośredniościądzieckaw tym zagmatwanym świecie dorosłychktórzy wszystko chcą przekalkulowaćprzetworzyć i zrozumieć
  3. 2 punkty
    gdy świat gaśnie a ja zginam się tuż nad przepaścią gdzieś we mnie zapala się światło jesienią tak bardzo widzę .
  4. 2 punkty
    wyrosłem już z macicy jak chwast nieplanowany przenikam ogrody wspomnień korzeniami żył kruszę twoją kamienną twarz uśmiechasz się Mamo już nie jestem ci potrzebny ? nie odwracaj się proszę pomyślę że to już ostatni raz nie spiesz się – rozmawiajmy przyjedź na kawę obiad podam do stołu zasiądź będziemy bliżej siebie chociaż na chwilę na godzinę zaokrągli to listę nieobecności mówisz że nie masz na nic sił pępowina owija się wokół mojej szyi Mamo nie mów tak nie mogę oddychać w ogóle nic nie mów przytul się a słońce spadając za horyzont przełyku będzie tabletką musującą we mnie ciepło pęcznieje od wschodu do zachodu od przytulenia do oddalenia odchodzisz we mgle łez – one przeszkadzają nam siebie dostrzec jestem już dużym dzieckiem nie musisz mnie przebierać w środkach pudrować nie muszę mam przypudrowaną duszę i twoje odleżyny niechcenia Mamo twój cały dzień schodzi na kodeinie po ruchomych schodach ja latami pod prąd próbuję dobiec do ciebie choć na moment nie potrafię przeskoczyć tej szklanej ściany płaczu chyba przestajesz być dla mnie najważniejsza wciskając spust przekory dzielące nas skrzą wystrzał w otwarte usta przerośniętej macicy żeby za dużo nie powiedzieć między uśmiechem a drwiną zrozumiałem odkąd ojciec pije twoja linia życia to koło ja połamany linoskoczek szarpię nią re-aktywując funkcje życiowe mamo wracam do ciebie co chwilę po tej samej tafli lodu kręcisz się jak pozytywka wobec mnie kiedyś w szpitalu miałaś wypadek leżąc w kałuży krwi to co mnie otacza jest szpitalem zalanym tobą Mamo przytul się
  5. 1 punkt
    I rozlało się świa tło w ciemności we wsze strony, tworząc wszech świat i powstała poRa i wieki wieków minęły i my się zrodziliśmy i wieki wieków miną i cała wieczność wszystko do źródła powróci by znów światłem rozlać sie w ciemność i dać kolejną wieczność za tą wiecznością i to jest to co się zwie nieskończonością
  6. 1 punkt
    Zgubiłam sięmiędzy kartką przypiętą na lodówkęi odkurzaczem w szałerku - wreszciei słów mi brakuje,wierszy,długich nocy i zmęczonych świtów - jeszczeskóraczując własny dotyk,zawodzi pierwotną,dziką pieśńtęsknoty - stalei nie ma mniei jestemjak nie chcę - niestety
  7. 1 punkt
    * my spokrewnieni z martwą materią prochem ziemi z siostrą mrówką bratem huczącym wodospadem władcy wiary niewiary czytający biblię i historię kosmosu wciąż jutra niepewni jak i wieczności czekamy spełnienia słów wypowiedzianych na pustyni na górze *
  8. 1 punkt
    @Wieszcz Doslowny i nieskończone możliwości. Serdeczności :)
  9. 1 punkt
    @duszka - witam - dawno temu byłaś obecna cieszy mnie że cię widzę - zgrabny wiersz w twoim stylu. Przemawia wyraźnie.
  10. 1 punkt
    Pytanie, czy lepsza jest dobra wiara, która inspiruje i cieszy, niż zła wiedza, która dołuje? Wiesz, czy ona Cię kocha, czy może jesteś najlepszy z aktualnie dostępnych?
  11. 1 punkt
    @Kompot z ironii Dobre. Ale co kiedy zagrasz va banque i utopisz? Lecz kto nie ryzykuje, nie pije szampana... A tak serio to zawsze liczy się za ile ktoś grał, tak jak w Twoim wierszu. Zaświat kocha ryzykantów... a może chodzi o rydzykantów? :) Pozdrawiam!
  12. 1 punkt
    ucichł wiatr - orzech toczący się po dachu jeszcze rozbrzmiewa...
  13. 1 punkt
    ...ale poczwarki na pewno bliższej przeobrażeniu się w motyla.., wystarczy przecież poddać się czasowi, albo ładniej - strumienowi życia :) @Ilona Rutkowska miło mi, że zajrzałaś i dziekuję Ci za głos :)
  14. 0 punktów
    @Wieszcz Doslowny no to siup do Hoppera na hamburgera tam gdzie nocni włóczędzy Jeśli nie boisz się jazd bez trzymanki;)
  15. 0 punktów
    Myślę, że powinno być 'Zakochać się'. Może nie odkrywcze, ale dość ciekawe przemyślenia. Pozdrawiam.
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności