Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Ranking


Popularna zawartość

Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 21.07.2019 uwzględniając wszystkie działy

  1. 10 punktów
    Skarb Pamiętam, jak na życie miałem kiedyś pomysł Lecz bałem się panicznie skrytych we mnie sideł Co chwycić mogą zmysły duszy nadal żywej By wbijać w nią głęboko rdzą pokryte szpony. Aż nadto są zajadłe ludzkich spraw upiory, Szczególnie gdy dopadną serca tak wrażliwe, I zaczną je dokarmiać fobią wraz ze wstydem, Dopiero co powity szczęścia dusząc poryw. Pamiętam, że notatnik lęków kruszył ściany, Kajecik co potrafił zmysły martwe wskrzesić, I przenieść za horyzont, aby tam, bez granic, Przybysza w świecie przygód swą fantazją cieszyć. Odnajdę we wszechświecie ołtarz pod gwiazdami Gdzie leży znów otwarty marzeń stary zeszyt. ---
  2. 9 punktów
    jednak po 10 latach mój ulubiony kwiat nie wraca do łask a powoli odchodzi w zapomnienie Rozlała się różem wśród okien na ścianie, kierując do słońca swój urok poranny, jakby chciała mówić i w niebiosa zanieść, że mieszkają w domu na wydaniu panny. Wystrzeliła ku niebu kwiecistą łodygą, zapomniana w miastach ozdoba ogródków. Do słońca zwrócona zda się wołać: "przybądź i wśród mgieł porannych dziewczęce strąć smutki”. Sierpień 2009
  3. 6 punktów
    czarnym welurem płynie niebo wzdłużnie kręcą się szaroperłowe rozmazy niknie za linią rdzawa kreska spaleń gdzie gwoździk biały wskazuje południe ołów śródniebny wtłacza się w kałuże toksycznym tchnieniem miasta liżąc zgliszcza dymne wyziewy z paliw rakotwórczych tulą kłębami romantyczną przystań ołów zastygnął wreszcie w bryłę z węglem przelśniewa jeszcze blaskiem ciężkostałym trującą lepkość zostawiwszy w parze wcisnął się w nieba karbonowe ciało para zakochanych rozkleiła usta czując na językach ostrą gorycz smoły biegną w głąb miasta szukając wytchnienia czyściej i milej mają przecież w domu
  4. 5 punktów
    Azjatycka nienawiść teutońskich potworów oświeconych potomków Schillera Goethego z automatu precyzją od domu do domu wykonuje rozkazy mordując każdego dziecko starzec kobieta - dziś jeńców nie biorą krew zalewa ulice czerwonym potokiem a z uśmiechem na twarzach żołnierze Mordoru zapomnieli w amoku co historia powie pokonanych niestety głosu nikt nie słucha kaci Woli przeżyją dla sądów niewinni podręczniki historii będą dzieci uczyć że nie byli to Niemcy lecz jacyś naziści
  5. 5 punktów
    Gdybym był ptakiem,gdybym na skrzydłach W przestworza uniósł myśli i duch Kędy błękitu chmur białych puch, Wiatr rozgania w leniwych watahach. Zanurzyć się chwilę w zimnym strumieniu I runąć, by skąpać się w prądach południa, Co unoszą żar z zapachem ścierniska, I przysiąść radośnie na polnym kamieniu. Zachłysnąć się ptasią wolnością, przestrzenią W szalonym tańcu w kręgach, hen wysoko, Gdzie sokoły tańczą zwinnie,lecz ich surowe oko Strzeże kawałka nieba skrytego nad ziemią. Lecieć ku nieznanemu i wszystko zapomnieć, Nurzając się w powietrzu pióra wiatrem pieścić, A nocą skryć się w zarośla,gdzie woda szeleści Zasnąć zaraz i o nikim i niczym nie myśleć. Tak chciabym przestrzenią władać przez chwilę Na tę jedną, szaloną sekundę być,choćby motylem Nie spętany, nie wiedząc co to świata tryby Gdybym zmienił się w ptaka, gdybym...
  6. 4 punkty
    ~~ Na zewnątrz plucha, brzydka pogoda- deszczem zacina i wieje -a pod namiotem ciał pełna zgoda- on szepcze, ona się śmieje -Obrazek cichcem wyrwany z życia- gdzieś nad brzegami jeziora -Ci ciągle mają coś do ukrycia- dla mnie zamierzchła to pora -Lecz cóż, narzekać tutaj nie myślę- i ja przeżyłem te chwile -gdy kąpaliśmy się nadzy w Wiśle,- zwiewni, niczym motyle -Grunt, że wspomnienia są ciągle żywe- i smak niekiepski miewają -gdy młodzi patrzą na nas z podziwem(do pięt nam nie dorastają)~~- mimo, że wciąż "na haju" ..~~
  7. 4 punkty
    świat na zakrętach wcale nie jest gorszy przypomina migawkowy obraz od którego kręci się w głowie układam to co jest nie do pomyślenia a jednak wciąż się trzymam młyńskiego koła wyrasta z podłogi nie rozczulaj się nade mną diabelski młyn trzeba przeżyć inaczej fala przetoczy po mnie swój ciężar i wypłynie na światło dzienne zapuchnięta od kołyski twarz oszczędź więc niepotrzebnych słów wystarczy salon śmiechu w którym ciągle ta sama dziwka wytyka mnie palcami dlatego biorę wszystko na wesoło znacznie łatwiej doić kosmos nie uwierać
  8. 4 punkty
    Jak tu odpowiedziec kiedy zycie husta moze lepiej nic nie mowic zamknac szczelnie usta
  9. 4 punkty
    w tle gra jakiś coldplay lubię dym a ty przecież wiesz że czasem muszę do niego uciec. robimy zdjęcia starym zenitem przypadkowy kadr uśmiech migawka - ulotny wyrok chwili po prostu lubię mieć coś stałego czego nikt mi nie zabierze nawet kiedy zniknie - jak horyzont jest juz późno - mówisz a ja wiem ze to dopiero początek zbieraliśmy jagody mamy fioletowe języki i palce na zewnątrz noc ciągnie pasma mgły jak sieci pajęczyn które miałaś we włosach. ściągasz ubranie nie wstydzisz się moich rak - często tylko je miałaś na sobie
  10. 4 punkty
    E, tam. Co to za marudzenie, jak sam przy kompie lubisz sobie posiedzieć. Niech no tylko jaki wiersz Ci w oko wpadnie, to nikt od komputera nie odgoni. Czas nie stoi w miejscu, gry i zabawy także, wszystko się zmienia, a Ty nadążasz moim zdaniem, a to marudzenie, tylko do wiersza zapakowałeś. Serdeczności, Jacku :)
  11. 3 punkty
    Chcę wyjść, lecz nie mam maski – jakże twarz pokażę? Gdzie smutku ciężar schowam, jak dzban łez ukryję? Przecież mroku udręki z oczu swych nie zmyję, Nie zatuszują żalu żadne makijaże... Chcę wejść, lecz nie mam maski: kto mi drzwi otworzy? Kto rękę poda, a kto wewnątrz mnie powita? Co z odsłoniętej, nagiej twarzy tam wyczyta? Co pocznę, jeśli jeszcze niemoc mą pomnoży...? Namaluj dla mnie maskę, ułóż w uśmiech usta, Niech brokat rozsypany wzrok mi rozpromieni; Niech wszystkich łudzi gra radosnych światłocieni i barw - gdy moja dusza chmurna jest i pusta.
  12. 3 punkty
    Jacku - specjalnie dla Ciebie pod tym wierszem coś z twórczości imiennika (bo treść ok, ale czegoś jednak mi brakuje pomiędzy drugą a trzecią zwrotką ;)) A tak na poważnie polecam całą płytę - łezka może się zakręcić. Pozdrawiam. ############################################################ Bo to zawsze warto w ręcach (Gdy na nogach ciepłe kapcie) Mieć coś, z czego da się skręcać Tak potrzebny pejcz na babcię ;) Nie mogłem się powstrzymać ;) Pozdrawiam. ################################################################# Jakiś nowy "Pierre Dolnik", z którym nie mam siły dziś walczyć, łączy dwa moje osobne komentarze w jeden, więc stawiam płotki (wszak to inna działka).
  13. 3 punkty
    Z przykrością stwierdzam, że ludzie to beznadziejny gatunek. Tyle się trąbi o zanieczyszczeniach, ocieplaniu klimatu, wymierających zwierzętach, katastrofach ekologicznych. Ziemia tonie w śmieciach, w oceanach niedługo będzie więcej plastiku niż ryb. A Ty nadal beztrosko rzucasz pety gdzie popadnie, zostawiasz po sobie śmieci czy to nad jeziorem, czy nad morzem, czy w górach. Do 2 pomidorów w warzywniaku wymagasz osobnego woreczka, a po powrocie do domu wyrzucasz go od razu do kosza. Marnujesz jedzenie, kupujesz więcej, niż potrzebujesz, a jak nie zjesz- znów wyrzucasz. Tymczasem ludzie w innych częściach świata głodują. Lejesz bez opamiętania wodę, a gdzieś tam mała dziewczynka musi codziennie przejść wiele kilometrów do strumienia, żeby przynieść kilka litrów do domu. Myślisz: a co mnie obchodzi jakaś dziewczynka, która musi po tę wodę chodzić, albo dziecko, które umiera właśnie z głodu na rękach zrozpaczonej matki. Albo co Cię obchodzi delfin, który połknął foliową siatkę i długo kona w męczarniach. Może to Twoja siatka, którą zostawiłeś na plaży, bo byś się przedźwigał, gdybyś wyrzucił ją do kosza. Ciebie to wszystko nie obchodzi, bo Ty masz co jeść, masz wodę i luksus. Dzisiaj masz. A co będzie za 30 lat. Czy Twoje dzieci i wnuki też będą to wszystko miały? Wyobraź sobie, że to Ty nie masz jedzenia dla swojego dziecka. Co mu powiesz, jak będzie umierało z głodu? Potrafisz sobie wyobrazić ból matki, która nie ma czym nakarmić swojego maluszka? A umiesz sobie wyobrazić cierpienie niedźwiedzia polarnego, który umiera z głodu, bo coraz szybciej topnieją lodowce? Pewnie nie, bo lepiej udawać, że nic się złego nie dzieje, a te wszystkie wieści o udręczonej Ziemi to tylko bzdury wyssane z palca przez ekooszołomów. Na drugi raz zastanów się, zanim weźmiesz kolejną reklamówkę i 10 woreczków podczas jednych zakupów. Zastanów się, zanim kupisz cały koszyk jedzenia, a 1/3 wyląduje w koszu nie zjedzona. Pomyśl, zanim zużyjesz 200 litrów wody na jedną kąpiel, zanim zostawisz na tatrzańskim szlaku swoje śmieci. Nie było Ci trudno przydźwigać opakowań z wałówką i napojami, ale puste są już za ciężkie, by je zabrać? Zmiany musimy zacząć od siebie i prosić o to innych. Uczyć tego nasze dzieci. To może uda się wspólnym wysiłkiem zatrzymać katastrofę, która nad nami wisi. A teraz zastanów się, czy zwracam się tym tekstem także do Ciebie?
  14. 3 punkty
    Ze szczypty wypuszczam na wiatr pyłek marzeń Nic nadzwyczajnego to tylko ogrom wrażeń Zamyślony czemu inni tak nie mogą Przecież wystarczy iść swoją drogą /Znienawidzony
  15. 3 punkty
    Wędrowcu Czy mnie słyszysz? Oto nadciągają Wiatry Nienawiści Skryj się Zmiotą Cię z powierzchni Ziemi Czy tułasz się nadal? Uważaj na niebezpieczne morza Pochłoną Cię ich fale pogardy Wędrowcu Nie przerywaj wędrówki Nie masz celu? Spójrz na Horyzont Migocą tam Światła Miłości Czy znajdziesz kiedyś swą oazę? W czasach, gdy wysycha i pustynne ziele Niełatwo znaleźć zacienione miejsce Czy wejdziesz kiedyś na bezpieczny statek Którym przepłyniesz przez ten Ocean Zamętu? Rozejrzyj się Czyż nie otaczają Cię Stepy Niepokoju? Wędrowcu Wiem, że nie widzisz końca Czujesz przecież Że niełatwo przejść przez Góry Szyderstwa Ale spójrz na Horyzont Widzisz, jak migocą nadal Światła Miłości?
  16. 2 punkty
    ktoś wspomniał o bajorach czy miał na myśli bajerę? wojna domowa chciałbym w niej widzieć serial podoba mi się jak konserwa(tyści) skręcają kark lewicy bo zachciało się jej prawicować społeczne poglądy - czy to już l(e)wica? szybkie drogi autostrady nie trzeba latać bez pilota (nawigacji) łatwo się pogubić na tych drogach (a może trzeba będzie zAwrócić?) minął czas bezdroży kto ma rację? ja wiem, ale nie powiem po co? wszyscy wiedzą nie zagląda się w kieszeń tej historii - zło dziejów
  17. 2 punkty
    Czas przepływa i snuje po palcach jak włosy spiętrzone czesaniem; To biel, czysta miłość do światła a to czerń i nienawiść do świata i brunet jak palce brudne najbliżej ziemi, o którą żebrzesz w nocy; O poranki z przytuloną do ciepła twarzą w promieniach słońca i z naturą w piękny widok skupioną miłą dla dziecka i znaną z pamięci aż po blask księżyca odbity w jej oczach, choć jeden wieczór nabrać raz chęci, mieć kogoś w sercu.
  18. 2 punkty
    zamknąć szczelnie ustai otworzyć oczy zobacz w lesie wilk jak on dumnie kroczy jego życie zimnejak problemów rzeka ale z lasu do zoo nie myśli uciekać
  19. 2 punkty
    dzięki w biegu to piszę mam taką propozycję - nie dziękujmy sobie za serducha, bo wygląda to tak jak byśmy się ich domagali. Ilość serduch nie ma nic wspólnego dobrą poezją , ma natomiast z popularnością. Ja jeśli daję serducho to znaczy że wiersz sam na siebie zwrócił moją uwagę: zatrzymał , urzekł, itd. Proszę nie dziękować a ino przyjmować Pozdrawiam
  20. 2 punkty
    ~ Felek w niedzielę bywa w kościele - bywa; to znaczy dla niego wiele. Skarbonki ma na oku, by później - już o zmroku móc je opróżnić. Dna piekieł ściele. ~~
  21. 2 punkty
    @duszka kawał bardzo dobrej, przenikliwej i cennej analizy tego utworu. Bardzo doceniam i przepraszam, że z tak dużym opóźnieniem odpowiadam na twój komentarz. Ciesze się, że zaglądasz nieco głębiej i próbujesz rozszyfrować słynny i nadal aktualny tekst: co autor miał na myśli? ;-) Dużo tego o czym piszesz to prawda w odniesieniu do wiersza. Trafne i celne wnioski 👍 Dziękuje i serdecznie pozdrawiam! Ach ty szczęściaro ;-) Pozdrawiam! @Justyna Adamczewska Coś w tym jest... kruchy i łatwopalny jak każdy z nas... ps. Na Syberii płoną gorące łzy... Dziękuje za komentarz, pozdrawiam Justyna! :-)
  22. 2 punkty
    Dzieci - osoby mniejsze jedwabne, alabastrowe dokazują w przedszkolu co wdzięczną nazwę nosi podczas zabawy pachną zwiewnie, wielokwiatowo gdy leżakują zapach kwiatów w powietrzu się unosi dzieci - skarby mniejsze alabastrowe, jedwabne energią emanują podczas dziecięcej zabawy farbkami obrazy malują w farbkach ich buzie, ręce zachwycone i zaraz mama się pojawi. Istnieje pewna teza która z twierdzenia powstała teza powszechnie znana w wychowaniu pierwsza Dzieciom potrzeba bezwarunkowej miłości dostarczyć żeby szczęściem wzrosły ich maleńkie serca.
  23. 2 punkty
    Serdecznie zapraszam do lektury mojej powieści. Jest już dostępna pod adresem: https://ridero.eu/pl/books/w_krainie_marzen/. Można ją nabyć w wersji elektronicznej i drukowanej. Książka niedługo ukaże się w innych księgarniach. Bardzo proszę o udostępnianie i opinie.
  24. 2 punkty
    Kilka słów, a tyle prawdy :)
  25. 2 punkty
    Podoba mi się wypuszczanie pyłku marzeń ze szczypty, ciekawa metafora. Ale z przekazem mi jakoś nie po drodze. Owszem, wyindywidualizowanie się dużo daje, upór w dążeniu do celu również. Jednak, niestety lub stety- spełnianie marzeń wymaga bardzo często wiele pracy i nie można zdawać się tu jedynie na los, a i zniechęcić się przy tym można, stąd tak wielu ludzi później możemy znaleźć wśród tych, którzy nie mogą. Jeszcze jedna uwaga - jeśli to wszystko nie jest ironią, to cudzysłów w tytule bym sobie odpuściła. Pozdrawiam, D.
  26. 2 punkty
    " WOŁYŃ " w lipcowym słońcu dojrzewają słoneczniki , wiśnie , maliny od wsi do wsi się przemieszczają krzycząc " sława , sława ukrainy " mundury mieszają się z soroczkami pistolety z cepami i motykami na oślep , w amoku , z okrzykami czas zacząć żniwa ...z Lachami za dnia ?! dobry , pomocny sąsiad w nocy ?! przybierał postać śmierci w dzień ?! pożyczał kosę , wspólny obiad po zmroku ?! szlachtował nią dzieci uśmiechał się do naszych kobiet by potem gwałcić i zabijać tak nie robił nawet sowiet gdy kark przyszło przed nim zginać nikogo i niczego nie szczędzono na śmierć kobiety , starców , dzieci przez wsie , jary , pola pędzono NIE MA ICH ...módlcie się święci krzyk nocy lipcowych , oniemiał słów brakło , krwią pomazanych niejeden płot w ogniu poczerniał od nagich ciał żywcem spalanych grobami się stały kościoły chaty , złotą strzechą kryte nienawiść i żądze w popioły , zmieniły te miejsca , ręce umyte mówmy GŁOŚNO , prawda nie może boleć tylko łzy czasem gorzkie wyżynać bo za chwilę przyjdzie ...ZAPOMNIEĆ o naszych braciach z WOŁYNIA ! dariusz trzeciak "constantine"
  27. 2 punkty
    nie sztuka kochać w łóżku lecz gdy smutek dopada nie sztuką płakać na pokaz lecz wtedy gdy żal obok nie sztuką mówić prawdę która nie ma szczerości nie sztuką zabijać miłość która nie umie kochać nie sztuką ciągle uciekać lecz dotrzeć do celu nie sztuką śmiać z innych lecz szczerze z siebie nie sztuką zobaczyć śmierć sztuką jest ją ominąć
  28. 1 punkt
    rym szkła-zła, rozdzielony tak małą liczbą literek wpienia niepomiernie. a reszta jak najbardziej i owszem tak, w sensie podoba się mi.
  29. 1 punkt
    na dno można patrzeć tylko przez dno pijąc do dna zobaczysz niebo dno nie śmierdzi chyba że malizną gwint jest tylko dla tych co nie chcą widzieć dna nie ma gruntu pod nogami jest dno smród wzmaga pragnienie pragnienie tęsknotę do dna pragnienie to butelka bez dna na dnie nie obejdzie się bez dna na upał najlepsze jest dno na mrozie strzeż się dna dna nie zalewa się moczem dno to operacja ze znieczuleniem sedno to jedno i to samo co dno
  30. 1 punkt
    @bronmus45 Dziekuje, Ty to potrafisz pocieszyć...
  31. 1 punkt
    Ile razy muszę jeszcze zginąć, by docenić jedno życie? Jak mam pozwolić odejść temu, co nigdy nie przyszło? Jak zatrzymać mam swój wrzask, skoro nawet nie krzyczę? Ile razy jeszcze ucieknę z mroku, chociaż światło nigdy nie prysło? Tak bardzo cierpię
  32. 1 punkt
    Układam piórem Na szarym papierze Listy miłosne nierymowane Tworzę gałązką Na złocistym piasku Odcienie poezji Piszę na niebie chmurami O tym co było kiedyś Między nami Szumi wiatr za oknem Nadal jesteś daleko Od miłości Ode mnie Klaudia Gasztold
  33. 1 punkt
    Cześć, jestem Jan T. Cieślak, znany tu jako "Teslicus", ostatnio wziąłem udział w realizacji teledysku do coveru utworu Dawida Podsiadły. Wykonałem "Nie ma fal" z nowym, zrobionym przez siebie podkładem (refren bez słów):
  34. 1 punkt
    Witam - no i fajnie - miły wierszyk. Pozd.
  35. 1 punkt
    Uwielbiam tę światową otwartośćpolitykę marchewki i kija.Wspaniałą, czystą codzienną wartość,siłę, która wciąż w nas się rozwija.Ludzie sobie wciąż bliscy, kochanido pomocy gotowi, zbratani.Wszystko to ogłaszamy radośniena stadionach, ulicach w pochodach.Wiara w nas coraz bardziej realna.Zasadza się na znanym przysłowiu;umieć oddzielać plewy od ziarna,ubogaceni będą zbawieni.
  36. 1 punkt
    Wielbicielem polowań był też Herman Georing. Miał pałac Karinhall. Tam składował zrabowane dzieła sztuki, albo takie, które kupił za grosze. O rodzie Prominców nie słyszałam, ale poczytam chętnie. Dziękuję za link. Znasz film pt. "Biała wizytówka"? Inna wersja - filmowa "Magnat" Magnat (ang. The Magnate) – polski film historyczny, luźno oparty na dziejach rodziny książąt pszczyńskich Hochberg von Pless (w filmie nazwisko zmieniono na von Teuss) od roku 1900 do czasów hitlerowskich (1938). za Wikipedia. Polecam. Pozdrawiam J.
  37. 1 punkt
    Zdolne masz pióro, pilnuj go i szanuj. Pozdrawiam serdecznie :)
  38. 1 punkt
    Dobry wiersz :) Więcej, mocniej, bardziej - chciałoby się rzec :))) Peelką targa chwiejność nastrojów, ale przebija się przez nią stałe, niezbywalne pragnienie szczęścia. Ona dąży tu do samospełnienia poprzez odrzucanie "sytuacji zbyt wyraźnych", wyznaje zasadę złotego środka. Jest perfekcjonistką, którą odpycha nadmiar czegokolwiek i usiłuje go w sobie zwalczać. A przynajmniej tak to odczytuję :) Dobrze ukazałaś emocjonalną huśtawkę łącząc dotkliwą prostotę z sugestywnym, poetyckim obrazowaniem. Pozdrawiam z uszanowaniem, D.
  39. 1 punkt
    ~ Zobaczyłem Janka, który prosto z dzbanka chlał wino. Nie chciał mnie częstować, zaczął nawet chować - więc w limo oberwał ode mnie, pewno nieprzyjemnie mu było. Takiego kolegi nie trzeba ostrzegać - lać .. w ryło!!! ~~
  40. 1 punkt
    śliczności :)
  41. 1 punkt
    Tak sobie przeczytałam: Kiedy kroczysz, by sięgać nieba, nie myśl o upadkach; niepotrzebne są Ci oczy ani żadne inne zmysły, Ludzie mówią, że największe strachy uderzają w nas, gdy jesteśmy u progu wojny. Byłem tam i nie ma tam nic. Za linią skrzydeł świeci to samo słońce. Prostotą można okiełznać bezmiar rzeczy, nadać sens nowym upadkom. To nieprawda, że wstajemy mocniejsi. Z wysokości wyraźniej widać nasze garby przeszłości i nadpalone skrzydła. Dwukrotne użycie w tekście plus trzeci raz w tytule słowa "skrzydła" jest lekko irytujące. Ze wszech miar, ale wszechmiar moim zdaniem - nie. Ładne użycie zaraz na początku wiersza wewnętrznego rymu spowodowało, że z zaciekawieniem doczytałam do końca. I zgadzam się, że nie wstajemy mocniejsi. Zastanawiam się tylko, o jakiej wojnie mowa i co naprawdę autor miał na myśli, ale to sama sobie zostawię jako interpretację, która mi się podoba i jest już częścią mojej wyobraźni. Pozdrawiam.
  42. 1 punkt
    Te różnice będące "przypadkowy wersem", to głęboko przemyślana strategia matki natury zdająca egzamin nawet o chłodnym poranku nad polskim morzem :) Pozdrawiam AD
  43. 1 punkt
    Dobry wiersz, przemyślany konstrukcyjnie, z głęboką i mocną puentą. Plusuję. I pozdrawiam, D.
  44. 1 punkt
    Za @iwonaroma Po przeczytaniu, lecę sobie jeszcze po samych rymach, które bardzo umiejętnie wyszukujesz i składasz, brawa ode mnie. Temat poważny, jednak podany ze smakiem, pozdrawiam :)
  45. 1 punkt
    Kłaniam się Waćpanowi z pozdrowieniem i sercem za wiersz ów przezacny ;)
  46. 1 punkt
    Też odnoszę takie wrażenie. Dokładnie i to jest piękne, ponieważ zapisane w zeszycie marzenia na pewno nie popadną w zapomnienie. :-) Dziekuję za serduszko. :-)
  47. 1 punkt
    Coś ci z butów wystaje, jakby sucha trawa.
  48. 1 punkt
    dlaczego tęsknota istnieje? tylko sprawia ból nie wiem co teraz robisz i gdzie jesteś ale wiedz że wciąż tęsknie za tobą nie mogę o tobie zapomnieć chociaż dzień nie był tak zły to lały się łzy zamykam w szafie morze łez bo to łzy, bo to lęk ,bo to gniew stworzył tak naprawdę mnie zamykam szczelnie niby sejf dziś już wiem że liczysz się tylko ty
  49. 1 punkt
    Nie tyle frustracja i niechęć, co niezrozumienie niektórych zachowań osób "wierzących". Wojny, nienawiść do innych, polityka, to chyba nie do końca to, na czym wiara powinna się opierać, a jednak tak jest ;) Błąd poprawiony, dzięki za czujność! Akurat mój nick to zupełny przypadek, nie ma związku z tym wierszem :P Taka już ksywka od liceum, niezwiązana z moją "religijnością" ;)
  50. 1 punkt
    A ja takie coś mam. Pozdrawiam Art. J.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności