Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

zbyt wrażliwa na nieczułe słówka

spalona promieniem słońca

przesiąknięta manną z nieba

chodzę w deszczu, szukam dziury w całym

opieram się na Tobie

uginasz się pod ciężarem swoich spraw

lecę w dół

łapiesz mnie w locie niczym gentleman

fundujesz mi życiowy rollercoaster 

 

                 ...

 

Zaczynam rozgrzebywać te pojęcia

wokół "teraz"

przyszłość, przeszłość

na razie to dźwigam

teraz to niosę

 

 

Dajesz mi związek z nawiązką.

 

Edytowane przez EsKalisia (wyświetl historię edycji)
  • EsKalisia zmienił(a) tytuł na życiowy rollercoaster
Opublikowano

@EsKalisia  tak mi się narzuciło

 

Ciągle pada
Asfalt ulic jest dziś śliski jak brzuch ryby
Mokre niebo się opuszcza coraz niżej
Żeby przejrzeć się w marszczonej deszczem wodzie

A ja
A ja chodzę desperacko i na przekór wszystkim moknę
Patrzę w niebo chwytam w usta deszczu krople
Patrzą na mnie rozpłaszczone twarze w oknie to nic

Ciągle pada
Ludzie biegną bo się bardzo boją deszczu
Stoją w bramie ledwie się w tej bramie mieszcząc
Ludzie skaczą przez kałuże na swej drodze..(..)

(Czerwone Gitary.

 

Na ciekawy Twój rollercoaster.

Opublikowano

@EsKalisia

 

Piękny, pełen kontrastów utwór. Świetnie oddajesz tę emocjonalną huśtawkę - od "manny z nieba" po "życiowy rollercoaster". Najbardziej jednak urzeka mnie puenta. Ta gra słów wokół "związku z nawiązką" idealnie podsumowuje całą tę skomplikowaną, pełną ciężarów, ale i bliskości relację. Czuć w nim ogromną wrażliwość i tę kruchą równowagę między szukaniem oparcia w drugim człowieku a radzeniem sobie z własnym "teraz".

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...