Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

 

 

 

 

czterech na celi
i piąty to mur
i wyrok który siedzi w nas głęboko

cela sapie jak stary diesel
mieli nas na wolnych obrotach
aż się w środku wszystko rozwarstwia

powietrze ma gęstość niemytej skóry
jakby ktoś oddychał nami wcześniej
i zdechł w środku

wchodzi pod powieki
oblepia gardło siwym dymem z tanich fajek

krata robi za radio
łapie tylko stację cisza
gada przez zęby
że świat to druga strona tej samej ściany
tylko bez nas

kibel stoi jak generał od brudnych spraw
i każdy mu melduje co ma do oddania z siebie
 


pierwszy to profesor od grypsery
mówi że słowo waży więcej niż wyrok
że jak powiesz kit to kit cię zje od środka
i nie zostawi kości
stoi nad kiblem jak nad amboną
głosi ewangelię z papieru po fajkach

amen mówi ściana
bo ma nas w sobie i nie musi już słuchać



drugi to malarz od ucieczek
rysuje kredą drzwi na betonie
każde inne
każde donikąd
puka w nie nocą aż palce mu miękną
i pyta czy jest sens
a echo odpowiada spierdalaj

raz wszedł w cień i nie wyszedł cały
wrócił o siebie krótszy
resztę nosi pod sercem jak trefny fant

została mu tylko ręka
która do dziś macha do nikogo i nie może przestać



trzeci to kucharz od filozofii
miesza zupę aż robi się czarna
jak język po kłamstwie
pluje do niej teorią
mówi że życie to wywar z resztek i cudzych błędów
a człowiek to kostka rosołowa bez opakowania
a my jesteśmy jak stare konserwy
z przebitą datą ważności
które system zapomniał wyrzucić
więc powoli rdzewiejemy od środka

głód nie zna metafor

i śmiejemy się głośno
jakby ktoś nas rozcinał od środka i sprawdzał co jeszcze działa



czwarty to ja cień od oddechów
zbieram sapnięcia i niedokończone zdania do kieszeni
aż krzyczą od środka

mam tam już cały spacerniak
i pół nocy która nie chce się skończyć
zbieram ten ciepły kwaśny tlen zanim ostygnie na betonie
jak parująca krew pod rzeźnickim nożem

czasem wyciągam jedno i palę jak skręta
żeby sprawdzić czy jeszcze się kręcę
czy już tylko pamiętam jak

klawisz wpada jak przypał bez zaproszenia
mówi spokój
a spokój robi z nami co chce i nigdy nie wychodzi pierwszy

Bóg zagląda tu
tylko na przeszukania
rozpruwa nam materace i sprawdza
czy nie schowaliśmy w nich
kawałka duszy na czarną godzinę

ale sam też ma podarte kieszenie
szuka klucza
który upuścił w nasz kibel
i teraz boi się włożyć tam rękę

ustawiamy się w pion jakby ktoś nas narysował na wystawie
ale w środku każdy leży
i udaje że jeszcze stoi

noc robi obchód w kapciach po cudzym śnie
siada na pryczy
i liczy nas jak drobne które ktoś rozsypał i nie chce pozbierać
zawsze się myli
zawsze wychodzi za dużo albo za mało
raz dwa trzy cztery i pół
bo jeden już dawno wyszedł głową
drugi jeszcze nie wrócił z wczoraj
a trzeci śpi tak głęboko że śni mu się wolność na raty z odsetkami

profesor mówi że to błąd systemu

malarz dorysowuje brakujące twarze

kucharz doprawia ciszę solą z potu i czymś jeszcze czego nie chce nazywać

a ja ryję w murze paznokciem aż zostaje pod nim mięso
że istniejemy na pół gwizdka
ale byliśmy tu naprawdę

rano syrena przecina powietrze jak kosa rozmowę
wstajemy posklejani snem i cudzymi historiami które już się nie odkleją
ktoś szuka siebie pod pryczą
ktoś w kanciapie pod sercem
ktoś już dawno sprzedał imię za herbatę
i święty spokój i nie pamięta jak brzmiało

krata śmieje się pierwsza
bo zna pointę zanim ją wymyślimy

mur milczy

bo nie musi gadać
ma nas wbitych w siebie po kolei jak daty bez świąt


i tylko kibel wie wszystko
ale nie sypie

bo każdy tu kiedyś kończy rozmowę z życiem twarzą w dół

a woda zabiera słowa
szybciej niż człowiek
zdąży się przyznać

 

 

 

 

 

 

Opublikowano

@Migrena Ten wiersz po prostu obezwładnia

Wszedł we mnie jak ten „siwy dym z tanich fajek” i zostawił z gęsią skórką. Stworzyłeś niesamowicie duszny, surowy, a przy tym genialny obraz ludzkiego dramatu. Metafory z Bogiem szukającym klucza czy nocą liczącą więźniów jak rozsypane drobne to poetycki majstersztyk najwyższej próby.

Pokazałeś realizm, który boli, ale od którego nie da się oderwać oczu.

 

Wielki ukłon :)

 

Opublikowano

@Alicja_Wysocka

 

Alu:)

 

słowa za małe żebym Ci nimi podziękował:)

 

ale nie mam nic innego:)

 

więc nimi...... dziękuję Ci bardzo:)

 

jakbyś obsypała mnie anielskim pyłem:)

 

najmilej Cię pozdrawiam:)

 

 

 

 

@Poet Ka

 

Poe:)

 

dziękuję Ci za to czytanie 

 

takie które nie zatrzymuje sie na powierzchni obrazu tylko próbuje wejsć pod skórę zdania

 

cieszę się jesli ta metafora rzeczywiście "zadziałała"  ale jeszcze bardziej jeśli znalazło się w niej miejsce na empatię

 

bo to ona była pierwsza zanim pojawiły się słowa

 

 

czuję się znakomicie po Twoim komentarzu

 

 

serdecznie dziekuję:)

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

 

 

 

 

Opublikowano

@Migrena

 

Niesamowity tekst!

Świetny turpizm zmieszany z egzystencjalnym dramatem. Metafory więziennego brudu uderzają - zwłaszcza Bóg, który "zagląda tu tylko na przeszukania" i boi się włożyć rękę do kibla. Odbiera to resztki nadziei na jakiekolwiek sacrum.

Rewelacyjny, duszny klimat, bo wiersz dusi od samego początku - "powietrze o gęstości niemytej skóry" sprawia, że fizycznie czuć ten zaduch. Krata łapiąca stację cisza - to genialne! Podział celi na role (profesor, malarz, kucharz i "cień") tworzy mikrokosmos, w którym mur faktycznie staje się piątym i stabilnym elementem.

Ale pod warstwą więziennego realizmu kryje traktat o utracie tożsamości. Porównanie człowieka do „kostki rosołowej bez opakowania” czy systemu zapominającego o przeterminowanych konserwach ma w sobie niesamowitą, gorzką siłę.

Narrator jako „cień od oddechów”, który zbiera do kieszeni sapnięcia współwięźniów, staje się żywym archiwum ich ukrytego bólu, ale jest to również bolesne współuczestnictwo. Fraza o byciu „posklejanym cudzymi historiami, które już się nie odkleją” to esencja prawdziwego współodczuwania. Autor przywraca tym ludziom podmiotowość tam, gdzie system próbuje ich zrównać z betonem.

Znakomity, mądry wiersz.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...