Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Nata_Kruk serdeczne podziękowania

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @Nata_Kruk dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • Drwale   Traktem drałował trywialny troglodyta w drogich trampkach i trykotach. Przy drodze na trawie trio drwali trąbiło na drewnianych trąbkach i przygrywało na drumli. Trawę od traktu dzieliły druty. Drganie swym trwaniem trwożyło drażliwego tryka, który drapał przy drutach drwa.   Po drugiej stronie podrygiwał drętwo na trampolinie druh drania drepczącego traktem. Trochę to trwało, zanim droga zadrgała i rozległo się try try. Z trabanta wysiedli dwaj trajkoczący jak drozdy dresiarze, obwieszeni drogocennymi trofeami zrabowanymi trupie dramaturgów. Wtranżalali draże i dropsy.   Troglodyta i jego druh podreptali do drwali i razem przetransportowali drwa. Ułożyli je na trawie. Rozdrapujące wcześniej drewno zwierzę potruchtało do trio drwali. Trykało ich rogami. Chwilę później, taranując druty i trakt, ruszyło w stronę trabanta i zatrwożonych dryblasów.    Drwale zaryglowali drażliwego tryka w drwalni. Drżący ze strachu dresiarze stali się obiektem drwin druhów. Zdruzgotani usiedli przy tryskającym skrami ognisku. Trwali tak do brzasku.
    • tak strasznie się opiłam rymem że teraz padło mi na uszy mam kręćka w oczach, łupie we łbie no słowem - nie przestaje suszyć   razi jaskrawość fonetyczna a we łbie syczą mi bąbelki i każdy pęka razem z głową na sto tysięcy razów ciężkich   było nie czytać tyle, ciurkiem przewidzieć rychłą katastrofę ooo, białe  myszki siadły w wersie złożyły napis  - rymożłopek    
    • @Migrena Ten wiersz po prostu obezwładnia Wszedł we mnie jak ten „siwy dym z tanich fajek” i zostawił z gęsią skórką. Stworzyłeś niesamowicie duszny, surowy, a przy tym genialny obraz ludzkiego dramatu. Metafory z Bogiem szukającym klucza czy nocą liczącą więźniów jak rozsypane drobne to poetycki majstersztyk najwyższej próby. Pokazałeś realizm, który boli, ale od którego nie da się oderwać oczu.   Wielki ukłon :)  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...