Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

   Nadaję powyższy, taki właśnie tytuł kolejnemu fragmentowi prozy, chociaż z energetycznego punktu widzenia zniknięcie, pojęte jako zanik energii danej osoby lub przedmiotu, nie istnieje. Skupioną w jakimś "ja" energię - w jakiejś postaci, osobowym bycie lub w rzeczy - można rozproszyć. Zdezintegrować. Zmienić stan skoncentrowania. Ale o zjawisku unicestwienia - albo anihilacji, by użyć latynizmu - nie ma mowy. 

   "Bywałam na różnych pogrzebach" - to zdanie przyszło mi usłyszeć kilka tygodni temu, gdy przechodziłem obok miejscowego cmentarza. Wypowiedziane przez pewną panią do jej znajomych. Uznałem, że zrobię z owego usłyszenia - z owego zdania - przysłowiowy, a w tym wypadku jednocześnie literacki - użytek. 

   Zdanie to zabrzmiało jak wyrażenie powodu do dumy. Jakby uczestnictwo w pogrzebach należało do dobrego tonu. Jakby było czymś stosownym. Właściwym. Jak bywanie na wernisażach. Malarskich wystawach. Pokazach mody. Premierach teatralnych bądź filmowych. A przecież nie jest, wyjąwszy oczywiście wąski krąg rodzinny, wąski w zestawieniu ze daną - wiejską lub miejską - społecznością. 

   Pogrzeb. Pochówek. Odejście-rozstanie. Ostatnie pożegnanie. Określona osobowa energia kończy swój pobyt w cielesnym kształcie na tym świecie. Duchowy rdzeń - dusza - wędruje, jak zwykło się mówić, do nieba. W zaświaty. Do innego wymiaru. Co jednak wtedy, gdy wymiary materialny i duchowy przenikają się? Gdy tak zwane niebo przenika się ze ziemską rzeczywistością? Zadałem tu pytania retoryczne, gdyż owo przenikanie się jest oczywistym. Zatem czy może być mowa o przejściu w znsczeniu "od do"? O przemieszczeniu się w sensie "stąd tam"?.Więcej: gdy wymiary materialne przenikają się w sposób, że fizyczne byty jednego pozostają adostrzegalne - awidoczne - dla istot fizycznych drugiego? Współistniejącym zagadnieniem jest przenikanie się linii czasowych, oczywiście przy założeniu liniowości tego ostatniego. Skoro jednak istota rozumna nosi w umyśle i w emocjach przeszłość, funkcjonuje w teraźniejszości oraz pozostaje otwarta na przyszłość, oznacza to, że "było", "jest", "będzie" współistnieją. Są połączone. Zatem liniowość czasu istnieje - i nie.  

   Niniejsze "Zniknięcie" stanowi dla mnie swoistą pętlę, gdyż w zeszłym tygodniu pożegnaliśmy krewną, która przeżyła na tym świecie blisko sto dwa lata. Co, jako wiążące się z przejazdem trasą Kartuzy-Warszawa-Kartuzy, stanowiło też przemierzenie przestrzeni. 

   "Bywałam na różnych pogrzebach". Czy zdanie to nie jest samo w sobie wartym zapamiętania? Być może. 

   Azależnie jednak od osobistego stosunku do pogrzebów, każdy człowiek z pewnością weźmie udział w jednym: swoim własnym. 

 

   Kartuzy - Warszawa, maj 2026 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...