Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano


 

 

 


 

 

 

A kiedy noc mnie dotyka, śnię.

Rozmazany malachit źrenic.

Czułością pióra z lekkością spływam 

w bezgwiezdną otchłań siebie.

 

W każdej sekundzie srebra

rozświetla mnie,

szyprowy aromat lęku.

Żywicą wysycam stęsknione usta.

 

Słodkie kochanie, nie uciekniesz.

Nie uciekniesz przed samym sobą.!

 

 

 



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Opublikowano

@KOBIETA

Ten wiersz jest jak krótki, gęsty sen przyłożony bezpośrednio do skóry. Bardzo zmysłowo wychodzi od ciała, aby wejść w nie ponownie. A ono całe pachnie, błyszczy, drży, porwane w bezgwiezdną otchłań, w którą się spływa z rozkoszną nieuchronnością. Ona brzmi jak szept w uchu, który jest jednocześnie pieszczotą i wyrokiem. Wszystko finalizuje się intymnością, która wciąga w ten moment, kiedy noc, pożądanie i lęk oświetlają nas od środka jednym, migającym, zielonkawym malachitem.

Opublikowano

@KOBIETA Teza o niemożliwości ucieczki przed samym sobą jest psychologicznie wyświechtana. Z jednej strony to racja, bo przecież racja. Ale z drugiej strony te tezy, a słyszałem je wielokrotnie, bardzo, ale to bardzo komplikują działanie. No bo co i tak nie uciekniesz. I taką mantrę ci suszą, a okazuje się, że można trochę uciec w tym sensie, że gdzieś może być lepiej. Po prostu ci lepiej. Ucieczka może poprawić twój los, bo może, bo to możliwe. Fraza o niemożliwości ucieczki przed samym sobą jest tym samym szalenie niebezpieczna, a diabelsko popularna. Stąd właśnie, bo właśnie stąd często się okazuje, że osoby psychiatrycznie zdiagnozowane są mega, ale to mega statyczne. Z tej tezy tyle samo pożytku co wielkiego zagrożenia. 

Opublikowano

@huzarc

 

dziękuję huzarc :) A malachit to amulet.

@Leszczym

 

Leszczym :) jak zwykle komplikujesz …;) oczywiście, nie mam na myśli zaburzeń psychicznych ( człowiek zawsze ma możliwość pracy nad sobą). Uciekamy w mechanizmy obronne i nie tylko…przecież ja o czymś ważniejszym piszę ;) 

 

pozdrawiam Ciebie z uśmiechem:) 

 

 

Opublikowano

@KOBIETA Tak. Dopatrzyłem się czegoś w rodzaju mojego czułego punktu po prostu :) Przepraszam. Anioł nade mną czuwał, że udało mi się rozwieść :)) Bo to wiesz ci najróżniejsi medycy sączą ci tę frazę do głowy aż do znudzenia. I niekiedy tkwisz zupełnie bezbronnie w czymś z czego spokojnie da się uciec. Również pozdrawiam :))

Opublikowano

@KOBIETA W sprawach damsko - męskich w kategoriach bliskich ideału uciec możesz zawsze. Masz taki zaufany feed beck. Ale nie chcesz bo nie ma przed czym uciekać. Jest Ci nawet dobrze w tym samej ze sobą :)) Tyle teoria :) A w praktyce teraz to nawet nie wiem :)

Opublikowano

@KOBIETA

 

wiersz bardzo intymny, zmysłowy i introspektywny.

 

nastrojowy i bogaty w metafory.

 

poczułem się tak, jakbym pił spirytus z  diabłem w Jeepie 

Trackhawk.

 

 

Dominiko.

 

poruszasz zmysły :))))))

 

pięknie :)))))))))

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        @Gosława :) zgadza się, bywają niektóre uporczywe ;)  Również zdrówka i uśmiech:) Przeprosiny niepotrzebne!       @violetta bywa, że tak właśnie jest :) Dzięki     
    • @violetta nie tylko swoje. Lubię poczytać tych wielkich, z Polaków -Sosnowskiego najbardziej. 
    • @MIROSŁAW C. Dziekuję bardzo

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Również pozdrawiam
    • Bardów potrzebują nawet barbarzyńcy. Ich stolica na rozległej wyspie, pośrodku jeziora ludzkich łez. Stosy ofiarne płoną u szczytu, kobaltowych piramid. W krainie snu są ludy bardziej okrutne od prekolumbijskich Indian. Podróżuje na świetle gwiazd Syo i Lys. Nie zakłócamy innych krain snu. Ich kojącego wszelki stres odbioru. Minęło tyle ziemskich wieków. Dla krain snu to nie była nawet sekunda.  Odkryłem już wszelkie rody i rasy. Gatunki i gromady. Planet, nieskończoną ilośc. Mnogość gwiazd, wykraczającą poza umysł ludzki. I ja mam swoją wyspę. Na której spędzam, nie upływający czas. Nie obchodzą mnie tu kłótnie ani ból. Nie boję się tutaj wojen i głodu, pełzającego nowotworu. Wszystkie tutejsze zamki i pałace zbudowałem sam. Ogrody mienią się blaskiem szlachetnych kamieni. Złotem i srebrem. Kłaniają mi się w pas, napotkane zwierzęta i rośliny. Jestem za horyzontem zdarzeń. Nie dotrze tu Wasz ziemski głos ani list w kopercie. Ten świat jest wieczny. Po Was zostanie pył i skamieliny. Jeśli kiedyś zaśniesz i znajdziesz się nagle w Celephais, mieście złotych kopuł i stu tysięcy, strzelistych, alabastrowych wież. Zejdź bez strachu po jadeitowo-diamentowych schodach na nabrzeże. Znajdziesz tam galeon, który zamiast żagli, prowadzą anielskie skrzydła. Będę czekał przy trapie. Zabiorę Cię w wieczną podroż, po każdym krainy snu porcle.
    • @Berenika97 no cóż, szkoda, że niektórzy sami sobie stoją na przeszkodzie i są największymi swoimi wrogami @Leszczym w sensie? 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...