Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
Tyrs

Tyrs

 

Pociąg rozkłada światła na peronie. Podróżnym śpieszno.

Cel mniej ważny niż przestrzeń dla duszy. Ckliwy konduktor

w weselnym uniformie – słyszysz awanturę i myślisz,

zostać czy też wysiąść.

 

Spóźniamy się z uczuciami, czas krąży po okręgu,

mrucząc jak bąk złowrogo, nie czym innym, lecz czasem.

Bóg ponad nim i ponad przestrzenią – zawsze pewny

swego. Krzyżuje drogi głupców, czasem nudnych karze.

 

Wybory nieoczywiste – Mojżesz dryfujący w koszyku po Nilu,

Dawid, św. Paweł,

trzech morderców.

Oto kpiarz, żartowniś.

 

Trzeba być zimnym – jak drań.

Albo gorącym – jak sam diabeł.

Starzejąc się z czasem mamy czas na refleksje.

 

Mylimy się chronicznie,

późniąc albo spiesząc. Trwałość pamięci wygina zegary.

Nie pozwala zapomnieć.

 

 

Tyrs

Tyrs

 

Pociąg rozkłada światła na peronie. Podróżnym śpieszno.

Cel mniej ważny niż przestrzeń dla duszy. Ckliwy konduktor

w weselnym uniformie – słyszysz awanturę i myślisz,

zostać czy też wysiąść.

 

Spóźniamy się z uczuciami, czas krąży po okręgu,

mrucząc jak bąk złowrogo, nie czym innym, lecz czasem.

Bóg ponad nim i ponad przestrzenią – zawsze pewny

swego. Krzyżuje drogi głupców, czasem nudnych karze.

 

Wybory nieoczywiste – Mojżesz dryfujący w koszyku po Nilu,

Dawid, św. Paweł,

trzech morderców.

Oto kpiarz, żartowniś.

 

Trzeba być zimnym – jak drań.

Albo i gorącym – jak sam diabeł.

Starzejąc się z czasem mamy czas na refleksje.

 

Mylimy się chronicznie,

późniąc albo spiesząc. Trwałość pamięci wygina zegary.

Nie pozwala zapomnieć.

 

 

Tyrs

Tyrs

 

Pociąg rozkłada światła na peronie. Podróżnym śpieszno.

Cel mniej ważny niż przestrzeń dla duszy. Ckliwy konduktor

w weselnym uniformie – słyszysz awanturę i myślisz,

zostać czy też wysiąść.

 

Spóźniamy się z uczuciami, czas krąży po okręgu,

mrucząc jak bąk złowrogo, nie czym innym, lecz czasem.

Bóg ponad nim i ponad przestrzenią – zawsze pewny

swego. Krzyżuje drogi głupców, czasem nudnych karze.

 

Wybory nieoczywiste – Mojżesz dryfujący w koszyku po Nilu,

Dawid, św. Paweł,

trzech morderców.

Oto kpiarz, żartowniś.

 

Trzeba być zimnym – jak drań.

Albo i gorącym – jak sam diabeł.

Starzejąc się z czasem mamy czas na refleksje.

 

Spóźniamy się chronicznie,

późniąc albo spiesząc. 

Trwałość pamięci wygina zegary.

Nie pozwala zapomnieć.

 

 



×
×
  • Dodaj nową pozycję...