Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 

Pociąg rozkłada światła na peronie. Podróżnym śpieszno.

Cel mniej ważny niż przestrzeń dla duszy. Ckliwy konduktor

w weselnym uniformie – słyszysz awanturę i myślisz,

zostać czy też wysiąść.

 

Spóźniamy się z uczuciami, czas krąży po okręgu,

mrucząc jak bąk złowrogo, nie czym innym, lecz czasem.

Bóg ponad nim i ponad przestrzenią – zawsze pewny

swego. Krzyżuje drogi głupców, czasem nudnych karze.

 

Wybory nieoczywiste – Mojżesz dryfujący w koszyku po Nilu,

Dawid, św. Paweł,

trzech morderców.

Oto kpiarz, żartowniś.

 

Trzeba być zimnym – jak drań.

Albo i gorącym – jak sam diabeł.

Starzejąc się z czasem mamy czas na refleksje.

 

Mylimy się chronicznie,

późniąc albo spiesząc. Trwałość pamięci wygina zegary.

Nie pozwala zapomnieć.

 

 

Edytowane przez Tyrs (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...