Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. @violetta Hej, Książe wrócił... od razu zrobiło się wesoło 😊
  3. @Migrena Jacku, bo przy pisaniu rymem też można przesadzić. I nie chodzi tu tylko o rym gramatyczny, łatwy czy przewidywalny, ale także o jego częstotliwość. Przecież zobacz, jak często rym pada w rapie. Tam występują nie tylko rymy końcowe (AA, BB), ale także rymy wewnątrz wersu czy rymy wielokrotne – jeden za drugim, bo w tym gatunku muzyki to jeden z najważniejszych elementów. Ale w wierszach wcale tak być nie musi – rym może przecież występować tylko jeden na zwrotkę. Pisałam właśnie o tym, że kiedy ten rym jest zbyt gęsty i jest go po prostu za dużo, to aż syczy w głowie i chlapie po uszach jak bąbelki szampana! :) @Poet Ka Bardzo dziękuję za tak ciepłe słowa o lekkości i humorze! Pozdrawiam serdecznie! :)
  4. Extra :)
  5. Zeszyt potraktował jako klamrę. Tam więc zawarł. Były w nim i seksy i saksy i kompleksy. Były dresy, garnitury i fleksy. Lexy, leksykony, lumpeksy i fixy. A nawet atrakcyjne iksy i igreki. Warszawa – Stegny, 09.06.2026r.
  6. @Alicja_Wysocka Diagnoza - to ostre zatrucie literackie. :) Oj, widać, że trunek był z górnej półki, Skoro tak sieknął prosto w zwoje! Znamy te literackie napoje. Może potrzebujesz kurację? Wystarczy przeczytać kilka podpunktów z regulaminu zwrotów dowolnego sklepu internetowego lub skład chemiczny na etykiecie szamponu. Zero metafor, zero rytmu - czysta nuda. Super wierszyk!
  7. @Berenika97 Tak, to może być rodzaj przywileju nawet, to właśnie chciałem powiedzieć :)
  8. @Berenika97 Tak, rozdźwięk jest w moim przekonaniu :) Pozdrawiam :)
  9. @violetta przychodzi mi na myśl "umarła klasa" Tadeusza Kantora... Ale to tylko moje wyobrażenie...
  10. @Starzec ;) To zależy w czym. Bo śmiejących się warto naśladować (ale nie należy ich prześladować! :)). Cierpiących nie naśladować ale pomagać im, jak kto potrafi i jakie ma możliwości, to oczywiste. Dzięki, również pozdrawiam:) @LessLove ... Dziękuję @Nata_Kruk Wiesz, w tym przypadku tak, bo to celowo powtórzone, by zaakcentować całe zdanie. Samo "pomiędzy" mogłoby sugerować jakiś podtekst, a tego nie chciałam. Podobieństwo jest, to fakt. To pomaga nam zrozumieć jeden drugiego. Dzięki :)
  11. @Migrena Niesamowity tekst! Świetny turpizm zmieszany z egzystencjalnym dramatem. Metafory więziennego brudu uderzają - zwłaszcza Bóg, który "zagląda tu tylko na przeszukania" i boi się włożyć rękę do kibla. Odbiera to resztki nadziei na jakiekolwiek sacrum. Rewelacyjny, duszny klimat, bo wiersz dusi od samego początku - "powietrze o gęstości niemytej skóry" sprawia, że fizycznie czuć ten zaduch. Krata łapiąca stację cisza - to genialne! Podział celi na role (profesor, malarz, kucharz i "cień") tworzy mikrokosmos, w którym mur faktycznie staje się piątym i stabilnym elementem. Ale pod warstwą więziennego realizmu kryje traktat o utracie tożsamości. Porównanie człowieka do „kostki rosołowej bez opakowania” czy systemu zapominającego o przeterminowanych konserwach ma w sobie niesamowitą, gorzką siłę. Narrator jako „cień od oddechów”, który zbiera do kieszeni sapnięcia współwięźniów, staje się żywym archiwum ich ukrytego bólu, ale jest to również bolesne współuczestnictwo. Fraza o byciu „posklejanym cudzymi historiami, które już się nie odkleją” to esencja prawdziwego współodczuwania. Autor przywraca tym ludziom podmiotowość tam, gdzie system próbuje ich zrównać z betonem. Znakomity, mądry wiersz.
  12. @jazzkółka Cudawianki.
  13. @Leszek Piotr Laskowski Ech, choćby na chwilę się ziściło :))
  14. Dziś widzę lepiej zmarłych ich życie ich radosne chwile wszystko to na moment ciężar przygniata mnie do ziemi i muszę odetchnąć a była sensacją przy stole wino gasi pragnienie w jego czerwonej barwie pływają obrazy zmarli piją i roztrząsają dylematy śmieją się słyszą o wiele więcej i krążą wokół własnych wniosków a to życie rozpływa się nie gasi pragnienia.
  15. @Leszek Piotr Laskowski Niezła satyra na nasze narodowe sny o potędze. Obyśmy tylko na jawie mieli taki dystans do siebie, jak w tym wierszu! Porzuć smutki, uśmiechnij się, w Polsce wcale nie jest źle! Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma, obcy raj to tylko ściema.
  16. @wiedźmato Brel (+ja) @Poet Kadziękuję
  17. Dzisiaj
  18. @Berenika97 Dziękuję za komentarz, pozdrawiam.
  19. Pan tu nie stał kolejka ładnie się rozkłada w blasku zachodzącego słońca rzuca długi cień trudny do ujęcia przy pomocy słów niewyczerpalny mój i każdego z osobna stan ubóstwa szarzy się od przeklinania cisza cicha ciemność upstrzona tysiącem myśli o brzasku znów przynosi rozczarowania jesteśmy martwi choć całkowicie niewiarygodni to zajebista gra
  20. @Berenika97 Cudem jest każdy, nie wszyscy. Wszyscy to tłum. Tam cud często się kończy. Tlumy byly za hitlerem ... i dziś jest podobnie. Pozdrawiam. @Berenika97 🌹
  21. @andrew To "nie wiem, pewnie bym się nie zdecydował" jest bardzo zastanawiające. Taka szczerość wobec siebie jest rzadka. I to końcowe "super team" - jakbyś w końcu podał sobie rękę." To piękny wiersz - pełen wewnętrznego rozedrgania, ale kończący się pojednaniem z sobą. @andrew Zgadzam się - jesteśmy cudem i kochać należy siebie. A później dzielić się swoją miłością z innymi. :)
  22. @Stukacz Ten tekst jest pełen natchnienia, już sam brzmi jak melodia. "Diament w samotnej duszy" - bardzo mi się podoba. Piosenka urocza!
  23. @Benjamin Artur Świetne - od geograficznej niepewności do niepewności nóg, a potem historia całego kraju zamknięta w obrazku jednej pary. :) "Na peronie w Czechach lub na Słowacji, dokładnie nie wiem — może pośrodku." - to może było na Morawach? 🤔
  24. @Waldemar_Talar_Talar Każda zwrotka prowadzi nas od zmysłów, przez emocje, aż do pytań ostatecznych. Jakby człowiek musiał najpierw poczuć wiatr i chleb, zanim odważy się zapytać o miłość i śmierć. Bardzo ładny wiersz. :)
  25. @Łukasz Jurczyk Kancelista jako narrator - jednym z jego zadań było również pisanie oficjalnej kroniki (historii). A teraz - gdy jest świadkiem upadku imperium - staje się bezradny. Do tej pory to, co pisał było pełne propagandy. Teraz gruzy są bardziej szczere niż słowa. Świat „zrozumiał” upadek bez potrzeby czytania oficjalnych komunikatów. Ogień działał w sposób bezwzględny, a splądrowanie świątyń nie wywołuje gniewu bogów, co sugeruje kryzys wiary i pustkę ukrytą pod złotymi kopułami. „Pieczęć - ostatnia rzecz, która wierzy w Szachinszacha." - to świetna metafora. Gdy ludzie uciekają, zdradzają lub zginą - lojalny zostaje jedynie ten przedmiot. Historia ludzkości to zamknięte koło: budowanie, wiara (ideologia) i nieuchronna samozagłada. Perski urzędnik wie, że jego imperium nie jest ani pierwszym, ani ostatnim, które płonie. Rozmowa z synem to konflikt pokoleń. Syn, widząc ruinę świata ojców, odrzuca ich wartości. Kancelista podsumowuje, że jest to mądrość powierzchowna,wynikająca z buntu, która nie rozumie, że mimo zmian, potrzeba zapisu (kultury) zawsze wraca. Bardzo mi się podoba, to uniwersalny i mądry przekaz! Pieczęć lojalna, Szachinszach już stracił tron, Ona wierzy wciąż. Znów zbudują dom, Znów uwierzą w pusty mit, Znów zapłonie ten świat.
  26. @Poet Ka ... poczuć stopami chłód trawy pójść spacerkiem wzdłuż murawy z wróblami się podroczyć jakiś kwiatek przeskoczyć uśmiechnąć się do siebie będzie jak w niebie ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia
  1. Pokaż więcej elementów aktywności


×
×
  • Dodaj nową pozycję...