Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
za bramą Uralu zieje ogromna czarna dziura
MIROSŁAW C. odpowiedział(a) na MIROSŁAW C. utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Waldemar_Talar_Talar Dziękuję bardzo, pozdrawiam. -
pomarszczone światła portu
MIROSŁAW C. opublikował(a) utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
słucham mantry południowych wiatrów a chmury płyną bajdewindem parne albatrosy i petrele wspomnieniem lipcowych nocy układają się w mapy sztormów na wielkich niebieskich oczach ziarnka piasku -
co robiłem siódmego lipca 2007 roku
violetta odpowiedział(a) na Rafał Hille utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Zepsuty na każdym kroku opisany świat. -
@huzarc dziękuję huzarc :) A malachit to amulet. @Leszczym Leszczym :) jak zwykle komplikujesz …;) oczywiście, nie mam na myśli zaburzeń psychicznych ( człowiek zawsze ma możliwość pracy nad sobą). Uciekamy w mechanizmy obronne i nie tylko…przecież ja o czymś ważniejszym piszę ;) pozdrawiam Ciebie z uśmiechem:)
-
Słodkie kochanie…
Leszczym odpowiedział(a) na KOBIETA utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@KOBIETA Teza o niemożliwości ucieczki przed samym sobą jest psychologicznie wyświechtana. Z jednej strony to racja, bo przecież racja. Ale z drugiej strony te tezy, a słyszałem je wielokrotnie, bardzo, ale to bardzo komplikują działanie. No bo co i tak nie uciekniesz. I taką mantrę ci suszą, a okazuje się, że można trochę uciec w tym sensie, że gdzieś może być lepiej. Po prostu ci lepiej. Ucieczka może poprawić twój los, bo może, bo to możliwe. Fraza o niemożliwości ucieczki przed samym sobą jest tym samym szalenie niebezpieczna, a diabelsko popularna. Stąd właśnie, bo właśnie stąd często się okazuje, że osoby psychiatrycznie zdiagnozowane są mega, ale to mega statyczne. Z tej tezy tyle samo pożytku co wielkiego zagrożenia. -
@KOBIETA Ten wiersz jest jak krótki, gęsty sen przyłożony bezpośrednio do skóry. Bardzo zmysłowo wychodzi od ciała, aby wejść w nie ponownie. A ono całe pachnie, błyszczy, drży, porwane w bezgwiezdną otchłań, w którą się spływa z rozkoszną nieuchronnością. Ona brzmi jak szept w uchu, który jest jednocześnie pieszczotą i wyrokiem. Wszystko finalizuje się intymnością, która wciąga w ten moment, kiedy noc, pożądanie i lęk oświetlają nas od środka jednym, migającym, zielonkawym malachitem.
-
@huzarc Lepiej strach niż nic ;))) ;) być może to taka taktyka…wzbudzić strach by mieć kogo ratować;)
-
Muza tak świetna, że brak mi słów:)
-
Czy śmieje się przez łzy, czy płacze, opowiada O radości życia, trwałej lub nikłej jak sen. Oprowadza nas po swoim kwiecistym ogrodzie Wspomnień, gdzie można zerwać bukiet nadziei, Odurzyć się jego wonią, potrafi bawić słowem, A nawet uderzyć w stół głośno i boleśnie dla ucha. Alicja z krainy teraźniejszości, bardzo realna, Ona mieszka, nawet nie wiesz, tutaj, tuż obok. Choć niewidoczna, rozmawia z nami, Zadaje pytania, a na nasze chętnie odpowiada. Taką samotną postać z posiwiałymi skroniami Znajdziecie za ścianą swojego mieszkania. Czy mam, niczym niewidzialna ręka, Postawić jej pod drzwiami kosz otuchy? A w nim, przewiązaną wstążką, wiarę. Talon na wieczne życie – cichutko zapukam. Poczekam tylko na skrzypienie podłogi, Wrócę niebawem i przyniosę cały karton radości, Uśmiechów, a może z niego wyskoczy I przytuli się do ciebie kłębiasty mruczuś. Ogonem połaskocze zziębnięte dłonie. Usiądziemy przy aromatycznej kawie, Ty rozłożysz na stole swoje rulony zapisków, A ja wyłożę swoje rysunki węglem. Znajdziesz chwilę na wspomnienia, Zagramy w grę zwaną „ulotność” Nie muszą paść żadne słowa, wystarczy Podać dłoń, a na niej serce szukające przystani.
-
1
-
@KOBIETA coś wypada wzbudzać, hehe
-
A kiedy noc mnie dotyka, śnię. Rozmazany malachit źrenic. Czułością pióra z lekkością spływam w bezgwiezdną otchłań siebie. W każdej sekundzie srebra rozświetla mnie, szyprowy aromat lęku. Żywicą wysycam stęsknione usta. Słodkie kochanie, nie uciekniesz. Nie uciekniesz przed samym sobą.!
-
Pociąg rozkłada światła na peronie. Podróżnym śpieszno. Cel mniej ważny niż przestrzeń dla duszy. Ckliwy konduktor w weselnym uniformie – słyszysz awanturę i myślisz, zostać czy też wysiąść. Spóźniamy się z uczuciami, czas krąży po okręgu, mrucząc jak bąk złowrogo, nie czym innym, lecz czasem. Bóg ponad nim i ponad przestrzenią – zawsze pewny swego. Krzyżuje drogi głupców, czasem nudnych karze. Wybory nieoczywiste – Mojżesz dryfujący w koszyku po Nilu, Dawid, św. Paweł, trzech morderców. Oto kpiarz, żartowniś. Trzeba być zimnym – jak drań. Albo i gorącym – jak sam diabeł. Starzejąc się z czasem mamy czas na refleksje. Mylimy się chronicznie, późniąc albo spiesząc. Trwałość pamięci wygina zegary. Nie pozwala zapomnieć.
-
1
-
Piosenka nr 32 pt. Pieśń portu Atlantydy.
Leszczym odpowiedział(a) na Leszczym utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@violetta Violetto nie mam dojścia do muzyków żadnego. Tutaj chodzi tylko o tekst i próbkę muzyczną i o nic więcej. AI tutaj zrobiło blues. -
@huzarc ;) no nie wiem…obrońca, który wzbudza strach.? ;)
-
Piosenka nr 32 pt. Pieśń portu Atlantydy.
violetta odpowiedział(a) na Leszczym utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Jako szanty spoko, ale AI nie wie jaki styl mają szanty:) - Dzisiaj
-
zęby w ustach ziemi gryzą ciało - chleb a żywe plantacje plemników miażdży w pieprzowym moździerzu Ewa - na krew przeżuta wiara jak resztki po posiłku na szpicach wykałaczek i ta krew jednym haustem wypita śmiech grzech
-
1
-
Szczyt miłości
Waldemar_Talar_Talar odpowiedział(a) na Waldemar_Talar_Talar utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Witaj - dziękuje za owe śliczny - Pzdr.usmiechem. -
co robiłem siódmego lipca 2007 roku
Leszczym odpowiedział(a) na Rafał Hille utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Rafał Hille Jeśli mogę Ciebie uspokoić to również ja akurat jestem posądzany, choć nie mam pewności 100 % w tym zakresie, o 28 lub 29 nie wiem jakiego miesiąca, ale prawdopodobnie właśnie listopada i nie wiem jeszcze którego roku. Co mogą mi zresztą życzliwi kiedyś podpowiedzieć. Mam wrażenie, że sprawdzane to już było wielokrotnie, ale mam wrażenie że te pytania ciągle się powtarzają. A prawda jest najprawdopodobniej zupełnie prozaiczna, jak w Twoim wierszu, siedziałem gdzieś sam i coś sobie kombinowałem, rozmyślałem, może pracowałem, a może się obijałem, może nawet byłem na jakiejś samotnej wycieczce, nawet nie wiem, czy wtedy paliłem papierosa bo nie wiem o jaki rok się rozchodzi :) @Rafał Hille Z filmu Jedna bitwa po drugiej wiem jeszcze, bo i tam była podobna scena, że dodatkowo rozchodzi się o godzinę :) Wiesz która to godzina była :) To też może być sprawdzane, a dodatkowo godzinę zdarzenia, jak rozumiem feralnego, dużo trudniej jest "życzliwie" podpowiedzieć. -
dla CIEBIE
Leszczym odpowiedział(a) na viola arvensis utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@viola arvensis U Ciebie warto, bo wiersz ten jest mega, ale to mega dobry, wręcz wybitny. Jest niezwykle ważne i ciekawe co w nim widzisz po przeczytaniu. To właśnie kwintesencja papierka lakmusowego. No i weź teraz napisz papierek lakmusowy, to bardzo niełatwe jest zadanie. Tobie się udało i dbaj o ten wiersz. Pokazuj go, drukuj, zamieszczaj w książce, propaguj, no co tam chcesz. To jest moja subiektywna bardzo opinia, ale naprawdę akurat co do tego wiersza takową mam.- 31 odpowiedzi
-
co robiłem siódmego lipca 2007 roku
Rafał Hille odpowiedział(a) na Rafał Hille utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@tie-break wow, piękna intrepretacja tekstu, wydobyles z niego naprawde nardzo duzo, dosztegajac mnóstwo niuansów! dziękuję za odwiedziny i ta recenzje, pozdrawiam :) -
wszystko jasne
Wędrowiec.1984 odpowiedział(a) na viola arvensis utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@viola arvensis A mnie to trochę przypomina, co podług katolickiej doktryny dzieje się z duszą po śmierci. W tym sensie, że Pan Bóg nikogo nie karze. To człowiek, widząc własną, obnażoną duszę, sam decyduje, gdzie chce pójść. Epilog jest jednakowoż optymistyczny. I dobrze. PS: Doprawdy nie wiem, dlaczego treść Twojego utworu właśnie z tym mi się skojarzyła, ale to jak najbardziej było skojarzenie pozytywne. -
Ona: ty, po co pytano? Moda: wypytywano na wy - typy wadom.
-
Piosenka nr 32 pt. Pieśń portu Atlantydy.
Leszczym odpowiedział(a) na Leszczym utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Amber Dzięki, fajnie że często do mnie zaglądasz, cieszę się :) @Christine To nie utwór, to piosenka :) -
Ano... za mało do Nobla, albo - no - doła ma - zona.
-
@huzarc Skojarzyło mi się, głównie przez ostatni obraz, z bardzo konkretnymi wydarzeniami historycznymi, ale wiersz może metaforycznie opisywać każde ludobójstwo. Łabędzi śpiew jednoznacznie przywodzi na myśl agonię, w której jeszcze dogasa ostatni krzyk, a potem następuje koniec. Utwór ma uświadomić odbiorcy, że spokój, bezpieczeństwo, komfort są zawsze czymś tymczasowym, efemerycznym i ryzyko obrócenia ich w pył przez maszynerię historii nigdy nie znika. Ludzkość jest skazana na powtarzające się cykle przemocy, wojen, gwałtów oraz zniszczeń. W tym tekście bardzo ważnym czynnikiem utrwalającym wspomnniany stan rzeczy jest nieumiejętność przewidywania przyszłości, odsuwanie od siebie odpowiedzialności za nią, a także zamykanie się na prawdę, że TO może nadejść w każdej chwili.
-
Tematy
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne