Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. @.KOBIETA.... "spacerujemy"... nagła zmiana czasu, a do tego momentu wersy w oczekiwaniu, jak... "może zabierzesz mnie na spacer"... Może by rozdzielić na dwie strofki, lub.. dać.. spacerujmy.. (?) Treści jako takiej.. NIE RUSZAM.. działa na wyobraźnię... :) Pozdrawiam.
  3. ... z tym policzkiem, trafne.
  4. @lena2_... trzy jakże ważne.. okruszki.. cech ludzkich. Pięknie.
  5. @NahaybazzaDziękuję :)
  6. Romantycznie i.. sielsko... :) podszept, jw. Słowo.. macaj.. hmm.. mało romantyczne.. ;)
  7. @Berenika97... i cóż można takim sadom szepnąć, skoro dają rozkosz dla warg, owocowym czerwcem. Nic, tylko udać się na wędrówkę między drzewami... Zachęcające 'mini'... :) Owocnych "wypraw" życzę.
  8. @Stukacz... piękna treść piosenki i dobry, stonowany podkład. Jedno co mnie nieco drażni w klipach stworzonych przez AI, to to, że kobiety są przesadnie piękne i zgrabne, a rzeczywistość już taka nie jest. Dlaczego te inne są pomijane... (?) Pozdrawiam.
  9. Wzruszyłem się ostatnim wersem... piękny utwór... bajkowy i cudny...
  10. @Leszek Piotr Laskowski ... mogłoby być snu spełnienie gdyby ... jeszcze gdzieś pożyczyć na siebie nie można liczyć ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia
  11. czterech na celi i piąty to mur i wyrok który siedzi w nas głęboko cela sapie jak stary diesel mieli nas na wolnych obrotach aż się w środku wszystko rozwarstwia powietrze ma gęstość niemytej skóry jakby ktoś oddychał nami wcześniej i zdechł w środku wchodzi pod powieki oblepia gardło siwym dymem z tanich fajek krata robi za radio łapie tylko stację cisza gada przez zęby że świat to druga strona tej samej ściany tylko bez nas kibel stoi jak generał od brudnych spraw i każdy mu melduje co ma do oddania z siebie pierwszy to profesor od grypsery mówi że słowo waży więcej niż wyrok że jak powiesz kit to kit cię zje od środka i nie zostawi kości stoi nad kiblem jak nad amboną głosi ewangelię z papieru po fajkach amen mówi ściana bo ma nas w sobie i nie musi już słuchać drugi to malarz od ucieczek rysuje kredą drzwi na betonie każde inne każde donikąd puka w nie nocą aż palce mu miękną i pyta czy jest sens a echo odpowiada spierdalaj raz wszedł w cień i nie wyszedł cały wrócił o siebie krótszy resztę nosi pod sercem jak trefny fant została mu tylko ręka która do dziś macha do nikogo i nie może przestać trzeci to kucharz od filozofii miesza zupę aż robi się czarna jak język po kłamstwie pluje do niej teorią mówi że życie to wywar z resztek i cudzych błędów a człowiek to kostka rosołowa bez opakowania a my jesteśmy jak stare konserwy z przebitą datą ważności które system zapomniał wyrzucić więc powoli rdzewiejemy od środka głód nie zna metafor i śmiejemy się głośno jakby ktoś nas rozcinał od środka i sprawdzał co jeszcze działa czwarty to ja cień od oddechów zbieram sapnięcia i niedokończone zdania do kieszeni aż krzyczą od środka mam tam już cały spacerniak i pół nocy która nie chce się skończyć zbieram ten ciepły kwaśny tlen zanim ostygnie na betonie jak parująca krew pod rzeźnickim nożem czasem wyciągam jedno i palę jak skręta żeby sprawdzić czy jeszcze się kręcę czy już tylko pamiętam jak klawisz wpada jak przypał bez zaproszenia mówi spokój a spokój robi z nami co chce i nigdy nie wychodzi pierwszy Bóg zagląda tu tylko na przeszukania rozpruwa nam materace i sprawdza czy nie schowaliśmy w nich kawałka duszy na czarną godzinę ale sam też ma podarte kieszenie szuka klucza który upuścił w nasz kibel i teraz boi się włożyć tam rękę ustawiamy się w pion jakby ktoś nas narysował na wystawie ale w środku każdy leży i udaje że jeszcze stoi noc robi obchód w kapciach po cudzym śnie siada na pryczy i liczy nas jak drobne które ktoś rozsypał i nie chce pozbierać zawsze się myli zawsze wychodzi za dużo albo za mało raz dwa trzy cztery i pół bo jeden już dawno wyszedł głową drugi jeszcze nie wrócił z wczoraj a trzeci śpi tak głęboko że śni mu się wolność na raty z odsetkami profesor mówi że to błąd systemu malarz dorysowuje brakujące twarze kucharz doprawia ciszę solą z potu i czymś jeszcze czego nie chce nazywać a ja ryję w murze paznokciem aż zostaje pod nim mięso że istniejemy na pół gwizdka ale byliśmy tu naprawdę rano syrena przecina powietrze jak kosa rozmowę wstajemy posklejani snem i cudzymi historiami które już się nie odkleją ktoś szuka siebie pod pryczą ktoś w kanciapie pod sercem ktoś już dawno sprzedał imię za herbatę i święty spokój i nie pamięta jak brzmiało krata śmieje się pierwsza bo zna pointę zanim ją wymyślimy mur milczy bo nie musi gadać ma nas wbitych w siebie po kolei jak daty bez świąt i tylko kibel wie wszystko ale nie sypie bo każdy tu kiedyś kończy rozmowę z życiem twarzą w dół a woda zabiera słowa szybciej niż człowiek zdąży się przyznać
  12. @Berenika97... bezimienna obecność, dobrze określone... tak, u wielu ludzi na pewno budzi lęk. Rozbicie wersów na końcu wydało mi się konieczne. Wychwyciłaś też kontrast i.. uniwersalność treści... :) dziękuję Ci bardzo za wyłapanie szczególików. Pozostałym.. Gościom.. za cichutkie czytanie oraz punkciki przychylności, bardzo, BARDZO dziękuję. :) Ślę wszystkim serdeczne pozdrowienie.
  13. Rewelacyjny pomysł, doskonały rytm i mistrzowski koniec. Petarda.
  14. Czytałem z zaciekawieniem, ale nie spodziewałem się takiego obrotu spraw jak ten w finale. Mistrzowski utwór, wziął mnie.
  15. @Poet Ka... tak, można dosłownie i w przenośni... w drugiej części postu trafiasz w punkt. Dziękuję. @Alicja_Wysocka... Ala, nie jakby, to wiersz o śmierci... zatem trafione precyzyjnie. To.. dzisiaj.. przełamuje plany, to prawda. Dziękuję. @Stracony... :) ja tego nie powiem, ani nie napiszę. Niech inni się wypowiedzą. @Wochen... @Witalisa... dziękuję za odniesienia... :) @Radosław... miło czytać takie słowa od Czytelnika, dziękuję... :) @Annna2... prawda, nawet jeśli to "coś" przychodzi, mierzy się człowiek z chwilą, ze wspomnieniami także, aż... zgaśnie. Anno, dziękuję za wejście. @Natuskaa... tak, jedna, chyba jedyna pewna 'rzecz' na ziemi, są też tacy, którzy planują do przodu ponad miarę, z 'pewnikiem', że tak będzie, a los się wywraca Mamy też.. dzisiaj.. które codziennie aż opływa w newsy o śmierci. Dziękuję Ci bardzo. @andrew... i niech to oglądanie się na wczoraj wywoła uśmiech... pomimo... że może zdarzyć się dzisiaj... ;) Fajnie, że wpadasz do mnie. Dziękuję.
  16. Leszku... pomarzyć, dobra rzecz. Niechby część z tego, co opisujesz ziściła się... ;) Dobry tekst na kabaretową piosenkę.
  17. @Michał Pawica poruszający, magnetyczny...
  18. Dzisiaj
  19. @Leszek Piotr Laskowski A przed światem, Polak Polakowi bratem. Też śnię czasem... Pozdrawiam :-)
  20. @Leszek Piotr Laskowski zabawny wiersz, dobrze się czyta
  21. Marek.zak1

    Tenis majowy

    @iwonaroma Dzięki, z tym majowym tenisem, takie akurat podwójne znaczenie się przypadkowo zrobiło:). Pozdrawiam @Ajar41 Fajnie to wyszło, no i tak rzeczywiście było. Życzymy sukcesów i przede wszystkim zdrowia, bo jej kariera to niestety pasmo kontuzji, podobnie zresztą jak zwyciężczyni US Open Emmy Raducanu i wielu innych. Pozdrawiam.
  22. @Nahaybazza @Posem dziękuję 🌷
  23. @Berenika97 Dziękuję Ci serdecznie za tak życzliwe komentarze:):)
  24. Ajar41

    Tenis majowy

    @Marek.zak1 Dołączam się do gratulacji dla Mai Chwalińskiej. Dumna bądź Górnicza Dąbrowo, bo masz tenisową królową, rywalkom szans nie dała, dziewięć sprytnie ograła dropszotem, lobem, nie siłowo. Pozdrawiam.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności


×
×
  • Dodaj nową pozycję...