Cała aktywność

Strumień aktualizowany automatycznie     

  1. Ostatnia godzina
  2. Nata_Kruk

    Prośba/ propozycja

    musborn45... rozumiem Twoją reakcję, ale może dobrze, bo wypowiedziałeś się odnośnie innych działów i zgadzam się, że wszelkie "maleństwa" nie powinny być limitowane. Wybacz niedopatrzenie z mojej strony... :)
  3. Nata_Kruk

    Prośba/ propozycja

    ... no nie... najmocniej przepraszam... :) gapa ze mnie, 'biegnę' poprawić błędny zapis.
  4. Nata_Kruk

    [...droga mleczna...]

    Dzięki za przychylność tychże 'oględzin'. Niby nie powinno się, ale czasami nie mogę się powstrzymać, gdy treść zaciekawi. Hej Tomaszu.
  5. Nata_Kruk

    Motyle

    Dobre, nie zauważyłam tej powtórki... :) Z tym paziem, świetny pomysł miałaś, jest znacznie lepiej.
  6. JaKuba

    peron spóźnionych poetów

    Dziękuję bardzo Justyno. Ciesze się, że dostrzegłaś znaczenie biletu. Pozdrawiam serdecznie.
  7. Mari_anna_

    W ryzach...

    - nie chcieli poprawiać nastroju - oni nie chcieli... ci z innego kręgu zainteresowań... ( np zawodowego i wiekowego; różnica 10,20 lat i więcej. Albo zgrani, spowinowaceni, jednakże poza babinką, która nie wie dlaczego... i powątpiewa w sens... może była wrobiona? Mają babinkę "na oku"... itp. Czasami cechuje ich wyraźnie odmienny typ urody... )
  8. MaksMara

    W ryzach...

    Źle mnie zrozumiałaś, babince - z małej - bo chodzi jak sama wyjaśniłaś o babeczkę, babunię / kobietę, więc powinno być nie chciały, chyba że nie zrozumiałam sensu utworu, w takim razie Sory :)
  9. MaksMara

    wiatr od morza

    Witaj Andrzeju, pomysł dobry, tytuł mnie zaciekawił, więc czytam i co ..... przesłodziłeś, nie podabają mi się zastosowane rymy jednosylabowe. Ale to tylko moje zdanie. Uważam, że stać Cię na więcj. Pozdrawiam :)
  10. Today
  11. Mari_anna_

    W ryzach...

    Celownik: komu? czemu? - babince, babinie, babie... itd Nie takie rzeczy pisze się z małej litery...
  12. MaksMara

    Baldachim nieba

    Jest takie miejsce na globie ziemskim, gdzie droga co dzień me kroki wita, ze wzajemnością więc odpowiadam, drzewom co szumią przejrzystym świtem. Szara wstążeczka wijąc się płynie, poprzez rezerwat i Stawy Echo za Rybakówką odbija skrętem, patrzę na domy z tkliwym uśmiechem. Po obu stronach zielonej drogi dumnie się wznoszą świerki i sosny, a modre liście dębów i buków tworzą nade mną baldachim wiosny. W dziurawym dachu skrętów gałęzi toń lazurowa, błękitu wstęga strugami czasu upływ dni głaszcze, me leśne szczęście, droga niezmienna. 22.07.2018r.
  13. Andrzej_Wojnowski

    wiatr od morza

    zachodu słońca blask rozpalił ogień w nas płomieniem w sercach nam buzuje biorę za rękę cię a ty nie mówisz nie tej nocy miłość będzie królem poczułem wielką moc to będzie nasza noc na pewno też nie pożałujesz szum szarych słonych fal przytłumił rozmów gwar a my i tak nic nie słyszymy wpatrzony w oczy twe widzę, że tego chcesz czekają nas upojne chwile zapada szybko zmrok masz rozpuszczony włos noc krótka czasu nie tracimy a gdy nadejdzie świt miłosnej rosy łyk zostanie w ustach do wieczora a wtedy razem znów owoce naszych snów skonsumujemy tak jak wczoraj bo taka pora jest i dobrze o tym wiesz od morza wieje wiatr Amora
  14. Tomasz Biela (od dawna)

    [...droga mleczna...]

    Dzięki wszystkim za uwagę. Natka Kruk - dziękuję za wnikliwe oględziny, zgrabnie to zrobiłaś, na chłodno. ja mam słabość do pewnych sytuacji i określeń. może kiedyś na priwie. dzięki jeszcze raz za słowo i pozdrawiam. pozdrawiam t.
  15. valeria

    Gorący sad

    z ręką na piersi czuję dotyk ulotny smak twoich ust całuję znów delikatnie przebiegasz w dół mojego ciała raz po raz odtwarzam skradziony pocałunek za domem w łóżku poruszam się w strumieniu powietrza ciepłych morel
  16. Tomasz Biela (od dawna)

    [...kiedyś...]

    dzieciństwo upadło w pognitych owocach tyle soku tyle skwaszonych min kolana pękały jak truskawki w zębach zaciśnięte krople łez – ojciec zaciska w dłoni skórzany pas pachnie dzisiaj wypastowanymi lakierkami na wesele zasiadało się przy stoliku dla młodszych nie daj boże napić się wódki a jak już złapało się welon czy muchę to w przyszłości na pewno upijani upijamy innych weseli dopiero po utracie świadomości kiedyś cnotą była wspinaczka na szczyt drzewa sięgając nieba zajadaliśmy papierówki patrząc którą dziewczynę strzelić z procy w tyłek – takie końskie zaloty w kieszeni magazynek jarzębiny i wystrzały z rurek w południe czy wieczorem w tych czasach strzela się ostrą amunicją prosto w serce – bez ceregieli adrenalina wzrastała w polu pszenicy ciało puchło od biczów im głębiej i szybciej tym lepiej i więcej zebrało się kolb z szabru jabłka śliwki czereśnie a nawet kapusta smakowały lepiej niż swoje mięso z marketu nie mniej pewne jak kupowanie „kota w worku” z ojcem przywoziliśmy cztery prosiaki najlepsze było wtedy żarło z wyhodowanej własnymi rękoma świni smażonka w żołądku z rozkoszy smaku rozkwitała winorośl przytulona do muru domu spijając gorycz i żal w nim była ogrodem w raju teraz jest wycinanie lasów i żywicą plują nasze wygody wypalanie traw dla pastwisk krów i koni giną zwierzęta niedokarmiane powoli likwidujemy pomniki przyrody wycinając kawałek po kawałku nasze płuca jak płonące plastry miodu litry się przelewały na chlebie i z gorącym mlekiem w chorobie i zdrowiu miód był nektarem bogów tutaj zastępuje go nutella i ząb uwiera próchnica nie była kiedyś tak paskudnie słodka jak teraz mleczaki nie chcą wypadać od nadmiaru chemii pierwsze gry w klasy nie były szukaniem znajomych w Internecie wtedy jeszcze nie było to science fiction tamtych czasów misja na marsa usiekaliśmy lasem bawiąc się w podchody teraz zostaje nam zbieranie z tego odchodów zabawa w chowanego polega na uciekaniu z domu bez powrotu przed patologią bądź tak sobie żeby o nas nie zapomnieli przypadkiem wyzwiska skierowane w stronę rodziców to przecież zwykłe słowa kocham cię mamo kocham tato dziękuję za to i tamto pękły gdzieś w nas jak krwiak lód malinowy rozlewa się na ziemi przydeptywany przez przechodniów gry komputerowe przenieśliśmy na ulice wychodziło się grupą z pistoletami zrobionymi z patyków maczugami teraz ganiamy za mordercami z siekierą Gta na ulicach i osiedlach Quake w domach co tu jeszcze więcej dodać ledwo słońce wstawało i dzieciaki w „gumę” się bawiły już gumy nie potrzebują a jeśli to pęka cienka nić między przyjemnością a dojrzałością słońce nie musi wstawać leży rozwierając swe promienne nogi zabawa w „słoneczko” kiedy się rozwiera kończy swój żar wtedy gdy młodej dziewczynie błona się rozdziera I słońce krwawi płacze nad matkami księżyc blednie nie będzie lepiej jest smart fon i aplikacja „dzieciństwo” to wszystko
  17. Łukasz Czuchoński

    Jabłko-grzech

    Co myślimy jedząc jabłko? Tylko jedno, że są smaczne, zdrowe, ale jedno zapominać chcemy, że to co smakuje także truje. Jabłkiem Adama po grzechu się zwie. My chodź nie nadzy, ale nie zdrowi, zasypiamy z myślą o lepsze jutro, a te jutro to my.
  18. Justyna Adamczewska

    Choć wiosna minęła, to lato ciągle trwa

    Betko :))).
  19. egzegeta

    Nietolerancja

    Ilona Rutkowska, jeśli dobrze kojarzę, to chyba pierwszy raz w moich progach. Witam, i dziękuję, i pozdrawiam.
  20. egzegeta

    Nietolerancja

    Anno gdybym miał wybrać wersję delikatniejszą, to rzeczywiście, wybrałbym pieszczona opuszką palca.:) Dziękuję
  21. Er Aray

    Uczucia do Kobiet...

    Kobiety...Kobieta, kobieta, kobieta... Czy warto się o nią starać? Swe serce karać? Serce... Czy przestaną mnie w końcu ranić? Czy przestaną rodzić we mnie nadzieje? Czy znajdzie się taka co przywróci mi w nie wiarę? Roztopić moje zamrożone i pokaleczone uczucia.. Nie będzie łatwo.. Czy znajdę taką która skruszy moje skamieniałą miłość... Moja dusza płacze, a wasze serca porusza, To moja klisza, nowa, stara i następna.. Czemu w nocy obok zawsze cisza? Żale się wam, przez to cygary pale, Przez to gary zapełniam oliwą, Przez to... Nie wiem czemu, im bardziej smutny tym bardziej wylewny, Tym bardziej chcę "spamować" moją poezją, finezją liter...
  22. musbron45

    MAKS i MUS

    Ot, całe szczęście - bo ja na poczcie hotmail widzę ich codziennie całe mnóstwo, tych "wiagropodobnych" Pozdrawiam wszystkich (od Jędrka z MAKS(i)MUS-a również)
  23. Mateusz

    MAKS i MUS

    Wspomniane boty służą do analityki stron www, nie spamowania. Na ten moment, na szczęście, mamy na tyle dobre zabezpieczenia, że te inne, z wiagrą, pigułkami i narkotykami się nie przedrą:)
  24. Justyna Adamczewska

    peron spóźnionych poetów

    JaKuba, bardzo mi się podoba Twój wiersz. Fajny pomysł z tym "niejasnym piórem za uchem". Niektórzy noszą papierosa za uchem. Szkodliwy, ale mają go zawsze przy sobie. Pisanie może dać poczucie "wypalenia", straszne uczucie i wtedy rzeczywiście czekanie na Wenę może być trudną czynnością - że się tak wyrażę. Napisałeś: To jest super. Bilet w ręce, a nie pióro - b. pouczające. Dzięki za ten wiersz. Justyna.
  25. Justyna Adamczewska

    Choć wiosna minęła, to lato ciągle trwa

    Pozdrawiam Wszystkich Justyna. :)))
  26. beta_b

    Błąd w sztuce

    Do mnie dociera pierwsza i druga zwrotka. Bunt i żal, rozczarowanie z ostatniej jest mi obce o tyle, że sens często nadaję sama, zatem sama go też zdejmuję. Zwalniam na górze z tej mocy jego. Na co mi zatem rekompensata? O ile dobrze zrozumiałam przesłanie. Pozdrawiam, bb
  27. musbron45

    Prośba/ propozycja

    No i ... "pacz pani" - przynajmniej nas dwoje tutaj "zgodnie gulgocze" Pozdrawiam
  1. Załaduj więcej aktywności