*** (Niedawno jeszcze)

Ten wiersz jest autorstwa Słowacki Juliusz.

Niedawno jeszcze - kiedym spoczywał uspiony,

A sen mój się zaczernił strzałem pełnym dymu

I w dymie stanął anioł jak ogień czerwony,

I szepnął mi do ucha: "Ja Mord - lecę z Rzymu..."



Jam uciekał i tęczę tak za sobą snował

Jak Irys... a po tęczach gnał mię ów przeklęty

Tak, żem spytać go musiał: "A któż tam mordował?"

A on mi znowu szepnął w ucho: - "Ojciec święty"



I znowu uciekałem... i kwiatów kielichy,

I róże z ducha mego ciskałem za siebie

Broniąc się... a on za mną jak - kurz i wiatr cichy

Gnał... i szeptał: "Spełnione tu... osądzą w niebie".