Skocz do zawartości

Recommended Posts

Alicja_Wysocka    199
  • Autor
  • Na przechadzkę młody wąż
    Wypełzł sobie w noc majową,
    Miękko mchy łaskoczą brzuszek,
    Aż tu spotkał cud jeżową.

    Ona lekko przestraszona
    W kłębek się zaczyna zwijać,
    A tu pręży się i mizdrzy
    W gadzim tańcu przed nią żmija.

    Pomyślała, więc jeżowa,
    Noc czarowna, księżyc świeci...
    Może trochę jest obleśny
    Ale chcę mieć z wężem dzieci.

    I znaleźli cichą przystań
    Długi rów, lecz za to ciasny
    Tam urodził im się synek
    Dostał imię - drut kolczasty.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Ewa_Kos    0
    bardzo mi się podoba, szczególnie zakończenie jest tyle zabawne,ile niespodziane.
    dodałam do ''ulubionych'' Pozdrawiam bardzo serdecznie i czekam na dalsze wiersze.
    E.K

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Zofia Honey    0
    Cytat
    Dziękuję Dziewczyny. Cieszę się, że Was rozbawiłam.




    Mnie też Alu, mimo, że od dawna znam wiersz :)

    Teraz jeszcze smaczniejszy, jak dobre wino :)

    Pozdrawiam pięknie
    Zofia

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Alicja_Wysocka    199
  • Autor
  • 3 godziny temu, Marcin_Krzysica napisał:

    To sobie poprawiłem humor

    Dziękuję Marcinie, bardzo się cieszę.

    Kiedy to było. dwanaście lat temu

    :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Nie .. Cztery godziny temu ;) ale znów mnie obudzili więc buszuję po forum może znowu coś odkopię :) 

    Edytowano przez Marcin_Krzysica

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Alicja_Wysocka    199
  • Autor
  • 1 minutę temu, Marcin_Krzysica napisał:

    może znowu coś odkopię :) 

    To są najstarsze 'dzieci' ale przyznaję się do nich, są przecież moje :)

       Co niektóre mają nierówne rączki i nóżki, czasem są krzywe lub garbate. Nie miałam wtedy jeszcze pojęcia o średniówkach, rymach gramatycznych i wielu innych ustrojstwach.

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Alicja_Wysocka    199
  • Autor
  • Marcinie, najlepiej jak jest wszystko razem. wiedza, wena, talent, pomysł.

      Po latach pisania doszłam do wniosku, że wszystkie te rzeczy razem, w jednym czasie rzadko się spotykają :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    JADer    308
    Dnia 12.05.2017 o 11:36 PM, Alicja_Wysocka napisał:

    Marcinie, najlepiej jak jest wszystko razem. wiedza, wena, talent, pomysł.

      Po latach pisania doszłam do wniosku, że wszystkie te rzeczy razem, w jednym czasie rzadko się spotykają :)

     

    Święta racja, Alicjo, odczuwam to szczególnie w ostatnich czasach, bo niby wiedza jest, trochę talentu może też, ale z tym pomysłem to bywa ciężko, a były czasy, że kilka wierszyków dziennie nie należało do rzadkości.

    Ale podobno nadzieja umiera ostatnia. ;))

     

    ps. no, nareszcie przestanę kopać w internecie w poszukiwaniu, kto wynalazł drut kolczasty ;)

     

    Pozdrawiam :)

    AD

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Alicja_Wysocka    199
  • Autor
  • 15 minut temu, JADer napisał:

    były czasy, że kilka wierszyków dziennie nie należało do rzadkości.

    Witaj Andrzeju,

    Też mam ten etap za sobą. Ojej, jak ja się wtedy cieszyłam.

    Minęło kilkanaście lat pisania (fakt, może się zwyczajnie wypisałam, jak długopis) Jednak teraz, gdy zaczynam pisać, wszystko chcę wziąć pod uwagę. Nie chcę rymów gramatycznych, nie chcę metafory dopełniaczowej, muszę pamiętać o średniówce, stopach akcentowych, ilości sylab, dobrej puencie. Unikać ogranych rekwizytów, ufff... końca nie ma.

    No i kiedy już tyle wiem, to odechciewa się pisania :)

    Pisać tylko dla samego pisania, cokolwiek, byle jak, aby było, codziennie - to otępianie pióra i spadek formy. A poza tym, trzeba się dać stęsknić, prawda? 

     

    Pozdrawiam i dziękuję :)

    Edytowano przez Alicja_Wysocka

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    czytacz    280
    2 godziny temu, Alicja_Wysocka napisał:

    Pisać tylko dla samego pisania, cokolwiek, byle jak, aby było, codziennie - to otępianie pióra i spadek formy. A poza tym, trzeba się dać stęsknić, prawda?

    Święta prawda Alu :)

    Może z tym spadkiem formy to nie do końca tak jest, bo  to trochę jak z wprawkami przy nauce gry na instrumencie, ale samo pisanie  już tak nie cieszy.

     

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Alicja_Wysocka    199
  • Autor
  • 24 minuty temu, czytacz napisał:

    to trochę jak z wprawkami przy nauce gry na instrumencie

    Pisanie wierszy porównałabym raczej do komponowania muzyki.

    Wprawki i ćwiczenia uczą nut, opanowania instrumentu, techniki.

    Nie można każdego brzdąkania uznać za nową kompozycję, tak jak i paru przypadkowych zdań, za wiersz.

    Wprawki i ćwiczenia muzyczne są irytujące dla otoczenia.

    Najlepiej ćwiczyć jak nikt nie słyszy. Podobnie jest z pisaniem, pisać można, nawet kilka razy na dzień, ale nie pokazywać wszystkiego ludziom, bo nas znienawidzą :P

     

    Dziękuję i pozdrawiam :)

    Edytowano przez Alicja_Wysocka

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    czytacz    280
    24 minuty temu, Alicja_Wysocka napisał:

    Pisanie wierszy porównałabym raczej do komponowania muzyki.

    No i masz rację :)

    24 minuty temu, Alicja_Wysocka napisał:

    Wprawki i ćwiczenia uczą nut, opanowania instrumentu, techniki....

    Najlepiej ćwiczyć jak nikt nie słyszy.

    O tym właśnie pisałam i inaczej nie uważam.

     

    24 minuty temu, Alicja_Wysocka napisał:

    ...pisać można, nawet kilka razy na dzień, ale nie pokazywać wszystkiego ludziom, bo nas znienawidzą :P

    A czy  ja mówiłam o pokazywaniu ? ;)

     

    Czasami trudno mieć dystans do tego co się robi. Wydaje mi się, że coś już jest już skończone gdy tymczasem inni uświadamiają mi, że od tego by  zaczęli - tylko teraz nie mówię o pisaniu :)

     

    Ja również pozwoliłam sobie na dość częste zamieszczanie swoich wierszy, może dlatego że chciałam poznać opinię innych na temat tego co już zrobiłam.  Tylko nieliczne zamieszczone tu przeze mnie wiersze były pisane  na bieżąco :)

    Teraz zwolnię z całą pewnością, mam zbyt dużo obowiązków.

     

    Pozdrawiam ciepło :)

     

    Edytowano przez czytacz

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Alicja_Wysocka    199
  • Autor
  • Bożenko, to jest moje zdanie i nie miałam na myśli konkretnych osób, mówiłam przede wszystkim o sobie.

    W przeszłości rwałam się do wstawiania jakby od tego zależało moje szczęście, przeszło mi to i bardzo mi to odpowiada. 

     Również ciepło :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    czytacz    280

    Alu ja też pisałam tylko o sobie i tylko stwierdziłam fakt - zamieszczałam prawie codziennie :)

    Ale teraz muszę do obowiązków :)

     

     

     

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się


    • Kto przegląda

      Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

    • Podobna zawartość

      • Przez marianna_ja
        Andrzeju Andrzeju
        na dworze listopad
        do dna spije słońca
        rzuci w wosk uroku
        zaraz klucz potrąca
        ejże liść znów opadł
        jakże dobrodzieju(?)






         
         
         
      • Przez marianna_ja
        pół żartem...


        Oczęta łzami podlane
        jeziora podmalowane

        z oka spływa niewielka
        lecz toksyczna kropelka

        dlatego że nikt nie utuli
        czasami z chrzanu cebuli

        są łezki z bólu czy złości
        ze wzruszenia w radości

        i nie róbże dziwnej miny
        że bywa... kroplą morfiny

        a gdy powód się zmienia
        to skład łez się wymienia

        płacz więc sobie czasami
        od rzeczy... z marzeniami

        i z każdej łzawej kropelki
        napisz wers może wiersz(yk:)


         

      • Przez marianna_ja
        Gdy na polną ścieżkę
        wstąpiłam nieśmiało,
        w tym cudzie natury,
        nagle coś się stało...

        Przebiegając pole,
        jak leśna panienka,
        na ścieżkę wybiegła
        samotna sarenka...

        Miałam zrobić fotkę,
        bo widok mnie ujął,
        lecz tropem sarenki
        już szary wilk sunął.

        Umykać musiałam,
        gdy się to zdarzyło.
        Ucichło w zaroślach.
        Mówisz, że się śniło?


        1 listopada
        2014

      • Przez marianna_ja
        (akrostych :)


        W dolinie rozkwitły krokusy
        I widać też biel przebiśniegów.
        O wiośnie wezbrany brzmi strumyk,
        Skowronki się budzą do śpiewu.

        Noc krótsza, dzień dłuższy się staje,
        A słońce posyła promienie.
        To znaki, że mamy przedwiośnie,
        U progu jest już przesilenie.

        Żal tylko, że drogi podmokłe...
         
         


      • Przez marianna_ja
        Krok po kroku
        i co dzień krok,
        idzie do nas
        Nowy Rok.

        Sypie gwiazdki
        w ogni żarze
        i rozdaje
        kalendarze

        Krok po kroku
        i co dzień krok;
        śle moc życzeń Nowy Rok


        I NA TEN NOWY ROK 2015...
        (akrostych)

        Ależ nam Nowy Rok przywiało...
        Na powitanie stopniał śnieg,
        Gdy niebo nocą pojaśniało
        Od blasku wielobarwnych świec.
        Rozlano szampan... z bąbelkami,
        A zegar północ bił... salwami.

        Na progu domu usiadł Anioł,
        A może mi się tak zdawało...

        Nagle zamilknął zasłuchany,
        Oczy zaszkliły mu się łzami,
        Właśnie bąbelki, te z szampana,
        Yes, yes... trysnęły , proszę pana.

        Rozmowa nam się nie kleiła;
        Obok Cin Cin mu postawiłam.
        Który to rok? Hoo! - przeskoczyłam.
         
         
         

    • Ostatnio komentowane

    ×