Skocz do zawartości

Recommended Posts

  • Autor
  • Na przechadzkę młody wąż
    Wypełzł sobie w noc majową,
    Miękko mchy łaskoczą brzuszek,
    Aż tu spotkał cud jeżową.

    Ona lekko przestraszona
    W kłębek się zaczyna zwijać,
    A tu pręży się i mizdrzy
    W gadzim tańcu przed nią żmija.

    Pomyślała, więc jeżowa,
    Noc czarowna, księżyc świeci...
    Może trochę jest obleśny
    Ale chcę mieć z wężem dzieci.

    I znaleźli cichą przystań
    Długi rów, lecz za to ciasny
    Tam urodził im się synek
    Dostał imię - drut kolczasty.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    bardzo mi się podoba, szczególnie zakończenie jest tyle zabawne,ile niespodziane.
    dodałam do ''ulubionych'' Pozdrawiam bardzo serdecznie i czekam na dalsze wiersze.
    E.K

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Cytat
    Dziękuję Dziewczyny. Cieszę się, że Was rozbawiłam.




    Mnie też Alu, mimo, że od dawna znam wiersz :)

    Teraz jeszcze smaczniejszy, jak dobre wino :)

    Pozdrawiam pięknie
    Zofia

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 3 godziny temu, Marcin_Krzysica napisał:

    To sobie poprawiłem humor

    Dziękuję Marcinie, bardzo się cieszę.

    Kiedy to było. dwanaście lat temu

    :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Nie .. Cztery godziny temu ;) ale znów mnie obudzili więc buszuję po forum może znowu coś odkopię :) 

    Edytowano przez Marcin_Krzysica

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 1 minutę temu, Marcin_Krzysica napisał:

    może znowu coś odkopię :) 

    To są najstarsze 'dzieci' ale przyznaję się do nich, są przecież moje :)

       Co niektóre mają nierówne rączki i nóżki, czasem są krzywe lub garbate. Nie miałam wtedy jeszcze pojęcia o średniówkach, rymach gramatycznych i wielu innych ustrojstwach.

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • Marcinie, najlepiej jak jest wszystko razem. wiedza, wena, talent, pomysł.

      Po latach pisania doszłam do wniosku, że wszystkie te rzeczy razem, w jednym czasie rzadko się spotykają :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Dnia 12.05.2017 o 11:36 PM, Alicja_Wysocka napisał:

    Marcinie, najlepiej jak jest wszystko razem. wiedza, wena, talent, pomysł.

      Po latach pisania doszłam do wniosku, że wszystkie te rzeczy razem, w jednym czasie rzadko się spotykają :)

     

    Święta racja, Alicjo, odczuwam to szczególnie w ostatnich czasach, bo niby wiedza jest, trochę talentu może też, ale z tym pomysłem to bywa ciężko, a były czasy, że kilka wierszyków dziennie nie należało do rzadkości.

    Ale podobno nadzieja umiera ostatnia. ;))

     

    ps. no, nareszcie przestanę kopać w internecie w poszukiwaniu, kto wynalazł drut kolczasty ;)

     

    Pozdrawiam :)

    AD

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 15 minut temu, JADer napisał:

    były czasy, że kilka wierszyków dziennie nie należało do rzadkości.

    Witaj Andrzeju,

    Też mam ten etap za sobą. Ojej, jak ja się wtedy cieszyłam.

    Minęło kilkanaście lat pisania (fakt, może się zwyczajnie wypisałam, jak długopis) Jednak teraz, gdy zaczynam pisać, wszystko chcę wziąć pod uwagę. Nie chcę rymów gramatycznych, nie chcę metafory dopełniaczowej, muszę pamiętać o średniówce, stopach akcentowych, ilości sylab, dobrej puencie. Unikać ogranych rekwizytów, ufff... końca nie ma.

    No i kiedy już tyle wiem, to odechciewa się pisania :)

    Pisać tylko dla samego pisania, cokolwiek, byle jak, aby było, codziennie - to otępianie pióra i spadek formy. A poza tym, trzeba się dać stęsknić, prawda? 

     

    Pozdrawiam i dziękuję :)

    Edytowano przez Alicja_Wysocka

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    2 godziny temu, Alicja_Wysocka napisał:

    Pisać tylko dla samego pisania, cokolwiek, byle jak, aby było, codziennie - to otępianie pióra i spadek formy. A poza tym, trzeba się dać stęsknić, prawda?

    Święta prawda Alu :)

    Może z tym spadkiem formy to nie do końca tak jest, bo  to trochę jak z wprawkami przy nauce gry na instrumencie, ale samo pisanie  już tak nie cieszy.

     

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 24 minuty temu, czytacz napisał:

    to trochę jak z wprawkami przy nauce gry na instrumencie

    Pisanie wierszy porównałabym raczej do komponowania muzyki.

    Wprawki i ćwiczenia uczą nut, opanowania instrumentu, techniki.

    Nie można każdego brzdąkania uznać za nową kompozycję, tak jak i paru przypadkowych zdań, za wiersz.

    Wprawki i ćwiczenia muzyczne są irytujące dla otoczenia.

    Najlepiej ćwiczyć jak nikt nie słyszy. Podobnie jest z pisaniem, pisać można, nawet kilka razy na dzień, ale nie pokazywać wszystkiego ludziom, bo nas znienawidzą :P

     

    Dziękuję i pozdrawiam :)

    Edytowano przez Alicja_Wysocka

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    24 minuty temu, Alicja_Wysocka napisał:

    Pisanie wierszy porównałabym raczej do komponowania muzyki.

    No i masz rację :)

    24 minuty temu, Alicja_Wysocka napisał:

    Wprawki i ćwiczenia uczą nut, opanowania instrumentu, techniki....

    Najlepiej ćwiczyć jak nikt nie słyszy.

    O tym właśnie pisałam i inaczej nie uważam.

     

    24 minuty temu, Alicja_Wysocka napisał:

    ...pisać można, nawet kilka razy na dzień, ale nie pokazywać wszystkiego ludziom, bo nas znienawidzą :P

    A czy  ja mówiłam o pokazywaniu ? ;)

     

    Czasami trudno mieć dystans do tego co się robi. Wydaje mi się, że coś już jest już skończone gdy tymczasem inni uświadamiają mi, że od tego by  zaczęli - tylko teraz nie mówię o pisaniu :)

     

    Ja również pozwoliłam sobie na dość częste zamieszczanie swoich wierszy, może dlatego że chciałam poznać opinię innych na temat tego co już zrobiłam.  Tylko nieliczne zamieszczone tu przeze mnie wiersze były pisane  na bieżąco :)

    Teraz zwolnię z całą pewnością, mam zbyt dużo obowiązków.

     

    Pozdrawiam ciepło :)

     

    Edytowano przez czytacz

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • Bożenko, to jest moje zdanie i nie miałam na myśli konkretnych osób, mówiłam przede wszystkim o sobie.

    W przeszłości rwałam się do wstawiania jakby od tego zależało moje szczęście, przeszło mi to i bardzo mi to odpowiada. 

     Również ciepło :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Alu ja też pisałam tylko o sobie i tylko stwierdziłam fakt - zamieszczałam prawie codziennie :)

    Ale teraz muszę do obowiązków :)

     

     

     

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się


    • Kto przegląda   0 użytkowników

      Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

    • Ostatnie komentarze

      • Befano :))) i dziękuję. J. 
      • Befano, ja o II cz. Twojego "Tryptyku". A więc:   Bardzo mi się podoba to, że przytoczyłaś wiersz Marii Pawlikowskiej -Jasnorzewskiej. Kobiety mądrej, z klasą i świetnej poetki.  I Rubens - tak pięknie przedstawiający na swych obrazach kobiety dojrzałe. Mam ogromny szacunek dla Jego geniuszu i odwagi.  Treść wiersza - widzę a przede wszystkim , czuję w niej odwagę i dumę peelki z tego, ze jest kobietą. To balsam.  Obrazowanie w wierszu nienaganne:  "...piersi znów obrzmiewają
        twardnieją sutki pod dłonią męską

        Chłodna w niej śluzu jasna przejrzystość
        z połyskiem perłowej macicy -
        ta świeża mokrość która wyściela
        śliskim atłasem wnętrze feminy"    I końcowy wers - majstersztyk.    Oddałaś hołd kobiecemu pięknu i Naturze, jestem dumna z tego, że miałam możliwość czytania Twego wiersza. No jeszcze nie skończyłam, ale chcę być dobrze przygotowana do odbioru III cz.    Pełna podziwu dla Ciebie - Justyna. 
      • tak   niewątpliwie sytuacja jest wewnętrzna, zatem pytać nas będą o pochodzenie   tak, możemy spokojnie zignorować pytania i wziąć udział w dowolnym szaleństwie   mgła, która otaczała miasta, niejednego doprowadziła na skraj rozpaczy   kiedy świadomość dochodzi do głosu, coś zmienia się w powietrzu i czasie   a jeśli twoja dusza nie wraca, być może jeszcze nie powstała   ten, który straszy i grozi - przemija, a imię jego ściera wiatr z księgi,   choć wiele dłoni cierpliwie, dopisywało słowa    |                          
      • Fajowo – nareszcie prawdziwe słowo   Oj, tak fajnie czytać Oj, tak fajnie wiedzieć.   Normą się staje - prawdę powiedzieć.                           Bez wahań i trzęsień własnej Ziemi,  bez zagubionych, a otwartych NADZIEI. :))). J. A.   
      •       Każdy dzień jest w pewnym sensie poniedziałkiem     Wstąpił na słowniki. Hasło powędrowało z ust do ust, z rąk do rąk. Przemierzyło ciała. Wzięło nosicieli, jak pies "bierze go" i przykleiło się do elektoratu niczym melodia. Rzut oka na makarony. W sklepie ani ziębi, ani grzeje. Nikt nic nie nuci. Język, który tu panuje, przypomina połączenia w kalkulatorze. Nie ma radia, o internecie nie wspominając.        
    • Ostatnio dodane

    ×