Skocz do zawartości

Recommended Posts

szczęście o szczęście
moje kochane
zaraz tobie opowiem
co wymyśliłam nad ranem

 

że mnie ze sobą zabierzesz
w jakąś słoneczną niedzielę
zabierzesz mnie na lizaki
a potem na karuzelę

 

obiecam że będę grzeczna
na pewno się tobie nie zgubię
tak dawno mnie nigdzie nie brałeś
aż zapomniałam co lubię

 

ja wiem że cię wszyscy proszą
i mało kto ci dziękuje
nawet zapłacę za ciebie
jeśli  się zdecydujesz

*
więc jak będzie

 

2003

Edytowano przez Alicja_Wysocka

Udostępnij ten post


Link to postu

ładnie rok 2003

w tym roku jeśli by mi ktoś powiedział, że kiedyś będę pisał wiersze warknąłbym że jest głupi i ma wszy

pochłonięty bylem całkowicie techniką

Pozdrawia Jacek :)

Udostępnij ten post


Link to postu
  • Autor
  • Jacku, ten wiersz ma sporo błędów, ale mam do niego wielki sentyment, ma prywatną dedykację i taki już raczej zostanie.

     

    Dziękuję i mówię

     

    11.gif

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 18 godzin temu, Oxyvia napisał:

    Wiersz dla Taty? :)

    Nie, nie dla taty, napisałam go koledze z portalu,

    ponieważ mnie zainspirował.

    Chociaż tato zabraniał  mi i rodzeństwu pójścia na karuzelę, zawsze mówił, że tam chodzą szumowiny.

       Któregoś dnia rozbiłam skarbonkę i bez mówienia, pozwolenia uciekłam z domu właśnie do wesołego miasteczka, to była niedziela.

    Wróciłam po kilku godzinach, no i bez kary się nie obyło, beczałam do wieczora.

    Rodzice martwili się, nie wiedzieli gdzie jestem.

    Do dzisiaj mi nie przeszło, lubię wiatr we włosach, świat z góry

    i pęd. Chciałabym jeszcze przelecieć się balonem. Samolot też jeż fajny, ale nie czuję wiatru.

     

    Dziękuję :)

    Edytowano przez Alicja_Wysocka

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    1 godzinę temu, Alicja_Wysocka napisał:

    Chciałabym jeszcze przelecieć się balonem.

    Alicjo,

    latam, w styczniu organizuję zawody balonowe w Bałtowie (świętokrzyskie), w czerwcu prawdopodobnie w Małopolsce. Gdzie mieszkasz?

    bb

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Witam -  mam nadzieje że szczęście się ucieszyło  -  te lizaki i karuzela -  cacko...

    Bardzo się podoba Alicjo.

                                                                                                                                   Miłego życzę

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 10 godzin temu, beta_b napisał:

    Gdzie mieszkasz?

    Mieszkam w Gdyni, Betko.

    Ale dziękuję, zawsze to milej spotkać bratnią duszę, która lubi to samo co ja,

    Słonka :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 4 godziny temu, Waldemar_Talar_Talar napisał:

    mam nadzieje że szczęście się ucieszyło 

    Na karuzelę sama sobie poszłam i chodzę jak mam okazję.

    W tym roku latem byłam na Diabelskim Młynie, baaardzo wysoko, a co do lizaków, odszedł mi apetyt,

    pozdrawiam, Waldku i dziękuję :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 2 godziny temu, Stary_Kredens napisał:

    tak rzadko dziękujemy

    Prawda, zbyt  wiele nam spowszedniało lub wydaje się oczywiste, czy naturalne,

    Do poczytania, Kredensie, dziękuję :)

    Edytowano przez Alicja_Wysocka

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Powiało pewną tęsknotą 😀 z przyjemnością przeczytałam.

    Alicjo, znowu sobie trochę zmieniłam :)

    Wymyslilam  cię - w tytule 

    🍡🍭🍦🎡 za to moje buszowanie po Twoim tekście 

    Pozdr. Serdecznie

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 20 minut temu, Annie_M napisał:

    Wymyslilam  cię - w tytule 

    Ooo! Wszystko dostałam, Dziękuję Duszko :)

    Wiesz co? Wymyśliłam, w sensie pomysł wpadł mi do głowy,

    poprosić szczęście, dogadać się z nim.

    Wprawdzie szczęście jest rodzaju nijakiego, ale skoro miałam się z nim ( rodzaj męski) dogadać w pewnym momencie użyłam

    tak dawno mnie nigdzie nie brałeś, bo chyba nie ma zwrotu nie brałoś (?)

    Gdzieś tam w tle stoi jakiś men, jak sobie weźmie moją prośbę do Szczęścia do serca, to będzie cudnie.

    Dziękuję, że przyszłaś, i rozmówiłaś się ze mną :)

     

    Tymczasem się bujam :)

    13.gif

    Edytowano przez Alicja_Wysocka

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Dnia 11.11.2017 o 07:51, Alicja_Wysocka napisał:

    Nie, nie dla taty, napisałam go koledze z portalu,

    ponieważ mnie zainspirował.

    Chociaż tato zabraniał  mi i rodzeństwu pójścia na karuzelę, zawsze mówił, że tam chodzą szumowiny.

       Któregoś dnia rozbiłam skarbonkę i bez mówienia, pozwolenia uciekłam z domu właśnie do wesołego miasteczka, to była niedziela.

    Wróciłam po kilku godzinach, no i bez kary się nie obyło, beczałam do wieczora.

    Rodzice martwili się, nie wiedzieli gdzie jestem.

    Do dzisiaj mi nie przeszło, lubię wiatr we włosach, świat z góry

    i pęd. Chciałabym jeszcze przelecieć się balonem. Samolot też jeż fajny, ale nie czuję wiatru.

     

    Dziękuję :)

    z samolotu można całkiem łatwo wyskoczyć :)

     

    20171112_103909.png

    Edytowano przez Marcin Krzysica

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • Dziękuję za pomysł, Marcinie.

    Jak mnie dłużej nie zobaczysz na portalu, znaczy wzięłam Twój pomysł do serca.

    Miłej niedzieli :)

    Edytowano przez Alicja_Wysocka

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    3 godziny temu, Alicja_Wysocka napisał:

    Dziękuję za pomysł, Marcinie.

    Jak mnie dłużej nie zobaczysz na portalu, znaczy wzięłam Twój pomysł do serca.

    Miłej niedzieli :)

    Alicjo co ty piszesz skoczysz i jeszcze w locie napiszesz dwa wiersze. Z lądowaniem nie ma problemu podobne jest do tego na miotle :P 

    Dużo uśmiechu ;)

    Edytowano przez Marcin Krzysica

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Dnia 11.11.2017 o 07:51, Alicja_Wysocka napisał:

    Nie, nie dla taty, napisałam go koledze z portalu,

    ponieważ mnie zainspirował.

    Chociaż tato zabraniał  mi i rodzeństwu pójścia na karuzelę, zawsze mówił, że tam chodzą szumowiny.

       Któregoś dnia rozbiłam skarbonkę i bez mówienia, pozwolenia uciekłam z domu właśnie do wesołego miasteczka, to była niedziela.

    Wróciłam po kilku godzinach, no i bez kary się nie obyło, beczałam do wieczora.

    Rodzice martwili się, nie wiedzieli gdzie jestem.

    Do dzisiaj mi nie przeszło, lubię wiatr we włosach, świat z góry

    i pęd. Chciałabym jeszcze przelecieć się balonem. Samolot też jeż fajny, ale nie czuję wiatru.

     

    Dziękuję :)

    Jak można nie pozwolić dziecku jeździć na karuzeli??? Dobrze, że uciekłaś i wyszalałaś się w wesołym miasteczku - tego nikt Ci nie odbierze. :)))

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się


    • Kto przegląda   0 użytkowników

      Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

    ×