Skocz do zawartości

Recommended Posts

bezsenną noc zły czas wypija

zadowolony cierpkim smakiem

ja dalej myślę czyja wina

i czy nie mogło być inaczej

kolejny list do ciebie kleję

na papier kładę wciąż dwa słowa

naszą znajomość w myślach mielę

chciałbym ją zacząć dziś od nowa

 

pamiętam tamte letnie noce

i twoje "tak" w blasku księżyca

nie potrafiłem cię zaskoczyć

dlaczego nie wiem tajemnica

te liter sześć, co obok było

wydały mi się głupie, proste

myślałem, ale krótką chwilę

do dziś ten warkocz myśli noszę

 

śnieg tamtych wspomnień nie topnieje

czyżby to była ta prawdziwa

która po nocach spać nie daje

do rana nigdy nie zasypia

co mi zostało listy mnożę

o tym, co jej nie powiedziałem

potem na półkę je położę

gdzie leżą tylko niewysłane

Edytowano przez Andrzej_Wojnowski

Udostępnij ten post


Link to postu

Podoba mi się ten wiersz,

ale te parę zabłąkanych przecinków w drugiej strofie,

wg mnie nie ma jakiegoś wybitnie istotnego znaczenia.

Bardziej przydałby się cudzysłów przy słowie "tak"

w drugim wersie drugiej zwrotki.

I w pierwszym wersie ostatniej strofy literówka: topnieje .

 

Pozdrawiam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
  • Autor
  • 10 minut temu, Deonix_ napisał:

    Bardziej przydałby się cudzysłów przy słowie "tak"

    w drugim wersie drugiej zwrotki.

    I w pierwszym wersie ostatniej strofy literówka: topnieje

     

    Dziękuję De..

    Poprawiłem.  To są efekty jak się "preferuje pisanie na kolanie". Ale zawsze mogę liczyć na przychylnych forumowiczy.

                                           pozdrawiam

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 4 minuty temu, beta_bez_alfy napisał:

    Mi też się podoba,

    bez żadnych ale.

    bb 

     

          Dziękuję .

    Trochę za późno zacząłem, stąd te niedociągnięcia. Trochę się śpieszę

     Ale wierzę w słowa klasyka. " Nie ważne ja się zaczyna, ważne jak się kończy ( czy jakoś tak).

     

                                                                                                                                                    pozdrawiam

     

                                                                                                                                              

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Zgrabnie, rytmicznie, niezłe rymy i ciekawie poprowadzona treść.

    W sumie dobry wiersz :)

     

    Pozdrawiam

    AD

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Ładny wiersz. Budzi we mnie współczucie dla Peela.

    Często ludzie wyrzucają sobie, że czegoś kiedyś nie zrobili, czegoś nie powiedzieli, czegoś nie dopełnili - i coś ważnego się rozpadło, pękło na zawsze jak bańka mydlana, nieodwracalnie. Tak niestety bywa.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    20 godzin temu, Andrzej_Wojnowski napisał:

    bezsenną noc zły czas wypija

    zadowolony cierpkim smakiem

    To co właśnie mam za sobą niestety.

     

    20 godzin temu, Andrzej_Wojnowski napisał:

    śnieg tamtych wspomnień nie topnieje

    Podoba mi się ta metafora :)

     

    Pozdrawiam

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 14 godzin temu, Oxyvia napisał:

    Często ludzie wyrzucają sobie, że czegoś kiedyś nie zrobili, czegoś nie powiedzieli, czegoś nie dopełnili - i coś ważnego się rozpadło, pękło na zawsze jak bańka mydlana, nieodwracalnie. Tak niestety bywa.

     

     Niestety, nie jesteśmy doskonali. Ale są plusy. Jest o czym pisać i poezja nie umiera.

     

                                                                                                                                                      pozdrawiam

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 19 godzin temu, JADer napisał:

    W sumie dobry wiersz :)

     

    Dziękuję.

    Będę teraz musiał uważać, żeby nie wrzucać gniotów.

     

                                                                                                                                  pozdrawiam

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 18 godzin temu, Paulina_Murias napisał:

    Romantyczny, spójny i zgrabny :) Czekam na więcej <3

    Pozdrówka :)

     

    Dziękuję.

    Zawsze trudno mi było odmawiać kobietom.

    Dzisiaj jak wrócę z brydża, spróbują  coś skleić, ale jakość tekstu  może być mierna.

     

                                                                                                                                                                                   pozdrawiam

     

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 18 godzin temu, befana_di_campi napisał:

    (Bez)nadziejnie z oczekiwaniem, że może... jednak... albo na pewno... :)))

     

     Lepiej  na pewno, ale ciekawiej może.

     

                                                                                                             Dziękuje i pozdrawiam

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 2 godziny temu, kot szarobury napisał:

    To co właśnie mam za sobą niestety.

     

    Dobrze że za sobą, a nie w trakcie. Poziom bólu mniejszy.  Życie to bal.

    To była zła, nieszczęśliwa kobieta. Szukaj tych szczęśliwych.

    O takiej jednej napisałem kiedyś tekst (mierny bo nie miał go kto poprawić). Posłuchaj, może poprawi Ci humor.

     

     

     

    Pozdrawiam

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    2 godziny temu, Andrzej_Wojnowski napisał:

     

    Dobrze że za sobą, a nie w trakcie. Poziom bólu mniejszy.  Życie to bal.

    To była zła, nieszczęśliwa kobieta. Szukaj tych szczęśliwych.

    O takiej jednej napisałem kiedyś tekst (mierny bo nie miał go kto poprawić). Posłuchaj, może poprawi Ci humor.

     

     

     

    Pozdrawiam

    Cała ja! :-)))

     

    Serdecznie :)))

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się


    • Kto przegląda   0 użytkowników

      Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

    • Ostatnie komentarze

      • Befano :))) i dziękuję. J. 
      • Befano, ja o II cz. Twojego "Tryptyku". A więc:   Bardzo mi się podoba to, że przytoczyłaś wiersz Marii Pawlikowskiej -Jasnorzewskiej. Kobiety mądrej, z klasą i świetnej poetki.  I Rubens - tak pięknie przedstawiający na swych obrazach kobiety dojrzałe. Mam ogromny szacunek dla Jego geniuszu i odwagi.  Treść wiersza - widzę a przede wszystkim , czuję w niej odwagę i dumę peelki z tego, ze jest kobietą. To balsam.  Obrazowanie w wierszu nienaganne:  "...piersi znów obrzmiewają
        twardnieją sutki pod dłonią męską

        Chłodna w niej śluzu jasna przejrzystość
        z połyskiem perłowej macicy -
        ta świeża mokrość która wyściela
        śliskim atłasem wnętrze feminy"    I końcowy wers - majstersztyk.    Oddałaś hołd kobiecemu pięknu i Naturze, jestem dumna z tego, że miałam możliwość czytania Twego wiersza. No jeszcze nie skończyłam, ale chcę być dobrze przygotowana do odbioru III cz.    Pełna podziwu dla Ciebie - Justyna. 
      • tak   niewątpliwie sytuacja jest wewnętrzna, zatem pytać nas będą o pochodzenie   tak, możemy spokojnie zignorować pytania i wziąć udział w dowolnym szaleństwie   mgła, która otaczała miasta, niejednego doprowadziła na skraj rozpaczy   kiedy świadomość dochodzi do głosu, coś zmienia się w powietrzu i czasie   a jeśli twoja dusza nie wraca, być może jeszcze nie powstała   ten, który straszy i grozi - przemija, a imię jego ściera wiatr z księgi,   choć wiele dłoni cierpliwie, dopisywało słowa    |                          
      • Fajowo – nareszcie prawdziwe słowo   Oj, tak fajnie czytać Oj, tak fajnie wiedzieć.   Normą się staje - prawdę powiedzieć.                           Bez wahań i trzęsień własnej Ziemi,  bez zagubionych, a otwartych NADZIEI. :))). J. A.   
      •       Każdy dzień jest w pewnym sensie poniedziałkiem     Wstąpił na słowniki. Hasło powędrowało z ust do ust, z rąk do rąk. Przemierzyło ciała. Wzięło nosicieli, jak pies "bierze go" i przykleiło się do elektoratu niczym melodia. Rzut oka na makarony. W sklepie ani ziębi, ani grzeje. Nikt nic nie nuci. Język, który tu panuje, przypomina połączenia w kalkulatorze. Nie ma radia, o internecie nie wspominając.        
    • Ostatnio dodane

    ×