Skocz do zawartości

Recommended Posts

Przyszedł raz stulatek do swego lekarza

i zaczął narzekać, że go życie gniecie.

-- Z czasem wszystko minie, to się często zdarza.

Trzeba tylko przeżyć kolejne stulecie.

Edytowano przez samm

Udostępnij ten post


Link to postu
  • Autor
  • Dnia 25.10.2017 o 19:30, kapsel napisał:

    życzyć trzeba stulatkowi cierpliwości

    Z wiekiem, jednym jej przybywa, inni ją tracą.

    Jedno jest pewne: "z czasem wszystko minie".

    Dzięki Kap za wizytówkę pod frachą :)

    Pozdro :)

    s

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • Dnia 25.10.2017 o 19:40, Jacek_K napisał:

    znów podniesiona poprzeczka :))(emerytalna?:-)))))

     

    Spuentowałbym to tak:

     

    Em-a x 2

    Stulatek to zmora

    dla oddziałów ZUS-u

    i żywa podpora

    rodziny statusu :)

     

    Dziękuję JacKu za "serdeczny" wpis

    i nie mniej serdecznie pozdrawiam :)

    s

    Edytowano przez samm

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Chciałem skontrować , ale nijak - weny brak ;(( na taką gorzką ironię :))

    Czyli co nie odzywać się niż być "serdecznym" :))lepiej , a może...

    Lepiej emerytem zostać niż "dawać po kościach" :))))

    Nie mniej serdecznie pozdrawiam :))

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Dnia 25.10.2017 o 08:29, samm napisał:

    Przyszedł raz stulatek do swego lekarza

    i zaczął narzekać, że go życie gniecie.

    -- Z czasem wszystko minie, to się często zdarza.

    Trzeba tylko przeżyć kolejne stulecie.

    Cześć sammi,  oj ważny temat długowieczności poruszyłeś.  Życie gniecie po stu latach? To niedobrze. Diagnoza lekarska - pełna profesjonalizmu i jaka optymistyczna.   Pozdrawiam. J. 

    imagesCQT0YAYZ.jpg

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się


    • Kto przegląda   0 użytkowników

      Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

    • Ostatnie komentarze

      • Befano :))) i dziękuję. J. 
      • Befano, ja o II cz. Twojego "Tryptyku". A więc:   Bardzo mi się podoba to, że przytoczyłaś wiersz Marii Pawlikowskiej -Jasnorzewskiej. Kobiety mądrej, z klasą i świetnej poetki.  I Rubens - tak pięknie przedstawiający na swych obrazach kobiety dojrzałe. Mam ogromny szacunek dla Jego geniuszu i odwagi.  Treść wiersza - widzę a przede wszystkim , czuję w niej odwagę i dumę peelki z tego, ze jest kobietą. To balsam.  Obrazowanie w wierszu nienaganne:  "...piersi znów obrzmiewają
        twardnieją sutki pod dłonią męską

        Chłodna w niej śluzu jasna przejrzystość
        z połyskiem perłowej macicy -
        ta świeża mokrość która wyściela
        śliskim atłasem wnętrze feminy"    I końcowy wers - majstersztyk.    Oddałaś hołd kobiecemu pięknu i Naturze, jestem dumna z tego, że miałam możliwość czytania Twego wiersza. No jeszcze nie skończyłam, ale chcę być dobrze przygotowana do odbioru III cz.    Pełna podziwu dla Ciebie - Justyna. 
      • tak   niewątpliwie sytuacja jest wewnętrzna, zatem pytać nas będą o pochodzenie   tak, możemy spokojnie zignorować pytania i wziąć udział w dowolnym szaleństwie   mgła, która otaczała miasta, niejednego doprowadziła na skraj rozpaczy   kiedy świadomość dochodzi do głosu, coś zmienia się w powietrzu i czasie   a jeśli twoja dusza nie wraca, być może jeszcze nie powstała   ten, który straszy i grozi - przemija, a imię jego ściera wiatr z księgi,   choć wiele dłoni cierpliwie, dopisywało słowa    |                          
      • Fajowo – nareszcie prawdziwe słowo   Oj, tak fajnie czytać Oj, tak fajnie wiedzieć.   Normą się staje - prawdę powiedzieć.                           Bez wahań i trzęsień własnej Ziemi,  bez zagubionych, a otwartych NADZIEI. :))). J. A.   
      •       Każdy dzień jest w pewnym sensie poniedziałkiem     Wstąpił na słowniki. Hasło powędrowało z ust do ust, z rąk do rąk. Przemierzyło ciała. Wzięło nosicieli, jak pies "bierze go" i przykleiło się do elektoratu niczym melodia. Rzut oka na makarony. W sklepie ani ziębi, ani grzeje. Nikt nic nie nuci. Język, który tu panuje, przypomina połączenia w kalkulatorze. Nie ma radia, o internecie nie wspominając.        
    • Ostatnio dodane

    ×