Skocz do zawartości

Recommended Posts

Witam serdecznie Alicjo -  widzę te korale owy  pajęczy naszyjnik no i te smutne liście.

A najbardziej widzę  tęsknotę -  pięknie jest  i basta.

No i nie taka straszna jest jesień jak widać powyżej Alicjo.

                                                                                                                          Dużo miłego ci życzę

 

Udostępnij ten post


Link to postu
  • Autor
  • Dzień dobry Waldemarze.

    Nie straszna, żebyś wiedział. Zima jest ładna tylko przez okno ewentualnie na zdjęciach, obrazach i w wierszach,

    bo wtedy nie marznę.

     

    175.gif

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    17 minut temu, Alicja_Wysocka napisał:

    Zima jest ładna tylko przez okno ewentualnie na zdjęciach, obrazach i w wierszach,

    bo wtedy nie marznę.

    Uważam podobnie. Ale jeszcze bardziej jakoś nie lubię,

    gdy w zimie, albo po zimie, jest kilka stopni w plusie i "wszystko płynie".

     

    Ładny i urokliwy wiersz, jak zwykle :)

     

    Pozdrawiam :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Witaj Alicjo.

    Podoba mi się ten wiersz tylko że dostrzegam pewną nieścisłość:

    10 godzin temu, Alicja_Wysocka napisał:

    jej złota wciąż mam niedosyt

    lubię rozmglone welony

    zawieszać w sadach gałęzi

    piszesz o niej,  jesieni a zaraz potem : lubię rozmglone welony zawieszać.

     

    jej złota wciąż mam niedosyt

    lubię rozmglone welony

    zwieszone w sadach gałęzi...

     

    Z drugiej strony... jak rozpalam ognisko w sadku w pochmurny dzień to też zawieszam welony w gałęziach a dymne do złudzenia przypominają mgielne  :)

    Kupuję!

     

    Miłego dnia :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    10 godzin temu, Alicja_Wysocka napisał:

    ja powiem że kocham jesień

    i wszystkim się tu pochwalę

    bo mi przynosi prezenty

    jarzębinowe korale

    pajęczynowy naszyjnik

    nizany z perełek rosy

    i szepty umarłych liści

    jej złota wciąż mam niedosyt

    lubię rozmglone welony

    zawieszać w sadach gałęzi

    rozsnuwać łzawe tęsknoty

    i między wierszami więzić

    i lubisz późne poranki

    zżółcone słońca promieniem

    co radość dają firankom

    westchnieniem obudzą wenę

    :)

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 16 minut temu, czytacz napisał:

    piszesz o niej,  jesieni a zaraz potem : lubię rozmglone welony zawieszać.

    Lubię, rozsnuwam razem z nią, mgły są poetyczne.

    Jak ich nie ma, sama sobie zmyślę,

    Pozdrawiam Bożenko i dziękuję :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    11 godzin temu, Alicja_Wysocka napisał:

    lubię rozmglone welony

    zawieszać w sadach gałęzi

    rozsnuwać łzawe tęsknoty

    i między wierszami więzić

     Zdaniem laika czyli moim, bardzo ładny i nastrojowy wiersz. Tylko tak na prosty inżynierski rozum, to chyba jesień rozwiesza te welony w gałęziach sadów (i nie tylko ale może sad właśnie z okna widać).  Z drugiej strony na koniec Pl-ka znów mówi o sobie.

    No ale to już zadanie dla poety..

    No chyba że rzeczywiście to sa poetyckie a nie mgliste welony (teraz dopiero doczytałem)

    Edytowano przez Freemen

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 7 minut temu, Jacek_Suchowicz napisał:

    i lubisz późne poranki

    zżółcone słońca promieniem

    co radość dają firankom

    westchnieniem obudzą wenę

    Witaj Jacku,

    moja Wena ma chyba depresję,

    pozdrawiam i dziękuję :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 2 minuty temu, Freemen napisał:

    to chyba jesień rozwiesza te welony w gałęziach sadów

    Rozwieszamy razem. Taki mglisty welon przez łzy się zawiesza albo przez deszcz.

    Ślicznie dziękuję :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Dzień dobry Alu,

    założę się, że rozważałaś, gdzie "tęsknoty więzić" i wybrałaś przeciwnie, niż ja:

    11 godzin temu, Alicja_Wysocka napisał:

     

    i między wierszami więzić

    Jakoś mi bardziej pasowały "wersy". W moim odczuciu, wiersze maja więcej swobody; fruwają jak ptaki między naszymi szufladami, komputerami, notebookami i innymi  urządzeniami, mogącymi rejestrować pismo i trudniej między nimi coś uwięzić, jeśli nie będzie to np,: cykl. Wersy wydają mi się bardziej skondensowane, a i mogące wiele pomieścić między sobą.

    Niezależnie jednak od tego, przeczytałem z prawdziwą przyjemnością. Nic dodać, nic ująć, tylko polubić :)

    Pozdrawiam ciepło.

    s

     

     

     

    11 godzin temu, Alicja_Wysocka napisał:

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 3 minuty temu, samm napisał:

    rozważałaś, gdzie "tęsknoty więzić"

    Rozważam Samm'ie.

    Coś mówić, insynuować między wierszami, wydawało mi się bardziej potoczne, ale przemyślałam i zgodzę się z Tobą, zmieniam :)

     

     

    1.gif

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Bardzo ładny, nostalgiczny wiersz, wyraziste obrazowanie. Bardzo mi się podoba.

     

    PS. A zima tez jest przepiękna, i wcale nie tylko przez okno. :)

    Najpiękniejsza jest śnieżna zima w górach. Ale nie tylko, bo i na jeziorach, i nad morzem, i w każdym lesie, i na polu, i w parku.

    Byle śnieżna, a przynajmniej szroniasta i szadziasta. :) Żyć nie umierać!

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 24 minuty temu, Oxyvia napisał:

    Byle śnieżna, a przynajmniej szroniasta i szadziasta. :) Żyć nie umierać!

    Jest jak jest, nie ma co wybrzydzać. Zawsze można się przenieść w lepszy klimat, ale tam znowu trzęsienia ziemi

    i inne paskudztwa.

    Dzięki :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    24 minuty temu, Alicja_Wysocka napisał:

    Jest jak jest, nie ma co wybrzydzać. Zawsze można się przenieść w lepszy klimat, ale tam znowu trzęsienia ziemi

    i inne paskudztwa.

    Dzięki :)

    Pewnie, że nie ma co wybrzydzać. Ja bym nigdy nie oddała śnieżnych zim za żadne upały świata, nawet te pięćdziesięciostopniowe. :)

    W ogóle dla mnie nasz klimat jest najlepszy i nie chciałabym żyć w innym. Serio, nie z powodu szowinizmu klimatycznego. ;))) Naprawdę. Nie jest ani za zimno, ani za gorąco (chyba że i za zimno, i za gorąco, ale tylko odrobinę w porównaniu z innymi krajami), mamy urozmaicenie - nie tylko lato, jak w Afryce, i nie tylko zimę, jak na Antarktydzie czy w Laponii - mamy tu wszystkiego po trochu, w umiarkowanych rozmiarach i czasie. :)

    I wszystko jest bujne i piękne.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    15 godzin temu, Alicja_Wysocka napisał:

    i szepty umarłych liści

    Ta fraza, Alicjo mocno mi zapada w serce. Dla mnie to najcudowniejsza obok lata, zimy i wiosny pora roku. :))))))))))))

     

    Pozdrawiam

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 1 minutę temu, kot szarobury napisał:

    . Dla mnie to najcudowniejsza

    Dla mnie również. Sporo wierszy jej darowałam, pewnie dlatego się tak wdzięczy do mnie, 

    Słonka :)

    49.gif

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się


    • Kto przegląda   0 użytkowników

      Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

    • Ostatnie komentarze

      • Befano :))) i dziękuję. J. 
      • Befano, ja o II cz. Twojego "Tryptyku". A więc:   Bardzo mi się podoba to, że przytoczyłaś wiersz Marii Pawlikowskiej -Jasnorzewskiej. Kobiety mądrej, z klasą i świetnej poetki.  I Rubens - tak pięknie przedstawiający na swych obrazach kobiety dojrzałe. Mam ogromny szacunek dla Jego geniuszu i odwagi.  Treść wiersza - widzę a przede wszystkim , czuję w niej odwagę i dumę peelki z tego, ze jest kobietą. To balsam.  Obrazowanie w wierszu nienaganne:  "...piersi znów obrzmiewają
        twardnieją sutki pod dłonią męską

        Chłodna w niej śluzu jasna przejrzystość
        z połyskiem perłowej macicy -
        ta świeża mokrość która wyściela
        śliskim atłasem wnętrze feminy"    I końcowy wers - majstersztyk.    Oddałaś hołd kobiecemu pięknu i Naturze, jestem dumna z tego, że miałam możliwość czytania Twego wiersza. No jeszcze nie skończyłam, ale chcę być dobrze przygotowana do odbioru III cz.    Pełna podziwu dla Ciebie - Justyna. 
      • tak   niewątpliwie sytuacja jest wewnętrzna, zatem pytać nas będą o pochodzenie   tak, możemy spokojnie zignorować pytania i wziąć udział w dowolnym szaleństwie   mgła, która otaczała miasta, niejednego doprowadziła na skraj rozpaczy   kiedy świadomość dochodzi do głosu, coś zmienia się w powietrzu i czasie   a jeśli twoja dusza nie wraca, być może jeszcze nie powstała   ten, który straszy i grozi - przemija, a imię jego ściera wiatr z księgi,   choć wiele dłoni cierpliwie, dopisywało słowa    |                          
      • Fajowo – nareszcie prawdziwe słowo   Oj, tak fajnie czytać Oj, tak fajnie wiedzieć.   Normą się staje - prawdę powiedzieć.                           Bez wahań i trzęsień własnej Ziemi,  bez zagubionych, a otwartych NADZIEI. :))). J. A.   
      •       Każdy dzień jest w pewnym sensie poniedziałkiem     Wstąpił na słowniki. Hasło powędrowało z ust do ust, z rąk do rąk. Przemierzyło ciała. Wzięło nosicieli, jak pies "bierze go" i przykleiło się do elektoratu niczym melodia. Rzut oka na makarony. W sklepie ani ziębi, ani grzeje. Nikt nic nie nuci. Język, który tu panuje, przypomina połączenia w kalkulatorze. Nie ma radia, o internecie nie wspominając.        
    • Ostatnio dodane

    ×