Skocz do zawartości
kot szarobury

Domek pod Świerkami

Recommended Posts

(...)Tej wiosny – jak poprzedniej – posiejemy szczęście,
żeby mogło rosnąć, piąć się i zakwitać,
i znowu nie zdążymy nacieszyć się w lecie
przed ostatnim z szarych, zamglonych powitań.

Oxyvia "Jak co roku"


59ed091426875_Obraz043.jpg.1300c0ef737481c2d463ac596e4dd45a.jpg
 

znów zawiśniemy wzrokiem w bezkresie jeziora
nad cienką kreską lasu maźniętą przy brzegu
znów spotkamy łabędzie po wiosennych godach
wiodące szare kulki płynące w szeregu

znowu twarze oddamy ciepłym tchnieniom wiatru
skupieni zasłuchani co tam piszczy w trawie
każdy dzień będzie witał nas śpiewami ptaków
w ogrodzie pod świerkami wypijemy kawę

worek gwiazd noc rozsypie nam ponad głowami
orzeł spłynie po niebie bezszelestnym lotem
w dni upalne chłód będzie w domku pod świerkami
miło koił

już tęsknię

chcę być tam z powrotem

 

_0171231.jpg.36791d6fd585db22dd279d045b2a9185.jpg_0301260.jpg.9a7de6c47f4f3f244bf01a17d0ff70ff.jpg59ed091467708_Obraz176.jpg.98f0cdc21aa73c99a4f5994423959111.jpg

 

Zdjęcia Szarobury

Edytowano przez kot szarobury

Udostępnij ten post


Link to postu

Witaj Kocie -  czytałeś wiersz Oxivi -  przepraszam mam na myśli Alicje twój wiersz też o jesieni ale inaczej znaczy

też uroczo - lubię takie klimaty.

Edytowano przez Waldemar_Talar_Talar

Udostępnij ten post


Link to postu

  Mieszkam w domu pod świerkami. Kiedyś zawsze mówiłem że " jak dom będę miał to będzie bukowy koniecznie". Niestety murowany .

 Ale szukam, szukania mi trzeba...

 

 

 

 

                                                                                              Pozdrawiam z domu pod świerkami

Udostępnij ten post


Link to postu

@Andrzej_Wojnowski, nasz domek jest na dole murowany, a stryszek ma drewniany - i to jest to, czego szukałam całe życie (jako dziecko rysowałam właśnie takie domki z pokojami dla całej ówczesnej rodziny, nie biorąc wówczas pod uwagę, że ludzie umierają i nie zawsze najbliżsi będą ze mną).

Wokół domku w ogrodzie rośnie kilka przepięknych świerków, dlatego nazwaliśmy go Domkiem pod Świerkami i taką nazwę zapisałam na ręcznie robionej tabliczce z ulicą i numerem domku. :)

Edytowano przez Oxyvia

Udostępnij ten post


Link to postu
2 godziny temu, Waldemar_Talar_Talar napisał:

Witaj Kocie -  czytałeś wiersz Oxivi -  przepraszam mam na myśli Alicje twój wiersz też o jesieni ale inaczej znaczy

też uroczo - lubię takie klimaty.

Powyższy wiersz Kota jest odpowiedzią na mój wiersz pt. Jak co roku, także nie pomyliłeś się, Waldemarze. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
  • Autor
  • 6 godzin temu, Waldemar_Talar_Talar napisał:

    Witaj Kocie -  czytałeś wiersz Oxivi -  przepraszam mam na myśli Alicje twój wiersz też o jesieni ale inaczej znaczy

    też uroczo - lubię takie klimaty.

    Tak czasami gadamy do siebie wierszami, Waldemarze :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 3 godziny temu, Oxyvia napisał:

    @Andrzej_Wojnowski, nasz domek jest na dole murowany, a stryszek ma drewniany - i to jest to, czego szukałam całe życie (jako dziecko rysowałam właśnie takie domki z pokojami dla całej ówczesnej rodziny, nie biorąc wówczas pod uwagę, że ludzie umierają i nie zawsze najbliżsi będą ze mną).

    Wokół domku w ogrodzie rośnie kilka przepięknych świerków, dlatego nazwaliśmy go Domkiem pod Świerkami i taką nazwę zapisałam na ręcznie robionej tabliczce z ulicą i numerem domku. :)

    8 świerków dokładnie, nie licząc tych czterech za płotem przy drodze :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • Przed chwilą, Annie_M napisał:

    Ale pięknie, do tego bardzo ładne zdjęcia 

    Pozdr i życzę jak najdłuższych chwil spędzonych w takim otoczeniu :)

    Dziękuję Annie i my pozdrawiamy :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się


    • Kto przegląda   0 użytkowników

      Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

    • Ostatnie komentarze

      • Befano :))) i dziękuję. J. 
      • Befano, ja o II cz. Twojego "Tryptyku". A więc:   Bardzo mi się podoba to, że przytoczyłaś wiersz Marii Pawlikowskiej -Jasnorzewskiej. Kobiety mądrej, z klasą i świetnej poetki.  I Rubens - tak pięknie przedstawiający na swych obrazach kobiety dojrzałe. Mam ogromny szacunek dla Jego geniuszu i odwagi.  Treść wiersza - widzę a przede wszystkim , czuję w niej odwagę i dumę peelki z tego, ze jest kobietą. To balsam.  Obrazowanie w wierszu nienaganne:  "...piersi znów obrzmiewają
        twardnieją sutki pod dłonią męską

        Chłodna w niej śluzu jasna przejrzystość
        z połyskiem perłowej macicy -
        ta świeża mokrość która wyściela
        śliskim atłasem wnętrze feminy"    I końcowy wers - majstersztyk.    Oddałaś hołd kobiecemu pięknu i Naturze, jestem dumna z tego, że miałam możliwość czytania Twego wiersza. No jeszcze nie skończyłam, ale chcę być dobrze przygotowana do odbioru III cz.    Pełna podziwu dla Ciebie - Justyna. 
      • tak   niewątpliwie sytuacja jest wewnętrzna, zatem pytać nas będą o pochodzenie   tak, możemy spokojnie zignorować pytania i wziąć udział w dowolnym szaleństwie   mgła, która otaczała miasta, niejednego doprowadziła na skraj rozpaczy   kiedy świadomość dochodzi do głosu, coś zmienia się w powietrzu i czasie   a jeśli twoja dusza nie wraca, być może jeszcze nie powstała   ten, który straszy i grozi - przemija, a imię jego ściera wiatr z księgi,   choć wiele dłoni cierpliwie, dopisywało słowa    |                          
      • Fajowo – nareszcie prawdziwe słowo   Oj, tak fajnie czytać Oj, tak fajnie wiedzieć.   Normą się staje - prawdę powiedzieć.                           Bez wahań i trzęsień własnej Ziemi,  bez zagubionych, a otwartych NADZIEI. :))). J. A.   
      •       Każdy dzień jest w pewnym sensie poniedziałkiem     Wstąpił na słowniki. Hasło powędrowało z ust do ust, z rąk do rąk. Przemierzyło ciała. Wzięło nosicieli, jak pies "bierze go" i przykleiło się do elektoratu niczym melodia. Rzut oka na makarony. W sklepie ani ziębi, ani grzeje. Nikt nic nie nuci. Język, który tu panuje, przypomina połączenia w kalkulatorze. Nie ma radia, o internecie nie wspominając.        
    • Ostatnio dodane

    ×