Skocz do zawartości
JADer

NIE ZAMYKAJ SIĘ (eksperyment trochę nie w moim stylu)

Recommended Posts

 

Nie zamykaj się na płacz,

płacz rozpaczy czy miłości

nie zmykaj się na łzy,

czy to szczęścia łzy, czy złości,

nie zmykaj się na płacz.

 

Nie zamykaj się....

 

Nie zamykaj się na lęk,

lęk przed życiem czy starością,

nie zamykaj się na strach

przed cierpieniem ,samotnością,

nie zmykaj się na lęk.

 

Nie zamykaj się...

 

Nie zamykaj się na ból,

czyś samotny, czy we dwoje,

ból oznacza, żeś żyw wciąż,

z życiem  wieczne  tocząc boje,

nie zamykaj się na ból.

 

Nie zamykaj się....

 

Nie zamykaj się na świat,

świat ,co tętni wkoło Ciebie,

jeśli możesz mu coś dać,

choćby małą cząstkę siebie,

nie zamykaj się na świat.

 

Nie zamykaj się...

 

Edytowano przez JADer

Udostępnij ten post


Link to postu
53 minuty temu, JADer napisał:

świat ,co żyje wkoło Ciebie

Może zmieniłbym żyje na np. tętni, żeby się tak nie łapać kurczowo życia w dwóch kolejnych zwrotkach?

Sięgnąłeś JADerze po anaforę, która nie jest tutaj natrętna.

A przesłanie super. Pozdrawiam

 

Udostępnij ten post


Link to postu
  • Autor
  • 6 minut temu, kot szarobury napisał:

    Może zmieniłbym żyje na np. tętni, żeby się tak nie łapać kurczowo życia w dwóch kolejnych zwrotkach?

    Sięgnąłeś JADerze po anaforę, która nie jest tutaj natrętna.

    A przesłanie super. Pozdrawiam

     

    Jak najbardziej słuszna uwaga, zmieniłem, dziękuję :)

     

    Pozdrawiam

    AD

    Edytowano przez JADer

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    2 godziny temu, JADer napisał:

    Nie zamykaj się na świat,

    świat ,co tętni wkoło Ciebie,

    jeśli możesz mu coś dać,

    choćby małą cząstkę siebie,

    nie zamykaj się na świat.

    Podobasię.  Mam tylko trochę   wątpliwości związanych ze - świat, co tętni wkoło Ciebie

     

    Myślę sobie tak:  skoro piszesz o kimś kto zamyka się na świat, to nie budziłoby wątpliwości stwierdzenie - świat, co tętni obok Ciebie. Tutaj wygląda to mimo wszystko jakby ten świat jednak się kręcił wokół tej osoby, a tylko ona jedna  tego nie dostrzegała.

    No i czcionka jest tak mała,  że odbiera wszelką przyjemność z czytania.

     

    Pozdrawiam - malkontentka  ;)

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Witaj -  dobrze jest  -  myśl zrozumiała.

    Ale powtórzeń   kilka  bym się pozbył  -  mi nie przeszkadzają ale wiem

    że innych mogą razić Andrzeju.

                                                                                                                                                pozd.

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    może konsekwentnie jak powtarzasz wyraz w pierwszej, drugiej i czwartej strofie to zrób to w trzeciej:

    Nie zamykaj się na ból,

    ból samotny, czy we dwoje,

    on oznacza, żeś żyw wciąż,

    z życiem  wieczne  tocząc boje,

    nie zamykaj się na ból.

     

    ładnie :))

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Bardzo ładnie napisane, melodyjnie, regularnie, niekonwencjonalna budowa, powtórzenie przesłania po każdej strofie w refrenie.

    A z przesłaniem zgadzam się w całej pełni. Jeśli ktoś zamyka się na przeżywanie "złych" uczuć i wypiera je w nieświadomość, to szybko zaczynają nim rządzić, niewidoczne dla świadomości i dlatego niekontrolowane, i wyłażą na światło dzienne, rozładowując się w postaci nagłych wybuchów złości, żalu, wściekłości, nienawiści - bez wyraźnego powodu... Nieodreagowane, dawne, "złe" uczucia zamiatane pod poduszkę i tłumione, groźne i wracające w koszmarach.

    Trzeba ból doboleć do końca, jak pisałam w jednym z moich wierszy:

     

    Odcienie nieuchronności

     

    trzeba ból doboleć do końca
    rozpacz rozpatrzyć gruntownie na wskroś
    gęsto wezbraną głębię parzącą
    wyłzawić do cna i wysięczyć złość
    nie udawać, że nie ropieje
    i nie rośnie we wnętrzu jak wrzód
    bo gdy pęknie i krwią zaleje
    nie ocali cię żaden cud


    Mam nadzieję, że nie uraziłam Cię, wklejając tutaj fragment swojego wiersza? Lubię rozmawiać wierszami, nie tylko swoimi, kiedy one korespondują ze sobą.

    Pozdrawiam i życzę udanego dnia. :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się


    • Kto przegląda   0 użytkowników

      Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

    • Ostatnie komentarze

      • Befano :))) i dziękuję. J. 
      • Befano, ja o II cz. Twojego "Tryptyku". A więc:   Bardzo mi się podoba to, że przytoczyłaś wiersz Marii Pawlikowskiej -Jasnorzewskiej. Kobiety mądrej, z klasą i świetnej poetki.  I Rubens - tak pięknie przedstawiający na swych obrazach kobiety dojrzałe. Mam ogromny szacunek dla Jego geniuszu i odwagi.  Treść wiersza - widzę a przede wszystkim , czuję w niej odwagę i dumę peelki z tego, ze jest kobietą. To balsam.  Obrazowanie w wierszu nienaganne:  "...piersi znów obrzmiewają
        twardnieją sutki pod dłonią męską

        Chłodna w niej śluzu jasna przejrzystość
        z połyskiem perłowej macicy -
        ta świeża mokrość która wyściela
        śliskim atłasem wnętrze feminy"    I końcowy wers - majstersztyk.    Oddałaś hołd kobiecemu pięknu i Naturze, jestem dumna z tego, że miałam możliwość czytania Twego wiersza. No jeszcze nie skończyłam, ale chcę być dobrze przygotowana do odbioru III cz.    Pełna podziwu dla Ciebie - Justyna. 
      • tak   niewątpliwie sytuacja jest wewnętrzna, zatem pytać nas będą o pochodzenie   tak, możemy spokojnie zignorować pytania i wziąć udział w dowolnym szaleństwie   mgła, która otaczała miasta, niejednego doprowadziła na skraj rozpaczy   kiedy świadomość dochodzi do głosu, coś zmienia się w powietrzu i czasie   a jeśli twoja dusza nie wraca, być może jeszcze nie powstała   ten, który straszy i grozi - przemija, a imię jego ściera wiatr z księgi,   choć wiele dłoni cierpliwie, dopisywało słowa    |                          
      • Fajowo – nareszcie prawdziwe słowo   Oj, tak fajnie czytać Oj, tak fajnie wiedzieć.   Normą się staje - prawdę powiedzieć.                           Bez wahań i trzęsień własnej Ziemi,  bez zagubionych, a otwartych NADZIEI. :))). J. A.   
      •       Każdy dzień jest w pewnym sensie poniedziałkiem     Wstąpił na słowniki. Hasło powędrowało z ust do ust, z rąk do rąk. Przemierzyło ciała. Wzięło nosicieli, jak pies "bierze go" i przykleiło się do elektoratu niczym melodia. Rzut oka na makarony. W sklepie ani ziębi, ani grzeje. Nikt nic nie nuci. Język, który tu panuje, przypomina połączenia w kalkulatorze. Nie ma radia, o internecie nie wspominając.        
    • Ostatnio dodane

    ×