Skocz do zawartości
beta_b

Odczaruj

Recommended Posts

Gorzka myśl - ciężko żyć kiedy się kocha  za bardzo - tak to czytam.

 

16 minut temu, beta_bez_alfy napisał:

Może wystarczy 

przydusić ogień

żeby kontroli 

nad swoim życiem 

znowu nie stracić?

 

Wyrzuciłabym to znowu, zostawiając:

 

Może wystarczy 

przydusić ogień

żeby kontroli 

nad swoim życiem 

nie tracić?

 

Nie tracić - moim zdaniem sugeruje, że to nie jest jednorazowe zjawisko i znowu można uniknąć.

 

Pozdrawiam ciepło.

 

Edytowano przez czytacz

Udostępnij ten post


Link to postu
21 minut temu, beta_bez_alfy napisał:

Może kochania 

jest we mnie więcej 

niż umiem wyrazić.

Kiedy się jawisz

od razu płonę.

 

Ci których kocham 

odchodzą żeby 

nie spłonąć razem

ale żyć dalej,

kiedy ból minie.

 

Zatrzymaj chwilę 

i mnie odczaruj.

 

Może wystarczy 

przydusić ogień

żeby kontroli 

nad swoim życiem 

znowu nie stracić?

Pierwsza zwrotka b. przejmująca i z ostatnią tworzą koło - ideał, bez początku i końca. Użycie słowa "może" oddaje niepewność peelki, ale którz może być pewien miłości i jej nasilenia? To właśnie koło - ideał. Miłość nie jest łatwa, jest b. trudna - moim zdaniem. ] wiesz, Twój wiersz ma wiele wspólnego z utworem pt. "Niepewność".  Pozdrawiam. 

Udostępnij ten post


Link to postu
  • Autor
  • 10 godzin temu, czytacz napisał:

    Nie tracić - moim zdaniem sugeruje, że to nie jest jednorazowe zjawisko i znowu można uniknąć.

    Poprawione, Bożenko. 

    Dziękuję, 

    bb

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 9 godzin temu, Justyna Adamczewska napisał:

    Pierwsza zwrotka (...) z ostatnią tworzą koło - ideał, bez początku i końca.

    Justi,

    wyrzuciłam dwie zwrotki ze środka, żeby klamra mocniej objęła, ale kluczowy miał był pomysł: odchodzenie jako dobre rozwiązanie a płomień tak mocny że pali. Nie wiem czy wyszło. 

     

    Ty poruszasz częściej temat piękna, nie piszę bo znam się bardziej na brzydocie.

    Dziękuję za czytanie. 

    bb

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    26 minut temu, beta_bez_alfy napisał:

    Justi,

    wyrzuciłam dwie zwrotki ze środka, żeby klamra mocniej objęła, ale kluczowy miał był pomysł: odchodzenie jako dobre rozwiązanie a płomień tak mocny że pali. Nie wiem czy wyszło. 

     

    Ty poruszasz częściej temat piękna, nie piszę bo znam się bardziej na brzydocie.

    Dziękuję za czytanie. 

    bb

    Betko, Twoja decyzja. Klamra była i wtedy (przed wyrzuceniem dwóch zwrotek) i tak mocna. Martwię się o te zwrotki - tak na śmietniku? Teraz jest po prostu inaczej, krócej, ale nie ma całości poczucia żalu, lęku i niepewności. Moim zdaniem cała sztuka pełni rolę terapeutyczną - i dla twórcy, i dla odbiorców. Jeśli serce podpowiada, aby wyrzucić z siebie pewne emocje, to rozum to przetwarza i powstają dzieła. 

    Co do piękna - każdy utwór, obraz czy muzyka ma je w sobie - to "oddanie Duszy", że się tak wyrażę. I jeszcze - ja niewiele piszę o pięknie, brzydota i tragizm bliższe mi są.  Pozdrawiam :) J. 

    imagesKX24BA1O.jpg

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Po pierwsze, moim zdaniem, w tytule niepotrzebna "Rymowanka". Po drugie, różne są formy "odchodzenia", bywają, żeby umrzeć, chociaż ból w tym przypadku też przeważnie przemija. Po trzecie, czy w ogóle jesteśmy w stanie "kontrolować" swoje życie? W jakim stopniu to co się w nim dzieje jest zależne od nas samych? To tyle moich przemyśleń :). Temat ciekawy. Forma taka sobie, mogłaby być lepsza. :)

    Pozdrawiam i do poczytania :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Witam -  ja przeczytałem ileś razy - za każdym razem podoba się  - moim skromnym

    zdaniem jest dobrze -  polubiłem ten wiersz.

                                                                                                                              Kłaniam się i pozd.

                                                                                                                                    

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    16 godzin temu, beta_bez_alfy napisał:

     

    Ci których kocham 

    odchodzą żeby 

    nie spłonąć razem

    ale żyć dalej

    kiedy ból minie.

     

    Tak na mój prosty inżynierski łeb...

    Całość bardzo nastrojowa, jedna rzecz tylko mi troszkę zgrzyta.

    Wiem że użycie czasu teraźniejszego na opis tego co było powtarzalne jest prawidłowe jako opis doświadczeń,

    Ale w pierwszej zwrotce PL mówi wyraźnie o czymś co dzieje się do teraz..Jest przepełniony miłością i pragnieniom miłości i nie chce by ta spaliła związek. Więc ten czas teraźniejszy w drugiej jest dla mnie jakimś dysonansem którego źródła nie umiem dokładniej określić.

     

    Może by tak zmienić kolejność i od cytowanego fragmentu zacząć?

     

    Edytowano przez Freemen

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    4 godziny temu, Sylwester_Lasota napisał:

    Po pierwsze, moim zdaniem, w tytule niepotrzebna "Rymowanka"

    Wydaje mi się, że BBA uważa wiersze zawierające rymy za gorszy sort poezji oddając palmę pierwszeństwa wierszom białym stąd - rymowanka :)

     

    Nie twierdzę że mam rację, mogę się mylić ale Tobie przyznaję rację w temacie:   "w tytule niepotrzebna "Rymowanka".

    :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    1 godzinę temu, Freemen napisał:

    Ale w pierwszej zwrotce PL mówi wyraźnie o czymś co dzieje się do teraz..Jest przepełniony miłością i pragnieniom miłości i nie chce by ta spaliła związek. Więc ten czas teraźniejszy w drugiej jest dla mnie jakimś dysonansem którego źródła nie umiem dokładniej określić.

    To prawda :)

     

    A może by tak pójść za ciosem i zamienić miejscami :

    17 godzin temu, beta_bez_alfy napisał:

    Zatrzymaj chwilę 

    i mnie odczaruj.

     

    Może wystarczy 

    przydusić ogień,

    żeby kontroli 

    nad swoim życiem 

    nie tracić?

     

    Zatrzymaj chwilę 

    i mnie odczaruj.

     

    Ta puenta byłaby moim zdaniem celniejsza niż zawarta w strofie ostatniej.

    Przepraszam Cię BBA ale słowo daję,  nadzieja  tego dwuwiersza jest  bardzo budująca i mnie  bliższa.

     

    Propozycję uznaj za niebyłą, jeśli Twoja wola jest inna :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 2 godziny temu, czytacz napisał:

    Nadzieja  tego dwuwiersza jest  bardzo budująca i mnie  bliższa.

    Bożenko,

    bywa, że przepisuję co w głowie gotowe siedzi.

    Możesz po swojemu przetasować zwrotki? Bo już nie wiem - dwu-wers ma być końcówką?

    Edytowano przez beta_bez_alfy

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Rozumiem Twoje teksty :)

    Nie chodzi o przypadkowe przetasowanie  ale świadomość - co według Ciebie jest jak najbardziej korzystne dla wiersza  i jak najbardziej Twoje.

     

    Czy rozważanie:

     

    Może wystarczy 

    przydusić ogień,

    żeby kontroli 

    nad swoim życiem 

    nie tracić?

     

    czy nadzieja zwarta w dwuwierszu:

     

    Zatrzymaj chwilę 

    i mnie odczaruj.

     

    Ja wybrałabym nadzieję, Ty wybierz co czujesz - obie wersje będą poprawne.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 6 godzin temu, Sylwester_Lasota napisał:

    Temat ciekawy. Forma taka sobie, mogłaby być lepsza. :)

    To większy komplement niż mogłabym oczekiwać po kilku wersach na kolanie.

    Łatwiej mi napisać trzy inne teksty niż poprawić jeden. Często: nie umiem. Ale ciekawość... to wartość. 

    Na co jałowe słońca zachody gdy ludzkość ginie? 

    Egzaltowanie zabrzmiało ale... 

     

    Pozdrawiam i dziękuję za czytanie. 

    bb

     

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    54 minuty temu, beta_bez_alfy napisał:

    To większy komplement niż mogłabym oczekiwać po kilku wersach na kolanie.

    Łatwiej mi napisać trzy inne teksty niż poprawić jeden. Często: nie umiem. Ale ciekawość... to wartość. 

    Na co jałowe słońca zachody gdy ludzkość ginie? 

    Egzaltowanie zabrzmiało ale... 

     

    Pozdrawiam i dziękuję za czytanie. 

    bb

     

     

    Zgadza się.

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Beta, dobrze rozumiem żal i lęk wyrażony w Twoim wierszu. Wielu ludzi ucieka przed miłością, boi się silnych uczuć. Ileż razy doświadczyłam tego, że kiedy we mnie zaczynało się rodzić głębsze uczucie, facet znikał natychmiast (mimo że wiem, że też nie byłam mu obojętna).

    Nie można kochać zbyt mocno. Można kochać zaborczo, władczo, egoistycznie - ale nie za mocno. :)  Jednak myślę, że nie to miałaś tutaj na myśli.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    23 godziny temu, beta_bez_alfy napisał:

    Może wystarczy 

    przydusić ogień,

    żeby kontroli 

    nad swoim życiem 

    nie tracić?

    końcówka bardzo wieloznaczna

    bo ten ogień może kreować jak i zabijać

     

    Pozdrawiam

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Pani Oksywio, zdaję sobie sprawę że zrozumieć kobietę to zadanie ponad możliwości mężczyzny.

    Ale czy naprawdę nie można kochać ZBYT mocno? Miłością która jak ogień płonie i pali wszystko wokół?

     

    Jako prosty człowiek, praktycznie barbarzyńca, mogę jednak sobie wyobrazić że mężczyzna może bać się takiej miłości.

    Mężczyźnie może być trudno odróżnić miłość wielką od zaborczej. Ja bym się takiej miłości raczej nie wystraszył

    ale za innych ręczyć nie mogę. Więc PL prosi ukochanego by dal jej trochę czasu, by ogień przygasł...

     

    Mnie się ten wiersz podoba taki jaki jest.

    Nie wiem co Pani beta usunęła, ale mnie i tak się podoba, zwłaszcza gdy by ustawić to w takiej kolejności:

     

    Dnia 21.10.2017 o 22:11, beta_bez_alfy napisał:

    Ci, których kocham odchodzą,

    by nie spłonąć razem,

    ale żyć dalej kiedy ból minie.

     

    Może kochania jest we mnie więcej 

    niż umiem wyrazić.

    Kiedy się jawisz od razu płonę.

     

    Może wystarczy przydusić ogień,

    żeby kontroli nie tracić?

     

    Zatrzymaj chwilę 

    i mnie odczaruj.

     

    No ale ja się na poezji znam słabo, a na kobietach jeszcze mniej.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 5 godzin temu, Freemen napisał:

    ja się na poezji znam słabo, a na kobietach jeszcze mniej.

    A ja biorę przeróbkę w całości i przeklejam; jako kobieta czuję się zrozumiana :D

    Dziękuję.

    bb

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się


    • Kto przegląda   0 użytkowników

      Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

    • Ostatnie komentarze

      • Befano :))) i dziękuję. J. 
      • Befano, ja o II cz. Twojego "Tryptyku". A więc:   Bardzo mi się podoba to, że przytoczyłaś wiersz Marii Pawlikowskiej -Jasnorzewskiej. Kobiety mądrej, z klasą i świetnej poetki.  I Rubens - tak pięknie przedstawiający na swych obrazach kobiety dojrzałe. Mam ogromny szacunek dla Jego geniuszu i odwagi.  Treść wiersza - widzę a przede wszystkim , czuję w niej odwagę i dumę peelki z tego, ze jest kobietą. To balsam.  Obrazowanie w wierszu nienaganne:  "...piersi znów obrzmiewają
        twardnieją sutki pod dłonią męską

        Chłodna w niej śluzu jasna przejrzystość
        z połyskiem perłowej macicy -
        ta świeża mokrość która wyściela
        śliskim atłasem wnętrze feminy"    I końcowy wers - majstersztyk.    Oddałaś hołd kobiecemu pięknu i Naturze, jestem dumna z tego, że miałam możliwość czytania Twego wiersza. No jeszcze nie skończyłam, ale chcę być dobrze przygotowana do odbioru III cz.    Pełna podziwu dla Ciebie - Justyna. 
      • tak   niewątpliwie sytuacja jest wewnętrzna, zatem pytać nas będą o pochodzenie   tak, możemy spokojnie zignorować pytania i wziąć udział w dowolnym szaleństwie   mgła, która otaczała miasta, niejednego doprowadziła na skraj rozpaczy   kiedy świadomość dochodzi do głosu, coś zmienia się w powietrzu i czasie   a jeśli twoja dusza nie wraca, być może jeszcze nie powstała   ten, który straszy i grozi - przemija, a imię jego ściera wiatr z księgi,   choć wiele dłoni cierpliwie, dopisywało słowa    |                          
      • Fajowo – nareszcie prawdziwe słowo   Oj, tak fajnie czytać Oj, tak fajnie wiedzieć.   Normą się staje - prawdę powiedzieć.                           Bez wahań i trzęsień własnej Ziemi,  bez zagubionych, a otwartych NADZIEI. :))). J. A.   
      •       Każdy dzień jest w pewnym sensie poniedziałkiem     Wstąpił na słowniki. Hasło powędrowało z ust do ust, z rąk do rąk. Przemierzyło ciała. Wzięło nosicieli, jak pies "bierze go" i przykleiło się do elektoratu niczym melodia. Rzut oka na makarony. W sklepie ani ziębi, ani grzeje. Nikt nic nie nuci. Język, który tu panuje, przypomina połączenia w kalkulatorze. Nie ma radia, o internecie nie wspominając.        
    • Ostatnio dodane

    ×