Skocz do zawartości

Recommended Posts

Przyjdę do ciebie

gdy świat zamknie oczy,

omyślę, gdy nie ma już słońca.

otworzę siebie, przemienię

w płonące  róże.

 

spłynę z nocnym powiewem,

musnę policzek tchnieniem 

ciepłym, wilgotnym,

rozsypię  w płatkach

pachnącym deszczem

jeszcze  - zawołasz -

jeszcze.

Edytowano przez Annie_M

Udostępnij ten post


Link to postu

Jak dla mnie bardzo urokliwy, subtelny erotyk :)

Aczkolwiek nie bardzo wiem,

co miałaś na myśli pisząc "o myślę",

to literówka, czy rozdzielony przez edytor tekstu neologizm "omyślę" ?

Fajnie by było, gdyby to drugie :)

 

Pozdrawiam :)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
1 godzinę temu, Annie_M napisał:

omyślę, gdy nie ma już słońca.

W moim obrazie jest "pomyślę". Podoba mi się ten nastrój Annie. A dla mnie to jest erotyk. Pozdrawiam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
  • Autor
  •  W zamiarze było pewne zawahanie kiedy ? I tak jakoś mi pasowało to o myślę, jeszcze pomyślę nad tym :)

    Dzięki Kocie, no jest w tym płatek erotyzmu fajnie, że  też tak ci się skojarzył :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Podoba mi się bardzo omyślę,

    Poetycznej, bardziej niezwykle i większość zostanie przy tym neologizmie chwilę dłużej, bo jest urokliwy. Tęskny i romantyczny :)

    Pozdrawiam :)

     

    55.gif

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • Dzięki Alicjo za wizytę.

    Omyślę coraz bardziej mi się podoba po twojej interpretacji :)

    Pozdr. serdecznie

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Poszła dyskusja na temat "omyślę". A ja Wam na to odpowiem, że wolałbym "umyślnie". 

    I zapachu mi brakuje, zapachu... żebym  krzyknął "jeszcze". 

    Dla mnie to tak średnio erotyk jest. "Zawołasz" - kogoś z oddali. Raczej odbieram to jako kobietę, która do mnie przyjdzie, zawiruje, zostawi parę płatków i sobie pójdzie. A ja? Z ja zawołam: "zostań", "zróbmy to". Nie zostanie. Jak na mój gust do miana erotyka zbyt mało tu cielesności, namiętności i tego zapachu właśnie, zapachu ciała. 

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • Dzięki Marku za podpowiedź fakt, dobrze by pasowało. Zastanowię się :)

    W pierwszej wersji było pachnące róże ale doszłam do wniosku, że kolor czerwony jest bardziej erotyczny :)

    Może jednak zmienię?

    Dobrze odebrałeś, taki był pomysł,

    kobieta ze snu, która się materializuje w postaci płatków pachnących róż :)

    Nie jest to stricte erotyk,  ale każdy odbiór  jest inny :)

    Dzięki za czytanie i komentarz 

    Pozdr

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Dnia 16.10.2017 o 19:28, Annie_M napisał:

    omyślę, gdy nie ma już słońca.

    Mnie wygląda to trochę jak chłodna kalkulacja - omyślę, obmyślę, pomyśle, pokombinuję, sprawdzę wszelkie za i przeciw.  Bardziej pasowało by mi tutaj pomarzę, rozmarzę - to też  pomyślę i to z cieniem pozytywnego zaangażowania a nie chłodnej kalkulacji.

     

    Pozdrzwiam.

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się


    • Kto przegląda   0 użytkowników

      Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

    • Ostatnie komentarze

      • Befano :))) i dziękuję. J. 
      • Befano, ja o II cz. Twojego "Tryptyku". A więc:   Bardzo mi się podoba to, że przytoczyłaś wiersz Marii Pawlikowskiej -Jasnorzewskiej. Kobiety mądrej, z klasą i świetnej poetki.  I Rubens - tak pięknie przedstawiający na swych obrazach kobiety dojrzałe. Mam ogromny szacunek dla Jego geniuszu i odwagi.  Treść wiersza - widzę a przede wszystkim , czuję w niej odwagę i dumę peelki z tego, ze jest kobietą. To balsam.  Obrazowanie w wierszu nienaganne:  "...piersi znów obrzmiewają
        twardnieją sutki pod dłonią męską

        Chłodna w niej śluzu jasna przejrzystość
        z połyskiem perłowej macicy -
        ta świeża mokrość która wyściela
        śliskim atłasem wnętrze feminy"    I końcowy wers - majstersztyk.    Oddałaś hołd kobiecemu pięknu i Naturze, jestem dumna z tego, że miałam możliwość czytania Twego wiersza. No jeszcze nie skończyłam, ale chcę być dobrze przygotowana do odbioru III cz.    Pełna podziwu dla Ciebie - Justyna. 
      • tak   niewątpliwie sytuacja jest wewnętrzna, zatem pytać nas będą o pochodzenie   tak, możemy spokojnie zignorować pytania i wziąć udział w dowolnym szaleństwie   mgła, która otaczała miasta, niejednego doprowadziła na skraj rozpaczy   kiedy świadomość dochodzi do głosu, coś zmienia się w powietrzu i czasie   a jeśli twoja dusza nie wraca, być może jeszcze nie powstała   ten, który straszy i grozi - przemija, a imię jego ściera wiatr z księgi,   choć wiele dłoni cierpliwie, dopisywało słowa    |                          
      • Fajowo – nareszcie prawdziwe słowo   Oj, tak fajnie czytać Oj, tak fajnie wiedzieć.   Normą się staje - prawdę powiedzieć.                           Bez wahań i trzęsień własnej Ziemi,  bez zagubionych, a otwartych NADZIEI. :))). J. A.   
      •       Każdy dzień jest w pewnym sensie poniedziałkiem     Wstąpił na słowniki. Hasło powędrowało z ust do ust, z rąk do rąk. Przemierzyło ciała. Wzięło nosicieli, jak pies "bierze go" i przykleiło się do elektoratu niczym melodia. Rzut oka na makarony. W sklepie ani ziębi, ani grzeje. Nikt nic nie nuci. Język, który tu panuje, przypomina połączenia w kalkulatorze. Nie ma radia, o internecie nie wspominając.        
    • Ostatnio dodane

    ×