Skocz do zawartości
kot szarobury

Re: Kołderki

Recommended Posts

59dd2be3537f8_2605003.jpg.ae22318819f375efae4e5fea9484378f.jpg

fot. Szarobury

 

No i znowu się zaczyna.
Patrzcie : Miś i jego mina.
To ma świetnie przećwiczone :
odwracać Kota ogonem.


Lecą miski, kubki, szklanki,
będzie jazda bez trzymanki.

Będzie robił teraz piekło,
że Kot lubi gdy ma miękko.


A gdy zwinie się w kłębuszek
chce mieć ciepło w grzbiet i w brzuszek.
Gdy wypręży ogon, łapy
żaden ziąb go nie ucapi.

 

Kołdra była twarda, stara.
w Misia oczach to przywara,
nie chce w łebku zmieścić mu się
że Kot kocha żyć w luksusie.

 

Przecież nie jest taki młody
aby znosić niewygody,
więc nie szukałbym przywary
w tym, że chory Kot i stary,

w dni ostatnie, zanim zgaśnie,
chciałby żyć jak pączek w maśle.

 

******************************************

 

Cicho szepnę Wam na uszko,
że Miś dobre ma serduszko.
Choć Kot hultaj i niecnota,
to Miś dba o swego Kota.

Edytowano przez kot szarobury

Udostępnij ten post


Link to postu

Witaj -  jak się ktoś skusi na kotka musi być wierny mu aż do końca

A wiersz - choć  mruczący  smakuje.

                                                                                                                                                 pozd.

Udostępnij ten post


Link to postu

Miłośnicy kotów wszystkich krajów łączmy się... w zachwycie nad nimi.

 

Ten milusi wiersz o milusińskim przypomniał mi mój sprzed dwóch lat:

 

choćby niedźwiedź

 

a jak urosnę to kły jagrysa

zatopię w trzewiach ćmy wielkoskrzydłej

kiedy zaryczę to będzie słyszał

świat cały ptaki nadzwyczaj śmigłe

główki przykryją lśniącymi piórami

nic nie pomoże to wszystko na nic

 

lenno zachwytu należnej sławy

będę przyjmować wzniesionym ogonem

nikt nie podoła nie śmie odważyć

się bo doskoczę i dorwę to moment

dla niego będzie tym ostatnim

zaśnij koteczku już nie drżyj zaśnij

 

te zjawy w oknie to tylko cienie

i migoczących się nie bój od świecy

my obronimy śpiącego od siermięg

a kiedy wstaniesz będą cieszyć

miseczka z mleczkiem piórka na wędce

kłębuszku biały co tylko zechcesz

Udostępnij ten post


Link to postu
 

To ma świetnie przećwiczone :
odwracać Kota ogonem.


Lecą miski, kubki, szklanki,
będzie jazda bez trzymanki.

 

Kocie, chyba pisałeś o sobie?... Coś się pomylało?... ;)

Edytowano przez Oxyvia

Udostępnij ten post


Link to postu
  • Autor
  • 12 godzin temu, Waldemar_Talar_Talar napisał:

    Witaj -  jak się ktoś skusi na kotka musi być wierny mu aż do końca

    A wiersz - choć  mruczący  smakuje.

                                                                                                                                                     pozd.

    Dziękuję, Waldemarze, masz rację.

    Sie kota wzięło to sie o kota dba.

    Dziękuję i pozdrawiam :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    16 godzin temu, kot szarobury napisał:

    Dziękuję, Waldemarze, masz rację.

    Sie kota wzięło to sie o kota dba.

    Dziękuję i pozdrawiam :)

    Sie Miska wzięło - sie o Miśka dba. A co to , Miski na innych prawach?...

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się


    • Kto przegląda   0 użytkowników

      Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

    • Ostatnie komentarze

      • Fajny wiersz. Pierwsze słowo tytułu - super. Kruchość budowli z muszelek, śmieci... wcale nie taka krucha. Zaistniała. Papua - Nowa Gwinea - jakże mylące określenie, nie jest "nowa", tylko ma nową starą nazwę. Nie bardzo jednak rozumiem trzy ostatnie wersy. pozdrawiam. 
      • Co prawda to opowieść o ludziach, którzy kreują bogów - istoty odpowiedzialne za to, co poza zakresem pojmowania. Dopóki Franklin w 1752 r. nie zgłębił istoty pioruna, był to atrybut boski. Bogowie byli odpowiedzialni za noc, dzień, pory roku, powodzie, susze. Za wszystko czego umysł ludzki nie potrafił racjonalnie wytłumaczyć. Podobieństwo panteonów bierze się nie ze wspólnej kolebki, a ze wspólnoty doznań na tej planecie, bo pomimo swojej różnorodności, kreuje podobne warunki dla wszystkich. I wszystkich stawia przed podobnymi problemami. Nazwy bogów przetrwały w kronikach, na zwojach papirusu, wyryte pismem klinowym na glinianych tabliczkach, ale bogowie już nie. Rzymianie sklonowali grecki panteon bogów, ale ochrzcili ich po swojemu,. I często nawet nie zastanawiamy się nad tym, że Ares i Mars, Jowisz i Zeus to jakby te same postacie. Religia jest pramatką nauki. Nauka to dziedzina zajmująca się opisywaniem i tłumaczeniem świata. Przez stulecia wydzierała po kawałeczku "ziemię" spod religii. Monoteizm, abstrahując od wierzeń hinduskich, pojawił się po raz pierwszy 1500 lat przed narodzinami Chrystusa. Żydzi zesłani do Babilonu, mogli tam "podłapać" ideę jedynego boga. Bo dopiero po niewoli babilońskiej Mojżesz odkrywa kamienne tablice. A chrześcijaństwo? To jedna wielka judaistyczna sekta. Nie odżegnująca się przecież od tego w co wierzyli Żydzi, a zapuszczająca głęboko korzenie w Kainach, Ablach, Hiobach...
      • @Oxyvia Dziękuję za czytanie i obszerny komentarz. Szanuję Twoje zdanie, ale zgodzić się z nim nie mogę. Bynajmniej nie przez złośliwość. Po prostu uważam, że na tyle sumiennie pilnuję warstwy merytorycznej swoich tekstów, iż nie można ich nazwać bełkotem. Może nie są one czytelne dla każdego, ale bełkotem nie są.   Cóż mogę powiedzieć więcej? Na pytania odpowiadam chętnie, na zarzuty już nie.   To, co napisałaś o swoim pierwotnym odbiorze, przekonuje mnie tylko do tego, by na przyszłość niczego nie wyjaśniać. I to nie dlatego, że nie umiem tego zrobić tak, by każdy zrozumiał, co miałam na myśli. Mogłabym to wyłożyć łopatą. Ale analiza i interpretacja tekstu to nie jest rola autora, to mijałoby się z celem pisania.   Przykro mi, że tak bardzo zasugerowałaś się moją autorską wizją. Nie uważam, że jest ona jedynie słuszna i nie sądzę też, by mnogość (wcale nie mówię o dowolności) interpretacji była wadą utworu. Ale tutaj się najwyraźniej obie różnimy i nic tego nie zmieni. To chyba wszystko, co chciałam tu napisać.   Dziękuję za wizytę i szczerość.   Pozdrawiam.        
      • Pytając można zgadywać Zgadując można pytać   To barchanowe stringi Acz może stringowe barchany   Wiaterek zawiał zdziwiony Zobaczywszy ciekawe odsłony.    ;)))           JADerku pozdrawiam. 
      • Gratuluję...     i polecam na tę okoliczność wysłuchanie piosenki zespołu COMBI pt. "Pokolenie"... albowiem za żadną cenę, nikt z nas nie chciałby być starszy - np. o to jedno pokolenie - niż jest....     Serdecznie pozdrawiam. (nie zazdroszczę, broń Boże)   MARIANNA
    • Ostatnio dodane

    ×