Skocz do zawartości

Recommended Posts

próba druga w wierszowaniu swojego życia. 

Generalnie napisany z rok temu, a odkryty w nieużywanym zeszycie. 

Faktyczny tytuł brzmi; 

OsiemdziesiątSiedem-CzterdzieściJeden-Siedemdziesiąt-SiedemdziesiątDwa 

i można dzięki niemu coś wyciągnąć z utworu. 

-

Jeśli zgubię gdzieś drogę

Co wtedy?

Na wykrojonym swawolnie meandrze

w suchym świńskim korycie

dla tych, co ciągle potrzebują

 

Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki

Ale miód już można brać z tej samej pasieki?

 

Jeśli popłynę pod prąd

Co wtedy?

Na rwących bryzy falach

W słonym i łzawym bajorze

dla tych, co ciągle łakną

 

Idę przez gęsty i głuchy las

Wszystkiego tak naprawdę dowiesz się w czas

 

Jeśli mentalnie dryfuję

Co wtedy?

Na spokojnej łące złagodzonych więzów

W słodkiej leśnej posoce

dla tych, co rozumieją

Udostępnij ten post


Link to postu
3 godziny temu, TragiKomedia napisał:

Na rwących bryzy falach

Nie ma powodu aby tutaj istniała ta inwersja. Po co. Niektórym wydaje się, ze tak jest bardziej poetycko. Natomiast inwersja jest archaizmem i niepotrzebnie usztucznia język, zawężając grono tych, do których możemy przemówić. W wierszach rymowanych jako akt desperacji ratujący rytm czy rym - tak, ale tutaj nie spełnia żadnej roli

Faktyczny tytuł kojarzy mi się z numerem stacjonarnym w Suwałkach (?)

.Dwie rymowane wstawki nabierają charakteru dygresji. Bardzo lubię taką narrację, ale druga zwieńczona rymem las-czas jest nie do przyjęcia ze względu na niewyszukaność pary.
Tyle o warsztacie, choć może jeszcze dodam, że w przeciwieństwie do pierwszej Twojej publikacji czytanej przeze mnie tutaj, widzę wiersz.
Natomiast jeśli chodzi o przekaz - nie do końca nadążam za metaforami - opowiadam sobie, że jest to wiersz z gatunku nazywania świata. Każdy poeta poprzez wiersze opisuje sobie otaczającą go rzeczywistość i artykułuje swój stosunek do niej.
Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
  • Autor
  • 1 godzinę temu, kot szarobury napisał:

    Nie ma powodu aby tutaj istniała ta inwersja. Po co.

    Po to, aby podkreślić, że to są to rwącej bryzy fale, w pierwszej kolejności rwące, potem informuje się czytelnika, że bryzy, a ostatecznie dopiero dochodzi się do tego, ze są to fale. 

    1 godzinę temu, kot szarobury napisał:

    Dwie rymowane wstawki nabierają charakteru dygresji. Bardzo lubię taką narrację, ale druga zwieńczona rymem las-czas jest nie do przyjęcia ze względu na niewyszukaność pary.

    Niezbyt rozumiem co nie jest tutaj do przyjęcia. Bardziej bym powiedziała, ze znaczeniowo las i czas do siebie pasują niż rzeki i pasieki. Chyba, ze chodzi Ci o Twoje, indywidualne odczucie, wtedy spoko, aczkolwiek nie wiem czemu mialoby być ogólnie nie do przyjęcia. 

    Numer nie jest kierunkowym, a numerem słowa w wierszu, które jak się znajdzie to układa się w zdanie; lubię robić takie rzeczy i pojawiają się u mnie dość często. 

    Utwór faktycznie jest o otaczającym świecie, a bardziej bym powiedziała, że o racjach i zachowaniach ludzkich. 

    Dzięki za konstruktywny komentarz! :) 

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    18 minut temu, TragiKomedia napisał:

    Po to, aby podkreślić, że to są to rwącej bryzy fale, w pierwszej kolejności rwące, potem informuje się czytelnika, że bryzy, a ostatecznie dopiero dochodzi się do tego, ze są to fale. 

    No cóż, dla mnie brzmi to tak żle, że nie dociekam intencji autora. Niemniej jeśli mogę zacytować Oxyvię, z którą właśnie konsultowałem tę frazę :

     

    "Dobrze, że ona o tym wie, że inwersja coś podkreśla. Ale brzmi to jakoś kostropato"

     

    Nie spieraj się nigdy ze swoim czytelnikiem o pędzel, którego użyłaś. Ja w swoim życiu przeczytałem tysiące wierszy i dla mnie inwersja, szczególnie niewymuszona brzmi źle. Jest to pędzel, który się wytarł i użycie jego świadczy tylko albo o desperacji autora albo o jego odbiegającym od mojego poczuciu smaku.

    To samo tyczy pary las-czas. To jak napisałem jest tak wyeksploatowany duet, że owocuje banałem. Ale oczywiście jest to moje subiektywne odczucie i tysiącom ludzi może takie zestawienie nie przeszkadzać.  Pozdrawiam

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • Niezmiernie się cieszę, że konsultujesz moje wiersze jeszcze z kimś; naprawde mi to pochlebia. 

    Poza tym wydaje mi się, że sprzeczać, a raczej dyskutować mogę z każdym, prawda? Po to włączone są komentarze. 

    2 minuty temu, kot szarobury napisał:

    To samo tyczy pary las-czas. To jak napisałem jest tak wyeksploatowany duet, że owocuje banałem. Ale oczywiście jest to moje subiektywne odczucie i tysiącom ludzi może takie zestawienie nie przeszkadzać.  Pozdrawiam

    Już chyba w komentarzu do swojej Enklawy napisales, że prawdopodobnie chodzi o podobną refleksję nad czasem, więc dlatego jest to dla Ciebie banał, wydaje się logiczne. 

     

    2 godziny temu, kot szarobury napisał:

    Myślę, że oczywistość może brać się ze wspólnoty naszych refleksji. Dziękuję za podarowany czas i pozdrawiam.

     

    4 minuty temu, kot szarobury napisał:

    "Dobrze, że ona o tym wie, że inwersja coś podkreśla. Ale brzmi to jakoś kostropato"

    Ach, no i nie widzę powodu dlaczego miałabym nie wiedzieć czym jest inwersja i do czego służy! Kostropato to ładne słowo, swoją drogą. 

    Pozdrówki od mrówki, skoro się już tak pozdrawiamy. 

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    2 minuty temu, TragiKomedia napisał:

    Niezmiernie się cieszę, że konsultujesz moje wiersze jeszcze z kimś; naprawde mi to pochlebia. 

    nie z kimś, tylko z mgr filologii polskiej, która zawsze jak potrzebuję to powstawia mi przecinki gdzie trzeba

    3 minuty temu, TragiKomedia napisał:

    Poza tym wydaje mi się, że sprzeczać, a raczej dyskutować mogę z każdym, prawda? Po to włączone są komentarze. 

    Wydaje mi się, że można sprzeczać się o sens, znaczenie, ale jeśli ktoś kwestionuje jakieś narzędzie, to tutaj już nie ma sporu, ale jest podważanie jego poczucia smaku, poprawności. Więc na pewno spór ze wszystkimi, ale już nie o wszystko. Pisząc swoje wiersze staram się brać odpowiedzialność za każde słowo i za każdy środek wyrazu jakiego użyję. Mam świadomość, że nie dotrę swoim językiem do wszystkich, tak jak rap nie poruszy miłośnika muzyki klasycznej.

    A mój komentarz pod moim wierszem, może był zbyt optymistyczny? Poczucie o wspólnocie refleksji mogło być zbyt optymistyczne.

     

    Pozdrawiam

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 5 minut temu, kot szarobury napisał:

    nie z kimś, tylko z mgr filologii polskiej, która zawsze jak potrzebuję to powstawia mi przecinki gdzie trzeba

    Rownież się cieszę, że masz kgoś, kto wstawia Ci przecinki. Też mam od tego bete, bo często je gubię. 

    Aczkoolwiek nie widzę sensu w używaniu tytułów naukowych, ale jak wolisz. 

    5 minut temu, kot szarobury napisał:

    Wydaje mi się, że można sprzeczać się o sens, znaczenie, ale jeśli ktoś kwestionuje jakieś narzędzie, to tutaj już nie ma sporu, ale jest podważanie jego poczucia smaku, poprawności. Więc na pewno spór ze wszystkimi, ale już nie o wszystko. Pisząc swoje wiersze staram się brać odpowiedzialność za każde słowo i za każdy środek wyrazu jakiego użyję. Mam świadomość, że nie dotrę swoim językiem do wszystkich, tak jak rap nie poruszy miłośnika muzyki klasycznej.

     

    Każdemu się coś wydaje i niech każdy będzie ukontntowany z tym, co mu się wydaje. Nie sprzeczam się, a dyskutuję. 

    5 minut temu, kot szarobury napisał:

    A mój komentarz pod moim wierszem, może był zbyt optymistyczny? Poczucie o wspólnocie refleksji mogło być zbyt optymistyczne.

    Cóż, trzeba brać odpowiedzialność za swoje słowa. 

    5 minut temu, kot szarobury napisał:

     Mam świadomość, że nie dotrę swoim językiem do wszystkich, tak jak rap nie poruszy miłośnika muzyki klasycznej.

     

    Nie powiedziałabym. Jestem miłośniczką muzyki klasycznej, wiele lat nie lubiłam rapu, ale ze dwa lata temu znalazłam na tyle mądre i fajne muzyczne kawałki, że mogę przyznać z czystym sumieniem; rap poruszył miłośnika muzyki klasycznej. No, ale to zalezy od osoby; czy ma otwarty umysł czy zakuty w żelazo. 

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    1 minutę temu, TragiKomedia napisał:

    ale to zalezy od osoby; czy ma otwarty umysł czy zakuty w żelazo. 

    OK. Jestem zakuty w żelazo. :) Pozdrawiam i over w tym temacie

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się


    • Kto przegląda   0 użytkowników

      Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

    • Ostatnie komentarze

      • Co tam słychać u starych znajomych? jest ktoś jeszcze w tym świecie poezji? Messa z ukłonikiem
      • Świadomość   Ma wielką siłę, czerpie od innych... uczuć, przekształca na swoją modłę. Tylko tak trwa. Zima, ,wiosna, lato, jesień... koniec do początku poprzez środek Wszechświata. Ułożone myśli potrafi rozedrgać jak i zmieniać ich natężenie. Napięcie stale wykorzystuje... celem jej... stać się jednością  - nie błąkać, nie zbłądzić.    Trzymać ład - kod do paszportu przez myśli.    ZŁODZIEJKA... i poruszają azymuty (świadomości).  Justynka   
      • Marcinie, jak czytam, to stawiam sobie przecinek za słowem unosił i wszystko pasuje. To jest erotyk bez kawy na ławę i tak go odbieram, wyłącznie :)  
      • Teraz wydaje mi się niedopowiedziany, On ? to tak jakby się bać wymienić nazwę, reszta jest fajna. Wiadomo ,że runie - są przepowiednie, ale przecież nie musi się tak stać. Pozdrawiam :)
      • Dziękuję, Jacku." I jak to Arek napisał wszyscy grafomanimy" Arek ma rację.    "Najwidoczniej masz potencjał i został dostrzeżony - potraktowałbym jako dobrą radę, zauważ że tak naprawdę nic złego w tym nie było, po prostu wdałaś się w droczenie (ogólnie) , w razie wątpliwości jasno zapytać ; czy to złośliwość ? ," A ja wiem, że to złośliwośc, nie jestem głupia. I mam wyczucie, jak zwierzę. Niestety to boli i płacę za to wysoką cenę.  Jeśli chcą ze mną dyskusji,proszę - jam gotowa. Ponieważ się NIE BOJĘ. Widziałam straszne rzeczy w życiu i przeżyłam juz niejedno, dlatego piszę tak a nie inaczej. Ktoś na Portalu umieścił pod moim jakimś wierszem słowa "Jeśli tak postrzegasz życie, to nie nasza sprawa". Wypowiedział się w l. mn. , nie wiem, dlaczego.   Dziękuje jeszcze raz. Jacku. 
    • Ostatnio dodane

    ×