Skocz do zawartości

Recommended Posts

Łzą swoją gnie kręgosłup 
krnąbrnych i butnych marynarzy
słona od deszczu wdów i matek
a jednak ciągle o niej marzysz 

 

W ciszy dostojna niepozorna 
odbitym blaskiem księżyca mami
by potem z głuchym blachy trzaskiem
kruchość żywota Ci przedstawić

 

A Ty w tym wszystkim jak idiota 
miotasz sprzecznymi uczuciami
to kochasz to znów nienawidzisz 
gdy do snu jesteś kołysany

Edytowano przez Marcin_Krzysica

Udostępnij ten post


Link to postu
15 minut temu, Marcin_Krzysica napisał:

odbitym blaskiem księżyca mam

Tutaj załamuje się rytm

więc

księżyca srebrnym blaskiem mami

17 minut temu, Marcin_Krzysica napisał:

to kochasz - nienawidzisz 

to kochasz to znów nienawidzisz

 

Tak mi się wydaje, że piszesz o miłości do morza, Marcinie.

 

Pozdrawiam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
  • Autor
  • 2 godziny temu, kot szarobury napisał:

    Tutaj załamuje się rytm

    więc

    księżyca srebrnym blaskiem mami

    to kochasz to znów nienawidzisz

     

    Tak mi się wydaje, że piszesz o miłości do morza, Marcinie.

     

    Pozdrawiam :)

    Wdziękiem urzekła pod gwiazdami
    On się zatracił w niej kompletnie
    lecz jak to bywa z romansami
    Ona z nim droczy się wciąż szpetnie

    Kiedy ma dosyć ta niczym nimfa
    wdziękiem go wabi dech zapiera
    by potem z rykiem i grzmotów trzaskiem
    ze wszystkich uczuć poobdzierać

     

    Więc czy ją kocha czy nienawidzi

    cieńka granica sprzecznych uczuć 

    nierozwiazana zagadka związków 

    przy których zanik widać rozumu

     

     

    Dziękuję kocie za poprawki nad załamaniem się zastanowię jeszcze znów biorę w całości: )

     

    Edytowano przez Marcin_Krzysica

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 1 godzinę temu, Anna Świętokrzyska napisał:

    Trudna miłość bardzo pociąga........wymaga..........Pozdrawiam.

    Dziękuję Aniu za czytanie miłego wieczoru życzę: )

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Zawiewa trochę szantą, ale może się mylę. Ciekawe.

                                                                                                                                 pozdrawiam

     

    PS.

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Mój tato był marynarzem. Coś musi być w tej miłości do morza, całe życie mieszkam nad morzem,

     

    Morze, ty budzisz w sercu jakiś dziwny żal
    Gdy mgły na falach się położą
    Gdy wiatr obudzi cię zuchwały
    Tyś jest w tym gniewie rozszalałe,
    wspaniałe ...

    Udany wiersz, Marcinie.Pozdrawiam niedzielnie :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Widzę Marcinie, że jesteś wciąż na fali /nomen omen, bo chyba o niej ten wiersz(?) /. Nawet nie mogę Ci napisać, że trzymasz poziom, bo wydajesz mi się z wiersza na wiersz coraz lepszy. I gdybyśmy oceniali wiersze tematycznie, to za twórczość marynistyczną miałbyś miejsce na pudle :)

    Tym kursem!!

    Pozdrawiam.

    s

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 22 godziny temu, Alicja_Wysocka napisał:

    Mój tato był marynarzem. Coś musi być w tej miłości do morza, całe życie mieszkam nad morzem,

     

    Morze, ty budzisz w sercu jakiś dziwny żal
    Gdy mgły na falach się położą
    Gdy wiatr obudzi cię zuchwały
    Tyś jest w tym gniewie rozszalałe,
    wspaniałe ...

    Udany wiersz, Marcinie.Pozdrawiam niedzielnie :)

    Dziękuję Alicjo tym wierszem krótkim obudziłaś wspomnienia... Gdy jako kadet wchodziłem na statek chciałem wielkich fal. Nie rozumiałem marynarzy którzy tylko chcieli płaskiego morza... po latach na coasterach mocowaniach lodówek komputerów latających kubków jakos entuzjazm do sztormów opadł za to bardzo urzeka mieniące się wszystkimi kolorami morze. 

    Ciekawe teraz mam młodego motorzyste  który za niedługo się broni i ostatnio wpadł na mostek widziałem w jego oczach to szczęście jak fala nie taka duża zakrywa dziób ech... poczułem lekkie ukłocie zazdrości 

    Edytowano przez Marcin_Krzysica

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • Dnia 25.09.2017 o 05:28, samm napisał:

    Widzę Marcinie, że jesteś wciąż na fali /nomen omen, bo chyba o niej ten wiersz(?) /. Nawet nie mogę Ci napisać, że trzymasz poziom, bo wydajesz mi się z wiersza na wiersz coraz lepszy. I gdybyśmy oceniali wiersze tematycznie, to za twórczość marynistyczną miałbyś miejsce na pudle :)

    Tym kursem!!

    Pozdrawiam.

    s

    Dziękuję jeśli chodzi o morze to moi koledzy po fachu czytając pierwsze wierszyki też to stwierdzili choc przelewala się tam Częstochowa. Łatwo być na pudle gdy nie ma do kogo się porównać; )

    jak to mówił Pan z WFu w krainie ślepych jedno oki jest królem ;)

    Edytowano przez Marcin_Krzysica

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Dnia 23.09.2017 o 20:42, Marcin Krzysica napisał:

    Łzą swoją gnie kręgosłup 
    krnąbrnych i butnych marynarzy
    słona od deszczu wdów i matek
    a jednak ciągle o niej marzysz 

     

    W ciszy dostojna niepozorna 
    odbitym blaskiem księżyca mami
    by potem z głuchym blachy trzaskiem
    kruchość żywota Ci przedstawić

     

    A Ty w tym wszystkim jak idiota 
    miotasz sprzecznymi uczuciami
    to kochasz to znów nienawidzisz 
    gdy do snu jesteś kołysany

    słona od deszczu wdów i matek  - wiem że łez byłoby zbyt zwyczajnie ale  deszczu wdów i matek brzmi odrobinę pretensjonalnie (moim zdaniem).

    A Ty w tym wszystkim jak idiota 
    miotasz sprzecznymi uczuciami

    Myślę że skoro Pl miota uczuciami sam to raczej nie powinien czuć się jak idiota ale raczej  jak sternik trzymający ster śmiało i pewnie.

    A coś mi mów, że chciałeś dać wyraz niezdecydowaniu Pl-a, że wg Ciebie Pl nie za bardzo wie czego chce.

     

    Pokusiłam się o korektę - wybacz nie mogłam się powstrzymać  ;)

     

    Mocą swoją gnie kręgosłup 
    krnąbrnych i butnych marynarzy,
    od  łez  wdów i matek słona
    a jednak ciągle o niej marzysz.

     

    W ciszy  dostojna, choć  niepozorna 
    odbitym blaskiem księżyca mami,
    by potem z głuchym blachy trzaskiem
    kruchość żywota Ci przedstawić

     

    A Ty w tym wszystkim jak idiota 
    miotany  sprzecznymi uczuciami
    to kochasz to znów nienawidzisz,
    gdy do snu jesteś kołysany.

     

    Co Ty na to ?

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się


    • Kto przegląda   0 użytkowników

      Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

    ×